Przepływ kasy będzie ciężko udowodnić bo najczęściej proceder o którym piszesz idzie schematem że gotóweczka przekazana panu/pani x i owa pani sobie wspiera co tam musi.
Np na przykładzie ostatnich ruchów w mieście Wrocław gdzie pan prezydent już wie że ma out na twardo, nagle impreza prywatna dostaje dotację 1.2 mln z miasta gdzie na szybko licząc organizację to koszt wyjdzie jakoś połowę tego, do tego zwrot z biletów i merch sprawi że impreza sama by sobie poradziła no ale wiadomo zarząd powypłacal sobie fajne premie i tak się składa że jeden z członków pilnie gotówkę podejmował zupełnym przypadkiem xD