Zdjęcie w tle

erebeuzet-tezuebere

Osobistość
  • 585wpisy
  • 1038komentarzy

tutaj tagujemy na nocnej czy nie?


A skoro juz morde otwieram to macie źródło słowa tag.


Od tego sie zaczęło. Prymitywna chęć obszczania drzewa w celu zaznaczenia terenu, lub jak napisanie "bylem tu", albo "pierwszy"


Spokojnego zycia wszystkim.


macie z wiki bo leniwy jestem.


Tag (metka) – podpis grafittciarzy i członków subkultur umieszczany w przestrzeni publicznej, w większości przypadków jako forma wandalizmu. ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ)


Często pisany jest jedną kreską i ma charakterystyczny powyginany kształt. Przeważnie pisany jest niezmywalnymi pisakami, do tagowania używa się zazwyczaj markerów o grubości od 1 do 5 cm, farb w sprayu, wosku lub papieru ściernego (scratchowanie). Tag najczęściej zawiera imię, pseudonim, nazwę drużyny sportowej, cytat, jakiś skrót, napis wyrażający uczucia bądź słowo niemające sensu ani znaczenia. Występuje nie tylko jako samodzielny podpis, również jako znak rozpoznawczy pod pracą (graffiti), lub jako samodzielna forma twórczości. Często tylko artysta wykonujący dany tag jest w stanie go odczytać. Oprócz indywidualnych tagów istnieją tagi crew - z angielskiego załoga, które przeważnie składają się z 2, 3 lub 4 liter (DONS, WF, IB, AC, MR, UHA, HS, MC-nowe crew graffiti (Modern Crew)). Zwykle są to pierwsze litery wyrazów składających się na nazwę ekipy, np. DSC - Dope Smokers Crew. W kręgach grafficiarzy tagi cenione są za dwie rzeczy: styl (czyli ogólny wygląd taga) oraz miejsce - im bardziej niebezpieczne i niedostępne, tym bardziej cenione (np. komisariat policji).

adaa01f6-d884-4fac-b4bf-8e28e74db17a

To ja może ciut rozwinę. Tagi docenia się też za szybkość ich wykonania. To, że potrafisz skomplikowany styl, wrzucić w kilka sekund tez pokazuje, że "masz to we krwi".

Zaloguj się aby komentować

@erebeuzet-tezuebere

szkoda ze to takie gówno było


Przewartościował mi sie ten film na plus ostatnio. Na początku też uważałem, że gówno. Końcówka w latarni jest tylko zdecydowanie za długa.

Plakat za to mega gówniany.

Zaloguj się aby komentować

#filmy #lgbt


Tak zacząłem się zastanawiać co tak właściwie przeszkadza widzom (i mi) w popularnej ostatnimi laty modzie pakowania na grubo wątków czy postaci z mniejszosci seksualnych w popularnych filmach i serialach.


Ogolnie jestem wrogiem szerokorozumianej poprawności politycznej w sztuce i działa mi na nerwy, kiedy ktoś próbuje mi narzucać światopogląd. Oczywiście do wątków lgbt w filmach mam zdrowy dystans i takie dzieła jak Tajemnica Brokeback Mountine, czy Moonfall przyjąłem bez wiekszych odruchów wymiotnych, gdyz akurat w tych produkcjach twórcy opowiadali o czyms innym niz sam seks w wydaniu jednoplciowym. Nie skłaniali mnie zmiany poglądów, a wciagneli w bardzo wartościowe historie o wykluczeniu, czy nieszczęśliwej miłości.


No ale do czego dążę.


Większość obecnych produkcji probuje zakłamywać rzeczywistość wmawiając widzom, ze osoby lgbt występują w naszym otoczeniu ilościowo co najmniej na równi z osobami hetero. A to nie prawda. Postanowiłem to sprawdzic i okazuje sie ze wg danych z 2019r największy odstetek osob lgbt wystąpił w niemczech w ilosci ok 7% spoleczenstwa. Reszta europejskich krajów ledwo sięga 5%


No i w czym problem?


A no w tym , ze w kazdym nowym serialu czy filmie opowiadajacym perypetie jakiejs grupy osob, zawszw wśród nich jest gej lub lesbijka itp.


To zupełnie nie realne nawet statystycznie.


Osoby lgbt nie są nawet odrobinę tak powszechne w zyciu codziennym jak nam sie wciska w kinematografii. I myślę, ze to wkurwia widzów takich jak ja. zaklamywanie rzeczywistości dla celów waskiej grupy spolecznej. To tak jak mowienie, ze wszyscy ksieza to pedofile. Nienawidzę takiego uogólniania.


Prosty przyklad z brzegu Last of us i kwestia brata Joela. Jz rozumiem, ze w grze również o tym wspomniano, ale nie grzebano glebiej bo jakie to do cholery ma znaczenie dla calej historii?


Zaczęto uzywac roznych mediów dla prywatnych krucjat "ciemiezonych" mniejszosci.


Czare goryczy w moim reserczu przelała popularna polska strona lgbt (pierwszy wynik google) wg ktorej osoby lgbt zarabiają mniej i dostają gorsze stanowiska. Kto do c⁎⁎ja zatrudniając fachowca do pracy pyta sie o orientację. Co za bzdura.


Przestancie nam wmawiać, ze swiat wygląda inaczej niz naprawdę.


ot tak zesrałem sie z nudów. pozdrawiam

ce98526d-d414-49a0-84f1-9ac331648162

@PanPaweuDrugi

Generalnie to jest tak jak piszesz. Wydaje mi się tylko, że nie zauważasz jednej istotnej rzeczy. Większość produkcji Disneya, Marvela i ogromna część tego co wypuszcza np. Netflix (w tym również Wiedźmin) to produkcje adresowane głównie do dzieci w wieku szkolnym (12+). To, że oglądają je też niektórzy dorośli to efekt uboczny tego, że te franczyzy zazwyczaj są bardzo stare (np. Star Wars). Ja na Wiedźminie też się przejechałem, bo spodziewałem się "dorosłej" adaptacji ksiażek Sapkowskiego, a dostałem niskobudżetową, infantylną telenowele dla gimbazy na poziomie Twilight Saga. Czarne elfy były w tym wszystkim najmniej irytujące. Trochę się o to sprułem, pogbluzgałem w necie ale już mi przeszło. Obejrzałem pierwszy zezon do połowy i zapomniałem o sprawie.


Oburzanie się o to, że filmy dla dzieci są infantylne, dydaktyczne i mają prymitywną fabułe i czarno-białe postacie to trochę jak pójście do sklepu z zabawkami i zrobienie awantury o to że Ken nie ma penisa i nie może puknąć Barbie. Biedne dzieci będą mieć przez to spaczone wyobrażenie o prawdziwym życiu


Tak to już jest z produkcjami dla dzieci, że dorośli zawsze chcą w nich przemycić treści wychowawcze, które muszą być podane w prymitywny i łopatologiczny sposób. Dzieci mają wyjątkowo fatalny gust, są głupie i podatne na manipulacje, wiec i tak by im się nie podobały bardziej zniuansowane treści. Zwyczajnie by ich nie zrozumiały albo zrozumiały zupełnie źle. Ważną kwestią jest sam rating. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby nakręcić np. pato-Spidermana który będzie przeklinał, palił, brał narkotyki, chodził na dziwki i opowiadał seksistowskie dowcipy. Tylko, że taki film z miejsca dostałby 18+ i twórcy straciliby jakieś 95% widzów. Jedynym wyjątkiem od tej reguły jaki kojarzę to był Joker z 2019 ale ten film był tylko bardzo luźno osadzony w universum Batmana. Ostatecznie jak ktoś nie lubi poprawności politycznej, to może dzieciom puszczać patostreamy z YouTube.


Inną kwestią jest to, jakie treści dzisiaj wciska się dzieciom do głów. 50 lat temu chłopców uczyło się odwagi, posłuszeństwa wobec przełożonych i stosowania przemocy, a kobiety bycia księżniczką i panią domu. Dziś to sie trochę zmieniło i nagle chłopców uczy się tolerancji i radzenia sobie z własnymi uczuciami, a dziewczynki zachęca się do tego żeby były silne i niezależne. Czy to dobrze - to już myślę temat na osobną rozmowę (gównoburza alert).

Wydaje mi się tylko, że nie zauważasz jednej istotnej rzeczy. Większość produkcji Disneya, Marvela i ogromna część tego co wypuszcza np. Netflix (w tym również Wiedźmin) to produkcje adresowane głównie do dzieci w wieku szkolnym (12+)


@Basement-Chad problem w tym, że znam dużo produkcji, w tym również w miarę współczesnych, adresowanych do młodszych widzów, które nie są gównem wysranym z d⁎⁎y. Weź choćby takie Edgerunners ze świeższych albo na przykład Arcane czy choćby Stranger Things. Nawet ta ostatnia Wednesday się całkiem nieźle broni, bo nie zapakowali tam zbyt dużo miałkiej, politycznie poprawnej narracji (patrz: wszystko Netflix!). Te rzeczy ogląda mi się super i cieszę się, że wciąż w tych produkcjach "adresowanych do dzieci w wieku szkolnym (12+)" jestem w stanie znaleźć coś, co prezentuje wysoki poziom.

Marvela z definicji nie oglądam, bo zawsze gówno produkował i to się tylko pogorszyło z czasem, z DC znajdzie się sporo dobrych produkcji, wymieniony Joker był świetny, ale w sumie tam robi się naprawdę niezłe kino tak ogólnie.


Tak to już jest z produkcjami dla dzieci, że dorośli zawsze chcą w nich przemycić treści wychowawcze, które muszą być podane w prymitywny i łopatologiczny sposób.


Naprawdę dwóch cieplaków grzmocących się co druga scenę to chyba nie jest treść wychowawcza, którą dorośli chcą przemycić dla dzieci ( ͡~ ͜ʖ ͡°).


Nic nie stoi na przeszkodzie żeby nakręcić np. pato-Spidermana który będzie przeklinał, palił, brał narkotyki, chodził na dziwki i opowiadał seksistowskie dowcipy.


Mógłby być równie debilny co produkcje, na które narzekam. Szansa co prawda mniejsza, bo raczej taki wizerunek wymyka się celom współczesnej propagandy, więc prawdopodobnie nie byłby robiony pod dyktando tych, którzy chcą uczyć społeczeństwo (z dużą szkodą dla jakości), ale jednak ta szansa wciąż istnieje przy tak płytkiej postaci.


Ostatecznie jak ktoś nie lubi poprawności politycznej, to może dzieciom puszczać patostreamy z YouTube.


Trochę to brzmi jakbyś sugerował, że trzeba albo lubić poprawność polityczną, albo patostreamy.


w. 50 lat temu chłopców uczyło się odwagi, posłuszeństwa wobec przełożonych i stosowania przemocy,


I to było złe.


Dziś to sie trochę zmieniło i nagle chłopców uczy się tolerancji i radzenia sobie z własnymi uczuciami


No tu mam problem, bo tego za bardzo nie widzę, w dużej mierze w tych propagandowych produkcjach zauważam narrację wstydu za toksyczną męskość i to mnie też mocno wpienia.


dziewczynki zachęca się do tego żeby były silne i niezależne


A to akurat mocno chwalę o ile jest przeprowadzone dobrze, bo są też siermiężne propagandowe kontrprzykłady, choćby z brzegu wezmę Pierścienie Władzy, gdzie konstrukcja "silnej postaci kobiecej" budzi na przemian spazmy śmiechu i odruchy wymiotne.

Może faktycznie wydaje mi się, że problem tandetnej propagandy jest marginalny, bo po prostu świadomie unikam produkcji w których taka może być. Czyli trochę jakbym żył w bańce. Spodziewam się, że im tańsza i gorsza produkcja, tym też i przekaz będzie bardziej toporny i siermiężny.

Ostatni serial na jaki się naciąłem oprócz Wiedźmina to było Black Sails. Po dobrych recenzjach spodziewałem się czegoś całkiem przyzwoitego. A okazało sie, że to zwykła marniutka opera mydlana. Na siłę wciskane postacie silnych kobiet i lesbijskie romanse, w połączeniu z marniutkim aktorstwem ocierały się miejscami o żenadę i kompletnie odebrały mi chęć oglądania tego.

Zaloguj się aby komentować

@erebeuzet-tezuebere jak chcesz grać normalnie melodie i to nie jednym palcem, to małe klawisze i mało oktaw, może stać się problemem. Ja mam dwa pełnowymiarowe synthy i jak kupiłem tego CODE 49 to żałowałem, że nie kupiłem 61. Cholernie brakuje mi tej jednej oktawy.

Zaloguj się aby komentować

Miałem z 4-5 lat jak ciotka opiekowała się mną i wieczorem leciał ten film. Za każdym razem jak schodziłem do piwnicy ( Wielka płyta) po ziemniaki to prawie leciało mi po gaciach... dopóki się nie uzbroiłem w kartofla. Wtedy czułem się bezpieczny. Powszechnie wiadomo, że żadna mucha nie da rady z pyrą.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@erebeuzet-tezuebere Korzystając z okazji, w uniwersum Terminatora dopuszczam tylko trzy produkcje:

Terminator, Terminator 2, Kroniki Sary Connor.

Nic to nie wnosi, ale chciałem się z Tobą podzielić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

#recenzje


Venom kontra Spider-man z carefoura.


Kolekcja Wielkie Pojedynki.


Nr oryginalnych wydań Amazing Spider-man zebranych w tym albumie były już dostępne w polsce dzieki nieistniejącemu wydawnictwu tm-semic.


Tłumaczenie, tego wydawnictwa jest o niebo lepsze i bliższe oryginałom. tm-semic miało zwyczaj dac d⁎⁎y w tej sprawie. Ale trafily się błędy i to znaczne. Nie wiem czy tłumacz chciał zinterpretować tekst po swojemu, ale nawet jeśli to nie miało to żadnego sensu bo oryginał przetłumaczony dosłownie nie sprawia by w naszym języku mogło byc coś nie zrozumiałego. Czasami tez leży odmiana przez przypadki. Zdarzaja sie chochliki, które wyrwaly by profesora Miodka ze snu.


Jakość wydania zdecydowanie na plus. Papier co prawda nie jest kredowy, ale jakością zdecydowanie przebija oryginalne wydania.


Największym zastrzeżeniem jak dla mnie są obcięte wątki. Najbardziej rzuca się w oczy brak pierwszej części trylogii Carnage Marka Bagleya.


Wydawca wspomina tez o pierwszych zakusach Davida Micheline (scenariusz) we wprowadzaniu postaci Venoma do świata Parkera, ale nie daje nam możliwości ich zobaczenia. Szkoda.


Pierwsza plansza zbioru zeszytów marvela również jest z d⁎⁎y dla świeżego czytelnika. Naprawdę tak trudno bylo dorzucić trzy plansze z poprzedzajacego numeru dla jasności?


To jest Największy przytyk jesli chodzi o chronologię.


Najlepszej historii oczywiście nie uświadczymy.


Mówię o tej wydanej również przez tm-semic w nr 12/94, w której to Brock godzi się z Parkerem i obiecuje go więcej nie próbować zabić.


To było zwieczenie perypetii Venoma z pajeczarzem.


Dla fana zaznajomionego z historią Spidera to mocny strzał w kolano. Dla nowicjuszy pozostanie niedosyt. Na koniec albumu fajny krótki smaczek z miniserii Venoma. Ale zupelnie nie potrzebny bo jego charakter już wystarczająco nakreslono w komiksach poprzedzajacych bonus.


Drazni bardzo ciągłe wspominanie przez Parkera uśpionego zmysłu pająka (instynktu-swoją drogą wiecie, ze naprawdę istnieje gatunek pająka z taką zdolnością?), ale to bylo podyktowane nowymi czytelnikami i wracało w oryginale na przestrzeni miesięcy. Tu zeszyt po zeszycie bardzo boli.


Podsumowując


Jakość wizualna 8/10


Tlumaczenie 9/10


zbiór opowieści 7/10


No ale McFarlane, Larsen, Bagley.


Najlepsi rysownicy pająka, nie licząc Romitow, Byrnea czy Buscemy.


Dla fanów to tylko 30zl.


Brać.


#marvel #codziennyspiderman #komiksy #spiderman

88728d00-12e4-4312-9640-e0e270b0cca0
9f9eb2bb-4be1-440c-8ceb-59804d94b1e1
8cf2ae3c-4786-4797-9da9-e5632a11ef9c
e898b315-314c-4648-81b6-bc69bf22f4a3

Zaloguj się aby komentować

Wnuczka sąsiadki robi u mnie zawsze takie rzeczy, wszystko uklada wg kolorów i to zgodnie ze zmianą barw w odpowiedniej kolejnosci. Np tęczową jenge tak ułożyła. Czy to spectrum autyzmu? mozna sie z nią normalnie komunikować, ale nagle z dnia na dzień zaczela mowic R jaj tusk. No wiecie bahdzo mądhy itp.


Patrzy tez na rozmowce zawsze bokiem glowy.


Jej brat ma adhd i dziwne tiki. Dobrze dedukuje?


#dzieci #medycyna #autyzm

69b72c19-90cb-4e2b-a815-e5d45ae70756

@lavinka Co do szkoły to pełna racja. Nawet abstrachując od patologii, to wiedząc, że wychowuję dziecko które ma swoje wyzwania to chcę dobrać edukacje tak, aby było mu komfortowo. Są szkoły prywatne gdzie są małe grupy integracyjne/terapeutyczne ze specjalistyczną kadrą, psychologiem gdzie oprócz przekazywania wiedzy jest duży nacisk na rozwijanie relacji itd.

@Templarek Wiesz, te terapie dla autystów potrafią zrobić więcej złego niż dobrego. Wbijają dziecko w poczucie, że jest gorsze, bo jest inne i im szybciej nauczy się, że ma udawać normalne, tym lepiej. To się wtedy nazywa "terapia przyniosła skutek", bo Asia już nie płacze podczas kąpieli, tylko w milczeniu znosi swój ból.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Los cronocrímenes - Zbrodnie czasu z 2007r.


Reżyserem omawianego filmu jest Nacho Vigalondo, dla którego była to pierwsza produkcja pełnometrażowa, po dobrze przyjętym krotkometrazu 7:35 rano. Timecrimes (bo tak brzmi anglojęzyczny tytuł obrazu) okazał się dla niego furtką do holywood, po otwarciu której nakręcił kupy pokroju Monstrum z Anne Hatawey, czy Link do zbrodni z Eliahem Wood i Sashą Grey.


A szkoda bo omawiane widowisko zapowiadało reżysera z pomysłem na siebie.


Aktorów z hiszpańskim rodowodem nie będę wam przybliżał, wspomnę tylko, że główna rola przypadła Karraemu Elejalde mającemu na koniec chocby występ W Kika, Pedro Almodòvara.


A omawiany film opowiada o Hectorze, mieszkającym z żoną w domu, w lesie. Któregoś dnia zauważa dziwną postać obserwującą go z lasu. Podążenie za nią zaprowadzi go do wehikułu czasu i rozpieprzenia sobie kontinuum czasowego, co doprowadzi do dramatycznej konkluzji.


Film przede wszystkim dla fanów zabawy z czasem, ktorych to w danym okresie trochę wysypało.


#ogladajzrebuzem #ogladajzhejto #filmy #scifi

c8d06670-7a70-4b0c-b1d1-7f24081ecc12

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować