Jakbym miał nielimitowany budżet to kupiłbym markę Calzedonia i przerobił ją na sieć sprzedającą calzone
#gownowpis



Gbur od piór. I pokemonów.
Jakbym miał nielimitowany budżet to kupiłbym markę Calzedonia i przerobił ją na sieć sprzedającą calzone
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Męczy mnie ostatnio myśl na temat tego jak to kiedyś był internet, a teraz to już nie jest internet. Nie z poziomu umarłych forów tematycznych czy wyszukiwarki zajebanej artykułami pod SEO (choć to też) ale przez korporacyjny rozwój internetu zwłaszcza w naszym kraju. Dekadę temu byliśmy szarą strefą internetu na którą nikomu się nie chciało i nawet nie opłacało patrzeć, więc znalezienie filmu/serialu było bezproblemowe. Teraz prawa są wykupione przez korporacje matki czy ciotki i te filmy są zdejmowane.
Dekadę temu internet jeszcze w zasadzie w wieku przedszkolnym, pozwalał na bufforowanie odcinka w całości, a nawet kilku, więc odpalałem jeden odcinek, szedłem jeść, wracałem, bufforowałem drugi, w trakcie robilem przerwę i bufforowałem trzeci. I wszystkie 3 oglądałem płynnie. A teraz? Internet ruszył do przodu, prędkości wręcz wyjebały do przodu, ale już do przodu sobie nie załadujesz i jak strona jest kiepska, albo dostawca neta jest kiepski, to i tak zatnie.
Oczywiście na upartego wszystko da się znaleźć (zwłaszcza po angielsku) ale wymaga to teraz więcej pracy albo płacenia za treści. Bo ruszyliśmy do przodu ku światłu jako kraj i wyszliśmy z szarego cienia nieopłacalności.
#internet #przemyslenia #gownowpis

Mi już się nie chce przez to korzystać z internetu i ostatnio jak chcę się czegoś dowiedzieć to szukam kontaktu z ludźmi którzy się daną dziedziną zajmują.
Internet zdycha i raczej będzie tylko gorzej.
Ostatnio szukałem na google w stylu " jak powiesić Chinkę" to usilnie google zwracało mi wyniki "jak ubrać choinkę"..
Uważasz, że internet się cofa bo dostępność licencjonowanych treści w nielegalny sposób jest mniejsza? ಠ_ಠ
Zaloguj się aby komentować
Podziękowania dla @Underwear i @MoralneSalto za paczuchę, bardzo dobrze się z wami wygrywało, polecam hejtowiczów, żarcie bardzo ciekawe


Zaloguj się aby komentować
No to czas na zeszyt Notebook od chińczyka.
TLDR: Pióra znosi dobrze, jak kto długopisowy to wyjebane na papier i nie wiem po co to czyta
Przebiłem się przez 372 żarty o twojej starej, 42 strony, 27 piór (kilkukrotnie) i 22 atramenty (też kilkukrotnie).
Zacznijmy od podstaw.
Okładka skóropodobna typu zamsz, miękka, przyjemna w dotyku, klei się stołu jak popierdolona. Ma też zakładkę co jest niespodziewane, ale fajne. Gruby jak Geslerowa i Welmaister razem wzięte, jakieś 360 stron, więc na bank się przyda.
Papier jest szorstki, prawie włókna idące na krzyż widać, albo to już wytwór mojej wyobraźni. Jak to papier ma w zwyczaju, różnie reaguje na różne atramenty, najgorzej toleruje Pilota Iroshizuku który się mocniej strzępi, jak to Pilot Iroshizuku ma w zwyczaju.
Co do pozostałych atramentów to aż mam mentlik, bo nie wiem, czy nierówności które widzę, to strzępienie, czy może właśnie kwestia szorstkich włókien i atrament się nierówno rozkłada. Nie wiem, nie umiem stwierdzić, jak sobie w końcu kupię lupę to się dowiem pewnie więcej. Możecie sobie podejrzeć na zdjęciu numer 4, zwłaszcza linijkę wyżej i niżej, bo ta w centrum to sprzępiące Iroshizuku.
No i pozostał nam ostatni aspekt - przebijanie. Po moich przygodach z Leuchtturmem 1917 mocno obawiałem się tego, że atrament będzie mi się przelewał na drugą stronę. No i nie tym razem, prześwituje niewiele, przepuszcza jeszcze mniej. Jak już mocniej prześwituje, to zazwyczaj przepuszcza małe kropki atramentu prawie na drugą stronę. Więc jak już mocno prześwituje, to przebija, a z reguły nie przebija bo i nie prześwituje, ma to sens? Mam nadzieję XD
Wiadomo, im więcej atramentu, tym większa szansa na wszystko: strzępienie, prześwitywanie, przebijanie, ale nawet przy Sailorze ze stalówką B którym pisałem normalnie problem nie występował. Największe przebicie przy zwykłym pisaniu zostawił print, który wymaga częstego podnoszenia stalówki, a każde podniesienie zostawia za sobą trochę atramentu który nie miał gdzie się podziać. Ale jak w grę wchodzą flexy to chłopa oczywiście już nie ma, to jednak tani chiński zeszyt, cudów nie ma.
Jak tani? 21 zeta.
W komentarzu dodatkowe testy flexów
Tyle ode mnie!
#piorawieczne






Zaloguj się aby komentować
Kurrrwa co się dzieje ostatnio. NASTĘPNA drama w piórach wiecznych (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Goulet Pens, duży sklep internetowy i kanał na YT dotyczący piór wiecznych (ot, marketing) jest kolejnym który wyskoczył z problemami. Okazało się, że właściciel GP jest członkiem kościoła, którego nowa filia (którą pomagał postawić) ma bardzo skrajne opinie na temat LGBTów i stawia je w zasadzie na równi z morderstwem.
To wywołało jeszcze większą aferę, bo modzi zaczeli tematy zamykać, jak sami tłumaczą "bo była szansa na bardzo dużą i emocjonującą dyskusję, a oni nie ma ją za to płacone, więc nie będą tego wszystkiego przeglądać", więc zamykali za wczasu.
Więc teraz jest afera o zamykanie postów z aferą, o której jest niewiele, bo wszystko jest o tym, że zamykają.
Teraz oczywiście społeczność jest oburzona i czeka na wyjaśnienia, bo jak już wypłynęło, to na pewno będzie film z wyjaśnieniem, przeprosinami i tak dalej i tak dalej.
Ale niestety tak to jest, że jak się jest twarzą marki, to się ją ciągnie za sobą
#piorawieczne

Zaloguj się aby komentować
-xd zapasy miłośników piór wiecznych, tego jeszcze nie grali
-Grali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czyli historia antysemickich atramentów od Noodler'sa.
Noodler's zawsze miał swoje problemy, czyli śmierdzące pióra i kiepską kontrolę jakości. Pióra można bardzo łatwo "dostosować samemu" co wielu uważa za wymówkę, żeby ich nie sprawdzać porządnie, a atramenty różnią się od siebie zależnie od partii. Ale nie to było największym ciosem na dobre imię marki, i to z dużym marginesem.
Nathan Tardiff, właściciel Noodler'sa nie jest najbardziej politycznie poprawnym i apolitycznym człowiekiem tego świata. To taki trochę Musk atramentów - wizjoner wypuszczający produkty dyskusyjnej jakości, które są wystarczająco dobre, żeby podbić serca niektórych i na tyle polityczny, żeby odstraszyć kolejnych.
Po wybuchu pandemii wypuścił atrament Rino na których dwa nosorożce nosiły maseczki, co było, jak sam mówił, protestem przeciwko maseczkom. Nosorożce zostały wybrane przez jakąś sztukę z lat 50, gdzie ludzie zostali przemienieni w nosorożce i która była komentarzem o masowej histerii. Było też kilka atramentów nawiązujących do "rdzennych amerykanów" jak to się teraz mówi, co z czasem stało się większym problemem, jak to z poprawnością bywa.
Ale oczywiście nie o to poszło, nie nie nie.
Później pojawił się atrament Berneke Red (Ben Berneke to amerykański ekonomista żydowskiego pochodzenia, od 2006 do stycznia 2014 przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej) na którym wspomniany miął rogi i młot i sierp na czole. Później pojawił się atrament Volcker Green, gdzie na środku stał Volcker (chrześcijanin) a aureolą, a po jego prawej i lewej stronie stali Berneke i Greenspan (obaj Żydzi) z rogami. Do zdjęcia tego się dokopać, to było niezłe wyzwanie BTW.
Oczywiście skończyło się jak zawsze, społeczność się oburzyła, właściciel się zgarbił, powiedział że on nie wiedział i mu przykro, standard na rynku przeprosin. Niemniej Noodler's dawnej chwały już nie odzyskał.
Całość w o wiele pełniejszy sposób opisana jest na reddicie, którym, oczywiście, się podpierałem.
https://www.reddit.com/r/fountainpens/comments/142w0bi/the_noodlers_ink_drama_in_one_spot_content/
Nie takie te piórka spokojne jak je malują ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dorzucam #izrael jak coś to dajcie znać, to się zdejmie.
Tyle ode mnie!
#piorawieczne #antysemityzm #izrael #ciekawostki




Zaloguj się aby komentować
Witajcie piórwysyny, chciałem tylko pokazać jak wygląda Edelstein Golden Lapis w pełnej okazałości. W zwykłym piórze działa znacznie lepiej niż na szklanej maczance. Trzeba przemieszać, żeby osad nie leżał, a reszta dzieje się sama
https://youtube.com/shorts/BZm2jWRS4Lg?si=2wbD3BsQSkFYA4Io
#piorawieczne


@Paciu06 Edelstein Golden Lapis to atrament Pelikana ze złotymi drobinkami, dlatego tak błyszczy.
Zwykłe pióro mam na myśli pióro wieczne, z atramentem podawanym od wewnątrz
Maczanka to coś, co trzeba zamoczyć w atramencie, bo nie ma zbiornika.
A atrament trzeba przemieszać, żeby się osad z drobinek podniósł i wymieszał z atramentem
PS pismo jest wywołane pisaniem baaardzo powoli i z zamysłem przy każdej literze. Normalnie piszę zupełnie inaczej.
Mam nadzieję, że nic nie przeoczyłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
AFERY ATRAMENTOWEJ CIĄG DALSZY XD
Prowadzący konto Robert Oster odkleił się na tyle, że już wchodzi z atramentem w politykę XD.
Nigdy nie zrozumiem, co kieruje ludźmi, żeby się wdawać w wojenki z kont firmowych XD
Więcej updateów już nie będzie, ale ciekawi mnie jak to się skończy
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie #afera Majohn/Moonman vs Kaweco.
Wydawało mi się, że już o niej kiedyś pisałem, ale chyba byłem w błędzie. Tak więc:
Majohn jest Majohn a nie Moonman, ze względu na to, że Kaweco zaklepało sobie nazwę Moonman na europejską dystrybucję. Jak do tego doszło? Otóż:
Kaweco miało mały beef z Moonmanem, który rzekomo dział się za zamkniętymi drzwiami. Kaweco miało problem z tym, że Moonman podpierdolił im design jednego z piór, a nie chciał płacić, to zaklepali im nazwę marki. Moonman przejął się tym tak, jak ja się przejmuję co się dzieje z wykopem, zmienił nazwę na europę na Majohn i poszedł dalej.
I teraz o co poszło. Chińczycy faktycznie mają tendencję do silnej "inspiracji" produktami, ale tak jak na rynku faktycznie są pióra, które są 1do1 kaweco, tak oni przyjebali się do Moonman T1, który wygląda * tu patrz zdjęcie * tak. Zaraz obok jest kaweco sport. No jak z wężem i koniem XD
Ale Kaweco dojebało się o skuwkę, bo im przypominała ich i oni się tak bawić nie będą i koniec. Cała dodatkowa rzecz w tym, że designu skuwki nie udało im się opatentować, a próbowali XD
Tak więc
Kaweco przyjebało się do Moonmana, że zrobili pióro, które wygląda jak ich (nie wygląda)
Bo ma taką skuwkę, jak tylko oni mogą mieć (nie tylko oni mogą)
Więc Kaweco z zawiści zajebali im nazwę marki XD
Samo gęste XD
Link do reddita tu o https://www.reddit.com/r/HobbyDrama/comments/q3wd9v/fountain_pens_kaweco_v_moonman_or_how_to/
#piórawieczne #ciekawostki



Zaloguj się aby komentować
Łooo k⁎⁎wa jaka drama jeśli chodzi o #piórawieczne
Mam dwie, jedna spowodowała, że dokopałem się do drugiej, ale to zrobię osobne posty po prostu.
Pierwsze - jeszcze ciepłe
Wczoraj przedstawiciel marki Rober Oster założył do pracy za ciasne gacie i go w pracy coś ucisnęło, więc wszedł w pyskówkę z klientem, który zapytał, czemu atrament śmierdzi, i czy się zepsuł.
Na to pan przedstawiciel odpowiedział w zasadzie, że ma uważać co wkłada w fiolkę i nie być karyną w social mediach tylko dlatego, że może.
Co się stało? Nie wiem, bo pytanie absolutnie zasadne. Są atramenty, które śmierdzą (hero) są pióra, które j⁎⁎ią (noodler's) ale jak coś nie jebało i teraz j⁎⁎ie, to warto by się było dowiedzieć.
Efektem tego było wielkie oburzenie społeczności piór wiecznych, gdzie wątek na reddicie dobił podobno do 300 komentarzy, po czym został zamknięty i chyba przerzedzony, bo obecnie ma ich niecałe 200.
Oburzenie fanów piór wiecznych, możecie sobie wyobrazić jak to wyglądało XD
Jak afera w klubie książki albo powstanie w kółku różańcowym XD
Niemniej mała #afera się wywiązała XD
A w następnym wpisie rozwinięcie afery między moonmanem i kaweco, bo się dokopałem do takiego wątku zbiorczego, że o ja pi⁎⁎⁎⁎lę i jakie złoto XD
#ciekawostki


Zaloguj się aby komentować
Majohn/Moonman Wancai Mini to kieszonkowe pióro wieczne od pana chińczyka z chin. Jest mniejsze niż każde z kieszonkowych piór, które mam - i zamknięte i otwarte.
Jak to pióra kieszonkowe mają w zwyczaju, żeby nim pisać bez zakręcania skuwki na korpusie, trzeba by było być skrzatem albo innym kurdupelkiem. No i właśnie, zakręcania. Skuwka zakręca się po obu stronach, od d⁎⁎y strony starczy jakieś pół obrotu, co jest fajne.
Całość wykonana z twardego, dość grubego plastiku, ale też jak miałaby nie być, skoro pióro przewidziane jest jako zakraplaczowe. Pióra zakraplaczowe (eyedroppery) to te, gdzie do korpusu nalewa się atramentu. Żadnych nabojów, konwerterów (w to się nawet standardowy konwerter nie zmieści) czy innych tłoczków. Zalewasz korpus i masz wylane. Oczywiście mały nabój jak najbardziej można, ale po co, jak jest przewidziane inaczej?
A po czym to wiadomo? A po gumce którą chińczyk założył na swojego małego wariata, żeby nic nie pociekło.
Stalówka jest mała, pisze cienko i… różnie. Różnica między niebieskim a różowym jest znaczna. Różowe daje znacznie większy feedback, a jednocześnie pisze o jotę grubiej. Co znaczy cienko i grubiej? W tym wypadku coś pomiędzy europejskimi F i EF.
Zdjęcia macie wiecie gdzie.
O notesie będzie więcej jak właduję w niego więcej żartów o twojej starej. Na czas pisania tego wpisu mam 286 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Cena - 25 zeta.
Tyle ode mnie!
#piórawieczne






@Rozpierpapierduchacz to niebieskie takie nostalgiczne mocno, bo takiego koloru miałam zdejmowany aparat na zęby w podstawówce
Wypróbowałam atrament Parkera, ten szybkoschnący. Schnie szybciej, mniej się rozmazuje, chociaż nadal potrafi. Za to mam wrażenie że jest jakiś rzadszy niż ten podstawowy co był w fabrycznym naboju i kreska grubsza idzie
Zaloguj się aby komentować
Nie lubię jak pada, bo jak pada, to ludzie wyciągają parasole. A jak wyciągają parasole, to je noszą nad głową, bo gdzie. A jak je noszą nad głową, to mi tym gównem majtają na wysokości oczu. A to już niefajen i schiza gruba XD
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Uprzejmie donoszę, że Pelikan zaprezentował swój tegoroczny model M800 - Cream Blue Special Edition.
Co do specyfikacji nic ciekawego wam nie powiem, typowe M800, 18 karatów stalówka, tłoczek, standardowe bajery. Zdobione 24K złotem. I wygląda pic rel.
Cena będzie prawdopodobnie oscylować między 600 a 750
Dolarów XD
Premiera w październiku
#piórawieczne




Zaloguj się aby komentować
Jeszcze tylko wpis gościa co był parówą i leżał na blacie w kuchni a typ go wsadził do kieszeni i nitkę można uznać za zamkniętą XD
#heheszki


Zaloguj się aby komentować
Zaskoczeń ciąg dalszy, zeszyt od chińczyka działa XD
Nie spodziewałem się zbyt wiele, a prześwit jest prawie żaden i przebija w zasadzie wyłącznie na flexach. No k⁎⁎wa dobry dzień XD
Będę musiał zrecenzować chińszczyznę XD
#piorawieczne



@E_Nygma to jest, uwaga, NOTEBOOK
Serio, w chuja nie tnę XD
Na Temu on się chyba lambda nazywał. Ogólnie to tak:
Prześwituje bardzo niewiele, co jest spoko
Przebija też niewiele
Ale strzępi, od trochę do mocno niestety, zależy od atramentu. Iroshizuku jak to iroshizuku, rozjebane w logo death metalowe od razu XD
Ale tak, też miałem przygodę z Leuchtturmem i na jej podstawie stwierdzam, że kurwa dobry jest ten zeszyt od chińczyka. Bo może strzępi mi się więcej niż w małym 1917, ale przebija i prześwituje mniej. A za 360 kartek zapłaciłem 21 złotych, gdzie za 32 LCHT dałem chyba 35.
Pełną recenzję jeszcze zrobię, ale jak na pierwsze 4 strony tekstów o twojej starej, to zły nie jest.
Ale to sobie po zdjęciach ocenisz potem, co będziemy obaj kasę marnować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Aaa, co będzie w komentarzu gnić jak już wykopałem (niepowiązane z wykopem) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#heheszki #twitter #elonmusk


Zaloguj się aby komentować
No i stało się... Nie byłe p⁎⁎da, dałem Architecta ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
To teraz jeszcze raz, co się w ogóle stało i co jest co.
Kupiłem małe placki MicroMesha, czyli papieru ściernego na miękkiej poduszce, żeby móc zeszlifować stalówkę w piórze. Jak już miałem się brać za szlifowanie, to myślałem, żeby przerobić ją albo na stuba, albo, jeszcze gorzej, architecta, czyli przeciwieństwo stuba - w pionie wąsko, w poziomie szeroko.
No i nadeszła sobota.
Jak to się odbyło?
Krok pierwszy, to wypracowanie płaskiego placka w pozycji w której pióro jest trzymane, żeby wypracować horyzontalne kreski, co wiąże się z tym, że ludzie którzy trzymają pióro inaczej niż ja mogą nie być z niego zadowolone. Jak już placek jest płaski jak moja pierwsza była, to przechodzimy do boków. Te trzeba zeszlifować w stożek, żeby zwężyć linie pionowe. Potem przechodzimy do mniejszych kamionków i szlifujemy.
Proste? No w teorii proste. W praktyce też dramatu nie ma, ale ja mi się udało pierwszy raz osiągnąć planowaną wariację, to mogłem już nie próbować poprawiać, zaoszczędziłbym sobie ze trzy poprawki i 45 minut.
Trochę to jak gotowanie dania którego się nigdy w życiu nie jadło - no zrobiłem, ale czy to czuć tak jak powinno? Nie wiem. Niemniej - działa. Rozwiązało wszystkie problemy które Jinhao X159 miało pierwotnie, wariacja linii jest, nie drapie, choć feedback daje większy i to sporo. Chętnie porównałbym to sobie z jakimś innym architectem, żeby zobaczyć, czy "smakuje odpowiednio".
Nie będę teraz ściemniał, że zrobiłem za⁎⁎⁎⁎stą robotę i to teraz moje ulubione pióro, bo nie wiem czy zrobiłem i nie jest, ale przynajmniej jest używalne. I to z bonusem. A to mi w zupełności wystarczy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#piorawieczne #ciekawostki



Zaloguj się aby komentować
Co ankieta to @Kredafreda nakręca się bardziej! Serwery hejto pękają w szwach, nie nadążają z komentarzami, użytkownicy zastanawiają się o co chodzi!
@Kredafreda Ja ci nie zapomnę! ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#ankieta

Zaloguj się aby komentować
Problem: Pióra TWSBI lubią pękać
Chłop na reddicie zrobił bardzo fajne podsumowanie z czego to może wynikać, tłumaczone chatem gpt z lekką korektą a oryginał pod linkiem https://www.reddit.com/r/fountainpens/comments/1f4k9w5/comment/lkm2lk1/
Na początku zauważ, że mam obecnie 2 pióra TWSBI, chociaż posiadałem 3 modele 530, gdy się pojawiły, wszystkie 3 pękły w ciągu zaledwie 3-4 napełnień. Ogólnie jestem zadowolony z pozostałych 2 (Vac700R, Eco).
Są 3 problemy z piórami TWSBI, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek przeprowadził jakiekolwiek formalne badania dotyczące tego, jak powszechne są te problemy.
1. Używają formuły akrylowej, która jest BARDZO przejrzysta. W przypadku akrylu przejrzystość i brak kruchości leżą na przeciwnych końcach spektrum. To znaczy, im mniej 'krystalicznie czysty' jest akryl, tym mniej jest kruchy. TWSBI wybrało formułę, która znajduje się po bardzo przejrzystej/kruchej stronie spektrum. To jest 'problem', który dotyczy 100% piór, chociaż wymaga jakiegoś rodzaju częstego używania/uderzeń/gięć itd., aby wywołać problemy. Dlatego osoby, które używają go jako pióra na biurku, rzadko go rozbierają i nie przykręcają zbyt mocno skuwki, nie mają żadnych problemów.
2. Wewnętrzne naprężenia: Innym problemem z akrylem są wewnętrzne pęknięcia naprężeniowe. Tak jak wszystkie materiały odlewane, fakt, że nie schnie 'równomiernie', powoduje powstawanie naprężeń/sił działających w określonych kierunkach wewnętrznie. Metale również tak działają, podobnie jak tworzywa sztuczne. Co pogarsza sytuację we wszystkich przypadkach, to to, że w tym samym odlewie znajdują się grubsze i cieńsze części, a także 'ostre' kąty. Istnieją sposoby ograniczania wewnętrznych naprężeń oraz sposoby ich usuwania po fakcie (przynajmniej w przypadku metali).
Można wydłużyć proces chłodzenia, co zapobiega zbyt dużemu różnicowemu chłodzeniu części, co ogranicza/uniemożliwia powstawanie naprężeń. W metalach (i prawdopodobnie w tworzywach sztucznych) można również przeprowadzić pewne cykle cieplne w tym celu. W przypadku TWSBI, ich modele (niektóre lepsze od innych, model 530 był... najgorszy) mają kilka naprawdę ostrych krawędzi i grubszych sekcji obok grubych, więc są szczególnie podatne na różnicowe chłodzenie (gwinty są, w szczególności, NAJGORSZE w tej kwestii, chociaż pęknięcia zazwyczaj występują na końcach gwintów).
Nie jest jasne, jakich technik chłodzenia używa TWSBI, ale PRZYPUSZCZAM, że mają formy, które odlewają wiele części jednocześnie, a te bliżej krawędzi formy chłodzą się szybciej (z oczywistych powodów) i mają więcej wewnętrznych naprężeń. Sadzę tak dlatego, że wiele z przerwań wykazuje dokładnie takie zachowanie, jakiego należałoby się spodziewać po odlewie akrylowym z wewnętrznymi naprężeniami. Niezrozumiałe jest również, ilu osób to dotyczy.
3. TWSBI używa akrylu, który jest RÓWNIEŻ bardzo podatny na niektóre rozpuszczalniki, co może powodować pęknięcia, spękanie lub po prostu łamanie w zależności od rozpuszczalnika i sposobu, w jaki styka się z akrylem. Dodatkowo, jako społeczność, nie jesteśmy zbyt dobrzy w identyfikowaniu wszystkich składników atramentów. Jestem PEWNY, że moje 530 zmarły przez butelkę Noodlers Hunter Green, którą kupiłem około 2009 roku. Powiedziano mi, że inni nie napotkali tego problemu od tego czasu, więc być może rozpuszczalnik nie jest obecny we wszystkich butelkach ani w butelkach wydanych od tego czasu. Mimo to, rozpuszczalniki są dużą częścią tego, jak produkuje się tusze (mogą być używane do ekstrakcji tuszy z materiałów naturalnych), więc wykluczenie ich obecności w tuszu jest niemożliwe.
Ogólnie rzecz biorąc, pióra TWSBI mają fantastyczny design, całkiem solidne stalówki i są wygodne w trzymaniu w rozsądnych cenach. Nie spodziewałbym się, że można je przekazać swoim wnukom, biorąc pod uwagę powyższe 3 problemy, ale chyba że dotknie cię problem #2 lub #3, powinny one wytrzymać dość długo na twoim biurku, a krócej, jeśli będą przenoszone.
#piorawieczne #ciekawostki



@VonTrupka Nieeee, w złej wierze tego nie robią. Skąd wiem? Bo jak im napiszesz, że się zjebało, to wysyłają ci części zamienne za koszt transportu
Ogólnie TWSBI dobre ziomki, tylko no zdarza im się pękać. Ale jedno mam w planach, ryzyk fizyk XD
Pozwolę sobie zawołać, bo w sumie brzydko wyszło z mojej strony XD
@moll @Prucjusz @rakokuc @paulusll @Fly_agaric @UmytaPacha @Zielczan
@bojowonastawionaowca jak mi w wolnej chwili zrobisz notkę to będzie zajebiście, ale bez presji XD
Zaloguj się aby komentować