Takowy grzybek został wyhodowany w warunkach laboratoryjnych w japońskim Nagano. Zadania stworzenia giganta podjęła się Hokuto Corporation. Boczniak mikołajkowy(Pleurotus eryngii) rósł przez 66 dni, by ostatecznie osiągnąć 59 centymetrów długości i 3,58 kg wagi.
Żeby już nie wrzucać tak krótkiego wpisu, dorzucę też ciekawostkę o najcięższym grzybie jadalnym. W roku 1990 na terenie Wielkiej Brytanii odnaleziono okaz żółciaka(laetiporus sulphureus) ważący 45 kilogramów. Zdjęcia tego konkretnego grzybka niestety raczej nie ma.
Chlorówka drobna to taki mały i piękny grzybek z bardzo krótkim trzonem i miseczką wielkości do połowy centymetra. Rośnie na martwym drewnie, powodując także na nim zielone przebarwienia. Grzyb rzadki, podobny do częstszej w Polsce Chlorówki grynszpanowej. Niejadalna i obecnie bez praktycznego znaczenia.
@Ragnarokk jak byłem mały to takiego widziałem a po latach jak sobie przypomniałem to długo myślałem że to mi się śniło a to była prawda i ten grzybek faktycznie był taki zielony świecący.
Dziś krótko będzie o przepięknym skurwysynie, który rośnie w Puszczy Białowieskiej (i okolicy) i na Magurze.
Żyłkowiec różowawy jest wyjątkowo uroczym grzybem o łososiowym kolorze, u nas rzadkim i pod ścisłą ochroną, bo występuje w niewielu lokalizacjach (choć ponoć w niej jego liczebność rośnie). Nie ma zbyt wiele spokrewnionych grzybów, jego jedyny znany krewny Rhodotus asperior nie ma nawet polskiej nazwy i nie rośnie w naszej strefie klimatycznej. U osobników widać na kapelusz wyraźną i piękną białą siateczkę, na starszych egzemplarzach gładszą. Zasiedla wyłącznie martwe drewno gatunków liściastych, w Europie zazwyczaj wiązów, rzadziej jesionów, buków, dębów, dzikich jabłoni bądź kasztanowców.
Jest to dość mały grzyb i rośnie pojedynczo bądź w małych grupkach. Jest niejadalny, aczkolwiek prowadzone są badania do wykorzystania go w medycynie. Udowodniono działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. Można by zeń produkować enzymy trombolityczne, rozpuszczające skrzepy krwi, użyteczne w terapii udarów mózgu, zawałów serca i zatorowości płucnej.
Korzystając z całkiem ładnej pogody postanowiliśmy nie oglądać spodziewanej porażki naszych orłów nielotów i wybrać się na spacer do lasu do pobliskiego kamieniołomu. Całkiem przypadkiem spacer przerodził się w małe grzybobranie
Pierwszy grzybek został znaleziony dosłownie pół metra od ścieżki, dziwię się że nikt nie znalazł. Później po prostu chodziłem 5-10m od ścieżki i udało się znaleźć łącznie 5 pięknych prawdziwków. No dumnym z siebie!
@Spider poczytaj sobie o użyciu tych grzybów w wojnach. Wikingowie kiedyś spożywali napar z muchomorów i wchodzili w tryb berserkera, czyli napierdalali we wszystko dookoła.
@maximilianan Wiem. Mam kontakt z nimi od kilkunastu lat ale teraz narzekają wyjątkowo. Wysokie ceny ropy, nawozów i oprysków plus niskie ceny zboża z Ukrainy plus susza tworzą wg nich wyjątkowe kombi. Mam wrażenie że teraz jest pierwszy rok od kilkunastu lat gdzie na poważnie będą musieli dołożyć do biznesu. Tam gdzie mam z nimi kontakt to nawet zaczyna się psioczenie na pis czy mówienie że nie będą na nich głosować. Coś czego przez 7 lat nie było i w prawie każdym mniejszym gospodarstwie był pis chwalony pod niebiosa jako ci co Polskę uratowali.
@malo-wazne jest mnóstwo mniejszych grzybów, ja pytam dlaczego uważa się że jest tajemniczy, rozmiar tego grzyba nie jest tajemnicą więc na pewno nie z tego powodu