Mam pewien sentyment do muzyki lapońskiej (lub Saami, jak to oni wolą być nazywani). Mari Boine ma świetny głos, i umie łączyć motywy tradycyjne z aranżacjami bardzo strawnymi dla szerokiego odbiorcy.
@tomwolf Dałbym z 5 piorunów gdyby się dało, jedna z moich ulubionych płyt. Bez Lindy Ronstadt nie byłaby taka dobra, mimo że pojawia się tylko w dwóch utworach.
Dosyć niszowy zespół z dosyć niszowego gatunku jakim niewątpliwie jest Electric Folk. Szli bardziej w klimaty syntezy folku, psychodeli i bluesa, ale zespół nigdy nie osiągnął dużej popularności, zawsze pozostając w cieniu gigantów gatunku takich jak Fairport Convention czy Pentangle.
Z takich ciekawostek na ich temat, Celia Humphries, wokalistka, została później aktorką głosową, i podobno nagrywała głos do "Mind the gap" w kilku liniach londyńskiego metra.
Byli dosyć pionierscy z niektórymi pomysłami. Niżej wrzucam jedno ich nagranie, z ~1971, które spokojnie mogłoby trafić na płytę kapeli goth-doom metalowej.
Dziś w #liveversion coś innego, bo mój ulubiony kawałek górski od Starego Dobrego Małżeństwa. Nagrane w siedzibie Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Majdanie, którą swoją drogą gorąco polecam.
@Solar fajny zespół, na hejto jest kilku fanów, bo wystarczy o 4 w nocy napisać "Czwarta nad ranem, moze sen przyjdzie" i nagle się okazuje, że sporo ludzi wie, o co chodzi