242 982 + 17 + 10 + 18 + 8 + 55 = 243 090
Ostatki. Głównie gravelem, wszystko z @vvitch ❤️
Najsłabszy kolarsko rok, ale poprawie się w 2026:)
Najlepszego!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik


242 982 + 17 + 10 + 18 + 8 + 55 = 243 090
Ostatki. Głównie gravelem, wszystko z @vvitch ❤️
Najsłabszy kolarsko rok, ale poprawie się w 2026:)
Najlepszego!
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
241 622 + 45 + 34 + 81 = 241 782
BARDZO rześkie patataj z @vvitch
Dwa dni pedałowania z temperaturą oscylującą wokół -6 / -8 stopni, zaś trzeciego dnia Pan powstał i rzekł, że będzie cieplej.
Było, ale nie aż tak żebym nie wymroził paluszków, które uprzednio okutałem w pancerne skarpety i nieco mniej pancerne onuce, dla niepoznaki zwane owiewami.
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
240 192 + 49 = 240 241
Na nowym rowerze po wertepach, czyli patataj gravelem z @vvitch :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
5121 + 20 + 15 + 18 = 5174
Chomiczenie w domu.
#stacjonarnyrownik

Zaloguj się aby komentować
238 948 + 45 + 9 = 239 002
Jesienno-zimowe patataj z @vvitch :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
237 630+ 19 + 19 + 17 + 102 = 237 787
Ostatni tydzień (lub prawie dwa) skromnego patataj z @vvitch.🤗
#rowerowyrownik #rower

Zaloguj się aby komentować
235 160 + 53 = 235 213
Patataj z @vvitch :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Bułki poznańskie. Nigdy wcześniej nie piekłem, zobaczymy co wyszło :) #domowewypieki #pieczzhejto

@l100e Wszystko piekę na podstawie przepisów z Aniagotuje:) Proszę:) https://aniagotuje.pl/przepis/bulki-poznanskie
Zaloguj się aby komentować
Jak nazywa się ulubione zwierzątko papieża?
Papajonk.
He he.
#sucharymordiego #grupaobnizaniapoziomu #pasjonaciubogiegozartu #2137
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry państwu. Istnieje jakiś sensowny sposób, aby telewizor do wejścia antenowego połączyć bezprzewodowo? Kabel z gniazdka antenowego jest dość krótki, a zachodzi potrzeba aby nieco zmienić ustawienie telewizora:) Optymalnie byłoby to zrobić jakoś bezprzewodowo.
#elektronika #rtv #majsterkowanie
Zaloguj się aby komentować
Nowy Pilipiuk czyli zbiór opowiadań, w których głównym bohaterem jest Robert Storm - poszukiwacz tajemnic.
"Ludzie którzy wiedzą", ponad tysiąc stronicowa cegła, w której świat realny łączy się z fikcją w bardzo przyjemnym, pilipiukowym stylu. Choć większość z tych opowiadań już przeczytałem i mam w innych zbiorach grafomaństwa Pilipiuka, to nie mogłem się oprzeć i kupiłem też zbiór. Pewnie kiedyś zajrzę do środka:)
Jak tak patrzę po regale, to chyba mam wszystkie książki Pilipiuka za wyjątkiem ostatniego tomu "Kuzynek", których jeszcze nie zacząłem czytać:)
#ksiazki #domowabiblioteczka #fantastyka

@Mordi a daj spokój. Ja się cieszę, że Prószyński wreszcie poszedł po rozum do głowy i swoją porcję książek Kinga zaczał wydawać w twardej oprawie ze spójną oprawą graficzną przywodzącą na myśl stare plakaty. Czekałem właśnie na coś w tym stylu, bo albo każda książka z czapy, albo miękka okładka, albo właśnie zintegrowana z barwionymi. Gdyby tylko Albatros coś podobnego wprowadził...
Zaloguj się aby komentować
227 603 + 45 + 3 = 227 651
Srutu tutu.
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
225 485 + 18 + 206 + 3 = 225 712
Patataj z @vvitch :)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
220 959 + 7 + 26 + 3 = 220 995
Czuć już nochalem chłodny powiew jesiennej zgnilizny
Choć przecież skarpety ostatnim razem wywietrzyłem... Dziwne.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
220 709 + 44 = 220 753
Nie powiem ile mi stuknęło w tym roku kilometrów, ale wspomnę tylko, że dawniej prawie tyle samo jeździłem w miesiąc... Dlatego zostałem wygoniony ma rower przez @vvitch, która pojechała ze mną, żeby przewietrzyć skarpety (głównie moje).
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
220 285 + 23 = 220 308
Patataj z @vvitch 🤗
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Jak się nazywa uzbrojony żyd?
Ka-rabin.
Hy Hy hy
#grupaobnizaniapoziomu #sucharymordiego
Zaloguj się aby komentować
218 621 + 3 + 65 = 218 689
Pierdololo.
Witaj wrześniu.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
209 481 + 176 = 210 017
#rowerowyrownik #szosa #rower
Wstęp…
nie chcieliśmy pojechać rowerami z Piły do Koszalina (lub z Koszalina do Piły gdyby akurat wiało z góry na dół), a że jesteśmy z @vvitch mistrzami planowania, to pojechaliśmy pociągiem do Wolina, aby stamtąd, duktami polski B i klasy Kongo, dostać się do Koszalina.
Rozwinięcie…
torów oraz kolei losów prowadziło nas, dzięki uprzejmości Polregio oraz wstępnej nieuprzejmości Pani Kierownik/Konduktor (niepotrzebne skreślić) ku zachodowi. Nieuprzejmość (choć mniej delikatni nazwaliby to opryskliwością) Pani Kierownik lub Pani Konduktor z pewnością wynikała z faktu, że na pociąg, w którym jechaliśmy ściśnięci jak paprykarz w Szczecinie, ktoś z (nie)tęgim rozumem skierował jednego pracownika kolei… No dobra, dwóch, wszak był tam też maszynista. Też byłbym, delikatnie mówiąc, zły jak cegła na marsie.
Dość powiedzieć, że od Świdwina do pociągu nie zostali wpuszczeni inni rowerzyści, którzy musieli obejść się smakiem i odjechać o sile własnych kół w kierunku, w którym zamierzali jechać. Ścisk był taki, że sami ledwie w Szczecinie Dąbiu wysiedliśmy. Na szczęście, drugi pociąg, który nadjechał po kilku minutach, posiadał nieco bardziej cywilizowaną ilość dusz jadących tam, gdzie jechali.
Wolin przywitał nas ruderą dworca wystawiającą swoje spękane spękane lico ku słońcu.
Ruszyliśmy ile sił w nogach na start robiąc sobie niedużą pętelkę na północ (trafiając po drodze na okrutne kocie łby, na których moja torba pod siodełko niemal dokonała żywota swojego bowiem urwał się jeden z mocujących pasków) i wracając obok wybudowanej trasy S3. Przez Wolin przejechaliśmy mostem obrotowym, który akurat się nie obracał.
Za Wolinem znowu odbiliśmy na północ, pod mocarnie dmuchający wiatr, w kierunku Kamienia Pomorskiego. Spory kawałek przed miastem odbiliśmy na wschód (zawsze na wschód) i wyjechaliśmy na DW 107. Niemożliwie ruchliwą i niemal zakorkowaną DW. W kierunku Kamienia Pomorskiego ciągnął się nieprzerwany sznurek samochodów, zaś w przeciwnym kierunku było tak samo. Udało nam się sprawnie wjechać dzięki uprzejmości traktorzysty, który dość znacznie spowalniał ruch na południe a zjechać dzięki uprzejmości kierowcy, który nas puścił w boczną drogę. Ruch był tak duży, że nie dałoby się nas wyprzedzić. Dobrze że mieliśmy do przejechania tylko kilkaset metrów.
Później, aż do DW 105 mieliśmy trochę marnych asfaltów, trochę jazdy pod wiatr i trochę świetnych asfaltowych dywaników. Sama 105 do Gryfic wije się dość malowniczo pośród hopek rozmaitych, w lasach lub w terenach odkrytych i kończy Gryficami (które też nie są brzydkie). W miasteczku zjechaliśmy do McDonalda (przed którym, czekając do lewoskrętu, omal nie taranuje nas dziadunio w kamperze - nie będzie przecież czekał na wolną drogę, un jest wienkszy!)aby zjeść coś pożywnego i zdrowego. Ze zdrowych rzeczy były tylko krzesła więc zjedliśmy byle co i pognaliśmy dalej.
Przez wieś Modlimowo wyjechaliśmy na DW 112, spokojną i niemal pustą o każdej porze sierpnia, we dnie i w nocy. Jechaliśmy nią jakiś czas, podziwiając okolicę. Za Rzesznikowem, pełnym Grzeszników odbijamy na północ pod coraz słabiej dmący wiatr. Przemykając śpiesznie choć nie pośpiesznie przez Jakąś Wieś (pewnie nazywała się inaczej, ale nie pamiętam jak), na łuku drogi, jadących z naprzeciwka rowerzystów wyprzedza niewiasta o inteligencji umownej - zjeżdża na nasz pas i kiedy miarkuje, że będzie cokolwiek ciasno, zjezdza przed rowerzystów (ledwie się mieszcząc). Coraz bardziej pośledniejszymi asfaltami docieramy do Gościna, w którym chwilę gościmy na parkingu przed Dino (aby uzupełnić płyny) i ruszamy dalej. Do Karlina lecimy Starym Kolejowym Szlakiem, który gorąco polecamy wszystkim wszem i wobec. Trzeba uczciwie przyznać, że o ile sporo dróg i traktów w zachodniopomorskim ma dość dyskusyjną jakość, tak szlaki rowerowe są świetne, malownicze i na ogół bardzo dobrze utrzymane.
Zakończenie...
Tej jakże wspaniałej przygody odbywa się w Koszalinie. W Karlinie na powrót wjeżdżamy na DW 112 i nie niepokojeni jedziemy do domu, nie mówiąc nic nikomu.

Zaloguj się aby komentować
206 492 + 17 = 206 509
Wieczorne patataj z ukochaną @vvitch :)
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować