Kurde jaki to jest za⁎⁎⁎⁎sty koncert... Ja wybitnym fanem Kings of Leon nie jestem, ot wiem że byli na topie na przełomie 2010, a przynajmniej ja to tak pamiętam. Ale tutaj to jest jakaś miazga, grają nowe piosenki z kilkoma starszymi hitami, koncert w stodole, jak to siedzi.
Dzisiaj chciałbym polecić zespół T-Square. To taki trochę dziwny miks jazzu z popem, z saksofonem zamiast wokalisty. No i jeszcze to zamiłowanie do elektrycznych instrumentów dmuchanych, jak ktoś nie słyszał takiego brzmienia to polecam. Ogromny dorobek płytowy, był czas że wydawali płytę albo i dwie rocznie. Na starość lekko przystopowali. Zespół często zmieniał skład, z tego co ja kojarzę (a wybitnym znawcą T-Square nie jestem) przez zespół przewinęło się 3 saksofonistów, 3 basistów i minimum 2 perkusistów. I Masahiro Andoh który pocina tam na gitarce od zawsze. Bardzo cieżko jest wybrać jeden utwór reprezentujący grupę i mam z tym nielichy problem. Ja chyba najbardziej lubię okres z Masato Hondą na saxie, a więc proszę taki deep cut na dzisiaj:
przynajmniej niech zagra London Beat. najlepszy kawałek, nawet do posłuchania w kiblu. jeśli mogę kiedyś wrócić do słuchania muzyki z głośnika, a nie na słuchawkach, to mój top:1 do zasypiania. dobranoc.
Ta piosenka towarzyszyła mi od "zawsze". Nie jestem pomimo tego wielkim fanem, jednak do dzisiaj towarzyszą mi słowa kolegi, którego starszego brata było stać na "oryginalną" kasetę Roxette.
Oxford Drama - polski zespół grający eksperymentalny pop.
W jednym z wywiadów opowiadali, że zespół założyli na początku 2014 roku z nudy i ze zmęczenia mało ciekawymi studiami (filologia angielska – co wyjaśnia, dlaczego ich teksty są lepsze niż przeciętne angielskie teksty Polaków).
Kurde chciałbym na tylę zrozumieć muzykę, żeby wiedzieć co to za magia się dzieje jak wchodzi refren. Przecież to popowa piosenka, nie spodziewałem się takiej zmiany nastroju i rytmu. Miazga.
@Solar dwa dni temu przesłuchałem tą piosenkę po twoim wpisie i znowu mi się to przejście włączyło w głowie dzisiaj. tylko jedno mi się nasuwa na myśl:
@voy.Wu Wybitny mem Ja od kilku dni przebijam się przez dyskografię Lucy i jestem oczarowany, pierwsza płyta jest bardzo fajna i jest na niej kilka takich zabiegów jak w piosence powyżej, polecam