@Shade W ubiegłym roku w Turcji w głębi Anatolii przypadkiem trafiłem na noc do hotelu, który wynajmował apartamenty tylko małżeństwom. Zaznaczali to nawet na stronie, a w komenatrzach można bylo przeczytac żale par, ktorym odmowiono noclegu.
Z żoną mamy jedno nazwisko w paszporcie, więc chyba im to starczyło, bo nawet nie pytali. W tej okolicy wiele hoteli miało taki rygor. Zakładam, że związane jest to z tym, że w apartamentach (sypialnia, pokoj dzienny z kuchnią, łazienka), nawet na wyższych piętrach (!) były osobne pomieszczenia o funkcji sauny z prywatnymi mini basenami (!). Pewnie takie lokum byłoby idealne na schadzki kochanków, więc konserwatywni Turcy nie chcieli czegoś takiego.
Całość kosztowała ok. 150 złotych (!) za noc. W okolicy żadnego Europejczyka, bo te hotele się w ogóle nie ogłaszają dla cudzoziemców. Bazują na wewnętrznej turystyce. My tam trafiliśmy zupełnie przypadkiem, bo obok były ciekawe starozytne zabytki i musieliśmy znaleźć gdzieś nocleg.
Gdyby ktoś mi o tym pisał, to bym nie uwierzył.