#prime

0
9

547 + 1 = 548

Tytuł: 90 minut do wolności (Mercy)

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja

Reżyseria: Timur Bekmambetov

Czas trwania: 1h 40m

Ocena: 7/10


90 minut do wolności to ten przypadek filmu, gdzie oceny w sieci mogą być trochę krzywdzące. Jasne, to nie jest Raport Mniejszości i brakuje mu tej głębi, ale jako czyste kino akcji w klimatach sci-fi sprawdza się całkiem nieźle. Jeśli nie nastawiasz się na oscarowe dzieło, tylko na dynamiczną rozrywkę, to te półtorej godziny mija bardzo sprawnie.


W niedalekiej przyszłości system bezpieczeństwa oparty na zaawansowanych algorytmach (które czasem zachowują się, jakby miały „halucynacje” XD) decyduje o losie obywateli. Główny bohater zostaje uwikłany w technologiczną pułapkę i ma – jak sam tytuł wskazuje – dokładnie 90 minut, aby udowodnić swoją niewinność. To klasyczny wyścig z czasem, gdzie technologia jest zarówno największym sprzymierzeńcem, jak i najgorszym wrogiem.


Film ma sporo dziwnych momentów i logicznych fikołków, które faktycznie mogą przypominać błędy w kodzie sztucznej inteligencji, ale nadrabia to klimatem. Uwielbiam Rebeccę Ferguson, ona mogłaby przez połowę filmu czytać książkę telefoniczną, a i tak oglądałoby się to z przyjemnością.


To idealne kino na „odmóżdżenie” po ciężkim dniu – krótkie, intensywne i z fajnym klimatem. Nie stracisz czasu, a przy okazji nacieszysz oko rolą Ferguson.


Chris Pratt też jest ok


Ocena: 6/10 (ale z Ferguson naciągane 7/10 )


#filmmeter #filmy #kino #amazonprime #prime

73d0c9be-b72b-4de5-a560-4631eea79e41

Ogólnie zgadzam się z oceną. Film nie prezentuje nic specjalnego, ale można spokojnie zobaczyć. I choć też lubię Rebecce Ferguson to tutaj aktorsko w sumie nic nie pokazała, ale to trochę wymóg roli.


Inna sprawa że nie wiem dlaczego, ale oglądając ten film wiele razy miałem wrażenie jakby część scen - zwłaszcza w końcówce- była w całości wygenerowana przez AI. Wyglądały bardzo nienaturalnie.

Zaloguj się aby komentować

483 + 1 = 484

Tytuł: LOL: Kto się śmieje ostatni (3 sezony)

Kategoria: Komedia

Ocena: 5/10


[Spoiler alert!]

Warto na samym początku uprzedzić, że poczucie humoru w tym programie jest bardzo specyficzne i wielu widzów może się od niego po prostu odbić. Można się wręcz zdziwić, że obejrzało się to do końca, ale tutaj z pomocą przychodzi format. Odcinki są krótkie, a w każdym sezonie jest ich tylko sześć. Dzięki temu przez wszystkie serie da się spokojnie przebrnąć w zaledwie trzy popołudnia.


Sezon 1

To był poligon doświadczalny, który pokazał, że ten format w Polsce ma sens. Największą gwiazdą był Adam Woronowicz i jego bujna czupryna. Wygrał Michał Meyer, który wykazał się niesamowitym opanowaniem, choć finałowa walka z Agatą Kuleszą trzymała w napięciu do samego końca. To była naprawdę solidna i świeża mieszanka aktorów oraz komików.


Sezon 2

Druga seria poszła w jeszcze większy absurd i chaos. Pojawienie się Jerzego Kryszaka dodało programowi charakteru, a Maciej Musiałowski okazał się totalnie nieprzewidywalnym uczestnikiem. Ten sezon był momentami bardzo dziwny, ale ostatecznie wygrała go Zosia Zborowska-Wrona, która udowodniła, że ma nerwy ze stali.


Sezon 3

Ta edycja była najbardziej „aktorska” i prestiżowa, głównie dzięki udziałowi Andrzeja Seweryna. Widok legendy kina, która próbuje nie pęknąć ze śmiechu przy żartach Izy Kuny czy Rafała Rutkowskiego (który wygrał zmagania), był wart obejrzenia. Iza Kuna zresztą kradła każdą scenę swoim specyficznym stylem. Mimo obecności wielkich nazwisk, w programie wciąż nie brakowało bardzo prostych i głupkowatych żartów.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #amazon #prime #komedia

1bf57e6c-aabb-4419-aaa4-e398bb848e07

Zaloguj się aby komentować

458 + 1 = 459

Tytuł: LOL: Last One Laughing UK

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Prowadzący: Jimmy Carr

Czas trwania: 12 odcinków (dwa sezony)

Ocena: 6/10


Brytyjska edycja LOL: Last One Laughing to w skrócie dziesięciu komików zamkniętych w jednym pokoju na sześć godzin, którzy mają jeden cel: rozśmieszyć innych, samemu nie wydając z siebie ani dźwięku. Pierwszy sezon, prowadzony przez Jimmy’ego Carra, fajnie pokazał, jak szybko profesjonaliści tracą grunt pod nogami, gdy ktoś zaczyna robić coś totalnie absurdalnego. To nie jest humor wysokich lotów – opiera się głównie na głupich przebraniach, dziwnych odgłosach i czystej desperacji, żeby przetrwać. Sam Jimmy Carr jako sędzia pasuje tu idealnie, bo jego charakterystyczny śmiech to niemal dodatkowa pułapka dla uczestników.


W drugim sezonie ekipa wydaje się już lepiej przygotowana na to szaleństwo, co sprawia, że ich „ataki” na kolegów są bardziej przemyślane, a przez to jeszcze bardziej komiczne. Cały program to taka czysta, niezobowiązująca rozrywka – albo cię to bawi do łez, albo czujesz ogromne zażenowanie, ale dokładnie o to w tym formacie chodzi. Jeśli masz wolny wieczór i szukasz czegoś, przy czym nie musisz za dużo myśleć, obie serie to solidny wybór, nawet jeśli niektóre żarty są mocno osadzone w specyficznym, brytyjskim klimacie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #humor #amazon #prime #amazonprime

05d6bd89-3d99-4bc4-8e2e-8bbba02c7309

Zaloguj się aby komentować

438 + 1 = 439

Tytuł: Young Sherlock

Rok produkcji: 2026

Kategoria: Akcja / Kostiumowy

Reżyseria: Peter Harness - Matthew Parkhill - Guy Ritchie

Czas trwania: 8 odcinków

Ocena: 6/10


Young Sherlock to jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji Amazona, która rzuca nowe światło na postać najsłynniejszego detektywa świata. Pod batutą Guya Ritchiego, serial odchodzi od wizerunku chłodnego, dojrzałego geniusza na rzecz impulsywnego, 19-letniego buntownika.


Serial zabiera nas do Oxfordu, gdzie młody Sherlock Holmes zostaje wciągnięty w morderczą konspirację, która zagraża jego wolności. To klasyczne origin story – obserwujemy, jak surowy talent bohatera szlifuje się w ogniu prawdziwego niebezpieczeństwa. Ritchie wnosi tutaj swój charakterystyczny, dynamiczny styl montażu i wizualną błyskotliwość, co sprawia, że wiktoriańska Anglia wydaje się brudna, żywa i pełna energii.


Hero Fiennes Tiffin w roli tytułowej radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Udaje mu się oddać arogancję i inteligencję Sherlocka, nie kopiując przy tym kreacji Benedicta Cumberbatcha czy Roberta Downeya Jr. Postać jest bardziej ludzka, popełnia błędy i dopiero uczy się panować nad swoimi zdolnościami dedukcji.


Plusy i Minusy

+ Reżyseria: Guy Ritchie czuje ten świat doskonale; tempo jest szybkie, a sceny akcji pomysłowe.

+ Nowa perspektywa: Skupienie się na młodości i emocjach bohatera odświeża nieco skostniałą formułę.

+ Oprawa wizualna: Produkcja wygląda kosztownie – kostiumy i scenografia stoją na najwyższym poziomie.


- Scenariusz: Niektóre wątki detektywistyczne mogą wydawać się uproszczone w porównaniu do literackiego pierwowzoru.

- Purystyka: Fani wiernej adaptacji książek Conan Doyle’a mogą kręcić nosem na zbyt dużą dawkę akcji kosztem czystej logiki.

- Bywa nudnawy.


Young Sherlock to całkiem udany miks dramatu młodzieżowego z thrillerem szpiegowskim. To serial bardziej przygodowy niż stricte kryminalny, co czyni go idealną propozycją dla widzów szukających rozrywki w dobrym stylu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #amazon #prime

229769a4-912d-4ab7-bbf5-4c217dcfb6f6

@boogie cierpi na to samo co większość nowych produkcji. Fajny pomysł i początek, a potem twórcom brakuje pary i postacie biegają bez większego sensu przez 3 odcinki

Zaloguj się aby komentować

Orientujecie się czy jak pobiorę serial na Prime a on za kilka dni znika z oferty Prime, to nadal będę go mógł oglądać? Czy to tylko służy oglądaniu offline?

#amazon #prime #mentalista

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować