Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna


Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Jakieś pół roku temu wrzucałem wpisy o zawodach, jak chłopaki biegali kilka dni w kółko. Bartek Fudali, który wówczas był na pudle robiąc prawie 700km bez przerwy znów zaszal. Ale tym razem nie tylko on.
Na zawodach o randze Golden Label IAU w biegu 48h w Tajpeju w obu kategoriach wygrali Polacy i to z olbrzymią przewagą i rekordami.
Patrycja Bereznowska - 427,524km - a to oznacza rekord świata na asfalcie, rekord świata w kategorii wiekowej, drugi wynik kobiet w historii i oczywiście rekord Polski.
Bartosz Fudali - 433,311km - rekord Polski, rekord świata w kategorii wiekowej i drugi wynik mężczyzn w historii uzyskany na asfalcie.
Marlena Golon - 316,053km, 7 miejsce w kobietach
S: https://www.facebook.com/StowarzyszenieSportowePolskieUltra
Trzeba ich możę zaprosić do sztafety - choć ironiczne jest to, że Bartek wcale nie trenuje dużo - z tego co wiem to wybiega "tylko" jakieś 50km na tydzień.
#bieganie

Zaloguj się aby komentować
@Ragnarokk Żebyś nie znalazł sromotnika bezwstydnego, bo na uchu wewnętrznym się nie skończy.
https://www.medianauka.pl/biologia/grafika/grzyby/sromotnik-bezwstydny.jpg
Zaloguj się aby komentować
Dziś malutki wpis z malutkim, lecz milutkim grzybkiem. Suchogłówka korowa ma rozmiary poniżej centymetra, rośnie gromadnie (czasem baaaaardzo gromadnie) na martwym drewnie liściastym i jest w Polsce rzadka. Wyjątkowo rośnie też na innych grzybach typu hub. Owocniki pojawiają się od lata do końca roku.
#grzyby
Jak ktoś chce więcej, dużo więcej w opracowaniu: http://kp.org.pl/pdf/pp/pdf2/ppxxv_nr%204_kudlawiec.pdf




Zaloguj się aby komentować
Kolejny wpis z cyklu kulinarnego. Dziś boczniaki w panierce ala KFC (kurczaki też były, dwie pieczenie na jednym oleju).
Przepis prosty, wyszły genialnie. Jedyną wadą jest to, że dużo sprzątania
Grzyby same lekko przyprawione sól, pieprz, jakieś oregano i trochę oliwy truflowej. Potem w ciasto typu naleśnikowego - jajka, mąka, mleko, dodałem jakiś kefir co leżał w lodówce otwarty + dodatkowe przyprawy (tutaj mocno co lubicie - można przyjebać przyprawami, ale że robiłem też dla dzieci to głównie był czosnek, imbir i wędzona papryka). I panierka z kruszonych płatków kukurydzianych wymieszanych z bułką tartą. Smażone w głębokim oleju. Pełna improwizacja, bardzo smaczne
#grzyby


Zaloguj się aby komentować
Choć królem polskich lasów zawsze były Borowiki Szlachetne, dla mnie pierwszym grzybem jadalnym który mi przychodzi na myśl zawsze jest Podgrzyb(ek) Bruntatny. W sudeckich świerkowych lasach gdzie częściowo dorastałem ten gatunek był najbardziej zbierany. Owszem , było trochę prawdziwków, trochę maślaków, z brzozach rosły kozaki, ale to Podgrzybki Brunatne dominowały w zbiorach.
Nazwa Podgrzyb obowiązuję od paru lat i pomimo tejże jest to smaczny grzyb jadalny, rosnący szczególnie w lasach z drzewami iglastymi. Nie jest tak duży jak borowik, nie ma też charakterystycznej siateczki na trzonie. Kapelusz ma zazwyczaj ciemny i gładki, zwykle brązowy czasem wchodzy nieco w czerwień, blaszki żółte, a trzon żółto-brązowy. Jest to spory grzyb, jednak nie osiąga takich maksymalnych rozmiarów jak borowik szlachetny. Rośnie w okresie letnio-jesiennym, często w grupach.
W odróżnieniu od borowików jest trujący bez wcześniejszej obróbki termicznej.
Ciekawa jest systematyka tego grzyba. Bo przecież zawsze było od zajebania podgrzybków - zajączki, złotawe, oprószone itp itd. - ale od dekady to już tak nie działa. Podgrzyb Brunatny został wydzielony do nowego rodzaju Podgrzybów (Imleria) i jest na ten moment jedynym gatunkiem z tego rodzaju u nas rosnącym. Cytując za przyrodnicze.pl
Obecne sklasyfikowanie do nowego rodzaju Imleria było spowodowane badaniami mikroskopowymi, badaniami porównawczymi oraz badaniami filogenetycznymi. Sytuacja ta dotknęła całą rodzinę borowikowatych, których większość nazwa polskich i łacińskich jest obecnie niespójna.
S: Wiki + https://przyrodniczo.pl/grzyby/podgrzybek-podgrzyb-brunatny/
#grzyby





@Ragnarokk muszę przyznać że to niezłe zaskoczenie. W moich stronach rośnie tego mnóstwo - potocznie nazywa się go "czarny łepek". Jadałem wiele razy po ususzeniu (ok, na siłę można uznać że po obróbce termicznej), ale też w zalewie (spoko jako zagrycha)- w sumie też wekowany, więc i po obróbce termicznej. Nie przypuszczałbym że jest trujący.
Zaloguj się aby komentować
Jako że widzę iż u nas siedzą degeneraci co jedzą nutellę z masłem to pięć słów o jednym dość istotnym elemencie grzybów - czyli jak je smażyć. Przyznam szczerze, że ostatnie pół roku zacząłem sam na to zwracać większą uwagę i efekty mnie bardzo pozytywnie zaskoczyły. Tutaj na przykładzie pieczarek
Grzyby do smażenia powinny iść suche. Więc nawet jak były bardzo brudne i musiałeś umyć pod kranem - wysusz
Pokrój na średniej grubości plastry. Pod żadnym pozorem nie sól
Rozgrzana patelnia, średni ogień, mała ilość tłuszczu (tutaj zdania podzielone, mi pasuje jak jest minimalnie)
Najważniejsze - nie za⁎⁎⁎ać patelni ilością pieczarek. Nie ma być jednej na drugiej - jedna warstwa. Jak masz więcej, smaż partiami aż zaczniesz widzieć karmelizacje
Posól na koniec, jak już zdejmujesz patelni. Możesz wtedy inne rzeczy też dodać, zależnie od potrawy i gustu.
Dzięki takiemu podejściu grzyby nie zmieniają się w miekką papkę, zachowują fajny smak i teksturę.
#grzyby


Zaloguj się aby komentować
Uwaga wszystkich teraz skupia się na proteście, ale w tle dzieje się coś, co dla rolników będzie być może miało spore skutki.
Nie wiem czy wiecie, ale mamy 20 lutego, a w górach nawet na wysokości 1000 metrów ledwo jest śnieg. W Jakuszycach odwołano Bieg Piastów, w Bieszczadach też zimowe biegi odwołują. I nic nie zapowiada, że się poprawi w najbliższym czasie. Więc mamy olbrzymią szansę, że za parę miesięcy owi hardzi rolnicy będą błagać rząd i unię o piniążki, co im się po prostu należą, bo susza i plonów ni ma.
#protestrolnikow #polityka

Zaloguj się aby komentować
Szczupak, to jest król wód, tak jak lew jest król dżungli. Ale królem lasów bez wątpienia jest grzyb znany chyba każdemu - Boletus Edulis. Prawdziwek. Borowik Szlachetny. Więc teraz parę zdań o królu lasów.
Zacznijmy może od tego, że nie każdy grzyb który możecie uważać za borowika szlachetnego jest nim. Jest kilka gatunków podobnych, niekiedy bardzo. Przede wszystkim Borowik Usiatkowany (wyraźniejsza siatka na trzonie), także Borowik Sosnowy (ciemniejszy kapelusz) czy borowik ciemnobrązowy (jeszcze ciemniejszy kapelusz) są grzybami które można wziąć za klasycznego prawdziwka. Z tymi grzybami to jednak nie problem - są równie smaczne i jadalne. Gorzej z Goryczakiem Żółciowym - tego sk⁎⁎⁎⁎syna grzybiarze nienawidzą. O tym jak go odróżnić od borowika już pisałem, zresztą nie tylko ja ( https://www.hejto.pl/wpis/goryczak-zolciowy-vs-borowik-szlachetny-roznice-w-wygladzie-grzyby-https-youtu-b )
Druga sprawa - czy jest grzybem powszechnym. Ogólnie tak, ale niekiedy nie. Nadmierne prace leśne, koszenie lasów do zera przez grzybiarzy powodują, że miejscami robi się już rzadki. A że hodowla na większą skalę póki co jest daremna (mimo prób - nawet zaszczepiona grzybnie a 4/5 przypadków nie rodzi owocników), to ciężko by ta sytuacja się zmieniła. Można oczywiście próbować, są ludzie którym udało się wyhodować w ogródku, ale nie jest to sytuacja jak z bocznikami, że niemal zawsze się uda.
Borowiki mikoryzują z różnymi gatunkami drzew, najchętniej z świerkami, dębami i sosnami, ale potrzebują też współpracy z bakteriami, które pomagają połączyć grzybnię z korzeniami drzew. Jest to też jeden z czynników utrudniających uprawę. A zapotrzebowanie jest spore, bo rynek na borowiki jest duży. Kto z ludzi jedzących grzyby nie lubi w końcu borowika?
Borowiki można przyrządzać na wiele sposobów, można nawet na surowo. Świetny do sosów, do smażenia, jako dodatek ale też jako glówny smak dania. Dobrze nadają się do suszenia, a nawet do sproszkowania. Z mojego doświadczenia jedynym problemem w przyrządzaniu borowików to jak robisz suszone, a potem wypijasz wywar myśląc że to kawa.
No i nie ma co ukrywać, jest to archetypicznie piękny grzyb. Jak nie jest zniszczony totalnie przez ślimaki, oczywiście
#grzyby




Zaloguj się aby komentować
Ostatnio mocno zapracowany i trochę potrzebowałem wolnego od grzybów. Ale jest poniedziałek, chwilowo nie mam tasków, a po ciężkim weekendzie trzeba mieć trochę funu.
Dziś grzyb o pięknej nazwie i czasem także pięknym wyglądzie. Niszczyca anyżkowa jest kolejnym grzybem nadrzewnym o którym piszę, ale taka pora roku że to rodzaj grzyba co dominuje na grupach FB, skąd często czerpię motywację do pisania. Jest to relatywnie częsty grzyb w naszych lasach, którego cecha charakterystyczną jest niekoniecznie wygląd, gdyż w zależności od warunków potrafi przyjąć naprawdę różne, ale mocny anyżkowy zapach. Charakterystyczne jest to, że brzeg kapelusza jest zazwyczaj jaśniejszy jak reszta. Jak to w tych grzybach dość zwyczajne, początkowo dość miękki, ale z wiekiem twardnieje jak koledzy z hejto przy postach Jaszczompa. Powoduje brunatną zgniliznę drewna - czyli taką która powoduje że zainfekowane drewno ciemnieje.
Grzyb niejadalny, podobny do kilku innych gatunków, także innych Niszczyc. Rośnie najchętniej na świerkach, ergo u nas do znalazienia głównie na południu w górach
E: Zdjęcia
#grzyby





Zaloguj się aby komentować
Galaretek kolczasty jest grzybem wyglądającym jak połączenie galaretki, zużytej gumy do żucia i ukwiału. Rośnie u nas dość powszechnie, jednak widać go głównie jak jest mokro gdyż wówczas dzięki wodzie nabiera masy. Rośnie w lasach przez cały rok, najczęściej na martwym drewnie. Jest jadalny, nawet na surowo, choć ze względów higienicznych lepiej jednak nie jeść w ten sposób. Kolor ma głównie biały, jednak czasem wchodzący w lekki róż bądź brąz, a czasem jest nawet przeźroczysty. W odróżnieniu od podobnych galaretowatych grzybów ma charakterystyczny kolczasty hymenofor
#grzyby





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj było o jednym rodzaju grzybów który można kwalifikować próbą smakową. Dziś będzie o drugiej, gdzie jest to możliwe.
Gołąbek Wymiotny jest średniej wielkości ładnym grzybem rosnącym dość często w naszych lasach iglastych. Szczególnie lubią rosnąć na mchach. Kapelusz ma intensywny czerwono-wiśniowy kolor, blaszki i nóżka typowo dla Gołąbków, czyli białe. Po samej nazwie można zaś wnioskować, czy ów grzyb jest jadalny. Czyli nie jest. Co prawda jego zjedzenie wielkiej krzywdy nam nie zrobić, ale co nas przeczyści z każdej strony to jest nasze. Więc tylko dla tych, co lubią takie atrakcje. Nie oceniam.
Gołąbków z czerwonymi kapeluszami jest bardzo dużo różnych gatunków. Są one do tego stopnia nierozróżnialne, że nikt nie podejmuje się identyfikacji gatunku na podstawie samych zdjęć i by na 100% potwierdzić trzeba robić badania z mikroskopem. Ale na szczęście mamy prostszy sposób na sprawdzenie jadalności: próba smakowa. Bierzemy kawałek na język i wyrzucamy jeśli jest piekący. Uwaga: ten test dotyczy tylko Mleczajów i Gołąbków. Nie sprawdza się przy muchomorach, nie sprawdza się też przy dziewczynach.
#grzyby




Zaloguj się aby komentować
Jakiś czas temu zorientowałem się, że nie było jeszcze na tagu żadnego mleczaja. To najwyższy czas to nadrobić. Ale nie będzie o tym, którego najbardziej znacie, czyli o Rydzu, ale o Mleczaju Wełniance.
Zacznijmy od tego, że jest to grzyb u nas uważany za trujący, jednak jak zwykle w takich przypadkach bywa są kraje, które mają to w d⁎⁎ie i chętnie go spożywają - w tym przypadku w Skandynawii i za naszą wschodnią granicą. Ale nawet oni przyrządzają go w specjalny sposób - gotują, odlewają wodę, kiszą itp itd. To teraz jak go odróżnić od Rydza (albo podobnych mleczajów jak Mleczaj Świerkowy)? Cóż, w tym przypadku są dwie metody. Po pierwsze możemy sprawdzić, czy jest ta "wełna" wzmiankowana w nazwie grzyba. Należy szukać jej na skraju kapelusza po stronie blaszek. Drugą metodą jest próba smakowa. Jeśli poliżecie i nie piecze, to możecie go jeść. Ważne: Dotyczy to tylko Mleczajów i Gołąbków - nie wszystkich grzybów. W przypadku mleczajów często nazwa nawet do tego nawiązuje (mleczaj piekący, mleczaj najostrzejszy)
Mleczaj Wełnianka rośnie latem i wczesną jesienią mikroryzując z korzeniami brzozy (mikroryza - współpraca korzeni roślin i grzybów). Jest u nas popularnym grzybem.
#grzyby




Zaloguj się aby komentować
Zbierałem się do tego gatunku już dłuższy czas, ale ostatnio non-stop gdzieś się przewija, więc najwyższy czas.
Sam jeszcze trzy lata temu nie wiedziałem prawie nic o grzybach. Ot rosną w lesie, tego można jeść, tego nie, ten nazywa się tak, a ten inaczej. I nie wiedziałem, co w nich takiego ciekawego może być. Niektóre zaś są hodowlane, więc w ogóle jeszcze mniej ciekawe. No cóż, dziś patrzę na to nieco inaczej. Tyle tytułem wstępu
Czy grzyby mogą być mięsożerne?
Chodząc po supermarkecie i patrząc na półkę gdzie leżą dwa smętne pojemniki z grzybami to nie rozmyślacie zapewne za bardzo, jak ten gatunek żyje "na wolności". A jednak Boczniak Ostrygowaty jest jak dla mnie jednym z bardziej fascynujących grzybów. I tak, odpowiadając na pytanie zadane wyżej - bywa mięsożerny. Ale o tym później.
Czy boczniaki rosną w lesie?
Boczniaki mimo iż są chyba drugim najpopularniejszym grzybem sklepowym są również bardzo często spotykanym grzybem leśnym i bardzo duża szansa, że je tam widzieliście. Tylko problemem może być rozpoznawanie - bo te leśne wyglądają często inaczej jak te sklepowe. Sklepowe boczniaki zazwyczaj są bardzo jasne, podczas gdy te dziko rosnące potrafią mieć kolor nawet ciemnego grafitu (tak, kolory to moja pasja). Drugim powodem tego, że zbieranie tych grzybów na dziko nie jest tak częste jest to, że jest to grzyb zimnolubny, więc rośnie w porze roku że wielu ludzi już nie chodzi na grzyby. Rośnie u nas nawet w szczycie zimy. Bierze się to stąd, iż pochodzenie tego grzyba jest z azjatyckich himalajskich wyżyn. Boczniak od stuleci uprawiany jest w Azji. Przez ten czas zyskał ogromną popularność w kuchni chińskiej, japońskiej i koreańskiej. Z kolei Europejczycy docenili te grzyby stosunkowo późno – ich istnienie zostało zauważone dopiero w wieku XVIII. Jednak od tego czasu boczniaki zrobiły zawrotną karierę na europejskich stołach. Co ciekawe, w czasie I wojny światowej były uprawiane na szeroką skalę w Niemczech i traktowane jako ważne źródło pożywienia
Jak rozpoznać boczniaki?
Te sklepowe dość prosto - wystarczy umieć czytać. Ale te w lesie już takie oczywiste nie jest. Są to spore grzyby, które do podłoża przyrastaja bokiem. Jest miękki i sprężysty, powierzchnia kapelusza jest gładka i naga. Od innych gatunków boczniaków odróżnia je często kolor (jak jest podobny to ciężej - na szczęście żadne nie są trujące). Podobnym grzybem z innego rodzaju jest Łycznik Późny - jego odróżnia wyraźne odcięcie blaszek od trzonu (w boczniakach blaszki wchodzą na trzon). Boczniaki ostrygowate rosną w grupach przypominających kolonie ostryg - stąd zresztą nazwa.
Co jedzą boczniaki?
Boczniaki na dziko rosną najczęściej na martwym drewnie, jednak pasożytuje także na żywych lecz osłabionych osobnikach. W warunkach hodowlanych uprawia się go głównie na słomie, bez problemu można kupić zresztą na swoje potrzeby taki balot z grzybnią i samemu hodować Boczniak - ponoć żaden problem by wyrosły i prawie każdemu się udaje. Ciekawostką jest, że można je też hodować na zużytych pampersach i jest to bezpieczne do spożycia. Nie jest to w sumie tak dziwne, jak się pomyśli o tym, jak to grzyby rozkładają materię organiczną do prostych związków organicznych.
No ale co z tą mięsożernością? Okazuje się, że bocznikami mają właściwości nicieniobójcze. Strzępki bocznika (czyli tak jakby korzenie grzyba) wydzielają substancje która paraliżuje nicienie żyjące w spróchniałym drewnie, a potem wnikają do ich ciał i je trawią. Bo czemu nie.
Boczniaki - dlaczego warto jeść
Owocniki boczniaka dostarczają łatwo przyswajalnego białka, kwasu foliowego, aminokwasów, witamin z grupy B i soli mineralnych; wykryto w nich także obecność lowastatyny obniżającej poziom cholesterolu we krwi. Dzięki zawartości witamin z grupy B boczniaki sprzyjają utrzymaniu zdrowego wyglądu skóry, wspomagają metabolizm i poprawną przemianę składników odżywczych. Mogą być również wykorzystywane w profilaktyce anemii. Boczniaki są lekko słodkawe, a przy tym bardzo delikatne dla naszego podniebienia. Dlatego też warto podawać je w daniach, które nie zawierają składników o dominującym smaku czy aromacie. Grzyby te bardzo szybko poddają się obróbce termicznej, dlatego można je dodać do przygotowywanego posiłku tuż przed końcem gotowania.
#grzyby






@Ragnarokk Kupiłem kiedyś balot z grzybnia boczniaka, zaowocował dwa razy i koniec, próbowałem go podlewać wodą, próbowałem umieścić grzybnię w nowej mokrej słomie ale nic nie pomogło. Dlaczego nie można go rozmnażać z grzybni, lecz trzeba zasiewać zarodniki w nowym podłożu? Czyżby miały tak krótki okres wegetacji? Poza tym gdy owocowały, rozsiewały zarodniki dookoła, wszystko było nimi pokryte, ale na rozłożonej dookoła mokrej słomie nie urosły.
Od 3 lat mam min 2 baloty w piwnicy. Cały rok. Zima owocują gorzej, bo temperatura ma maks 10 stopni. Latem mam plagę urodzaju i często nadmiar mroze. Balot wystarcza na ok 4 miesiące. Owocuje co 3 tygodnie, za każdym razem trochę słabiej. Boczniaki uwielbiam i kiedyś nawet zakupiłam grzybnie różowego boczniaka. On dla przeciwieństwa lubi bardzo dużo ciepła, więc dojrzewał przy kaloryferze w kuchni. Wyglądał pięknie, ale nie smakował aż tak specjalnie.
@Ragnarokk Może problemem było za mało wody (nie poszerzają dziurek w błocie i zraszaj otwory, żeby tam słoma nie stwardniała ), albo temperatura.
Zaloguj się aby komentować
Dziś szybko o bardzo malutkim grzybie. Nie, przestańcie, bez zbreźnych myśli.
Oranżówka wrzecionowatozarodnikowa (eee makarena) to grzyb z tzw. Kustrzebek, grzybów charakteryzujących się często kształtem wklęsłej soczewki. Oranżówka jest maleńka, ma rozmiary paru milimetrów, ale że rośnie w dużych grupach i ma bardzo wyraźny kolor to dość łatwo ją zauważyć. Jest to u nas rzadki grzyb (ale nie pod ochroną) występujący na ściółce leśnej i nie stroniący od gleb wzbogaconych odchodami. Różnice między nią a innymi grzybami z tej samej rodziny bywają niezauważalne gołym okiem.
#grzyby





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować