Mam taką anegdotę... Szczenięciem będąc, takim może 14 letnim, zapragnąłem kupić sobie płytę "Legenda" Armii, no i pobiegłem do pobliskiego sklepu muzycznego, którego dziś już na pewno nie ma, no i złapałem piękne wydanie, w digipaku... Zapłaciłem jakiś uzbierany pieniądz, a wróciwszy do domu, kompletnie oniemiałem. Muzyka, która wydobywała się z głośników niczym nie przypominała kultowego "bajkowego punk rocka", który był mi obiecany. Była wręcz metalowa, jakaś mistyczna, niezrozumiała dla mnie...
Przyjrzałem się czerwonej okładce (wyd. Metal Mind Prod.), tytuł? "Triodante"...
Zwariowałem... co za błąd! Strasznie byłem wtedy rozczarowany i zły na siebie, że nie dopatrzyłem tak prostej rzeczy jaką jest tytuł!
Po latach stwierdziłem jednak, że "Triodante" to mój ulubiony krążek Armii...
"Legendę" oczywiście kupiłem chwilę później i oszalałem. Są głosy, że jest to jeden z najważniejszych polskich rockowych albumów w ogóle w historii, na pewno znajdują się na niej niezwykłe teksty Budzego, które Józef Prokopiuk nazwał "perłami poezji gnostyckiej". Kiedy przeczytałem powyższe zdanie, bodajże w Tylko Rocku, sięgnąłem po teksty Prokopiuka. Ciekawe, że mało jest takich kapel, które powodują i prowokują do poszukiwań w sztuce, literaturze, poezji.
Armia bez wątpienia zalicza się do pereł muzyki rockowej! Kocham bezgranicznie!
Kiedy w końcu moglem zobaczyć ich na żywo (chyba ostatni Jarocin 94 jak nic nie pomyliłem) to odwołali koncert bo podobno ktoś pobił perkusiste czy coś takiego.
Później zmieniłem klimaty i zobaczyłem stary materiał dopiero w zeszłym roku na koncercie. Dalej jest dobrze.
If These Trees Could Talk to amerykański zespół post-rockowy. Został mi polecony przez kumpla od pióra który lubuje się w bardziej metalowych klimatach. The Bones of a Dying World jest albumem który najbardziej mi podchodzi z niewielkiej dyskografi tego zespołu. Pierwsze wrażenie po odsłuchu tego zespołu to skojarzenie z God is an Astronaut tylko w "mocniejszym" brzmieniu. Iron Glacier chyba jest dobrym tego przykładem. Bardziej metalowy utwór. Riffy w Earth Crawler bardzo mi się podobają. Ogólnie utwór sztos. Swallowing Teeth i grane na jednej z gitar schodzące? appregio które jest jednym z częściej przewijającycj się motywów tego kawałka. Napomknę jescze o Berlin . Jest tam nadający całości epickości riff.
Sam album lepiej brzmi na głośnikach (wreszcie zainwestowałem w jakieś znośne) niż na słuchawkach. 4/5
#muzyka #rock #metal
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)
Tak było w poniedziałek na wyprzedanym koncercie Godsmack-P.O.D.-Drowning Pool w Londynie
Gdy Sonny Sandoval zszedł ze sceny i zaśpiewał z publicznością kilkadziesiąt cm ode mnie znowu poczułem się jak gówniarz za czasów gdy królował nu metal
@UncleFester To jeden z tych Artystów (specjalnie z wielkiej) który mógł zrobić jeszcze dużo pięknej muzyki. Szkoda, że odszedł tak szybko. Na zawsze w sercu.
najpierw hipisi wrócą (myślę, że bieżąca dekada), a później(2050) może punkrock? oczywiście ideowo, bo muzyki już nikt nie zagra na handmade'owych przesterach, bo weszliśmy w czasy poprawiania brzmienia w nieskończoność i już nawet punki w studio grają;)
@dradrian_zwierachs właśnie w tej muzyce nie muzyka jest najważniejsza, wg mnie. Teraz leci sobie u mnie koncert WC na słuchawkach, jakość słabiutka. Ale dusza jest
Wolę na przykład Twoje nagranie z yt niż jakieś mega zrobiony kawałek bez znaczenia. A tak na marginesie, na weekend był koleżka i mówił, że dobry kawałek. Nie wiedział kto i co Mam Cię na playliście.