Zaglądając do tagu #ksiazki postanowiłem co jakiś czas wrzucać książki, które czytam aktualnie bądź czytałem w przeszłości a uważam za warte lektury.
Na pierwszy ogień "Gniew jest energią", autobiografia Johna Lydona bardziej znanego jako Johnny Rotten, wokalisty Sex Pistols. Gościa można lubić lub nie, jest postacią dość wyrazistą i nie bojącą się mówić wprost, co myśli.
Książka zdecydowanie warta przeczytania szczególnie przez zainteresowanych tematem. Niestety Lydon trochę się w niej wybiela, ale na plus zaliczam szczerość. Gość jeśli kogoś nie lubi, to nie bawi się w dyplomację tylko nazywa go np. dupkiem albo złodziejem. Przy okazji, szczególnie w pierwszych rozdziałach, mamy świetny opis Anglii lat 50. i 60. wraz z fajne namalowanym pejzażem społeczno-kulturowym.
Dziś Cock Sparrer "Guilty as Charged" na ładnym niebieskim winylu. Wznowione wydanie wypuszczone przez amerykański Pirate Press. Kawał dobrej muzyki tych klasyków z UK.
Ta płyta zawsze wywołuje u mnie sporo nostalgii. Pierwszy raz poznałem ją w wersji kasetowej w latach 90. wydanej u nas w Polsce na licencji przez Carry on Oi! Katowałem to wtedy niemiłosiernie. Jako, że kapela to już dziadki, które zaczynały grać w 1972, to jakiś czas temu zapowiedzieli, że koniec z nagrywaniem nowych płyt. Koncertują jednak co jakiś czas a ja miałem szczęście widzieć ich na żywo w 2013.
Specjalnie nie używam tagu polityka bo nie chcę mieszać muzyki z tym
Ale jak patrzę na konfederację i innych pseudo patriotów którzy mówią o moralności to przypomina mi się ten kawałek. Zespół że Szczecina, polecam zapoznać się że starszymi kasetami
Posiedzeń zebrań kurtuazyjnych wizyt i politycznych sporów
Zamknijcie im mordy wykastrujcie cenzurą włóżcie w twarz obietnice bez
Pokrycia dajcie im broń w postaci podwyżek których wartość spada bo wzrasta inflacja
Zamknijcie im mordy tresurą jak w cyrku tak aby bali się srać ze strachu
Tam na arenie przed ludźmi tak aby bali się srać ze strachu
Zamknijcie im ryje telewizją i zasiłkiem niech jedzą chleb piją piwo wino
Wódkę oglądają mecze kłócą się na stadionach która drużyna jest lepsza
Niech boją się samych siebie czują oddech religii i wojska
Niech plotkują śmieją się obgadują zdradzają i pieprzą swoje żony
Tylko po to abyście mieli spokój z pomocą ich pokory bezmyślności
I głupoty mogli wejść do NATO zdobyć zaufanie banków
Tylko ci co płacą nad wami maja władzę rżną was w d⁎⁎ę obciągajcie im k⁎⁎⁎sy
Głosujecie za Chinami gdy w Tybecie płonie wolność
Sprzedajecie czołgi koncesje na broń tylko ci co płacą nad wami maja władzę
Ksiądz generał prokurator nauczyciel za plecami prezydenta liczą pieniądze
Powiewają flagi zbliża się państwowe święto Msza dla generała defilada dla papieża
Pokazowe procesy dla studentów naukowe stopnie od prezydenta
Lee Osfald dlaczego nie urodziłeś się w Polsce dwadzieścia lat później
Zamknijcie im mordy nie ma innej możliwości
Podwyżki zasiłek dużo wolnych dni od pracy święta państwowe
I święta religijne sto kanałów w telewizji i setki rozgłośni
Dużo jedzenia i alkoholu w sklepach niech ćwiczą pamięć powtarzaniem reklam
Zamknijcie im mordy przegłosujcie kilka uchwał w obronie zdrowia moralności konstytucji
Odbierzcie im argument pracą związki zawodowe Niech rzygają śmieją się przesiadują w pubach
Niech chleją alkohol maja satysfakcje z życia a młodzi odkrywają nową drogę narkotyki
Zamknijcie im mózgi dla mądrych więcej książek niech każda mąci w głowach
Stawia nowe pytania pozostawia bez realnych odpowiedzi szarpie sumienia energią wrażliwością
Zamknijcie im mordy niech się wieszają Zapłodnione dziewczyny zmuszajcie do porodów
Całe życie to za mało by się mogły mścić na dzieciach za podłość sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów brak uczucia i miłości Zamknijcie im macice wymierzajcie kary niech rzucają się pod pociąg wyskakują z okien
Tym co usuwają grajcie na sumieniach niech nigdy nie podnoszą ręki na boską władzę
Dużo seriali dostęp do zachodnich stacji niech szukają ulubionych zespołów i idoli
Zwiążcie im ręce tak aby nie widzieli sznura ale aby na karku czuli oddech władzy
Pieniądze modlitwa ekologia disco polo
Obiecajcie więcej niż możecie obiecać i tak nie spamiętają
A omamią ich słowa i tak was wybiorą i wybiorą was znowu
Mądrze mówcie mrużcie oczy przed kamerą wyglądajcie schludnie
Poprawiajcie krawaty cytujcie filozofów ale mówcie proste słowa
Obiecajcie wiele ale róbcie smutne miny golcie się rano nie palcie papierosów
Prześladujcie zło i nie skrywajcie uczuć
Mówcie o młodości o biedzie i o matce wtrącajcie strofy narodowych poetów
Pokazujcie się na meczach wspominajcie o żonie
Piłsudskim honorze kardynale i papieżu
Stosujcie dietę życia byście młodo wyglądali tak aby w wyborach znowu na was głosowano
Czy nie ma przeciwnika który wygra walkę z wami
Bo gdy jedni maja głos i zaciśnięte pięści wy macie maszyny
Co zatykają głos i ludzi w mundurach którzy aresztują pięści
Zamknijcie im mordy niech się uspokoją niech idą do wojska albo do
Złodziejskiej pracy do policji do mafii albo biorą ślub i każdy niech się martwi o pensję
Niech czytają gazety żony gniją w kuchni faceci niech się ślinią gdy widzą modelki
Wyrwijcie im języki lecz pozwólcie czasem mówić zwiążcie im ręce
Lecz pozwólcie czasem działać niech marnują energię zdrowie wyobraźnię
Nie zabierajcie wódki papierosów narkotyków tym
Zwyciężycie w następnych wyborach a oni będą wam wdzięczni do końca życia
Pieniądze narkotyki wódka dopływ tlenu infiltracja środowisk
@deafone tyle jest odmian muzycznych, ze większość wrzucam ogolnie w rock. A hasztag punk dodałem, bo to z Jarocina i klimat podobny w tamtych czasach.
Dziś proponuję film "Punki z Salt Lake City" z 1998. Narratorem opowieści jest Steveo, który należy do załogi tytułowych punków z Salt Lake City, miasta mormonów i wszechobecnej nudy i beznadziei. Jako osoba będąca w środowisku punkowym od niema 30 lat widzę dziś sporo wad tego filmu. Są w nim wszelkie stereotypy na temat subkultury punk ale żeby nie było tak źle, to jest też fajny soundtrack i sporo dość zabawnych ale też refleksyjnych momentów.
Swego czasu ten film krążył wśród moich znajomych na kasetach VHS i miał dla niektórych status kultowego. Przyznam, że po latach raczej ciężko się to ogląda ale w 1999 mimo niedociągnięć robił na mnie wrażenie.
w piąteczek narobiłem tyle pizzy, że jem ją już od piątku, a została prawie cała trzecia blacha. oczywiście kawałki do lodówki i jutro dalej jazda. a zasmarkańce nie pomagają, bo nie lubią...
uwielbiam jeść pickę, którą faktycznie zjadam sam. UWIELBIAM!