Ostatnimi czasy popularne stały się lata '80, a wraz z nimi tamtejsza muzyka. Obecnie wciąż powstają kawałki stylizowane na ten okres, które niejako rykoszetem zyskują na popularności.


Jeszcze niedawno jedynym utworem, który wybił się do mainstreamu był "Nightcall" od Kavinskiego - stanowił on bowiem ścieżkę dźwiękową do popularnego niegdyś filmu z Ryanem Gosslingiem pt. "Drive".


Styl ten nazywa się synthwave i zawiera w sobie tak wiele, tak bardzo zróżnicowanych sub-styli, że mógłbym o nich opowiadać godzinami (co też często robię).


Dlatego, obok ciekawostek prawniczych, będę co jakiś czas wrzucał Wam, użytkownikom portalu www.hejto.pl, co ciekawsze utwory z tego gatunku.


Na pierwszy ogień leci "1987" autorstwa Lucy in Disguise. Dlaczego akurat ten? Hmm, można powiedzieć, że jest magiczny, zapada w pamięć, wzbudza nieznane wcześniej emocje... Ale powód jest jednak prozaiczny - bardzo go lubię, chyba najbardziej ze wszystkich. Także polecam usiąść wygodnie, odpalić poniższy link i odpłynąć na kilka minut


https://www.youtube.com/watch?v=yiUpw4aw6As

Komentarze (8)

@Antydepresant ZA⁎⁎⁎⁎ŚCIE, naprawdę lubię #synthwave Drive bardzo mi się podobał, często słucham sobie takiej playlisty na spotify z synthwave która ma 2700 utworów ponad, także sporo tego powstaje i sporo jest do przesłuchania!

@Antydepresant w sumie nie mam jakiś ulubionych utworów, bo nie słucham tego aż tak często, bardziej odbieram ten gatunek póki co jako jedną spójną całość, natomiast uwielbiam ten klimat

Zaloguj się aby komentować