Wydawnictwo Vesper ogłasza następne wznowienie klasyka. "Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze" Edgara Allana Poe'ego zaplanowano na marzec 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Oto jedna z najobszerniejszych polskich edycji opowiadań Edgara Allana Poe: trzydzieści siedem utworów w klasycznych przekładach i w unikalnym wyborze, obejmującym teksty niewznawiane od przedwojnia. Są wśród nich piękne i mroczne opowiadania miłosne: „Morella”, „Ligeja”, „Eleonora”; ironiczne moralitety o winie i karze, zbrodni i zemście, okrucieństwie i sumieniu: „Bies przewrotności”, „Czarny kot”, „Beczka Amontillado”, „Serce – oskarżycielem”; opowieści o zagadkach i tajemnicach świata, życia i śmierci: „Złoty żuk”, „Zabójstwo przy Rue Morgue”, „Opowieść Artura Gordona Pyma z Nantucket”; groteski, makabreski i mistyfikacje. Po raz pierwszy w Polsce ozdobą opowiadań Edgara Allana Poe są wyjątkowe ilustracje wybitnego irlandzkiego artysty, który jak mało kto odczuł ducha jego twórczości: Harry'ego Clarke'a.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper zapowiada nowe wydanie klasyka. "Egzorcysta" Williama Petera Blatty'ego powróci do księgarń w marcu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Georgetown w Ameryce, lata 70. XX wieku, dwunastoletnia Regan bawi się spirytystyczną tabliczką ouija. Nawiązuje kontakt z bytem przedstawiającym się jako Kapitan Howdy. Wkrótce w jej otoczeniu dochodzi do paranormalnych zjawisk, a dziewczynka przejawia objawy opętania.
Zaniepokojona drastycznymi zmianami w zachowaniu córki oraz niewytłumaczalnymi zdarzeniami Chris MacNeil, uwielbiana gwiazda filmowa, zabiera Regan do lekarza. Ponieważ ani ten, ani kolejni lekarze niczego nie potrafią ustalić, zdesperowana Chris prosi o pomoc znajomego duchownego, przechodzącego poważny kryzys wiary młodego ojca Damiena Karrasa. Ten podejmuje się odprawienia egzorcyzmów. Pomocy udziela mu doświadczony, schorowany ojciec Lankester Merrin, dla którego spotkanie z demonem okazuje się nie być pierwsze. Rozpoczyna się walka o uwolnienie dziewczynki z rąk demona…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
@bojowonastawionaowca @kris @ebe dajcie mi, w drodze wyjątku, możliwość edytowania moich newsów. Bo zrobię babola i potem mnie boli, że się go nie da usunąć
Tym razem coś nietypowego od wydawnictwa Vesper, czyli książka z gatunku literatura piękna, stąd też będzie wydana po za serią.
Wydawnictwo planuje wydać najnowszą książkę Nnedi Okorafor - "Śmierć autora".
Data premiery nie jest jeszcze znana, ale będzie miała miejsce w tym roku.
Krótko o książce:
Życie nie oszczędzało Zelu – spotkało ją już niejedno. Ale gdy w środku ślubu swojej siostry traci posadę na uniwersytecie, a jej najnowsza powieść zostaje odrzucona przez wydawcę, wszystko zaczyna się sypać. Jest bezrobotna, niepełnosprawna, a w dodatku pochodzi z ambitnej, wścibskiej i wiecznie oceniającej rodziny. Nie ma pojęcia co ze sobą począć.
Tej samej nocy, w hotelowym pokoju, podejmuje decyzję, która przedefiniuje jej życie – postanawia napisać książkę całkowicie inną niż dotychczasowe. Dramat science fiction o androidach i sztucznej inteligencji po zagładzie ludzkości. I wszystko się zmienia.
Rozpoczyna się opowieść o miłości i stracie, sławie i potępieniu, o niezwykłych wydarzeniach w jednym świecie – i w innym. A gdy życie Zelu zaczyna się zmieniać, granice między fikcją a rzeczywistością coraz bardziej się zacierają.
Bo czasem historia naprawdę ma moc, by odmienić świat.
Wreszcie przyszło mi napocząć kolejną serię wydawniczą - tym razem vesperowe Eony. Na start postanowiłem wykluczyć wielotomówki, co solidnie zawęziło pulę, a wybór ostatecznie padł na książkę, z której okładki klimat wylewa się już nawet nie hektolitrami, a po prostu cysternami.
Tom ten zawiera zestawienie kilkustronicowych opowiadanek, dłuższych (zapewne pierwotnie publikowanych w odcinkach) opowiadań oraz fragmentów dłuższych utworów. Traktują one o tytułowym Solomonie, pogromcy wszelkiego plugastwa - czy to w ludzkiej powłoce, czy też nadnaturalnej. W tułaczce bez przewodniego celu towarzyszy mu nieodzowny rapier, pistolety skałkowe, niekiedy muszkiet, do tego prosty kapelusz bez piór, ciemny płaszcz oraz pozbawiony granic upór. Mściciel ten wędruje po świecie nikomu nie wadząc - nawet zwierzętom - chyba że natrafi na nękanych w jakikolwiek sposób prostych ludzi, to wtedy biada prowodyrom, gdyż nic Kane'a nie powstrzyma przed wymierzeniem należytej kary - nawet ocean.
W pewnej mierze podoba mi się styl autora, który miejscami przypomina Lovecrafta (panowie tworzyli równolegle, a o inspiracji klimatem wychowanka Providence można mówić dopiero w przypadku późniejszych utworów), najzwyczajniej w świecie pasujący do konwencji - lekko grafomański, patetyczny, z nutą teatralnego dialogu. Jednakże w oczy kolą ciągłe powtórzenia - niestety na wielu płaszczyznach. Gdyby objawiały się one tylko w opisach i porównaniach, to jeszcze dałoby się to przeżyć, choć wciąż nie jest to zbyt fortunne, bo ile razy, w koło Macieju, można przyrównywać rzeczy wszelakie do wilka czy węża - pod tym względem repertuar autora jest dosyć ograniczony. Niestety bardziej zgrzytał mi recykling przebiegu historii: nawet jeżeli odbywały się one w różnych miejscach, mniej lub bardziej egzotycznych, stronę zła reprezentowała istota ludzka ze swoimi motywacjami lub nienaturalna ze swoimi wykoślawieniami, a dany utwór posiadał pewien twist, to rdzeń przebiegał niemal zawsze bardzo podobnie. Może i zanadto się czepiam i wymagam od pulpy nie wiadomo czego. Poza tym nie można zapomnieć, że teksty te (nie jestem pewny, czy wszystkie) były pisane w odcinkach, a przyswajane w taki sposób co jakiś czas z pewnością nie drażniły powtarzalnością, natomiast dla czytelnika w 2025 roku, obcującego ze zbiorem i czytającego go ciurkiem jednak rzuca się to w oczy.
Czego by jednak nie mówić, to należy jednak docenić kreację Solomona, pełną sprzeczności: na swój sposób pobożny i stroniący od bluzgów, a jednocześnie bezlitosny w pozbawianiu życia złoczyńców. Ubrany w ciemny, często poszarpany strój; o bladym, wręcz trupim licu, a jednak przychodzący potrzebującym w sukurs bez chwili wahania, nie oczekując nic w zamian. Nawet pomimo, mogłoby się zdawać, nadludzkich umiejętności, nie zawsze wszystko idzie po jego myśli, choćby wytężył siły ciała i ducha do granic pojmowania. I takie podejście do kreowania perypetii przekozaków odbieram pozytywnie.
Generalnie, czego by nie mówić, to jest to dosyć zjadliwy zbiór przygód mrocznego purytanina. Fale losu wysyłają go w ciekawe miejsca i stawiają przeciwko odmiennym oponentom, choć reszcie elementów odpowiedniej różnorodności brakuje. Myślę, że miłośnicy Lovecrafta i mrocznego klimatu odnajdą się tu lepiej niż inni.
@Cerber108 chyba już wiem jaka postać zainspirowała tych wszystkich gotyckich antybohaterów polujących na potwory (D z Vampire Hunter D, Caleb z Blood, Alucard z Hellsing).
Wydawnictwo Vesper zapowiada czwarty tom serii z Matthew Corbettem. "Jeździec opatrzności" Roberta McCammona w sprzedaży w lutym 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 456 stron. Poniżej okładka i krótko o treści.
Nowy Jork, luty 1703 roku. Manhattanem wstrząsa seria tajemniczych eksplozji. W ten dość drastyczny sposób ktoś pragnie przyciągnąć uwagę Matthew Corbetta, specjalisty od rozwiązywania problemów. Tym kimś okazuje się tajemnicza postać z przeszłości młodego pracownika Agencji Herrald – nieuchwytny cesarz zbrodni Profesor Fell, który pragnie na swój przewrotny sposób skorzystać z talentów i usług Matthew.
Tak oto rozpoczyna się podróż z zimowego i szarego Nowego Jorku na ciepłą i pełną kolorów wyspę gdzieś na Bermudach, podczas której Matthew spotyka galerię zapadających w pamięć, często groteskowych przeciwników rodem z dickensowskiej wyobraźni i podejmuje kolejną niebezpieczną grę ze swoim największym wrogiem.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper zapowiada pierwszy tom cyklu Lyonesse. "Ogród Suldrun" Jacka Vance'a jest planowany na luty 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 680 stron. Poniżej okładka i krótko o treści.
W sercu dzisiejszej Zatoki Biskajskiej, na Wyspach Pradawnych, dziesięć rywalizujących królestw toczy bezustanną walkę o władzę. Pośród politycznych intryg wyrasta Casmir – ambitny i bezlitosny król Lyonesse, który pragnie umocnić swoje wpływy, wydając córkę za mąż. Suldrun, piękna i nieugięta, odmawia podporządkowania się ojcu. Za karę zostaje uwięziona w ukochanym, dzikim ogrodzie, gdzie magia splata się z niebezpieczeństwem. To właśnie tam odnajduje miłość… i rozpoczyna się jej tragiczny los.
Ogród Suldrun autorstwa Jacka Vance’a (Kroniki umierającej Ziemi) to pierwszy tom epickiej trylogii fantasy Lyonesse, pełnej spisków, wojen, magii, czerpiącej z celtyckich i skandynawskich mitów – historii, która urzeka rozmachem oraz bogactwem wyobraźni.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper rozszerza uniwersum Conana w serii Eony. "Conan. Krew węża" Stephena Michaela Stirlinga ukaże się w połowie 2026 roku. Poniżej zagraniczna okładka i krótko o treści.
Conan powraca — nie jako legenda, lecz jako żywy cień, który przecina mroki epoki, w nowej samodzielnej powieści S.M. Stirlinga. Ta opowieść swoje korzenie ma w ponurych, bezlitosnych historiach snutych niegdyś przez Roberta E. Howarda.
Opowieść ta zaczyna się we wczesnych latach życia Conana, w czasach, gdy młody jako wojownik opuszcza skute lodem pustkowia północy, by ruszyć na wędrówkę która odciśnie piętno na całej Erze Hyboryjskiej. Jako najemnik, żołnierz, złodziej i pirat kroczy szlakiem znacznym krwią, mierząc się z najeźdźczymi armiami, złowrogimi czarnoksiężnikami i monstrami rodem z koszmarów — mając przy sobie jedynie miecz i wolę, która nie zna strachu.
Conan, którego imię przetrwało w powieściach, komiksach, grach, filmach i oczekiwanym serialu Netflix, od dziesięcioleci inspiruje najbardziej mrocznych wizjonerów XX i XXI wieku. Ta książka otwiera nowy cykl opowieści — surowych, brutalnych i naznaczonych cieniem przeznaczenia.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Zacznę tam, gdzie zwykle powinno się to robić, czyli od samego początku. W tym przypadku była to lista postaci rodem z jakiegoś dramatu oraz uproszczona chronologia świata sprzed wydarzeń przedstawionych w książce; wspomniane w niej światło z Mote - a zwłaszcza fakt jego nagłego zgaśnięcia po latach emisji - natychmiast budzi w człowieku ten najlepszy typ ciekawości. Byłem wciągnięty, a historia nawet się jeszcze na dobrą sprawę nie rozpoczęła.
Centralną postać stanowi Roderick Blaine, czyli drugi najważniejszy człowiek na okręcie MacArthur - jednak nie na długo. Po wykryciu zbliżającego się do układu obcego obiektu krążownik zostaje oddany pod jego dowództwo z rozkazem przechwycenia lub - w przypadku wykazania jednoznacznie wrogich intencji - zniszczenia przybysza. Po brawurowej, ryzykownej i niestandardowej operacji udaje się zrealizować opcję pierwszą. Osoby decyzyjne, zaniepokojone odmiennością obcego oraz technologią dostępną jego gatunkowi, nie mają innego wyboru jak wysłać wyprawę w celu nawiązania pierwszego kontaktu z innymi rozumnymi istotami. Blaine pozostaje kapitanem MacArthura, jednakże całej ekspedycji przewodzi Kutuzow na pokładzie, a jakże, Lenina. W tle powyższych wydarzeń przewijają się aspekty raczej przyziemne, lecz nie mniej istotne jak choćby stare (nie)dobre politykowanie, podejście "nie chcem, ale muszem", rebelie, obozy jenieckie, eksperymenty mające na celu uzyskanie superżołnierzy (wspomniane absurdalnie szczątkowo) itd. W tym momencie nie są one jakoś bardzo porywające - później zresztą też - ale kładą konieczne fundamenty dla dalszych fragmentów książki. No i tutaj kończy się wstęp do świata przedstawionego i zaczyna to, po co zainteresowani tutaj przyszli.
W całym "akcie" poświęconym kontaktowi niezmiernie przeszkadzają mi dwie rzeczy: 1. nadmierne zaufanie nie tyle bezpośrednio do obcych, co w samą ideę bezproblemowego porozumienia i współpracy, frywolne podejście do procedur i brak dyscypliny, a także, w odniesieniu do wszystkich ww. aspektów, sinusoidalne wręcz podejście do nich. Raz bierzemy bez żadnej kwarantanny obcego na pokład z istotami, które uważamy za jego zewnętrzne pasożyty, a innym razem otwieramy pół okrętu na próżnię, by pozbyć się szkodników. Raz pozwalamy nieoficjalnie więzionemu muzułmańskiemu kupcowi swobodnie harcować i wikłać się w działania, które miały szanse obrócić wszystkie działania ekspedycji w drobny mak, a innym razem każemy wszystkim zdolnym wojownikom zamykać się w pancerzach i strzec każdych drzwi. Wszystkie te niekonsekwencje okropnie rażą w oczy. Albo jesteśmy służbistami i działamy według ściśle określonych surowych procedur, albo nie, a nie uprawiamy jakieś widzimisię. 2. kontakt z obcymi, a raczej ich niemal bezproblemowe zrozumienie naszej mowy, zarówno werbalnej jak i ciała, przebiega absurdalnie szybko i do samego zakończenia historii niezmiennie wybija z immersji. Wg mnie kontakt z obcymi powinien z definicji być okupiony grosem pomyłek i obarczony ciągłą niepewnością; nie trzeba przecież wszystkiego opisywać, tylko można zafundować czytelnikowi time-skip i streścić co ważniejsze przełomy.
Czego by jednak nie mówić, fakt, że obcy nas rozumieją, nawet bardzo dobrze (przynajmniej w sposób powierzchowny), a my ich nie, wprowadza właśnie wspomnianą dozę niepewności, choć trochę innego rodzaju niż miałem na myśli te kilka linijek wyżej. Wartym wspomnienia jest również to, że mimo wszystkich różnic dzielących motów i ludzi, oba te gatunki łączy znacznie więcej, niż można by dostrzec na pierwszy rzut oka.
Całkiem sporo stron poświęca się dosyć mdłemu dyskutowaniu o "korzystnej dla obu stron wymianie technologii w taki sposób, by wprowadzone nowe techniki nie stanowiły dla populacji szoku i na dłuższą metę nie prowadziły do powstawania nierówności lub upadków pewnych sektorów". Do tego właśnie były potrzebne fundamenty wspomniane pod koniec drugiego akapitu. Z jednej strony były to ustępy o ciekawym potencjale, istotne z punktu widzenia rządu i jego kontroli, jak i populacji i jej dobrobytu, ale przedstawione w sposób raczej suchy i nudny.
Generalnie brak tej książce swoistego pazura i jaj; utrzymana jest ona w konwencji, powiedziałbym, dżentelmeńskiej - wszyscy mówią do siebie per "Pan", jedyna (co samo w sobie zakrawa o lekką parodię, choć patrząc na rok powstania książki, już mniej) kobieta na pokładzie traktowana jest jak dama (choć zakładam, że to głównie ze względu na koneksje), ale i tak wszyscy mają utajoną chcicę. Sam wątek romantyczny, dzięki bogu, w ogóle nie leci w opisy, ale i tak jest zupełnie niepotrzebny, nie wynika znikąd i do niczego nie prowadzi. Cały ten manieryzm ani mnie grzeje, ani ziębi - jest po prostu cechą.
Książka ta na wyższą ocenę nie zasługuje, już prędzej na niższą: za dużo tu niekonsekwencji, infantylności i głupotek. Jednakże niektóre elementy wyszły całkiem nieźle i w ogólnym rozrachunku nie uważam czasu spędzonego z nią za stracony.
Wydawnictwo Vesper ogłasza czwarty tom serii z Matthew Corbettem. "Jeździec opatrzności" Roberta McCammona jest planowany na luty 2026 roku. Poniżej szata graficzna serii i krótko o treści.
Akcja rozgrywa się zimą 1703 roku. Matthew wciąż zmaga się z traumą po śmiertelnym starciu ze słynnym masowym mordercą, Tyranthusem Slaughterem. Gdy Manhattanem wstrząsa seria tajemniczych eksplozji, Corbett zostaje wciągnięty w kolejną, niespodziewaną zagadkę. Ktoś próbuje — i to bardzo uparcie — zwrócić na siebie jego uwagę.
Śledztwo prowadzi bohatera z tętniącego życiem, rosnącego w siłę Nowego Jorku aż na odległą wyspę Pendulum w archipelagu Bermudów. Tam Corbett staje twarzą w twarz z całą galerią niezwykłych, często groteskowych postaci rodem z powieści Dickensa.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper ogłasza drugi tom Wojny starego człowieka. "Brygada duchów" Johna Scalziego jest planowana na styczeń 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Brygada Duchów - elita Kolonialnych Sił Obronnych, żołnierze stworzeni z DNA zmarłych, szybcy, silni, pozbawieni ludzkich ograniczeń i wyrzutów sumienia. To oni stanowią pierwszą i ostatnią linię obrony ludzkości w nieprzyjaznym, bezlitosnym wszechświecie.
Tym razem zagrożenie jest większe niż kiedykolwiek. Trzy wrogie rasy zawierają sojusz, by powstrzymać ludzką ekspansję w kosmos. Ich tajną bronią staje się Charles Boutin – genialny naukowiec i zdrajca, który zna wszystkie militarne sekrety CDF. Aby odkryć powody jego zdrady, Kolonialne Siły Obronne tworzą nową istotę: Jareda Diraca, hybrydę człowieka i superżołnierza, powołaną do życia z DNA Boutina.
Eksperyment jednak się nie udaje. Jared trafia do Brygad Duchów i staje się jednym z nich – idealnym żołnierzem, pozbawionym emocji. Lecz gdy w jego głowie zaczynają odżywać fragmenty cudzych wspomnień, Jared powoli odkrywa prawdę o zdradzie, o sobie… i o granicach tego, co naprawdę ludzkie.
Czas jednak ucieka. Obce rasy szykują ostateczny atak — a w ich planach kryje się coś znacznie bardziej przerażającego niż zwykła klęska ludzkości. Wojna dopiero się zaczyna – a jej najgroźniejszą bronią może okazać się człowiek.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper prezentuje finał sagi o Kane. "Kane. Era upadłych imperiów" Karla Edwarda Wagnera ukaże się w lutym 2026 roku.
Ostatni tom antologii tekstów związanych z bohaterem Kane’em obejmuje: powieść „Mroczna Krucjata”, opowiadania „Prąd przeciwny”, „Krucze Gniazdo”, „Zaśpiewaj ostatnią pieśń Valdese”, „Ktoś inny”, „Mizerykordia”, „Luki”, „Upiorne grozy początki”, „Gotycki akcent”, „Skarbiec Lynortis”, fragment powieści „Przebudzenie nocy” oraz glosariusz przygotowany przez Marcina Pągowskiego.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper prezentuje nowy tom Wymiarów. "Okruchy Ziemi" Adriana Tchaikovsky'ego trafią do księgarń w 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Wojna się skończyła. Jej bohaterowie zapomniani. Aż do pewnego przypadkowego odkrycia...
Idris nie starzał się ani nie spał, odkąd odmienili jego umysł podczas wojny. Jest jednym z tych bohaterów ludzkości, który chcąc uniknąć uwagi, ledwo wiąże koniec z końcem na niezależnym statku ratunkowym.
Osiemdziesiąt lat temu Ziemia została zniszczona przez wroga. Wielu uciekło, ale miliony zginęły. Dlatego ludzkość stworzyła ulepszonych ludzi, takich jak Idris – którzy mogli komunikować się umysłowo z agresorami. Potem ci Architekci po prostu zniknęli, a Idris i jego „gatunek” stali się przeżytkiem.
Teraz Idris i jego załoga odnaleźli coś zadziwiającego, porzuconego w kosmosie. To ewidentnie dzieło Architektów – ale czy oni naprawdę wracają? A jeśli tak, to dlaczego? Ścigani przez gangsterów, sekty i rządy, Idris i jego załoga pędzą przez galaktykę w poszukiwaniu odpowiedzi. Ponieważ teraz posiadają coś o nieocenionej wartości, a wielu zabiłoby, aby to zdobyć.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper prezentuje okładkę omnibusa w serii Wymiary. "Planeta śmierci" Harry'ego Harrisona w księgarniach w marcu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Bohaterem tego legendarnego cyklu jest posiadający parapsychiczne zdolności szuler i hazardzista Jason dinAlt, który w skutek splotu zdarzeń rozpoczyna wędrówkę po pełnych tajemnic i niebezpieczeństw planetach:
Pyrrus: Planeta, gdzie natura jest wrogiem człowieka – każde zwierzę, roślina i element natury dąży do jego zniszczenia.
Nieznana druga planeta: Postapokaliptyczny świat, w którym każdy człowiek musi zabijać, aby przetrwać, lub żyć jako niewolnik.
Felicity: Planeta, na której stworzenia są hodowane przez tysiące lat w jednym śmiertelnym celu – atakować i niszczyć.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper przedstawia pierwszy tom tetralogii Inny świat. "Miasto złocistego cienia" Tada Williamsa ukaże się w styczniu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Inny Świat. Otoczony tajemnicą, jest domem najniezwyklejszych marzeń i najmroczniejszych koszmarów. Zainwestowano w niego ogromne ilości pieniędzy. Najznakomitsze umysły od dwóch pokoleń pracowały nad jego stworzeniem. Jakimś sposobem, krok po kroku, przejmuje najcenniejszy zasób Ziemi – jej dzieci.
Tylko nieliczni są świadomi zagrożenia jakie niesie ze sobą ta wirtualna rzeczywistość. Jeszcze mniej jest gotowych lub zdolnych podjąć wyzwanie tego niebezpiecznego i uwodzicielskiego świata. Ale każda epoka ma swoich bohaterów, a niezwykłe czasy wymagają niezwykłych ludzi:
Renie Sulaweyo, nauczycielka i fundament swojej rodziny, dumna ze swojego afrykańskiego pochodzenia, przez całe życie walczyła, aby przetrwać. Nigdy nie chciała być bohaterką. Ale gdy jej młodszy brat zapada na dziwną i tajemniczą chorobę, Renie przysięga że go uratuje. Gdy ludzie wokół niej zaczynają umierać, zdaje sobie sprawę, że odkryła coś, czego nie powinna wiedzieć, przerażający sekret, od którego nie ma odwrotu.
Xabbu jest Buszmenem, ma serce poety i duszę szamana. Przybył do miasta, aby nauczyć się umiejętności, które mogą uratować ducha jego plemienia. Wraz z Renie wyrusza na wyprawę w samo serce ciemności.
Paul Jonas jest zagubiony, zdaje się dryfować w czasie i przestrzeni. Uciekając z krwawych pól bitewnych I wojny światowej do podniebnego zamku i dalej do krain wykraczających poza wyobraźnię, musi nie tylko unikać przerażających prześladowców, ale także rozwiązać straszliwą zagadkę swojej własnej tożsamości.
Czternastoletni Orlando znany jest także niepokonany barbarzyńca Thargorm, ale tylko w swojej wyobraźni. Jednak młodość i kruchość nie są wystarczającymi wymówkami, aby uniknąć ratowania świata.
A pan Sellars, dziwny starzec zamknięty w bazie wojskowej, więzień zarówno rządu, jak i własnego ciała, może być największą zagadką ze wszystkich. Czy jest częścią Bractwa Graala? Czy im się przeciwstawia? Czy, siedząc jak pająk w centrum ogromnej sieci, ma własne ambicje?
Odpowiedzi można znaleźć tylko w Innym Świecie.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper ogłasza trzeci tom Sagi Cienia w serii Wymiary. "Teatr cieni" Orsona Scotta Carda ukaże się 14 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 456 stron, w cenie detalicznej 69,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Porządek świata po ostatniej wojnie z robalami to iluzja – stare imperia wracają do gry, nowi przywódcy próbują zapanować nad chaosem. Peter Wiggin, brat Endera, zostaje Hegemonem Ziemi i rozpoczyna własną rozgrywkę o globalną władzę. Ale gdzieś w mroku czai się Achilles – bezwzględny morderca, intrygant i manipulator, mający własne ambicje i plany panowania nad ludzkością.
Groszek i Petra, dawni towarzysze Endera, postanawiają usunąć się w cień. Wiedzą, że Achilles nie zapomina. Wiedzą też, że przyszłość człowieka może zależeć od ich decyzji, a także od dzieci, których Groszek nie chciał mieć, a które teraz zostały porwane.
"Teatr cieni" to kontynuacja losów Petera Wiggina, Groszka, Petry oraz pozostałych członków Armii Smoka, którzy – wykuci w ogniu międzygwiezdnego konfliktu – budują teraz nowy ład na Ziemi. To opowieść o ambicji, lojalności i strachu przed przyszłością, która może być zbyt ludzka... lub zbyt nieludzka.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper zapowiada nowy album Howarda Philipsa Lovecrafta i Francois Barangera. "Widmo nad Innsmouth" w sprzedaży od 14 listopada 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 72 strony, w cenie detalicznej 139,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Zafascynowany historią Nowej Anglii młody mężczyzna wyrusza w podróż po dawnych miastach regionu. W drodze do Arkham otrzymuje propozycję skorzystania z linii autobusowej przejeżdżającej przez Innsmouth – odizolowane, nadmorskie miasteczko. Sama wzmianka o tej miejscowości wywołuje wśród mieszkańców sąsiednich miast wyraźną niechęć. W lokalnym muzeum zwracają jego uwagę złote ozdoby pochodzące z Innsmouth – ich kształty i wzory budzą niepokój i niejasne uczucie odrazy. Zaintrygowany, postanawia odwiedzić to miejsce.
Niegdyś tętniący życiem port rybacki i prężne centrum przemysłowe, Innsmouth stało się cieniem dawnej świetności. Mimo obrzydzenia, jakie wywołują w nim nienaturalne rysy niektórych mieszkańców oraz wąskie, mroczne uliczki przesiąknięte duszącym odorem ryb, młody podróżnik nie może oprzeć się pragnieniu odkrycia tajemnicy miasta. W końcu spotyka Zadoka – zgorzkniałego, starego pijaka, który zdradza mu fragmenty mrocznej przeszłości Innsmouth. Opowiada o kapitannie Obedzie Marshu, który w XIX wieku handlował z odległymi ludami Polinezji i założył pogański kult – Ezoteryczny Zakon Dagona. Z czasem sekta podporządkowała sobie całe miasteczko. Zadok twierdzi, że Marsh zawarł diabelski pakt z potworami z morskich głębin – w zamian za niewypowiedziane ofiary zapewniały one Innsmouth dostatek i powodzenie.
Gdy podróżnik przygotowuje się do opuszczenia miasta, jego autobus nagle ulega awarii. Nie ma innego wyjścia – musi spędzić noc w Innsmouth…
Kręte, mroczne zaułki, mieszkańcy o zdeformowanych twarzach skrywający się w rozpadających domostwach, makabryczne legendy o bluźnierczych rytuałach, morskie istoty wynurzające się z cuchnących wód, by łączyć się w nienaturalne związki z ludźmi… W Widmie nad Innsmouth Lovecraft stworzył jedno z najważniejszych dzieł literatury grozy XX wieku – arcydzieło jego „kosmicznego horroru”, które, podobnie jak wiele innych jego opowieści, ukształtowało wyobraźnię pokoleń artystów.
François Baranger, światowej sławy ilustrator i concept artist, znany z pracy przy filmach i grach wideo, od lat zafascynowany twórczością H.P. Lovecrafta, podjął się „cyklopowego” zadania zilustrowania jego najważniejszych dzieł.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Bodaj pierwszy raz spotykam się z książką, gdzie bohater jeszcze przed rozpoczęciem historii był osobą ze wszech miar wpływową: ambasador USA, przewodniczący Światowej Konferencji Gospodarczej, filantrop, który wojenny biznes ojca przekształcił w imperium niosące pomoc potrzebującym, wreszcie człowiek uważany przez wielu za dobrego kandydata na prezydenta. Nie jest to kaprys autora, a zabieg uzasadniony przynajmniej pod jednym względem, ale o tym później.
Fabuła? Raczej standardowa jak na starszy horror. Para stara się o dziecko, długo nie wychodzi, a gdy wreszcie się udaje, do akcji wkracza przedwieczna sekta, o czym oczywiście rodzice nie wiedzą. Ojciec zgadza się na "adopcję" innego dziecka tak, by nic nie pozostało w papierach - nie informuje przy tym żony. Czas sobie leci, wszystko jest IDEALNIE IDEALNE (aż do porzygu, ile razy można to podkreślać?), do momentu pierwszego incydentu. Jednakże wszystko daje się stosunkowo racjonalnie wyjaśnić, sprawa wygląda podobnie z kolejnymi niepokojącymi przypadkami, choć ziarno niepewności zostaje zasiane. Później do akcji wkraczają duszpasterz dręczony wyrzutami sumienia oraz wyjątkowo namolny i śliski dziennikarz, któremu jednak nie można odmówić daru przekonywania - dzięki niemu też późniejsze wydarzenia nabierają na szczęście rozpędu i kolorów (raczej brudnych, ale wciąż).
Niestety jednak, tak jak miało to już miejsce z wieloma horrorami z kilkoma krzyżykami na karku, tak i tutaj zamysł jest dosyć ciekawy, ale praktycznie wszystko inne nie domaga: dialogi może i nie są stricte drewniane, ale za to ascetyczne i lakoniczne - niewiele w nich emocji, chyba że zupełnego zmęczenia i rezygnacji; zachowania dziwaczne i momentami sztuczne, pobudki absurdalne. Pierwsza połowa książki to przeważnie chodzenie rodziców na niezrozumiałe kompromisy i ustępstwa (choć to może perspektywa czytelnika z wiedzą niedostępną bohaterom), dopiero później akcja, motywy i tajemnice wchodzą na wyższy bieg. Wszystko to zaczyna się w momencie, gdy ojciec postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.
Czego by nie mówić, to całkiem nieźle zostały zrealizowane makabryczne i zalatujące fatum sceny kończące przygody niektórych osób na tym świecie. Książka przedstawiała też ciekawe oraz zajmujące problemy i dylematy natury moralnej, wywierające całkiem mocne wrażenie, niestety tylko po to, by za chwilę zaprzepaścić je dziwnymi zabiegami. Wspomniana na początku pozycja bohatera ma swoje uzasadnienie: po pierwsze wiąże się ono z biblijną przepowiednią, a po drugie, wg mnie, jeszcze bardziej uwypukla bezsilność działań wobec diabelskich sił, bez względu na posiadane wpływy i bogactwa.
Mimo licznych wad, lektura ta jest dosyć znośnym przedstawicielem motywu "przybycia diabła". Czyta się ją dosyć sprawnie, a druga połowa historii trzyma w napięciu. Jeżeli akurat nic nie macie pod ręką, to na 2-3 wieczory znajdziecie zajęcie.
@Whoresbane dziękuję. Wyglądają ciekawie. Jak się ogarnę ze swoimi czytelniczymi zaległościami, to sięgnę po pierwszą część i zobaczę, czy mi podejdzie ;)