
Marshalist
- 8863wpisów
- 1440komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
2 lata temu na Polandrocku przez niedomknięty namiot do środka dostał się mały pajączek który mi wszedł do ucha... Trauma do dzisiaj, okropne uczucie. Próbowałem go wyciągnąć i nie mogłem, w końcu przestałem go czuć, myślałem że wyszedł. Na wszelki wypadek poszedłem pod prysznic, lałem wodę do ucha i nic się nie ruszyło, więc uznałem że problem zażegnany. Nawet czyściłem uszy wacikiem i cisza. Wracam do namiotu i wtedy... Ruszyło się, zaczął wychodzić. Gdy był w małżowinie udało mi się go wyrzucić całkiem. Nie polecam, coś okropnego
@ZohanTSW
Opisywano podobne przypadki już w literaturze
"Pewien robot, mając wyruszyć w daleką a niebezpieczną drogę, posłyszał o wielce pożytecznym urządzeniu, które wynalazca jego nazwał elektrycznym przyjacielem. Pomyślał, że raźniej mu będzie na duszy, jeśli otrzyma towarzysza, choćby miała być nim tylko maszyna, udał się więc do wynalazcy i poprosił, aby opowiedział o sztucznym przyjacielu."
Zaloguj się aby komentować