Zimna, oschła, niedostępna. Wyniosła, ironiczna, władcza. Nazywali ją królową lodu, bo każdy człowiek chciał jej służyć, ale zastawał chłodny mur obojętności. Zwaśniła rody, podzieliła ludy.
Nasza miłość, Sigmar Młot Goblinów z rodu Unberogenów, Boski Król to śmiertelnik, który stał się Najwyższym! To właśnie on scalił nasze zwaśnione ludy i poprowadził człowieka ku chwale, dając zwycięstwo nad Królową Lodu.
Przenieś się do malowniczej krainy w Północnej Ameryce i stwórz pełne życia środowisko Kaskadii. W swojej turze wybierz parę płytki oraz żetonu i dołóż je do swojego rozrastającego się ekosystemu. Ułóż jak największe obszary gór, rzek czy prerii oraz rozmieść zwierzęta w punktowanych układach.
Mimo bardzo prostych zasad "dobierz i umieść" gra oferuje ciekawe decyzje i dużą głębię rozgrywki.
Metalowe kości otrzymują zdobienia godne smoków, a nasze najpopularniejsze wzory wracają na salony!
Na planszy o designie pamiętającym czasy clipartów i java scipt oraz wesołe lata 2000 podręczników od biologii, pokazujemy Wam wszystkie metalowe łuskowe kości powracające do sklepu!
Zapoluj na łuskowe potwory
Łapaj linka do "Leśnej Polany" a resztę jak zwykle znajdziesz w naszym sklepie
Kolonie, rozwój, nauka, trochę terraformowania… wiadomo. A potem ktoś spojrzał przez okno kopuły i powiedział: "ej… to coś się rusza".
Możesz stanąć po stronie ludzi próbujących utrzymać kolonie… albo po stronie obcych, którzy uważają, że ludzkość trochę za bardzo rozpanoszyła się po galaktyce.
Pierwszy raz w życiu... widzę coś takiego. Jedziemy sobie, jedziemy sobie. Mówimy o tym, że trzeba jechać pomału, bo są znaki oznajmiające, że mogą być zwierzaki...
Myślisz: „ooo, słodkie zwierzątka w lesie”. Po 15 minutach: pełnoskalowa wojna o władzę, zdrady, ekonomia, taktyka i polityka leśna twardsza niż sesja rady miasta.
Root o gra o potędze. I o tym, że Markiza de Kot nie odda tronu bez walki. Każda frakcja gra zupełnie inaczej - inne zasady, inny styl, inne tempo. Jedni budują imperium, drudzy knują w cieniu, trzeci podpalają świat. I wszystko to w jednym Wielkim Lesie.
Uśmiechnięte zwierzątka uczą cię, czym jest prawdziwa polityka
@Statyczny_Stefek to zdecydowanie nie jest lekka gra. Każda frakcja (rodzina zwierzątek) jest kompletnie inna. Aby dobrze się bawić musisz znać dobrze swoją frakcję oraz każdą inną przy stole. Nawet w podstawowej wersji jest chyba z 5 frakcji i ogarnąć zasady jest ciężko. Mi osobiście nigdy się ta gra nie podobała.
@rgfk.pl Grałem chyba z 4 razy i za każdym razem się zawiodłem. Osoby które grały wcześniej mają niesamowita przewagę, gra jest niezbalansowana, a kurcze zapowiadała się bardzo dobrze. Największy zawód, podobny do pax Pamir.
@mnchk676 Chodziło mi o to, że zawsze wygra osoba, która więcej grała w tę grę i ma już rozkminione wszystkie frakcje jakie mają szczególne umiejętności, zwłaszcza, że endgame wygląda bardzo inaczej.
Nie miałem żółwiej skorupy, ale uzbroiłem się w złoty totem, diamentową zbroję, tarczę i stalowy miecz. Na tyle było mnie stać. Wziąłem do ręki mapę i popłynąłem w głąb. Niestety, przeliczyłem się i już przy końcu zabrakło mi powietrza. Szukałem rozpaczliwie kryjówki.
I wtedy pojawił się ON. Wybawienie. Znalazłem go pod wodą. Siedział sobie przy kontuarze zrobionym ze stołu kartograficznego, a swoje miejsce na dnie zrobił z otwartych drzwi, które nie przepuszczały wody.
Wiedział dokładnie, czego potrzebowałem i sprzedał mi to za kilka emeraldów.
Jak co miesiąc pojawił się nowy numer Planety Mepli!
Co tym razem dla Was przygotowaliśmy?
Gry, które najlepiej sprawdzają się w duecie, i tym samym udowadniają, że planszówka może być idealnym pomysłem na walentynkowy wieczór. To propozycje naszego Zespołu, specjalnie dla Was.
Zaglądamy do klubu K20 Pub aby sprawdzić jak wygląda ich świat planszówek.
Zastanawiamy się: Czy system idealny w świecie RPG isnieje?
Podrzucamy Wam kilka pomysłów na zimowe RPG.
Kontynuujemy cykl o problemach graczy.
Tym razem bierzemy na tapet brak miejsca do grania.
Ale przede wszystkim przygotowaliśmy dla Was recenzje gier:
Aeon's End od wyd. Portal Games Polska
Odkrywcy Navorii od wyd. Galakta
Wirus. Roll&Write od Muduko
Pu-erh. Dodatek do gry Herbaciany Ogród od wyd. Albi Polska
Przy weselnym stole od Smart flamingo
Minerały od IUVI Games
oraz karcianka Skull King, dla tych, którzy lubią blefować jak pirat po trzech grogach
Oczywiście nie zabraknie też naszych stałych pozycji:
- I co w tej sytuacji arcymagu Sigismundzie? Bo jak do sklepu to rozumiem, że po żywność.
- No tak, chciałem sobie jechać po napoje alk... niealkoholowe, bo wiadomo ekhem po prostu po kostki z RGFK sobie jechałem. Lubię sobie też pograć w planszówki i erpeżki w domu, po prostu po kostki jechałem.
- Odważny z pana mag w taką pogodę po kostki wyjechać.
- Łoo, te metalowe kostki to często rzucam, także...
- Panie Sigismundzie, drogi są niebezpieczne, dlatego życzymy zdrowia i bezpieczeństwa, szerokiej drogi!
W moim ostatnim losowaniu, pojawiło się zdjęcie pudełka z kostkami o różnych wartościach, więc chciałbym dzisiaj o tym trochę napisać.
Pudełko samo w sobie ma bardzo ładną teksturę oraz emblemant na górze przez co nadaje temu uroku.
Pierwsza wersja wydruku, była bardzo nie przemyślana i doprowadziła co zmarnowania dużej ilości materiału (zdarza się, był to mój jeden z pierwszych wydruków).
Mimo wszystko, model wypadł dobrze i wyglądało to poprawnie, ale chciałem by było lepiej.
Poprawiłem w programie swój nieudany wydruk i wrzuciłem na maszynę.
O dziwo wyszło lepiej, a górna część wypadła znakomicie i zaczeło wyglądać tak jak na podglądzie.
Całą resztę zostawiłem tak jak wcześniej, ale już nie dawałem śrub drukowanych a zostały zastąpione czarną stalą.
Dungeon Legends to ten moment, kiedy zbieracie ekipę, schodzicie pod ziemię i nagle wszystko idzie nie tak, jak planowaliście. Miało być: szybki wypad po skarby. Jest: znikający górnicy, szepty w ciemności, drżenie podłogi i decyzje w stylu „no dobra, to kto się poświęca?”.
Albo współpracujecie jak legendy Avel… albo podziemia robią z was kolejną historię ku przestrodze.
W dalszym ciągu jestem uziemiony, to sobie zacząłem kupować #gryplanszowe ¯\_(ツ)_/¯ Dzisiaj przyszedł Kemet, w który grałem kilka lat temu i mi się spodobał głównie przez negatywną interakcję.
Ostatnio kupiłem jeszcze Catan jako coś, w co potencjalnie będzie można grać z młodą, mam też Carcassonne. Poza tym jakieś lekkie gry imprezowe typu Munchkin, Bang, Tajniacy etc., ale takich dużych planszówek jeszcze nie miałem, więc się jaram
Jest coś, co możecie polecić w następnej kolejności? Gra raczej dla dorosłych, najlepiej dla 2+ graczy. Tak jak wspomniałem, lubię negatywną interakcję i robienie syfu, miło wspominam np. Grę o Tron, więc takie klimaty byłyby mile widziane, choć nie wykluczam też co-opów
Dla dorosłych to m.in. Imperium Corleone, Mare Nostrum: Imperia (ale raczej z 2 ręki; istnieje Wariant na 2 osoby ale trzeba pobrać pdf dodatku), Root, Kolejka (tu też dzieci mogą), Wirus (z dziećmi można ale mnóstwo negatywnej interakcji), Koty (wyd. Nasza Księgarnia). Z Co-op to Gloomhaven (Szczęki Lwa raczej, mniejsze pudełko),
@Piechur Jak negatywna interakcja to Neuroshima Hex. 3.0. Negatywna interakcja to jej esencja. Typowy bitewniak, solidnie męczy umysł, da się grać w więcej niż 2osoby ale w dwie jest najlepiej .Oprócz tego Mycelia (ale ta z prawdziwymi grzybami, nie zabawkowa) strategiczna z dużą możliwością przeszkadzania sobie. Można grać solo w dwie trzy i cztery osoby jest fajnie. Black rose wars duel Lex albo Black rose wars duel Kami, to gry pojedynkowe z rzucaniemczarów. Pagan tajemnica Roanoke gra dedukcyjna ale bardzo przyjemna i też dużo podpierduch można robić.