#filmmeter

35
1281

620 + 1 = 621


Tytuł: Black Bag

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Thriller, Szpiegowski

Reżyseria: Steven Soderbergh 

Czas trwania: 1h 33min

Ocena: 4/10


Agentka wywiadu Kathryn Woodhouse jest podejrzewana o zdradę kraju. Wkrótce jej mąż – również legendarny agent – staje przed ostatecznym wyborem: lojalność wobec małżeństwa czy ojczyzny.


Totalne rozaczarowanie. Film moim zdaniem nie oferuje nic ciekawego. Słaba, płytka gra aktorska mimo, że lubię aktora, który gra główną rolę tutaj miał jedynie sztywną minę przez cały film i nie oferował nic poza tym. Gra aktorska tak prosta, że aż to wychodzi z ekranu, początek może i zapowiada coś lepszego, ale potem nie ma nic więcej. Nie mam pojęcia skąd taka dobra ocena na Filmweb. Mega stracony potencjał.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

6873ee63-0085-4f41-a83d-886550bfdc56
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

619 + 1 = 620


Tytuł: Łotr 1

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Fantasy / Przygodowy / Sci-Fi

Reżyseria: Gareth Edwards

Czas trwania: 2h 16m

Ocena: 8/10


Rebelianci walczący ze złowrogim Galaktycznym Imperium muszą zdobyć plany nowej superbroni przeciwnika, od której będą zależeć dalsze losy wojny. W tym celu wysyłają grupę śmiałków na ryzykowną misję do bazy przeciwnika.


Obejrzane ponownie po 9 latach i po poznaniu serialu Andor. Wrażenia podobne jak wcześniej, ale dzięki serialowi wydarzenia w filmie nabierają większej głębi, przez co i odbiór odrobinę ciekawszy, a film zyskuje 1 punkt więcej. Ogólnie duży plus za utrzymanie klimatu oryginalnej trylogii, wkomponowanie się fabularne w Nową Nadzieję i uniknięci disneyowskiego chłamu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #gwiezdnewojny #starwars

61947ceb-8f93-4f58-8bd1-3b3083eae1b6
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

618 + 1 = 619


Tytuł: Superman

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Superbohaterski / Akcja / Sci-Fi

Reżyseria: James Gunn

Czas trwania: 2h 9min

Ocena: 8/10


TLDR:

PLUSY:

- Superman i jego motywacja

- Lex Luthor

- "Ludzkość" niektórych postaci i scen

- Całkiem dobre i dynamiczne sceny akcji

MINUSY:

- Przerysowane złole

- Sceny na bliskim wschodzie wydawały się naiwne

- Narzędziowe traktowanie postaci pobocznych

- Nietrzymanie się zasady "Pokaż, nie mów" ("Show, don't tell")


Bierzcie poprawkę na to, że ja się na komiksach wychowałem, dlatego pewne rzeczy były dla mnie ważniejsze w ocenie, niż pewnie dla typowej osoby idącej do kina na ten film. 


Chciałbym przede wszystkim zaznaczyć, że od strony samego pomysłu na fabułę, ten film jest naprawdę bardzo dobry. Wydał mi się dużo lepszy niż Człowiek ze Stali, bo poniekąd odwraca to, co było założeniem tamtej produkcji. Superman Cavilla w wizji reżysera miał uosabiać postać boga wśród ludzi - przejść przez próbę i zdecydować, czy ludzkość w ogóle zasługuje na to, by jej pomagał i by się jej podporządkował. Dlatego sporo scen ma charakter metaforyczny i zawiera świadome nawiązania do chrześcijaństwa - w tle pojawiają się krzyże czy witraże z Jezusem, a sama historia prowadzi bohatera przez śmierć i powrót do życia. Tamten Superman był zaszczuty, wychowywany jako odszczepieniec, którego rodzice zachęcali, by ukrywał swoje prawdziwe oblicze, nawet jeśli mogło to oznaczać tragedię dla innych. Był to celowy zabieg reżysera. Snydera fascynuje religia jako forma opowiadania o władzy, poświęceniu i przeznaczeniu. Właśnie dlatego większość jego filmów ma podobną, patetyczną formę. Niezależnie od tego, czy komuś to odpowiada, jego filmy mają w sobie jakiś magnetyzm, postacie poboczne zazwyczaj nie są płaskie ani naiwne, a całość tonie w gęstym filozoficznym sosie. Mnie to odpowiada, ale mam wrażenie, że to, co chciał tam przedstawić nie pasuje do Supermana i trudno się dziwić, że otrzymał sporo hejtu za swoje decyzje, bo w niektórych przypadkach celowo "wywracał stolik", by pokazać, że nawet boga da się zmusić do złamania własnych zasad - chodzi o tę scenę z zabiciem Zoda, bo jak przyznał, wiedział, że to nie pasuje do Supermana, ale chciał go zmusić do takiej decyzji fabularnie.


I tu na scenę spada pobity Superman Jamesa Gunna, który wygląda zupełnie inaczej. To nie jest bóg wśród ludzi, ale bohater pełen wad, kierujący się sercem i prostym pragnieniem pomagania innym. Nie kalkuluje, jak zostanie odebrany - jego celem jest ratowanie życia. Bo tak naprawdę, kto z nas, mając takie moce, nie pomyślałby o zakończeniu konfliktów zbrojnych? Czy w takiej sytuacji pytalibyśmy o zgodę prezydenta, jeśli widzielibyśmy, że to nasi sojusznicy są agresorami i zabijają niewinnych? Ten Superman nie pyta - po prostu działa, bo wie, że życie ludzkie jest najważniejsze. I to jest absolutnie najciekawsze: kiedy inni herosi często mają gdzieś potencjalne ofiary starć w środku miasta, on skupia się właśnie na ich ocaleniu, nawet kosztem starcia z głównym przeciwnikiem. Wie, że poza nim nikt inny tego nie zrobi. Dzięki temu całość wydaje się dużo bardziej ludzka i na dobrą sprawę przywraca znaczenie symbolowi "S" na jego piersi - nadziei i trosce o zwykłych ludzi.


Świetnie zagrały też sceny z jego rodzicami. Zamiast wyidealizowanej filmowej pary, która wygląda jak z pocztówki i mówi wyważonym językiem, dostajemy zwykłych, sympatycznych staruszków. Nie są perfekcyjni, nie wyglądają idealnie - ale przez to są prawdziwi. Ich kilka krótkich scen zrobiło na mnie dużo większe wrażenie niż cały wątek rodziców w filmach Snydera. Były autentyczne i zwyczajnie ludzkie. Nawet Lex Luthor wydawał się przekonujący w tym, jak został zagrany, choć pewne sceny powodowały, że krindżmeter szedł ponad skalę. 


To, co bardzo mocno obniża loty tego filmu, to dla mnie jedna z największych zbrodni, jakie mogą popełnić twórcy - stworzenie postaci sztucznych, które dla dobra fabuły zachowują się wbrew swojemu charakterowi. Poza Supermanem, Lois Lane i może Luthorem, większość bohaterów sprawia wrażenie narzędzi fabularnych, a nie prawdziwych ludzi i nie mam tu na myśli tych, które są totalnie przerysowane, aż do poziomu karykatury, bo takie też tu są, choć mają bardzo małą rolę.


W dobrze skonstruowanej historii najpierw tworzy się postać - jej charakter, motywację, sposób myślenia - a potem wrzuca się ją w fabułę i sprawdza, jak zareaguje. Jeśli coś musi się wydarzyć, to zadaniem scenarzysty jest tak poprowadzić historię, by reakcja była naturalna, a jednocześnie popychała akcję do przodu. Tutaj takich nienaturalności jest niestety mnóstwo. Zaczyna się od prostych scen, w których ktoś powtarza informacje, które widz już zna, poprzez momenty, które w realnym świecie nigdy by nie miały miejsca, aż po coś, co nazywam "tekstem z d⁎⁎y", czyli dialog pojawiający się bez żadnej podstawy. Przykład? Postać z tłumu mówi nagle: "To nie może być prawda..." jeszcze zanim zobaczymy kluczowy wywiad, który dopiero miał to uzasadnić. Innym klasycznym przypadkiem są sceny, w których ktoś tłumaczy Supermanowi coś, co on już dawno wie - tylko po to, żeby publiczność też miała podane na tacy informacje. Zamiast pokazać wydarzenie albo zbudować scenę naturalnie, postacie recytują ekspozycję, jakby bohater zapomniał o własnym życiu.


Na minus muszę jeszcze zaliczyć sceny na Bliskim Wschodzie, rozgrywające się między dwoma fikcyjnymi państwami, które dość bezpośrednio przypominają pewien realny konflikt. Sama idea nie jest zła, ale sposób, w jaki to zostało przedstawione, sprawił, że autentycznie się krzywiłem. Nie chodzi o sam pomysł, tylko o wykonanie. Gdyby ktoś wyciął te fragmenty i powiedział, że to pochodzi z taniego serialu od CW, spokojnie bym uwierzył. To było dziecinne wyobrażenie konfliktu, pokazanego na tak małą skalę, że trudno uwierzyć, iż ktoś uznał to za dobry pomysł w filmie o takim budżecie. Wielki konflikt, a wszystko rozgrywa się na przestrzeni odpowiadającej maksymalnie trzem boiskom piłkarskim. 


Mógłbym pewnie pisać dalej, ale tu i tak nikt nie doczyta. A no i Guy Gardner został zagrany idealnie. Odpychający typ, zupełnie, jak w komiksach. Big fan. xD

---------------

#filmmeter #ogladajzhejto #filmy #superman #komiksy #dccomics #dziwenoglada

b9c87c73-5b46-43f4-96ac-24373403dab4

Ja traktuje te sceny i to przerysowanie właśnie jako komiksowe - taka umowność medium bardzo mi się podobała. Ale mam duży sentyment do filmów klasy B i nie traktowania się śmiertelnie poważnie, więc mogę nie być dobrym odniesieniem 😅

@AureliaNova każde odniesienie jest dobre, bo koniec końców chodzi o to, by film się podobał. Ja zwróciłem na to uwagę, ale to nie było aż tak złe, żeby mocno ważyło na ocenie. Plus byłem świadomy, że Gunn spędził sporo czasu na Twitterze pytając fanów co by woleli i chyba to przerysowanie było ich wyborem.

@Dziwen o to to. Tak samo rozumiem ludzi, którzy uważają film za fatalny a postać Supermana za obrazoburczą, bo lubili filmy Snydera*. Ot, estetyka jest bardzo subiektywna cechą, a komiksowo ma ich całą gamę do wyboru. Zderzenie z chłopem w kolorowych majtach potrafi być bolesne.


*Ale ofc trzeba rozważyć ograniczenie im praw wyborczych

Zaloguj się aby komentować

617 + 1 = 618


Tytuł: Moja dziewczyna

Rok produkcji: 1991

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Howard Zieff

Czas trwania: 1h 42m

Ocena: 8/10


Pennsylvania, wakacje 1972r.

11 letnia Vada mieszka z ojcem prowadzącym dom pogrzebowy. Kiedy ten zatrudnia przejezdną kobietę do pomocy i zaczyna między nimi iskrzyc,dziewczynka robi wszystko by nie dopuścić do związku. W między czasie uczęszcza na letnie zajęcia z pisarstwa, prowadzone przez nauczyciela, w którym się podkochuje. W tych perypetiach towarzyszy jej rówieśnik Thomas.


Film, który namacalnie cofa do czasów dzieciństwa. Beztroska, aż wylewa się z ekranu. Oczywiscie do czasu, gdyż jest to opowieść o dojrzewaniu, poznawaniu siebie i starciu z brutalną niesprawiedliwością rzeczywistości.


Ja miałem to szczęście, że oglądając go byłem rówieśnikiem małych bohaterów.

Miał chyba bardzo duży wpływ na konstrukcję mojej emocjonalności.

Ale niech wam się nie wydaje, że jest infantylny. Obejrzany po latach wyciągnął ze mnie te same emocje.

Przy okazji Vlada to moja pierwsza świadoma platoniczna miłość.


Bardzo dobra reżyseria. Dziecięcy aktorzy wyjątkowo sprawnie poprowadzeni. Sympatyczna jest ta nieporadność młodego Macaulaya Culkina. Pod tym względem film można postawić na rowni ze Stand by me, ktory zresztą zmaga się z podobnymi wartościami.


Nieletnim bohaterom udanie wtórują Jammie Lee Curtis i Dan Aykroyd.


Do tego rewelacyjna ścieżka dźwiękowa nawiązująca do epoki.


Bardzo polecam zwlaszcza jako rekomendację rodziców dla ich pociech w wieku ówczesnych aktorów.

Moja córka była zachwycona...no dobra nie była bo ona jest po matce.


Ilustracja muzyczna w wykonaniu The Temptations. Do dziś w pewnym momencie utworu słyszę z tyłu głowy lektora mówiącego "wystąpili".


https://youtu.be/eepLY8J4E6c?si=4IR6QM8O8ar4mDtb


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto #muzyka

5b64aa9c-727f-4e91-b348-89928a58096f

Zaloguj się aby komentować

615 + 1 = 616


Tytuł: Hardware

Rok produkcji: 1990

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Richard Stanley

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 7/10


Postapokaliptyczna przyszłość. Zbieracz artefaktów po wojnie Moses, sprezentowuje swojej dziewczynie Jill, znalezioną na pustkowiach głowę zniszczonego robota.


Jeden z filmów mojego dzieciństwa.

Fabuła może nie jest jakaś wymyślna, ale za to jak podana.

Największą siłą obrazu są duszny klimat, muzyka i przytłaczający, wspaniale wykreowany świat.

Reżyser zadbał o najdrobniejsze szczegóły, przez co realność przedstawionej rzeczywistości bardzo ciężko podważyć, a jednocześnie nadał mu poetycki sznyt.


Film w pewnych kręgach bardzo kultowy.

Wygląd głowy robota przwniknął po trochu do amerykańskiej popkultury.


Pamiętam, że myślałem, iż rolę Mosesa gra Chris Isaak, a okazało się, że to Dylan McDermott. Pomimo to jest muzyczny akcent w postaci małej roli wariata co się zwie Iggy Pop.

Ja jednak zamiast zwiastuna wybieram Wicked Games tego pierwszego, bo przez moją pomyłkę stała się nieoddzownym przypominaczem tego małego dzieła.

Dzisiejsza deszczowa aura zresztą też temu sprzyja.


p.s Chciałem dopisać do wzmianki o Wicked games, że utwory w filmie nie mają z popem nic wspolnego, ale jest Iggy Pop i jakoś tak mnie sam nie wiem już .


https://youtu.be/oadhHk2xs6c?si=z12b6M0KxVpLYf72


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto #muzyka

9c0e8421-9c33-4c67-b3fe-023c1c4c17a0

Zaloguj się aby komentować

613 + 1 = 614


Tytuł: Thunderbolts*

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Jake Schreier

Czas trwania: 2h6min

Ocena: 7/10


Jestem zaskoczony. Naprawdę szczerzę się uśmiałem kilka razy, no i w końcu czułem rozmach w filmie od Marvel. Poruszone jest kilka poważniejszych tematów, za co plus, ale co komiczne - z perspektywy uciemiężonych superbohaterów... To co mają powiedzieć te biedne ludki z NYC - jak nie kosmici, hulk to inna zaraza. W ciągu kilku lat to Ci ludzie doznali takich traum, że można by dramat nakręcić.

Ogólnie bardzo polecam, dobrze spędzony czas.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #film #ogladajzhejto

e85e8932-f44a-499e-8fa9-1ca2c51b7571

Zaloguj się aby komentować

612 + 1 = 613


Tytuł: Dziewczyna z pociągu

Rok produkcji: 2016

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Tate Taylor

Czas trwania: 1h 52min

Ocena: 5/10


Krótki opis: rozwiedziona alkoholiczka Rachel, aby ukryć przed współlokatorką fakt wylądowania na bezrobociu, codziennie jeździ pociągiem do NY. Z okien pociągu obserwuje życie pewnej idealnej pary. Pewnego dnia odkrywa, że mężatka, o której o której życiu lubi fantazjować, ma romans. Wkrótce potem zaś nieznajoma znika w tajemniczych okolicznościach.


Przeciętny thriller klasy B, chociaż w gwiazdorskiej obsadzie i swego czasu szeroko reklamowany.


Gra Emily Blunt to chyba jedyny duży atut.


Scenariusz pisany na motywach powieści, zdaje się, że rozżalonej rozwódki, więc nie polecam, jak ktoś ma mocne uczulenie na #logikarozowychpaskow

Niestety, ze zwyczajna logiką to ten film już jest na bakier, ale to chyba kwestia kiepskiego materiału źródłowego.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

2be9f0ae-b2c6-4e73-b869-56e30dfd4e20

Zaloguj się aby komentować

611 + 1 = 612


Tytuł: Pusher

Rok produkcji: 1996

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Nicolas Winding Refn

Czas trwania: 1h 45m

Ocena: 9/10


Kilka dni z życia Franka, duńskiego dilera narkotyków, który musi oddać pieniądze po nieudanej transakcji.


Pierwszy z głośnej trylogii Refna. Film bardzo surowy. Chaotyczny sposób prowadzenia kamery sprawia, że wygląda jakby był kręcony z ręki.

Film brutalny i trudny w odbiorze.

Klimatem bardzo przypomina życie w półswiatku, drobnych przestępców w Polsce lat 90.


Widz jest świadkiem upadku jednostki, która w swoim mniemaniu żyła na piedestale i do czego jest zdolna by na niego powrócić.


Znakomita reżyseria i główna rola Kima Bodni (ostatnio wystąpił w F1).

W tle przewija się równie genialnie zagrana drugoplanowa postać Tonnyego, którą powołał do życia młody Mads Mikkelsen.


Druga część filmu została zresztą w całości poświęcona jego postaci.


Ogromny zasłużony sukces filmu.

Galeria barwnych, niezapomnianych postaci i mrocznych zakamarków Kopenhagi.


Naprawdę warto zobaczyć.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

58defbcd-e19e-4ec7-adf1-19d84fa970e6

Zaloguj się aby komentować

610 + 1 = 611


Tytuł: Wolny dzień Ferrisa Buellera

Rok produkcji: 1986

Kategoria: Dramat / Komedia

Reżyseria: John Huges

Czas trwania: 1h 43m

Ocena: 7/10


Egoistyczny, popularny w szkole uczeń Ferris, idzie na wagary, wraz z dziewczyną Sloane i "przyjacielem" Cameronem. Wyprawa do miasta zmieni ich na zawsze.


Kultowa w stanach zjednoczonych komedia młodzieżowa z połowy lat 80.

Dość zaskakujący scenariusz i bardzo dobry w roli irytującego Ferrisa, Mathew Broderick.

Na uwagę zasługuje również rewalacyjnie odnajdujący się w rolach czarnych charakterów Jeffrey Jones (Amadeusz, Sok z żuka, Kaczor Howard), który później w prywatnym życiu został oskarżony o pedofilię.


Film często poddawany analizie przez internautów. Ferris jest szufladkowany jako skrajny psychopata.

Inna teoria natomiast mówi, że jest on fikcyjną osobą wykreowaną przez umysł Camerona.

Warto obejrzeć film choćby pod tym kątem.


Scena po napisach została skopiowana przez Ryana Reynoldsa w filmie Deadpool, w scenie po napisach (sic!), co też dużo mówi o tytułowej postaci omawianego obrazu i charakterystyce psychologicznej samego Deadpoola.


Czesto leci w tv do niedzielnego obiadu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

ab4a2f6c-24de-49c0-938e-8dc2bc007d7b

Zaloguj się aby komentować

609 + 1 = 610


Tytuł: Klasa 1999

Rok produkcji: 1990

Kategoria: Horror / Sci-Fi

Reżyseria: Mark L. Lester

Czas trwania: 1h 33m

Ocena: 7/10


Wojskowe androidy zostają przypisane do pracy w szkole jako nauczyciele.


Klasyk z lat 90. Pomysłowy koncept świata, gdzie gangi przejmują władzę na ulicach. Niestety scenariuszowo trochę kuleje.

Dobre praktyczne efekty specjalne, ciekawie zarysowane postaci, porządne aktorstwo dosc zaskakująca obsada.

Przyjemna rozrywka pełna akcji typowej dla tamtego okresu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto


https://youtu.be/3w-ph46XYWQ?si=TGlPEzsJRNXj8h9V

a19709ff-9da1-4015-a373-281335ec7c55

Zaloguj się aby komentować

608 + 1 = 609


Tytuł: Farciarz Gilmore 2

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Kyle Newacheck

Czas trwania: 1h 57m

Ocena: 2/10


Słynny golfiarz podupada i osiąga dno. Podczas menelskiej egzystencji, pojawia mu się nagła potrzeba uzbierania sporej sumki - na czesne dla córki. Przymuszony okolicznościami, postanawia sprawdzić, czy jest jeszcze w stanie zdobywać nagrody w golfie. 


Typowy Sandler, tylko jeszcze słabszy. Ciężko było mi tu znaleźć moment, z którego bym się śmiał, a nie patrzył z politowaniem i zastanawiał się co tu jest zabawnego. Próbują jechać na nostalgii fanów pierwszej części (są tacy?) i w filmie niemal stałym motywem są retrospekcje - fragmenty z pierwszej części - zestawione z filmową współczesnością, gdzie pokazane są te same postacie i widać jak się zestarzeli. Robią to nawet dla jakichś czwartoplanowych bohaterów, których nikt nie kojarzy lub nie pamięta i powtarzają ten motyw co chwila aż do porzygu. Podobnie przeorany jest wątek picia. Kiedy myślisz, że już ten sam gag został powtórzony tyle razy, że katowanie go dalej wydaje się być jawną kpiną z widza, wiedz, że w tym filmie nie minie kwadrans, a ten sam gag pojawi się po raz kolejny.


Męcząca produkcja, cudem dotrwałem do końca.


PS. Z Adama Sandlera się śmieją, że nie ubierze się elegancko nawet na galę, tylko non stop chodzi w sportowych ciuchach. Do tego filmu także się nie przebrał.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter

dce261cf-894a-41c7-b38e-a0657f27e375

@Spleen to ja jestem prostym wsiokiem, bo mi się film podobał i przypomniało mi się głupawę poczucie humoru z dziecinstwa. Nie spodziewałem się po tej produkcji gornolotnych treści. I dostałem prawie że kloaczny humor, który na chwilę, oglądania seansu był mi potrzebny. Widać, że sandler zrobił ten film, dla samego siebie i pewnie kasy... Ale jednak poczulem się jak 11 letni gnojek, który oglądał pierwsza część i było fajnie :)

Chryste, w pierwszej chwili myślałem, że recka dotyczy „jedynki” i jest tak mocno niesprawiedliwa…

Uff…

Ale też nie uff skoro „jest słabo „tym razem.

Aż namówiłeś na torrenty.( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

606 + 1 = 607


Tytuł: Wynalazek

Rok produkcji: 2004

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Shane Carrut

Czas trwania: 1h 17m

Ocena: 7/10


Grupa znajomych próbuje stworzyć urządzenie przyspieszające wzrost grzybów. Przez przypadek budują maszynę do podróży w czasie.


Film bardzo wymagający w odbiorze. Przede wszystkim ze względu na mocno zaburzoną chronologię wydarzeń, jak i dość enigmatyczne dialogi, ktore zamiast upraszczać fabułę, jeszcze bardziej ją komplikują. Dla jednych będzie to wada, dla mnie było zaletą.

Oglądałem jeszcze w czasach kiedy nie było ogolnodostepnego opisu lini czasu.

Warto po nie sięgnąć już po seansie, chyba, ze ktoś woli poświęcić czas na powtórne oglądanie.


Następne filmy tego reżysera są jeszcze mniej przyswajalne.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

47a5cb1d-1bff-4535-97f7-85390041e064

Zaloguj się aby komentować

605 + 1 = 606


Tytuł: Mickey 17

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Joon-ho Bong

Czas trwania: 2h 17m

Ocena: 6/10


Kolejny film w dorobku nagrodzonego za Parasite reżysera Joon-ho Bong opowiada historię Mickeya Barnesa, który żeby uciec przed konsekwencjami swojego ziemskiego życia zdecydował się zostać "poświęcalnym" członkiem załogi kolonizującej planetę Nifelheim. Jego wspomnienia są zgrywane na cegłę, a on sam po kolejnej śmierci jest drukowany ponownie z biologicznych resztek, żeby mógł dalej dumnie wspierać ambitny projekt jeszcze bardziej ambitnego biznesmena - Elo... znaczy się Kennetha Marshalla.


Film jest hybrydą gatunkową - mamy tutaj SF, groteske, trochę dramat, trochę horror (pierwsze spotkanie z niesporczakami), wątki gangsterskie i romantyczne. No jest tu naprawdę wszystko i przez to film jest strasznie nijaki. Sama koncepcja nadaje się na dobry film SF z rozważaniami moralnymi na temat istoty człowieka oraz konieczności poświecenia, natomiast oblane jest to tak gęstym sosem satyry z obecnych idoli ameryki, że to jest aż niesmaczne. Zwłaszcza, że to jest takie bezpośrednio "in your face", bez żadnej subtelności czy mrugnięć okiem. Dodatkowo część wątków jest wprowadzonych albo ciągniętych na siłę - nie wiem po co kontynuowaliśmy historię z knajpą z makaronikami albo po co był ten azjatycki komandor na misji. Mam wrażenie, że chciano tutaj za dużo wrzucić i przesadzono, bo ja się zacząłem nudzić. Jak już wiesz jak to wszystko się potoczy i zamiast zmierzać do końca dostajesz kolejne przerywniki na nic nie wnoszące wątki to tracisz chęć do dalszego oglądania. A przynajmniej ja tak miałem.


Ale za to Pattison udowadnia, że jest świetnym aktorem i już dawno powinniśmy go przestać łączyć tylko z błyszczącymi wampirami.


#filmmeter

a4d7352f-3947-4b6a-9a6d-08665e99f2f9

@Loginus07 widzę że podobnie odbieramy ten film, ja dałem niższa ocenę, bo miałem duże oczekiwania 😜 Mnie Pattison kupił w Batmanie, wcześniej nie mogłem na niego patrzeć bez skojarzeń ze zmierzchem :d

https://www.hejto.pl/wpis/476-1-477-tytul-mickey-17-rok-produkcji-2025-kategoria-scifi-dramat-komedia-przy

Zaloguj się aby komentować

604 + 1 = 605


Tytuł: Surfer

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Czarna komedia / Thriller

Reżyseria: Lorcan Finnegan

Czas trwania: 1h 39min

Ocena: 7/10


Mężczyzna pragnący pokazać nastoletniemu synowi plażę swojego dzieciństwa musi stoczyć nierówną walkę z bandą miejscowych surferów.


Na początku zaczynało sie troche kiczowato - zbliżenia na oczy, jakies takie na siłę odrzucanie ojca przez syna, takie kiczowate powtórzę to jeszcze raz zbliżenia na morze, ale potem było juz tylko lepiej. Trochę psychodeliczny klimacik, zaczynasz sie zastanawiać nawet co dzieje sie teraz a co nie. Rola Cage'a bardzo udana i dodaje filmowi jedna gwiazdkę. Zakończenie nawet zaskakujące. Generalnie spoko film.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

0e91a270-1a25-40ca-9a04-b5aa5e7279cb
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

602 + 1 = 603


Tytuł: Na noże

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Komedia kryminalna

Reżyseria: Rian Johnson

Czas trwania: 2h 10m

Ocena: 6/10


Krótki opis: ekscentryczny detektyw Benoit Blanc bada sprawę z pozoru samobójczej śmierci sławnego pisarza kryminałów.


Film ma swój wizualny klimat, ale jako pastisz whodunitów nie dowozi - przede wszystkim intryga jest zbyt przewidywalna. Jak na tak szeroko reklamowane i chwalone swego czasu dzieło, sprawia pewne rozczarowanie. O wiele lepszym filmem w tym stylu jest Zabity na śmierć.


Dodatkowy minus to za mała liczba scen z Craigiem, stworzył ciekawą postać i szkoda, że twórcy zepchnęli ją na drugi plan.


Dostępny na CDA premium i filmanie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

f8438e0f-76c2-4063-b72c-32cf95aa48dd

No offense, ale imhk jeżeli KO oceniasz na 6.. to raczej nie powinno się słuchać Twoich ocen. Scenariusz jest na prawdę dobry. Craig zrobił co do niego należy mimo, że mógł lepiej ale to chyba wina reżysera, że go tak prowadził. Anna de Armas celująco. Otoczka, zagadka, tajemnica i satysfakcjonujące zakończenie.


No, ale wiadomo. Każdy ma swój gust :)

Zaloguj się aby komentować

600 + 1 = 601


Tytuł: Biedne istoty

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Yórgos Lánthimos

Czas trwania: 2h 21m

Ocena: 9/10


Surrealistyczny film o kobiecie, "stworzonej" przez szalonego naukowca, która poznaje świat i siebie.

Dawno nie oglądałem tak po⁎⁎⁎⁎nego filmu. 9/10


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy

Zaloguj się aby komentować

599 + 1 = 600


Tytuł: Planet Earth 3

Moja ocena: 10/10

Ocena mojego dziecka: 12/10


Nie ma fabuły. Serial BBC składający się z niepowiązanych ze sobą scen ze stilmowanymi zwierzętami i komentarzem Davida Atenborough.

Idealne na wieczór w 4k na dużym telewizorze.

Polecam


#filmy #seriale #filmmeter

146b4fcf-cd00-4e05-b0cf-3ccc049277bc
entropy_ userbar

Zaloguj się aby komentować

598 + 1 = 599


Tytuł: Dzień, w którym czas się skończył.

Rok produkcji: 1979

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: John 'Bud' Cardos

Czas trwania: 1h 19m

Ocena: 2/10


Amerykańska rodzina przeprowadza się do domu na pustyni. Zaczyna być nękana przez ufo.


Film z tzw. gatunku guilty pleasure.

Czego tam nie ma. Kosmici, dinozaury.

Atmosfera przywodzi na myśl mary senne.

Logika zdarzeń nie istnieje

Aktorzy, reżyser i widz nie wiedzą o co chodzi, ani po co to wszystko.

Coś spaniałego.


Macie cały, po angielsku.

https://youtu.be/B3VUqpZB_zs?si=6e3EPZwdwj8AOUbB


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

72900d29-4627-4185-967a-41af60118500

Zaloguj się aby komentować

597 + 1 = 598


Tytuł: Dopaść Cartera

Rok produkcji: 1971

Kategoria: Sensacyjny

Reżyseria: Mike Hodges

Czas trwania: 1h 52m

Ocena: 7/10


Krótki opis: gangus Jack Carter wraca do rodzinnego Newcastle odnaleźć i zemścić się na zabójcach brata.


Dzisiaj film z udziałem brytyjskiego retroprzystojniaka.


Kino różne od tego, do czego przyzwyczaiły akcyjniaki puszczane na Polsat i TV Puls. Przez pierwszą połowę akcja biegnie spokojnym, momentami niemal statycznym tempem, dopiero w drugiej połowie przyspiesza. Największy atut, obok ofc roli Caine'a, to naturalistyczne obrazy przemysłowego Newcastle, w amerykańskim kinie nie uświadczysz takich brzydkich plenerów 😛


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

10279889-dd15-40a1-ac74-29618d6a5889

Zaloguj się aby komentować

596 + 1 = 597


Tytuł: Aż poleje się krew

Rok produkcji: 2007

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Paul Thomas Anderson

Czas trwania: 2h 38m

Ocena: 10/10


Historia fikcyjnego, cynicznego nafciarza Daniela Plameview.


Opus magnum Andersona i Lewisa, ale też poniekąd Paula Dano.

Dzieło kompletne na każdej płaszczyźnie.

Dla takich właśnie filmów powstała kinematografia fabularna.

I tyle.

Chlonąć i podziwiać.


https://youtu.be/0FIm5ATyAY0?si=f4VV_gE5gk7FjUr_


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #ogladajzhejto

2d2cec94-a9e9-4091-aa56-1f5bdb3c674b

Widziałeś? Oceń.

28 Głosów

Zaloguj się aby komentować