Zdjęcie w tle

Admiral

Tytan
  • 178wpisy
  • 1076komentarzy

Horatio Nelson – brytyjski admirał, wicehrabia, książę Brontu, baron Nilu. Najsłynniejszy admirał w historii floty brytyjskiej, który dwukrotnie pokonał flotę Francji.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj wieczorem obejrzałem pierwszy raz w życiu film "Dobry, Zły i Brzydki" - ("The Good, the Bad and the Ugly"). Jest to jeden z filmów tzw. trylogii dolarowej. Wszystkie trzy filmy są reżyserii Sergio Leone, z muzyką Ennio Morricone i występuje w nich Clint Eastwood.

Filmy są klasykami, pewnie większość osób je zna, jednak jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji obejrzeć, serdecznie zachęcam. Wszystkie filmy są dostępne na YouTube, są napisy w języku angielskim.


https://www.youtube.com/watch?v=4oCdwxmeM2A

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za inspiracją @lubieplackijohn założyłem nową społeczność - Luźne Rozmowy. Nazwa chyba mówi sama za siebie Zapraszam do pierwszej nitki - co u was dziś słychać Zdjęcie przystojniaka dla przykucia uwagi

df86a315-d997-45dc-af45-fd82027d4209

Swoją drogą zauważyłem po napisaniu komentarza że jego czas opublikowania to "za kilka sekund" czyli dzięki hejto można się poczuć jak podróżnik w czasie xD

@Admiral też to widziałem, powód tego jest taki, że czas ustawiony na serwerze może być inny niż to, co Ty masz ustawione na swoim urządzeniu w momencie dodawania tego wpisu ustawiłem godzinę wstecz na komputerze i proszę jaki efekt - wszędzie czas z przyszłości

d6541b18-3a82-4146-af64-3a144e24a71a

Zaloguj się aby komentować

Ależ wyk0pki się zesrały XD Ktoś napisał pozytywny komentarz, na pewno jest to ta sama osoba, kto mógłby napisać coś dobrego o czymś stworzonym przez INNĄ osobę

13107bfc-b2cc-4d39-9397-ed4052a8276c

Zaloguj się aby komentować

Testowy wpis w społecznościach.


https://www.youtube.com/watch?v=OYVsjZ4lRtA&t=405s


Studenckie Schronisko Turystyczne „Chałupa Chemików” to obiekt położony w Beskidzie Żywieckim na terenie gminy Ujsoły w Dolinie Danielki. W latach 1986 – 1991 w „Chałupie Chemików” odbywała się coroczna impreza pod nazwą Turystyczny Przegląd Piosenki Studenckiej Danielka. Festiwal był organizowany przez studentów działających w „Chałupie Chemików” przy współudziale zaprzyjaźnionego Klubu Studenckiego „Program”. W 2013 roku, po 22 latach przerwy, nastąpiła reaktywacja przeglądu.

Chyba coś z tym wpisem się popsuło. Dodałem go do społecznosci muzyka -> szanty, wydaje mi się że na początku tak było napisane, ale teraz patrzę i jest muzyka -> ogólny. @hejto coś źle rozumiem?

Zaloguj się aby komentować

Ma ktoś do polecenia jakąś przyjemną grę pc do zagrania z kolegami? Może być kooperacja, może być rywalizacja. Gatunek też w zasadzie dowolny. Najlepiej jakby była na steam, ale nie jest to wymagane.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Admiral Cieszę się, że masz taką okazję, niech wiatry Ci sprzyjają. I jeżeli mogę, to poproszę o dużo zdjęć

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@lubieplackijohn 80km/h to prędkości rzędu America's Cup. Tak duży statek na nie przesadnie mocnych silnikach pewnie nie przekracza 20km/h... Najszybszy "duży" statek którym płynąłem Max Mols (katamaran pływający ze szwecji na bornholm) załadowany rozwija maks. 70km/h. Wychodząc na niewielki pokład widokowy zdecydowanie czuje się pęd wiatru.

3140fbd2-e497-4be3-9707-021c11cc1376

@Expect_No_Mercy Dlatego mówię, że "wygląda". Efekt małej ilości klatek oraz fale dają takie złudzenie. Przynajmniej dla takiego szczura lądowego, jak ja.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wypływam na morze jak Barbarossa, mów mi Bosman. O Barbarossie wspominałem o tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/ahoj-zapraszam-do-obserwowania-tagow-szanty-i-szantanadzis-szanta-na-dzis-barbar


A tymczasem powrócę do Bosmana, którego słuchałem 5 lat temu. Reto jako niejakie intro, śpiewa kaszubski motyw Hej żeglujże żeglarzu. Pojawia się w wersach kilka nawiązań do tematyki morskiej, oczywiście jednak więcej jest o piciu i ćpaniu.


https://www.youtube.com/watch?v=FNF5ZQAXuXM

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ahoj! Zapraszam do obserwowania tagów #szanty i #szantanadzis


Szanta na dziś: Go to sea no more / Off to sea

WERSJA NOWSZA: https://www.youtube.com/watch?v=r-OJtDapSuA

WERSJA KLIKUDZIESIĘCIOLETNIA: https://www.youtube.com/watch?v=Y3Af7VxzrqE


WPIS NUMER 19 Z SERII - OSTATNI W DRUGIM SEZONIE #szantanadzis , teraz nastąpi przerwa od postowania.


Szanta (technicznie nie jest to szanta) na dziś opowiada w tekście o żeglarzu, który wreszcie wrócił na ląd - jednak jest to smutna historia.


Po długim rejsie marynarze trafiali na ląd, gdzie w większych portach czekały na nich całe dzielnice portowe, zwane często Sailortowns. Dzielnice te wyglądały bardzo podobnie na całym świecie, wszędzie znajdowały się puby, knajpy i domy publiczne. Żeglarze często korzystali tam z różnych usług i jako że mieli ze sobą wypłatę za cały rejs, często padali łupem rzezimieszków i oszustów. Świat zarządzany przez właścicieli domów noclegowych, barmanów i przestępców, pożerał bez litości ludzi morza.


Dzielnica portowa często składała się z jednej arterii i odchodzącego od niej gąszczu uliczek. Można było tam znaleźć magazyny i domy towarowe, które często posiadały własne żurawie lub belki do rozładunku. Na nabrzeżu dało się wyczuć mieszankę rozmaitych zapachów - skór, tytoniu, rumu i innych przewożonych akurat towarów. Na ulicy byli żeglarze z różnych stron świata oraz żebracy będący tzw. biedotą portową. Oczywiście sporo było tawern, zarówno obskurnych zapewniających tani napitek i podejrzane towarzystwo, jak i eleganckich, dedykowanych dla arystokracji okrętowej. Obecne w dużych ilościach panny lekkich obyczajów często nagabywały ludzi na ulicy, a gdy znalazły klienta, prowadziły go za sobą. Zdarzało się, że miejsce w które kobieta zaciągnęła żeglarza okazywało się być ciemnym zaułkiem, gdzie czekali “wspólnicy” w celu obrabowania go. Jednak były też bardziej wyrafinowane metody: gdy już udało się trafić do domu publicznego, w pokoju znajdowało się łóżko, miska z wodą i jedno krzesło. Siłą rzeczy klient musiał położyć ubranie na krześle, nie wiedział że obok mebla jest zamaskowane okienko, przez które znikał jego portfel. Był czas kiedy w samym Nowym Orleanie w USA było dwa tysiące domów publicznych.


Kradzieże nie były jednak najgorszym co mogło spotkać marynarza. W latach gorączki złota w Kalifornii statki płynące stamtąd do Azji cierpiały na duży brak rąk do pracy - nikt nie chciał opuszczać terenów gdzie znajdowano złoto, poza tym żegluga powrotna przez Pacyfik była wyjątkowo trudna. Powstało określenie “statek do Szanghaju”. Często aby pozyskać załogę, specjalne bandy porywały wykwalifikowanych żeglarzy na pokład. Jedną z metod było sprowadzenie żądnego rozrywki faceta do swojego hotelu, upicie go i zawleczenie na pokład. Dodatkowo naganiacze wystawiali mu rachunek za nocleg i zabierali część jego zaliczki za pracę jako opłatę za dostarczenie go. Były przypadki kiedy naganiacze wykazywali się niebywałą pomysłowością - na przykład ukradzionego z kostnicy nieboszczyka polewali rumem i pakowali do worka, w rękawy wrzucali mu kilka szczurów oraz następnie dostarczali go jako spitego kandydata do załogi.


Dzisiejszy utwór opowiada dosyć ponurą historię żeglarza który wrócił na ląd i szybko pozbył się wszystkich pieniędzy, zaczął wydawać pensję, upił się i został okradziony.

“With money at last I spent it fast, I got drunk as drunk could be”


W wykonaniu The Dubliners jest zwrotka opisująca kradzież:


“I spent the night with Angeline too drunk to roll in bed

Me watch was new and me money too, in the morning with them she fled (...)”


The Longest Johns postanowili z niej zrezygnować, co uważam za stratę. Obie wersje jednak kończą się morałem: żeglarze, wracając z rejsu nie pijcie mocnych alkoholi i nie odwiedzajcie burdeli, zamiast tego znajdźcie sobie żonę i spędzajcie każdą noc we własnym łóżku. Dzięki temu nie będziecie musieli wracać na morze...


Źródło części informacji - książka Marka Szurawskiego: Szanty i Szantymeni

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować