#sabinehossenfelder

0
5

Patrząc na to jak się odklejała przez kilka ostatnich lat to pewnie słusznie. Zresztą znamienne jest to, że wyciągnęła kartę "mah free speech".

@TRPEnjoyer Płaku płaku, używam rynsztokowego słownictwa zamiast dyskusji naukowej, i mnie zwolnili.


Sabine kiedyś oglądałem, ale sam ją złapałem na jednym błędzie, a potem na naciąganiu faktów, i przestałem.


A jak chcesz zobaczyć, jak można z pełną kulturą debunkować bzdury w środowisku fizyki (konkretniej astrofizyki), zobacz sobie jak to robi David Kipping, w stosunku do Aviego Loeba. Kipping w odróżnieniu od Sabine, publikuje sporo nowatorskich, i ciekawych pomysłów.


https://www.youtube.com/watch?v=vFTHrdbeQYs

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Opornik To każdy naukowiec publicysta to stwierdzi. Granty za ilość cytowań i publikacji. To napędza patologię i lanie wody zamiast wartościowych publikacji.

Rocznie są publikowane grube setki tysięcy publikacji, wielokrotnie ludzie nie są nawet na bieżąco bo zanim wezmą się za czytanie (jak ją znajdą) to już jest kolejna uzupełniająca lub obalająca daną tezę.


Np jak to było z Fosforowodorem na Wenus. Ogłosili że znaleźli PH3 w atmosferze i że na podstawie innej pracy stwierdzają że tam jest życie. Tyle że tą drugą pracę napisali ci sami ludzie rok wcześniej, mocno ją naciagając.

A potem w dalszej analizie okazało się że nawet tego PH3 nie odkryli bo to błędne założenia były.

@Opornik I słusznie. Postęp hamuje w prawie każdej dziedzinie, choć zauważalne jest to jedynie z wewnątrz. Powodów jest wiele. @myoniwy wymienił te bezpośrednie, jest też wiele pośrednich, które wynikają ze zmian mentalności, dewiacji nauki w kierunku czystego karierowiczostwa połączonego z mentalnością księgowych i pare innych.


Efekt jest taki, że z publikowanych prac zaledwie niewielki ułamek ma jakąkolwiek wartość. I w tym bałaganie trudno wychwycić te wartościowe, poza tym, nikomu na tym nie zależy.

Teoria strun jest jedynie probierzem tego trendu.

Zaloguj się aby komentować

To pokazuje jak ludzie potrafią być przekonani co do rzeczy podłapanych w Internecie. To samo, w mniejsze lub większej skali pokazują wszyscy domorośli eksperci od klimatu, szczepień, 5G, kształtu Ziemi etc.


Powtarzanie bredni z pełnym przekonaniem co do ich słuszności, mimo popełniania podstawowych błędów. Używanie "fachowego" słownictwa w przypadkowy sposób. Doszukiwanie się spisków i tajemniczych "tamtych", którzy próbują uciszyć prawdę.


Jakby ktoś się interesował skąd ten gość wziął te swoje teorie to poszukajcie "Electric Universe". Świetne podsumowanie zrobił Profesor Dave:


https://youtu.be/lWAyfr3gxMA

Zaloguj się aby komentować