Coś po przerwie nie mogę złapać tempa, nie wiem czy to temperatury, czy organizm dalej odczuwa mocno napiętą i mało zdrową końcówkę czerwca
A może oba :D Chociaż w drugiej połowie biegu coś nogi wyciągnąłem i udało się przyspieszyć, może coś się odblokuje. Grunt to wrócić do regularności, bo tego w ostatnim czasie brakowało. Strzałeczka
Po wrocławskim półmaratonie trzeba było się zregenerować, a potem niestety czasu na bieganie brakło, bo zabrała go praca magisterska. Na szczęście już złożona (8h przed ostatecznym terminem XD) więc można wracać do walki. Ciężki start to był, raz że przerwa, dwa że gorunc, a i odżywianie i spanie w ostatnich 2 tygodniach zrobiły swoje. Może być już tylko lepiej :D
Serwus wszystkim. Kilka dni temu moja kobita zauważyła post że w naszej okolicy cały dzień panoszy się kociak. Jako że to była fala upałów postanowiliśmy zadziałać i capnęliśmy smroda żeby nie stała się kotku krzywda. Kociaka zatrzymać nie możemy bo mamy już 3, więc robi się ciasno, a do tego jedna z naszych kotek źle reaguje na towarzystwo nowych kotów - nie chcemy ryzykować jej zdrowia.
Może ktoś z okolic Wrocławia chce mieć nowego kumpla (a raczej kumpele z tego co zauważyliśmy my i weterynarz)? Na oko ma 2-3 miesiące. Jako że mamy w domu inne koty od razu wzięliśmy ją na wstępne badania i nie wyszło nic niepokojącego. Już w pierwszy dzień ogarnęła korzystanie z kuwety, więc kociak jest mądry. Jest też mega miziasta i ufna. Po tym gdy ją przynieśliśmy do domu z ulicy chowała się przed chwilę pod meblami, a już po pół godziny skakała po łóżku i dawała się głaskać i nie uciekała od człowieka. Już pierwszej nocy spała razem z moją kobitą gdy ja z resztą ekipy oblegałem kanapę. Polecanko, kot 10/10 i gdyby nie to, że mam już mało miejsca i towarzyszkę która źle znosi nową istotę byłoby mi bardzo trudno w ogóle szukać jej nowego domu
@minaret Mam identyczną po zmarłej sąsiadce. Obiecałem jej przed śmiercią, że kociak będzie miał spokojne życie i zaczął już rządzić pacyfikując moje. Jest ufna i bardzo czysta. Mam nadzieję, że znajdzie dobry dom.
Pierwszy raz brałem udział w zorganizowanym biegu na takim dystansie. Poszło słabej niż planowałem przy zapisach, ale po drodze niestety trafiło się kilka chorób i kontuzji które mocno ograniczyły treningi więc plany wymagały odświeżenia :D Jestem zadowolony że udało się skończyć, a biorąc pod uwagę że 5 dni temu lekko bolała mnie stopa to był to sukces. Zwłaszcza że nie biegam za dużo po asfalcie a tu cała trasa taka była. Z uwagi na niedawną kontuzję podszedłem do biegu bardzo ostrożnie i wystartowałem na spokojnie, cieszę się z podejścia bo w ogóle nie brakło mocy, a najlepiej biegło mi się od ok. 15 km. Przynajmniej do czasu aż nie zaczęły odzywać się skurcze ale na szczęście żaden skurczybyk nie złapał na dłużej. Jestem też zadowolony z zakupionego sprzętu tj pasa do biegania i soft flasków. Super się sprawdziły. Ogólnie - prawie same pozytywy, wiadomo chciało się szybciej ale trzeba mierzyć siły na zamiary i mam nadzieję że do kolejnego biegu będę miał szansę przygotować się lepiej :D
Dziś spokojna dyszka, stopa zaczęła doskwierać na ostatnich 300 m więc nie było źle. Oby sobie jak najszybciej odpuściła. Biegło się bardzo dobrze, może dlatego że zebrałem komplet pieczątek na karcie stałego klienta w moim lokalnym kebsie a kierunek biegu wyznaczał właśnie ten piękny lokal XD
Po weekendzie u rodziców i paru godzinach w samochodzie zrobiłem sobie wieczorną rundkę po mojej typowej nitce. Bardzo powolutku, dalej badam czy stopa działa i da radę udźwignąć półmaraton w sobotę. Wsumie chyba odkąd zacząłem biegać się tak nie hamowałem i wyszedł spokojny truchcik, ale pewnie na tym się też skończy za tydzień :D
Koledzy i koleżanki co tu taka stypa przy piątku? Opowiadajcie co wjechało na #sotd w to preludium weekendu. U mnie dziś Tauerek 02 LDDM i jest w pytkę. Odlewka którą mam była malutka i będę się musiał zaopatrzyć w większą, bo to potencjalny zawodnik na flakon. Miał ktoś okazję porównać z Au Coeur du Desert I podzieli się obserwacjami?
@minaret Salvatore Ferregamo Aqua Essentiale Colonia, ale jak zwietrzeje to zapodam chyba Le Male Elixir. Ta colonia trochę śmierdzi i ma ledwo zauważalne cytrusy. Czy ADP Colonia też ma tak dużo tego "tła" i mało cytrusów? Jak ktoś ma oba to byłbym wdzięczny za porównanie
Zaczął się czerwiec, a jak wiadomo w czerwcu obowiązkowe jest bycie gejem. Kto jeszcze nie ma swojego misia - ostatnia pora na to żeby to zmienić. A Toy Boya też można kupić bo to fajny zapach. #perfumy
Szybki wypad wciśnięty między przedszkole a pracę. Trochę za ciepło się ubrałem, gdy wybiegłem na słonko to zacząłem się topić. Ale dużo bardziej przeszkadzał ból śródstopia. Myślałem że się uspokoiło, ale po 3,5 km się odezwał i koniec biegu musiał nastąpić przedwcześnie, bo bym musiał kuśtykać a nie biec. Wygląda na to że się szykuje kilka dni przerwy, znów. Ehhh
Dalsze klepanie kilometrów żeby odbudować kondycję. Trochę za krótki sen i trochę za ciężkie jedzenie dały o sobie znać na początku ale potem się rozeszło po kościach. Na sam koniec stopa coś zaczęła pobolewać, mam nadzieję że to nic trwałego. Milego wieczoru koledzy i koleżanki
Po wczorajszym rozruchu miałem zrobić sobie przerwę by zacząć powoli, ale jak się okazało moja pociecha zostawiła fanty na placu zabaw. Znalazła się idealna wymówka by wyjść na kolejną część odrdzewiania. Czapka znaleziona, kilka kilometrów więcej dodane, kotek spotkany i pogłaskany a do tego ładny widoczek na koniec dnia. Same sukcesy, warto było :D
Po wyzdrowieniu z kwietnia zdążyłem w majówkę zaliczyć jeden bieg i oberwało mi się rykoszetem zapalenie oskrzeli przyniesione z przedszkola. Gorąco, a w parku jeszcze drzewa dodały klimatu wilgotnej dżungli, ciężko było, a przeprawa do czerwcowego półmaratonu będzie jeszcze cięższa. Oby tylko nie dopadło mnie kolejne cholerstwo i powinno się udać!
@minaret Nie no. Skoro już mam i kosztowało mnie to nie tylko kasę, ale i w pewnym sensie nerwy, to nie będę sprzedawał. Tym bardziej, że większości flakonów nie żałuję. Jednak jakby nastąpił niespodziewany reset kolekcji, to bo sobie odpuścił.
Na luxury drop Xerjoffów w dobrych cenach. Głównie mniejsze flaszki ale z różnych serii, są Shooting Stars, JTC, Casamorati i jeszcze jakieś inne mi się przewinęły.
Pierwszy bieg maja, pogoda przepiękna i aż chciało się przycisnąć ale widziałem że po przerwie to może być zły pomysł. Rozwiązanie? Telefon do mamusi i od razu tempo spada do rozsądniejszych wartości :D
Dobrze się śmigało, spadek formy nie tak zły jak sądziłem. Pozdrowionka