Jeśli spojrzeć na ostatnie info na stronie Wisły , to wychodzi, że Słowacy się już boją:
Gospodarz czwartkowego meczu FC Spartak Trnava przekazuje informacje dotyczące zakupu biletów upoważniających do udziału w spotkaniu.
Sprzedaż biletów odbywa się wyłącznie za pośrednictwem Wisły Kraków - mecz traktowany jest jako spotkanie podwyższonego ryzyka i z tego powodu dystrybuowane są imienne wejściówki. Przy wejściu na stadion obowiązuje dwustopniowa kontrola obejmująca konieczność potwierdzenia tożsamości.
POTENCJALNI RYWALE W KOLEJNYCH RUNDACH LKE
Jeśli Biała Gwiazda zdoła ograć Spartaka Trnava, to w następnej rundzie LKE zmierzą się ze zwycięzcą rywalizacji pomiędzy norweskim Molde lub belgijskim Cercle Brugge.
Co ciekawe być może Śląsk Wrocław będzie miał okazję pomścić Wisłę, ponieważ jeśli zespół Magiery zdoła pokonać szwajcarskie St. Gallen, w kolejnej rundzie wpadnie na przegranego z LE: turecki Trabzonspor lub... właśnie Rapid Wiedeń.
Z kolei najwięcej szczęścia miała Legia - jeśli drużyna Feio odprawi z kwitkiem Broendby, to jej kolejnym przeciwnikiem będzie zwycięzca dwumeczu Auda Kekava (Łotwa) – Drita Gnjilane (Kosowo).
Jak można sprowadzić sobie 5 pomocników i taki mecz z Piastem rozgrywać przez 3 obrońców, z których 2 w 2019 nie byłaby nawet w kadrze na mecz? To jest ten fenomen Fejo? #legia #ekstraklasa
Kapuadi walący na aut w momencie jak spokojnie mógł podać do lobiasza, to już inny temat.
11:0 w dwumeczu nawet z Walijczykami robi wrażenie. I niestety wydaje się, ze to będzie jedyny powód do zadowolenia dzisiejszego wieczoru jeśli chodzi o występy polskich zespołów w europejskich pucharach...
Legia nie dostała biletów na mecz w Walii (kara od UEFA?), dlatego nie można było zastosować sposób z wnoszeniem piro,więc trzeba było znaleźć inne rozwiązanie
Nic bardziej Ekstraklasowego dziaiaj nie zobaczycie. Kędzierski udaje kurę, czy innego bażanta na stadionie Legii, zapowiadając najprawdopodobniej Marco Burcha (Prezentacja przedsezonowa zespołu i koszulek).
Znamy (potencjalnych) rywali polskich klubów w europejskich pucharach w sezonie 2024/25:
Jagiellonia Białystok drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zagra z litewskim FK Poniewież lub fińskim HJK Helsinki (pierwszy mecz 23/24 lipca na wyjeździe i rewanż 30/31 lipca u siebie)
Wisła Kraków w pierwszej rundzie el. Ligi Europy zmierzy się z kosowskim KF Llapi 1932 (pierwszy mecz 11 lipca na wyjeździe; rewanż 18 lipca u siebie. W razie zwycięstwa w następnej rundzie trafi na duński Brøndby IF. W razie niepowodzenia Wisła spadnie do LKE.
Legia Warszawa w drugiej rundzie el. Ligi Konferencji zagra z walijskim Caernarfon Town FC lub Crusaders FC (Irlandia Północna) - pierwszy mecz u siebie rewanż na wyjeździe
Śląsk Wrocław w drugiej rundzie el. Ligi Konferencji zagra z łotewskim FC Ryga (pierwszy mecz na wyjeździe 25 lipca i rewanż u siebie 1 sierpnia)
No panowie, Lech udowodnił, że jest w strzeleckiej formie, do tego dodając defensywę, która rywalom pokonać się nie da. Trzy gole strzelone przy Bułgarskiej przez zawodników Kolejorza, a Legia z tylko jednym celnym strzałem na bramkę. Tak to się robi. Panie Rumak, zwracam honor. XD
@DziwnaSowa Salomon to za zdeptanie dłoni Jozue powinien wylecieć z boiska. Ten typ pojedzie na mistrzostwa europy ze sporą szansą na pierwszy skład...
@DziwnaSowa generalnie kolejka cudów, z "czołówki" tylko Śląsk wygrał. Jaga w dupala, Lech w dupala, Legia w dupala, Górnik to już na dwa baty, Pogoń osrała zbroję...
Śląsk ledwo 2:1 ze zdegradowanym ŁKSem. Ta liga to jest beczka śmiechu większa niż B Klasa.
@MiernyMirek ekstraklasowy klasyk. Akurat Jadze, Śląskowi, czy Górnikowi mam najmniej do zarzucenia, bo te drużyny i tak robią wynik ponad stan. Co innego w przypadku Lecha, Legii, Rakowa i Pogoni, bo to już nawet stało się śmieszne w ich wykonaniu.
@MiernyMirek @DziwnaSowa oglądałem Stal - Jaga i to było bardzo ciekawe widowisko. Przy stanie 3:0 chłopaki z Mielca zaczęli się bawić piłką, dosłownie. Mogło być 4 do jaja, ale Szkurin obił poprzeczkę. To, że "czołówka" zawodzi to jedno, ale faktem jest że liga mocno się wyrównała i poza wyjątkami, nie ma słabych drużyn