Zdjęcie w tle

Alembik

Autorytet
  • 333wpisy
  • 3936komentarzy

Dziwen, ale taki niskobudżetowy

Zaloguj się aby komentować

Nowy Metal Gear Solid zapowiada się za⁎⁎⁎⁎ście.

Mamy kierować w nim upośledzonym bratem Solid Snake'a, Gasem.

Gas by uniknąć przymusowego poboru do wojska postanawia wyjechać do dyktatorskiego państwa, które wypowiedziało USA wojnę i zabić jego przywódcę, zanim ten zdąży zaatakować Stany.

#heheszki #metalgearsolid #grykomputerowe #tworczoscwlasna #przygodyalembika

80f5d230-1fa9-43ea-b044-80da904aa9a2

Zaloguj się aby komentować

A jakoś wenę miałem i stworzyłem jeszcze dwa...

#tworczoscwlasna #przygodyalembika

#plakatyfilmowe

Pierwszy to plakat filmu "Człowiek z D⁎⁎y", w kinach od 30 października.

A drugi to człowiek-opabinia.

bb9d2517-d67a-4f4f-89e9-6669d5172611
1fab87d2-944a-4fa7-b4b2-4d750c39b863

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@ErwinoRommelo Ale Pariasów szkoda. Wizualnie nieźle się odznaczali, a poza tym fajnie było wypuszczać w DOWie w pełni wykoksowanego Lorda Nekronów z nimi do bazy wroga

Zaloguj się aby komentować

Spotkaliście kiedyś kogoś sławnego zza granicy?

Ja raz stojąc na ochronie widziałem z bliska Goldfrapp, a innym razem przybijałem pionę z jakimiś amerykańskimi raperami.

#celebryci #ciekawostkizdupy #zyciepo30stce

#ochrona

@Alembik Bonobo, czyli Simon Green, jechał moim autem xD wiozłem go z hotelu na koncert. I piłem wódkę z Andrey’ą Trianą (° ͜ʖ °) po za tym, pracowałem przy różnych wywiadach, z różnymi ludźmi, ale to się nie liczy.

W latach 2005-2008 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Stanach, z tego rok (ostatni) w Nowym Jorku u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię.


Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Keanu Reeves Przed wyjazdem do USA myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 3 latach tam spędzonych. Bardzo się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Keanu, ale ta ryczała i ryczała.


I nagle Keanu wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Keanu odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią.


Bardzo sympatyczny facet

Ten gość stał kiedyś w Dublinie na lotnisku, w zaaaj€biście długiej kolejce zaraz za moją żoną i szwagierką:

Gimli, lub Sallah , jak kto woli. Ja je tam odprowadzałem.

81e82bc7-8dd4-4616-9089-3f9675e0e3ac

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować