Jeśli ktoś z was zastanawiał się czy warto czy nie warto takie cudo mieć.
To postaram się jako tako to wyjaśnić.
Na zdjęciu, rzeczony sprzęt czyli Sunlu Filament Connector FC01.
Urządzonko pozwala na łączenie filamentów w jedno (czyli zostało wam trochę a nie chcecie wyrzucić albo chcecie mieć kolorowy filament lub (tak jak u nnie) coś się połamało, ale był koniec i wessało (no zdarza się).
Działanie jest dosyć proste i idiotoodporne (podobno tak jest, ja dałem się parę razy ( ͡° ͜ʖ ͡°)), wkładacie z do uprzednio przygotowanej tubki (taka jak do podajników filamentu) filament z jednej i z drugiej strony (tu moja rada, jak nacinacie to lepiej przyłożyć tak, jakby było w środku już) wkłada się w rynienke (złączem na środek, całkiem tam gdzie metal) 6-7 sekund, piszczy i gotowe.
Operacje wykonujemy 2-3 razy i po każdym minimum 10 sekund czekania. Na koniec na górze jest miejsce do przecięcia rureczki i ściągamy rzeczoną izolacje palcami.
Na duży minus jest to, że nie dają kostki usb a i trzeba szukać czy takowa wolna (5V, 2A więc klasyk), w zestawie instrukcja, kabelek i rureczki co jest na duży plus.
Urządzonko ma możliwość zgrzewania różnych filamentów (najbardziej użytkowe: PLA, PETG, ABS), ale można tylko jednym rodzajem zgrzewać (nie głupie, ale pewnie by przeszło abs z petg).
Na moje standardy 4/5. Czy przyda się w innych zastosowaniach? Czas pokaże ( ͡° ͜ʖ ͡°). Czy sprawdziło się? Jeszcze jak!
I ostatnie, czy polecam?
Jeśli jesteś spod herbu Janusza Nosacza, to kurrrła bier. Jeśli chcesz robić kolorowy wydruk łączonym filamentem albo szkoda ci końcówek wywalić, kup też.
Bym zapomniał, podrzucam linka do wydrukowanej „pomocy”, chociaż łatwiej się zgrzewa.
Jeszcze jedno, @LowcyChin.PL wzywam was (nie mam jeszcze amuletu nosacza ale cierpliwości), podrzućcie linkiem jak będzie u pana Chińczyka promka na to cudo, 139 PLN spoko cena, ale jak da się taniej ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ).
@100mph mi robiło cyrki od zacinania wydruku, po nie branie tych końcówek. Po modzie jest trochę lepiej, ale i tak musiałem ścinać filament, bo był źle nawinięty
Od wczoraj od 9-1 drukowałem wieszaki. Poszło zamówienie, myśle dobra damy radę.
Z wyliczeń wyszło, że wczoraj miało się wszystko wczoraj kończyć drukować. Pech chciał, że dzisiaj od rana partia numer 2, bo nie szło dodrukować.
Stan obecny, wydrukowane 16/18 oraz jeden dogorywa na blacie. Mam nadzieje, że do 20 się wyrobię. Bydle takie, że cały blat mi zawala, no ale szekle zgadzać się muszą.
Jutro kolejne wydruki, tylko będą to uchwyty z magnesami zadrukowanymi w środku oraz pochłaniacze wilgoci, bo suchary nic jednak nie dają. ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
@Tomoe moja druga stoi u rodziców, z tego samego powodu. Dodatkowo mają prąd za darmo z paneli, więc jak przyjeżdżam to wracam z bagażnikiem pełnym druków
Pytania techniczne do @AdelbertVonBimberstein, bo łatwiej będzie trafić do ciebie bezpośrednio.
1. Jak wyłączyć cenzurowanie słów w apce? (Korzystam z apki, bo do wersji webowej nie mam dostępu. Dodajcie możliwość zmiany maila. Trochę już czekam 🥺).
Muszę się wam czymś pochwalić, bo jest to coś dla mnie ważnego.
W dzień dziecka mineło mi pół roku abstynencji.
Bez żadnych dodatkowych środków (wszywek itp.), na początku było ciężko, bo a to zapraszali a to napij się itp.
Po kilku latach tankowania, które można porównać do tankowania dziurawego baku w autobusie.
Dlaczego? W którymś momencie stało się to mało ekonomiczne oraz granica zacierała się co raz dalej. Byłem niczym Ferdynand Kiepski przy butelce, wszyscy nawaleni i ledwo żywi, a ja siedziałem i patrzyłem jak ich alkohol niesie.
W którymś momencie zakrawało to o alkoholizm. Raz wyszedłem z ciągu i nie chciałem do tego wracać.
Jeśli będę dla kogoś inspiracją, to mnie ucieszy. Jeśli kogoś to obchodzi jak zeszłroczny śnieg to też zrozumiem.
Zostało tylko trzymać tą passę i może na 18-ke przyszłych dzieci się napić.
@Tomoe Oby tak dalej. Trzymaj fason. Bez alko jest super. Ja nie liczę jak długo już nie piję, ale na pewno w lata by to poszło. Jedna z lepszych decyzji.
Dla mnie dużą motywacją w utrzymaniu abstynencji jest myśl, że przez alkohol dzieje się codziennie masa syfu. Do wielu takich, że tak to ładnie nazwę, codziennych okrucieństw dochodzi pod wpływem alko - pobicia, gwałty, kradzieże, przemoc psychiczna, głupie decyzje, które potrafią wpłynąć na całe życie.
Mam też złą wiadomość. Jest jesteś uzależniony, to bez terapii nie pojedziesz dalej niż do pierwszego skrzyżowania czyli np. pierwszego kryzysu, trudnego momentu, wesołej chwili. Czegoś co wyzwoli chęć sięgnięcia po flaszkę/piwo. Poza tym istnieje ryzyko, że będziesz na tzw. dupościsku. Sam sobie obiecałeś, że nie pijesz, ale nic z tym nie robisz. Nie pracujesz nad sobą. Dupościsk wyzwala od cholery złych emocji i trudnych sytuacji. Mówię z doświadczenia, bo sam nie jestem uzależniony, ale mam niepijących uzależnionych wśród bliskich osób.
@Tomoe @Tomoe Ja też nie piję od jakichś 2 lat. Zaczęło się jako solidarność z żoną w ciąży, a teraz z przyzwyczajenia nie widzę sensu. Kiedyś piwa bezalkoholowe były bardzo słabe, dzisiaj wybór bezalkoholowych alternatyw jest na tyle dobry, że jak ktoś naprawdę nie jest koneserem, to nie ma sensu pić alkoholu. Jeszcze, o ile jestem w stanie zrozumieć picie piwa i wina alkoholowego, bo one mają różny smak i faktycznie może to być przyjemne doświadczenie (pewnie jeszcze przy jakiejś okazji lampkę wina wypiję), to nie jestem sobie w stanie wyobrazić, żeby wypić wódkę, czy inne mocne trunki
Kurde, jadę do #pracbaza dzisiaj pociungiem i trafiła się miła i młoda pani kierownik pociągu. Przez chwilę myślałem, że jakiś śmieszek, a tu pstryk legitka.
W takich miejscach młode osoby pracują? Myślałem, że to mit i chwyt marketingowy.
@Tomoe kolej ogólnie zainwestowała w HR i PR i zaczęła przyciągać ludzi do pracy. Zarobki też już są dosyć atrakcyjne. Młodych konduktorów (poniżej 30) widuję regularnie na trasach warszawskich