Rammang-rammang to atrakcja turystyczna, która oferuje panoramiczny widok na krasowe (wapienne) wzgórza znajdujące się w południowej Sulawesi w Indonezji. Nazwa pochodzi z języka Makassar i jest interpretowana jako chmury lub mgła. Obszar ten jest trzecim co do wielkości kompleksem krasowym na świecie.
Jako ze z doskoku zajmujemy sie vlogami podróżniczymi, pomyślałem ze wrzucę tutaj jeden z vlogów z Indonezji. Kolejne vlogi beda pojawiać sie stopniowo i również beda to filmy z archipelagu małych wysp sundajskich czyli Indonezyjskiej wyspy Bali, ale nie tylko! Będziemy w nich duzo mowic (zreszta jak zawsze) o kosztach zakwaterowaniu, różnicach kulturowych itd.
Vlogi produkujemy w miarę możliwości gdyż nie jesteśmy z tych, którzy sa caly czas w podroży, ponieważ mamy caly swoja prace i obowiązki, robimy to po prostu z przyjemności i po to aby kogoś fajnego poznać, kogoś kto tez sie interesuje podróżami.
Tymczasem zapraszamy! Tylko miejcie na uwadze ze to nic nadto profesjonalnego EDIT: Przewincie do poczatku!
Chciałem przekazać wam “garść” ciekawostek o pięknym kraju jakim jest Indonezja. Filmy z wyspy Bali na naszym kanale beda stopniowo pojawiać sie juz od mniej więcej 20 stycznia! Beda to luźne (anglojęzyczne- ale z napisami) vlogi, będziemy mówić duzo o akomodacji, jedzeniu i kosztach życia w Indonezji ale nie tylko!
Pokaż paszport jednego ze 140 krajów, które otrzymały bezpłatny wjazd do Indonezji, a otrzymasz 30 dni na przyjazd bez płacenia rupii.
Pamiętaj, że ta wiza nie podlega przedłużeniu, więc jeśli planujesz zostać dłużej niż miesiąc, zapłać 35 USD za 30 dni plus możliwość jednorazowego przedłużenia o kolejne 30 dni.
Transport:
Transport w Indonezji jest tak różnorodny, jak ukształtowanie terenu kraju, ale najprawdopodobniej przylecisz z zagranicy, lecąc na Bali (Denpasar) lub Dżakartę. Z tych głównych węzłów komunikacyjnych można znaleźć drogę do większości miejsc docelowych samolotem, samochodem lub łodzią.
Lot (wewnętrzny):
Krajowe podróże lotnicze są często tańsze i dużo, dużo łatwiejsze niż podróżowanie drogą lądową lub statkiem. Na przykład, aby dostać się na Lombok z Bali łodzią, można spodziewać się postoju w korku przez jedną do trzech godzin, aby dostać się do portu, przepłynąć dwugodzinną łodzią motorową lub 12-godzinną przeprawą promem przez Cieśninę Lombok, a następnie długa droga do miejsca docelowego. Możesz też wziąć 20-minutowy lot.
Transport (skuter lub motor):
Po dotarciu do miejsca docelowego wielu podróżnych woli wypożyczyć motocykl lub skuter do samodzielnego poruszania się. Chociaż jazda na hulajnodze była kiedyś ulubioną rozrywką na Bali, dziś jazda na rowerze po ruchliwych ulicach może być niezwykle stresująca, nie mówiąc już o niebezpieczeństwie.
Wynajęcie kierowcy klimatyzowanym pojazdem na dzień – lub tydzień – to zdecydowanie dobra opcja dla niedoświadczonych, lub na dłuższe podróże – zwłaszcza jeśli podzielisz koszty (i emisję dwutlenku węgla) z innymi podróżnikami.
My załatwiamy zawsze międzynarodowe prawo jazdy (działa tylko z oryginałem), i poruszamy sie skuterem bez tego ani rusz!
Wynajęcie kierowcy:
Na wyspach innych niż Bali, gdzie ruch jest mniejszy, wynajęcie roweru lub samochodu z kierowcą to realne opcje, które nie spowodują zbytnich wydatków. Skuter często kosztuje zaledwie RP. 50 000 (3,60 USD) dziennie oraz RP kierowcy i samochodu. 350 000 (25 USD) dziennie.
Island hopping:
Rejsy statkiem to powszechny sposób na surfowanie, nurkowanie lub odkrywanie części Indonezji, takich jak Mentawais, Wyspy Komodo lub wyspy Nusa u wybrzeży Bali. Nie korzystaj z lokalnych promów ani powolnych łodzi, chyba że jest to absolutnie konieczne.
Tam, gdzie to możliwe, lepiej podróżować szybką łodzią, dla bezpieczeństwa, wygody i uniknięcia choroby.
Etykieta:
Niezależnie od tego, czy to Twoja pierwsza, czy czterdziesta podróż do Indonezji, przekonasz się, że miejscowi uwielbiają zadawać pytania i poznawać Twoje życie. Nie obrażaj się, jeśli będą wtrącać: „jesteś żonaty?”, „ile masz dzieci?”, „dokąd idziesz?”, „gdzie mieszkasz?” Odpowiedz grzecznie i ruszaj w drogę; jest to typowy sposób powitania osoby w całej Indonezji.
Zawsze ubieraj się odpowiednio do wyspy i aktywności. Oznacza to zakrywanie ramion, i pozostawianie strojów plażowych na plaży. Oznacza to również skromne ubieranie się podczas wizyty na wyspach w większości muzułmańskich.
A gdzie w ogolę jechać spytacie??:
Indonezja składa się z ponad 18 000 wysp – niektóre ogromne, inne maleńkie – które rozciągają się na 1758 mil (2830 km) przez Ocean Indyjski i tak zwany Pierścień Ognia. Od bujnych dżungli i przybrzeżnych tropikalnych atoli Sumatry po przypominające pustynie przyczółki Lombok, Sumba i Sumbawa, Indonezja jest niezwykle zróżnicowanym miejscem.
Takze kliknij subskrybuj i koniecznie dzwoneczek i czekaj na nasze vlogi z których dowiesz sie o wiele, wiele więcej!
@WObiektywie Juz 20 lat Ben Lomond od "lewej strony" (północnej) to totalny hardcore. Idzie się na czworaka i nawet w najładniejszy dzień jest cieżko. Na mokro zdecydowanie niepolecam bo wręcz niebezpiecznie. Na mokro wchodziłem na Ben Ann, który jest niewielki, ale mam wrażenie, że moja dusza znienawidziła tę górkę
Lubicie podglądać życie innych ludzi? Rok temu, siedząc 5 dni na kwarantannie w najstarszej dzielnicy Dżakarty, w hotelu którego nie wybraliśmy, jedyną metodą, aby nie oszaleć wydało mi się robić coś z istniejącym materiałem na dysku lub jakoś kręcić nowy. Tak się stało, że ulica pod nami tętniła historiami zwykłych ludzi którzy mają bardzo niewiele, a jednak tętnią uczuciami, przyjaźnią, dbałością o innych, a wszystko pomimo życia (wedle zachodnich standardów) na krawędzi.
Poniższy film to niegrzeczne (choć legalne - sprawdzałem) podglądactwo życia na ulicy Petamburan w Dżakarcie. Jednej z tysięcy takich ulic, rodzin jakich zapewne są miliony na świecie. To także spojrzenie na prostsze życie jakie istniało w naszym kraju jeszcze kilka dekad temu - latania na dworze z patykiem, zabawy w berka, siedzeniu z kumplami na zewnątrz rozmawiając.
Zapraszam w wolnej chwili na film o ludziach z Petamburan
Nic szczególnego. Tylko dwie małpy patrzące na siebie. Wyjazd na ten wulkan był tuż po pierwszej a nocy. O drugiej skończyliśmy zbierać współtowarzyszy podróży z ich hosteli po drodze i niecałej dwie godziny później byliśmy już na początku jesu ej drogi wjazdowej. Była ona zablokowana przez lokalną mafię przewodników którzy wymusili opłatę i swój udział w wyprawie na szczyt. Po drodze, gdy już rozpoczęliśmy pieszy trekking, kilku innych przewodników oferowało podwózkę motorem na szczyt. Nikt z grupy się nie zdecydował. Z lekkim opóźnieniem dotarliśmy na szczyt. Widoki z góry były warte długiej drogi po bardzo śliskim i sypkim pyle wulkanicznym.
Zapraszam też na film który znajdziecie w pierwszym komentarzu.
Siedząc jakiś czas temu w rządowej kwarantannie, w jednym z hoteli starej dzielnicy Dżakarty, nie mając nic ciekawszego do roboty, wyglądałem przez okno godzinami, jak babka w bloku robiąca za CCTV. Wszakże to był mój pierwszy raz w jakimkolwiek azjatyckim kraju. Dość szybko ujęła mnie ilość życia dziejącego się przed moimi oczami na dole. Chwyciłem aparat, żeby uchwycić kilka chwil i rozrosło się do kilku godzin nagrań, z których wyselekcjonowałem kilka krótkich historii ludzi, którzy pozornie mają bardzo mało, a jednak tak wiele - uśmiechów, miłości, względnego szczęścia, bliskości i przyjaźni. Te małe historie przeplatają się z kilkoma innymi ciekawymi momentami uchwyconymi przez mój obiektyw. Mam nadzieję, że spodobają Wam się te chwile niesamowitych ludzi, którzy mieszkają na ulicy Petamburan w najstarszej dzielnicy Dżakarty.
Witam nowoprzybyłych z portalu na Wu i zapraszam do obejrzenia mego i mej żony wystąpienia przed publicznością, która niedawno przyszła posłuchać o przeżyciach, doznaniach i problemach podczas naszego pierwszego roku podróży po świecie.
W filmie opowiadamy o Karaibach oraz Indonezji i większość obrazujemy zdjęciami oraz filmikami.
Chętnie odpowiem na pytania co do życia na walizkach i blisko sześciu miesiącach spędzonych w Indonezji.
W opisie filmu są timestampy do poszczególnych sekcji filmu.
@Kurwiu Mam nadzieję, że uda Ci się rozkminić ten trudny temat. Dam Ci taką podpowiedź: Dlaczego nie słychać nic o miliarderach, którzy są anonimowymi filantropami?
Spędziliśmy prawie 6 miesięcy w Indonezji, z czego większość na wyspie Bali. Po "powrocie"; postanowiłem podzielić się zdobytą wiedzą i tak oto na przestrzeni 3 miesięcy wydłubałem ten oto film. Co prawda jest on po angielsku ale są napisy polskie, które można włączyć klikając CC oraz ikonkę trybiku i wybrać Polish. Zapraszam do zadawania pytań na temat Bali dlatego też #AMA
W połowie grudnia 2021 postanowiliśmy eksplorować wyspę Nusa Lembongan w Indonezji. W filmie poniżej uczymy się jeździć na skuterze, odwiedzamy piękne plaże, pływamy łodziami, oglądamy surferów, podziwiamy las namorzynowy, stołujemy się w pięknej restauracji, snokrujemy pod wodą przy pięknej rafie koralowej i spędzamy świetny czas z przyjaciółmi podziwiając zachód słońca oraz miotanie ogniem.
Spędziliśmy na tej wyspie świetny czas i była to przyjemna odmiana po 2 miesiącach na wyspie Bali. Opuściliśmy Nusa Lembongan ze wspaniałymi wspomnieniami którymi pragniemy się z Wami podzielić.
Po wspinaczce na wulkan Batur wybraliśmy się na eksplorację tysiącletniej świątyni hinduizmu.
Zagłębiając się w historię świątyni bardzo szybko dostrzeżemy zarówno jej wyjątkowość oraz znaczenie dla mieszkańców, ale także fakt iż pełni ona ważną funkcję dla wierzących, chroniąc wyspę przed złymi duchami.
Jest ona jedną z głównych świątyń pełniących tę funkcję i te zazwyczaj znajdują się na wybrzeżu, a nazywają się Pura Luhur.
Wierzy się iż w tej konkretnej świątyni rezyduje bóg żywiołów oraz sił wyższych, Bhatara Rudra.
Ta powstała tysiąc lat temu świątynia uznana jest za miejsce ostatecznego złączenia z bogiem słynnego w piętnastym wieku pielgrzyma Dwidżendry, który to spopularyzował obecną formę tradycji Hindu-Dharma na wyspie Bali, po czym spoczął w świątyni Uluwatu dożywając swych dni.
To tu co sześć do siedmiu miesięcy odbywa się festiwal pod patronatem rodziny królewskiej, a częściej, bo codziennie, poza trzecim marca możemy podziwiać Płomienny taniec Kecak, którego wycinek zobaczycie pod koniec naszego filmu.
Wstęp do świątyni kosztował 50k Rupii czyli niecałe 14 zł, a wieczorny występ to 41zł od osoby.
Parking był darmowy choć nie należy zostawiać żadnych rzeczy w wynajętym skuterze gdyż obecne tu w wielkich ilościach makaki kradną co popadnie, a czego nie mogą zjeść, spróbują wymienić na jedzenie.
Obecne tu makaki, choć ogólnie są wegetarianami to ze względu na ich waleczność w celu ustalania hierarchii posiadają duże kilku centymetrowe zęby, których nie boja się użyć na ludzi. Choć spędzają większość czasu na dbaniu o siebie nawzajem co także ma swoją funkcję w ich budowaniu społeczności okazjonalnie dobierają się do rzeczy ludzi tu przybywających, a w dniu w którym tam byliśmy, nawet pogryzły jedną osobę na tyle, aby trafiła do szpitala. Co ciekawe, wszelkie koszty z tym związane zostały pokryte przez ubezpieczenie świątyni, podobnie jak koszty prześwietlenia i leczenia naszej koleżanki, która skręciła kostkę na jednym z wysokich schodów świątyni.
Tutejsze małpy badane są przez naukowców miedzy innymi za fakt iż nauczyły się barteru (podobnie jak polscy youtuberzy), czyli wymieniania skradzionych od ludzi rzeczy w zamian za jedzenie. Umiejętność ta przekazywana jest potomstwu, wiec nie należny się spodziewać aby miała zniknąć w najbliższym czasie z listy atrakcji tejże świątyni.
Dziś mam dla Was film z przepięknego pałacu królewskiego który dwa razy (po wybuchu wulkanu oraz trzęsieniu ziemi) był odbudowywany. Wewnątrz głównego budynku sfilmowałem także zdjęcia rodziny królewskiej. Serdecznie zapraszam na relaksujący spacer w tym pięknym miejscu.
Pragniemy Was zaprosić do obejrzenia naszej drogi na wulkan Batur, w Indonezji. W tym filmie pokazujemy jak się przygotować, jak wygląda wyjazd oraz dotarcie na szczyt. Prowadzeni przez lokalnego przewodnika docieramy wraz z grupą przyjaciół na punkt startowy drogi na szczyt. Na szybko jemy prowiant aby uniknąć konfrontacji z małpami po drodze lub na szczycie. Droga jest dość stroma, a powierzchnia bardzo sypka - wszakże to pył wulkaniczny zmieszany ze żwirem. Docieramy na szczyt prawie w porę na wschód słońca. Widoki są przepiękne, a w powietrzu cisza, zakłócana jedynie odgłosami łap biegających małp, szczekających na nie psów, piejących w oddali kogutów oraz mój bzyczący dron z zaciekawieniem obserwowany przez małpy.