#polecam

0
64

Może jestem inny, albo cóś jednak...

... mi to nie przeszkadza i nie zamierzam tego leczyć


Skacząc po "internetach", natrafiłem na fragmenty filmu, który mnie rozbawil. Zajrzałem w komentarze i udało się poznać jego tytuł. Postanowiłem go oglądnąć.


Po chwili poszukiwań, znalazłem. Rozsiadłem się wygodnie, podłączyłem telefon do głośników i zacząłem seans.


"He never died" bo taki tytuł nosi ten film, to "dziwny" film. Ja się na nim uśmiałem, choć nie jest to komedia. Bać się też nie bałem, bo nie jest to horror, choć klimat ma dość mroczny.

To nie jest kryminał, choć jest uprowadzenie, a krew... też jest i leje się z różnych miejsc ciał.

Psychologiczny to film nie jest, choć główny bohater może być odebrany jako "nieco szalony" lub obłąkany.


Generalnie, nie mam pojęcia, co to za film. Przypadek sprawił, że się nim zainteresowałem i obejrzałem.


Jesli go nie widziales/aś to zobacz. Może podzielisz moje odczucia.


Na zdjęciu, główny bohater ze swoim "typowym" wyrazem twarzy

80dbaac7-22a6-4c76-851f-8d20c1fb2e09

Zaloguj się aby komentować

Dobre, budujące słowa.

Rację przyznać muszę, że jakość naszego życia, bardzo zalezy od ludzi którzy Nas otaczają.

Brakuje mi takich ludzi....

@PeBe myślę, że nie tylko Tobie brakuje takich ludzi. W dzisiejszych czasach człowiek człowiekowi wilkiem (a kiwi kiwi, kiwi; zombie zombie, zombie itd.) i ciężko (im jesteś starszy tym gorzej) pozyskać fajnych znajomych, którzy będą i tobie odpowiadali i Ty im. Zmora naszych czasów niestety. Jak coś, to zawsze chętnie popisze

Zaloguj się aby komentować

Ostatnimi czasy popularne stały się lata '80, a wraz z nimi tamtejsza muzyka. Obecnie wciąż powstają kawałki stylizowane na ten okres, które niejako rykoszetem zyskują na popularności.


Jeszcze niedawno jedynym utworem, który wybił się do mainstreamu był "Nightcall" od Kavinskiego - stanowił on bowiem ścieżkę dźwiękową do popularnego niegdyś filmu z Ryanem Gosslingiem pt. "Drive".


Styl ten nazywa się synthwave i zawiera w sobie tak wiele, tak bardzo zróżnicowanych sub-styli, że mógłbym o nich opowiadać godzinami (co też często robię).


Dlatego, obok ciekawostek prawniczych, będę co jakiś czas wrzucał Wam, użytkownikom portalu www.hejto.pl, co ciekawsze utwory z tego gatunku.


Na pierwszy ogień leci "1987" autorstwa Lucy in Disguise. Dlaczego akurat ten? Hmm, można powiedzieć, że jest magiczny, zapada w pamięć, wzbudza nieznane wcześniej emocje... Ale powód jest jednak prozaiczny - bardzo go lubię, chyba najbardziej ze wszystkich. Także polecam usiąść wygodnie, odpalić poniższy link i odpłynąć na kilka minut


https://www.youtube.com/watch?v=yiUpw4aw6As

@Antydepresant w sumie nie mam jakiś ulubionych utworów, bo nie słucham tego aż tak często, bardziej odbieram ten gatunek póki co jako jedną spójną całość, natomiast uwielbiam ten klimat

Zaloguj się aby komentować