#filmmeter

36
1632

42 + 1 = 43

Tytuł: Andriej Rublow

Rok produkcji: 1966

Kategoria: Biograficzny / Historyczny

Reżyseria: Andriej Tarkowski

Czas trwania: 3h 25m

Ocena: 9/10


Chciałam obejrzeć sobie film o tym ruskim tenisiście co jak przegrywa to uderza się rakietą w udo, ale to nie było o nim. Uważajcie co włączacie!


A teraz na poważnie: zawsze gdy włączam Tarkowskiego mam ten sam problem - film mi się podoba MEGA, ale nie wiem czy wszystko rozumiem.


W tym przypadku jest trochę łatwiej, bo to historia średniowiecznego mnicha i twórcy ikon - Andrieja Rublowa. Przez pryzmat lat obserwujemy jego losy, ale przede wszystkim obserwujemy jego rozterki, falę cierpienia i przemocy i średniowieczną Ruś, którą przemierza tytułowy bohater.


Rublow jest niczym Chrystus - widać od samego początku po jego umęczonej twarzy, że zmierza ten człowiek ku jakiemuś niewyobrażalnemu cierpieniu. Na początku drogi towarzyszą mu dwaj mnisi, niczym jezusowe łotry w drodze na Golgotę. Potem ich drogi się rozejdą, ale będą się czasem pojawiać znowu. To bardzo ważne i symboliczne postacie w życiu samego ikonotwórcy.


Akcja zaczyna się w roku 1408, gdy Rublow wędruje z towarzyszami. Potem dostaje propozycję stworzenia ikon w jakieś katedrze (wybaczcie brak szczegółów, nie robiłam notatek ;), co sprawia, że jeden z jego towarzyszy, nie mogąc znieść zawiści wobec kolegi, sam odchodzi z zakonu.


Rublow pracuje nad ikoną, obserwujemy jego poczynania. Jednak najazd Tatarów burzy jego dotychczasowe życie. Jest świadkiem przemocy i mordów - sam w akcie obrony pewnej kobiety zabija człowieka. To sprawia, że Andriej porzuca tworzenie ikon i zamilczy (dosłownie) na wiele lat.


Lata mijają, a świat niby się nie zmienia, a jednak zmienia. Artysta jest świadkiem wielu wydarzeń - jednym z najlepszych i najbardziej zapadających w pamięć fragmentów filmu jest odlewanie wielkiego dzwonu dla księcia Rusi oraz jego pierwsze uruchomienie - tutaj obserwujemy postęp twórczy syna ludwisarza, Borysa. To wielkie oddanie chłopaka przebudzi dawnego Andrieja - Andrieja twórcę.


Co tu dalej opowiadać. Kto lubi Tarkowskiego nie będzie się nudził. To są filmy ciężkie, powolne, nie dają łatwych odpowiedzi. I znowu film o religii, co dla mnie, ateistki, jest zawsze trudne w filmach Tarkowskiego. Ale mistrzowska narracja i realizacja nie pomaga mi się bawić w ocenę takich poglądów. Mogę tylko ocenić skalę odczuć - ta jest wymaksowana, ten film daje tak wiele do myślenia.


Na przykład czym jest pokuta? Pod koniec jeden z dwójki towarzyszy Andrieja narzeka, że za swoje grzechy musi przepisać Biblię kilkanaście razy - straszna sprawa, bo lat zostało mało a to taka żmudna robota. Tymczasem Rublow bez zastanowienia sam na siebie narzuca pokutę - pozbawia siebie możliwości tworzenia i mówienia.


To tylko jeden z przykładów. Ten film można rozkładać na tak wiele czynników. Wszystko ma mocny związek z religią, ale czyż religia nie była i nie jest czasem lustrem ludzkich rozterek?


Nie wiem jak to wszystko ocenić całościowo, czy 9/10 czy 10/10, a może przesadzam i wystarczy 8/10?. Dla mnie jak na razie każdy film Tarkowskiego to arcydzieło. Nie inaczej jest z tym tytułem.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmajongiem

78f8cb2d-b6af-45b0-867c-65d23c796f5c

Zaloguj się aby komentować

41 + 1 = 42

Tytuł: Czwartkowy Klub Zbrodni

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia kryminalna

Reżyseria: Chris Columbus

Czas trwania: 2h

Ocena: 4/10


Grupa emerytów mieszkają w domu spokojnej starości co czwartek spotyka się, by rozwiązywać zagadki kryminalne. Wskutek chciwości lokalnego biznesmena sami lądują w środku kryminalnej intrygi, którą próbują rozwiązać zanim zrobi to policja.


Strasznie sztuczny dla mnie to był film. Świat jak z żurnala, mało brudu i "elementu" społecznego. Do tego sama intryga kryminalna też średnia. Filmu nie ratuje plejada wybitnych aktorów.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #komedia #kryminalne

f5bd7e75-f3ef-4880-8cd1-9b809758ac68
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

40 + 1 = 41


Tytuł: Midsommar. W biały dzień

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Horror

Reżyseria: Ari Aster

Czas trwania: 2h 27m

Ocena: 4/10


Czwórka debili popełnia największy błąd życia i daje się zaprosić na obchody święta przesilenia letniego w odizolowanej sekcie na północy Szwecji.


Największymi atutami tego filmu są niewątpliwie zdjęcia i ścieżka dźwiękowa, które tworzą intrygujący klimat.


I na tym zalety się kończą, ponieważ:


  • Fabularnie za wiele tu nawiązań (i to na serio, a nie w ramach pastiszu) do opowiadającego bardzo podobną historię Kultu z 1973 i szczerze powiedziawszy, mając do wyboru oba dzieła, prędzej poleciłabym komuś do obejrzenia Kult;

  • Nie da się ukryć, że filmu by nie było, gdyby nie ujemne IQ paczki Amerykanów - jak widzę, że reżyser robi debila z widza poprzez zaserwowanie upośledzonych umysłowo bohaterów, to zawsze zaniżam ocenę;

  • Last, but not least, można by spokojnie wywalić ok. 45 minut z tego dzieła i historia niewiele by straciła; tutaj dłużyzny były tak męczące, że w pewnym momencie autentycznie mi oczki śpioch pokleił.


Aktorsko było tylko poprawnie.


Przy okazji pohejtuję również tłumaczenie tytułu, które jest kolejnym przykładem niedojebania umysłowego polskich dystrybutorów. Już to kiedyś pisałam na Hejto - połączenie oryginalnego tytułu i polskiego swobodnego tłumaczenia jest idiotyczne, albo zostawiamy tytuł oryginalny, albo przekład.


Dostępny na filmanie.


#filmmeter #wieczorzwampirem

45bcfc8f-530c-4094-aff9-3aaa38119983

@Vampiress czytałem same pozytywne opinie o tym filmie, no i obejrzałem. Wg mnie takie 3-4/10. Tłumaczenie tytułu to jakaś pomyłka, choć ja na szczęście znam osoby tylko oryginalny tytuł.

@Vampiress nie zgadzam się z opinią opa. Poznałem kilku Amerykanów i bohaterowie filmu nie odbiegają od normy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Vampiress Cały ten Ari Aster to jakiś zbok. Co nie włączyłem filmu od niego to musiał pokazać obwisłe przyrodzenia.


Film o studentach, którzy są takimi idiotami, że brak słów.


Film mega irytujący widza.


Jeszcze ten Poulter https://www.filmweb.pl/person/Will+Poulter-850350 który wygląda i gra jak upośledzony.


Jak go zobaczyłem w "Warfare" jako żołnierza to się uśmiałem, bo ten gość to co najwyżej może zagrać takie role jak w "Midsommar" - upośledzonego i pizdowatego.

Zaloguj się aby komentować

39 + 1 = 40

Tytuł: Awatar: Ogień i Popiół (3D)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Fantastyka

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Ocena: 9/10 (w kinie)


Szczerze mówiąc, to początkowo nawet nie miałam ochoty jechać na ten film, zwłaszcza jak zobaczyłam ile trwa - sądziłam, że zniosę tam jajo, ale dzieciaki namówiły mnie, żebym też z nimi pojechała.


Pan James Cameron jednak dowiózł, grosza nie szczędził i nie brał jeńców.


Efekty specjalne, krajobrazy są wywalone w kosmos, akcja nie daje ani chwili oddechu, neurony w mózgu są zbyt zajęte aby przebiegła ci przez głowę myśl, że oglądasz coś z banalną historią i sztampowymi postaciami. To nie jest film - to jest kino. Kawał dobrej roboty. Stworzone, żeby być wyświetlane na wielkim ekranie, oszałamiać, wgniatać w fotel, zawracać w głowie, zapychać oczy, uszy i usta. Na małym ekranie ocena byłaby niewątpliwie dużo niższa. Chcecie obejrzeć? Polecam obejrzeć w kinie. Za pół roku na VOD będzie wyłącznie wspomnieniem swojego smaku, jak tygodniowy pączek.


#filmmeter #film

@GazelkaFarelka


sądziłam, że zniosę tam jajo,


To ty se pomyśl co przeżywała moja żona na bladerunnerze 2049 xD

Poszła bo grał Ryan Gosling i myślała że będzie jakaś akcja xD

@BajerOp Poprzednich części nie oglądałam w kinie tylko na TV, więc imo były takie se, bajeczka dla dzieci (dlatego też nie paliłam się do oglądania kolejnej części w kinie, biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, ze każda kolejna część jest zawsze słabsza). No ale oglądanie tego w kinie zdecydowanie zmienia perspektywę.

@GazelkaFarelka hm. Zwyczajnie byłem na poprzednich w kinie i uważam to za słabą bajkę. Jedynka była ok, bo to było nowum, ale dwójka to fabularna porażka.

Zaloguj się aby komentować

38 + 1 = 39

Tytuł: Pluribus / Jedyna (sezon 1)

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Ocena: 9/10


Oceniam jako serial, a nie film, stąd wysoka ocena (do seriali mam mniejsze wymagania). Głównie też dlatego, że nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam tak, że wprost kręciłam się pół dnia zniecierpliwiona by doczekać wieczora i obejrzeć z dwa odcinki. Wczoraj siedziałam do późna, bo został mi tylko jeden do końca i nie potrafiłam się powstrzymać. Lubię seriale, czasem sobie coś oglądam na dobicie wieczorami, i nawet mnie wkręcają niektóre tytuły, ale ten mnie wprost uzależnił.


Rhea Seehorm gra wzięto pisarkę romansideł fantasy, ma problem z alkoholem, lekkim wypaleniem zawodowym, ale za to ma wspierającą i kochającą kobietę. Do czasu, aż tajemniczy wirus nie przejmie prawie całej ludzkości i nie zamieni jej w jedną wielką selektywną świadomość. Wirus ma przeróżne zależności, np. nasza selektywność nie potrafi kłamać. Umie robić uniki, milczeć, ukrywać, ale bezpośrednio kłamać nie potrafi. Do tego instynkt wirusa mocny jest i pragnie się rozpowszechniać.


To takie lekkie odwrócenie borgowej selektywności - bowiem ludzie zainfekowani wirusem są mega słodcy i dobrzy, czują się szczęśliwi, nie potrafią zabijać - nic, świniaka na obiad, muchy, nawet nie zerwą jabłka z drzewa. To dość ciekawa koncepcja, jak w taki sposób owa selektywność ma przetrwać i jeszcze podbijać kosmos - bowiem nasza selektywność ma silny wewnętrzny przykaz rozpowszechniania się.


Na Ziemi pozostaje zaledwie kilkanaście osób, które nie wpadły w wir wirusa i zachowały indywidualność. Jedną z nich jest właśnie nasza pisarka, Carol. Niestety, jej partnerka umiera w trakcie rzutu infekcji wirusa, więc Carol nie za bardzo nadaje się na "nową" znajomość z naszą selektywnością. W głębokiej żałobie, z problemem alkoholowym, Carol próbuje znaleźć wyjście z sytuacji, chociaż nasza selektywność bardzo chce wciągnąć ją do siebie. W tym celu wysyła się w postaci jednego człowieka-opiekuna. Idealnie skrojoną pod gust Carol piękną kobietę, zwaną kiedyś Zosią (tak, to Polka, i ba, gra ją Polka - Karolina Wydra).


Wiem, że im coś lepszego tym większe wymagania i pewnie zaraz pojawią się krytyczny komentarze, ale moim zdaniem tylko takie seriale są skłonne wywołać tak wiele wrażeń. Mi się oglądało bardzo dobrze, lubię dobrze zarysowane, niekoniecznie pozytywnie, postacie kobiece i lubię takie poryte koncepcje, jak ta w Jedynej.


Jak zazwyczaj potrafię męczyć dany, oczywiście solidny, serial, nie wiem, na przykład jeden sezon przez miesiąc, tak Jedyną połknęłam w trzy wieczory.


Dla mnie rewelacja!


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem

f8129ee8-1fbd-4853-863b-ef723a1c7a4c
b0e49f5a-f905-496a-9276-06c411f07435

@Mahjong u mnie również 6/10 ale dobrze znam ten styl Vince Gilligana. Także jestem przekonany, że cała historia jeszcze się rozkręci. Dlatego będę oglądać kolejny sezon o ile wyjdzie

9/10 bauahha.

To chyba inny serial oglądałem. Pierwsze 2 odcinki były rewelacyjne, później coś w 4 czy 5 się zaczeło na chwilę coś dziać, a tak to mega nuda. Pomysł na serial super. Niestety Vince gdzieś się zgubił i wyszła kupa. Ocena 3/10 jest zawyżona.

No ale zawsze się można podniecać gniotem, bo z gustami jest jak z d⁎⁎ą, każdy ma swoją.

Zaloguj się aby komentować

37 + 1 = 38

Tytuł: Człowiek z kamerą filmową

Rok produkcji: 1929

Kategoria: Dokumentalny

Reżyseria: Dziga Vertov

Czas trwania: 1h 8m

Ocena: 8/10


Wyprawa eksperymentalna człowieka z kamerą, a za nim innego człowieka z kamerą. Vertov podpowiada nam co można wyczyniać z kamerą, gdy pokazuje ujęcia kręcenia.


Kamera wędruje po ulicach miasta, jego zakątkach i przede wszystkim po życiu ludzi. Czasem najpierw widzimy montowane skrawki taśmy, a kilkanaście minut później odkrywamy te sceny w pełnym ruchu. Z jednej strony ciekawy film dokumentujący życie miastowych pod koniec lat 20. XX wieku, z drugiej strony to laur miłości położony na szczyt kamery, za to, że można z nią robić tak wiele, prawie wszystko.


Vertov lubi eksperymentować i ten film tego jest wyrazem, ale nie jest to eksperyment toporny, wprost przeciwnie - dynamika filmu jest wręcz powalająca. Ten film mógłby powstać i dziś - jego wymowa jest niezmienna. Życie w oku kamery zyskuje, czemu tak jest, któż to wie? Ale tak jest i koniec - grzmi nieco z tego obrazu taka sentencja. Czy jest prawidłowa, czy się z nią zgadzamy to już mniej ważne. Ważne jest by patrzeć, obserwować. I kamerować.


/film można zobaczyć i usłyszeć między inymi na Flixclassic ze wspaniałym podkładem muzycznym The Cinematic Orchestra!/


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

28176562-8370-467d-a14c-9a13ffd1cf58
90e17337-bb3d-44b9-97da-71216dc0cd81

@Mahjong Warto dodać, że w 2003r. zespół The Cinematic Orchestra nagrał swoisty hołd i soundtrack do tego filmu, pod tym samym tytułem.

@Klamra ach właśnie! I z tą wersją muzyczną też oglądałam film (na Flixclassicu) i na pewno wiele to pomogło. Świetny OST!

Zaloguj się aby komentować

36 + 1 = 37


Cast Away, tylko zimno. Zapraszam do #piechuroglada

----------

Tytuł: Arctic

Rok produkcji: 2018

Reżyseria: Joe Penna

Kategoria: #dramat #survival

Czas trwania: 97 min

Moja ocena: 7/10


Ocalały z katastrofy lotniczej mężczyzna stara się przeżyć w surowym środowisku Arktyki, oczekując na przybycie pomocy.


Film jednego aktora, w którym pada dosłownie kilkanaście słów. Historia tego, jak silna w ludziach jest wola przetrwania, ale pokazująca także, że nawet w najtrudniejszych warunkach można zachować swoje człowieczeństwo. Męczą tu Madsa Mikkelsena okrutnie i kiedy wydaje nam się, że bardziej nie można, nagle zostajemy wyprowadzeni z błędu. Postawiono tu sporo na realizm, co widać zwłaszcza w surwiwalowych aspektach filmu - rzecz warta docenienia. Polecam fanom kina o charcie ducha i mocy charakteru.


#filmy #kino #filmmeter

00e261ad-fb69-43a0-8871-5f57300cd73a

Zaloguj się aby komentować

35+1=36

Tytuł: Matrix Rewolucje

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Sci-Fi/Akcja

Reżyseria: Bracia Siostry Wachowski

Ocena 5/10

Rewolucje to ja miałem w bebechach po obejrzeniu tego filmu. Moim zdaniem - najgorsza część i nawet Lord Elrond tego nie uratował. Podczas oglądania myślałem, że się zaziewam.

#filmy #filmmeter

abf8abf8-ada9-4f56-9d30-2110aab17fcf

Wydaje mi się, że problem z dwójką (2 i 3 część traktuje jako jedno dzieło) polega na tym, że poszli mocno w symbolizm i nawiązania i wiele osób nie nadążało.


No i starali się nie wspominać o tej bzdurnej idei bateryjek xD

Zaloguj się aby komentować

34+1=35

Tytuł: Matrix Reaktywacja

Rok produkcji: 2003

Kategoria: Sci-Fi/Akcja

Reżyseria: Bracia Siostry Wachowski

Ocena 7/10

Szczerze mówiąc - ta część mnie totalnie nie porwała. Nie mogę powiedzieć, że się bawiłem podczas oglądania tej części, jednakże nie było źle (jak przy oglądaniu "trójki"). Ocena w dół za długą, niepotrzebną i ciągnącą się scenę tańca/seksu (po co to komu?). Do jedynki nie ma podjazdu.

#filmy #filmmeter

1feced55-5055-4553-8f1f-d3d3437de346

Zaloguj się aby komentować

33 + 1 = 34

Tytuł: Pomoc domowa

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Thriller

Reżyseria: Paul Feig

Czas trwania: 2h 11min

Ocena: 8/10

Trudny film do opisania, poprzez łatwość do zaspojlerowania.

Niech będzie więc: dziewczyna obejmuje posadę w roli pomocy domowej u pewnego małżeństwa. Obydwie strony mają swoje sekrety xD

Książki nie czytałem, czego po seansie trochę żałuję, bo pewnie by mi podeszła, a tak to trochę bez sensu do niej siadać. Film w każdym razie polecam, bardzo mi się spodobał. Ocena może ciut nad wyrost, ale z kolei 7 byłoby małym niedociągnięciem.

PS. Jak zawsze "spóźniliśmy się" na film aby uniknąć reklam, dzisiaj jedyne 11 minut... i przeżyliśmy szok, bo film się właśnie zaczynał. 11 minut w Cinema City, wieczorem, w dzień wolny od pracy - niebywałe.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app #filmmeter #Filmy #ogladajzhejto

bf2d0044-ad0f-4831-85e6-633cc1dba04d

Zaloguj się aby komentować

32 + 1 = 33


Tytuł: The Help

Rok produkcji: 2011

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Tate Taylor

Czas trwania: 2h 26m

Ocena: 6/10


Takie tam o problemach rasowych w USA. Produkcja z 2011 roku, kiedy jeszcze się dało kręcić takie rzeczy, bo ludzie nie mieli łbów przeżartych przez Twittera.


#filmmeter #filmy

32464104-2ddf-4089-81dd-f0e7c4ceaa11

Zaloguj się aby komentować

31 + 1 = 32


Tytuł: Avatar: Ogień i popiół

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 17m

Ocena: 8/10


Ładny, z głupkowatą i nieciekawą fabułą, ale jednak ładny. Efekty 3D nienachalne - nie wiem, czy to kwestia ekranu (seans odbył się w kinie studyjnym) czy taka była decyzja twórców. Pod koniec prawie już nie mogłem wysiedzieć, ale to w końcu ponad trzy godziny oglądania.


W swojej kategorii, czyli czystej rozrywki, solidne 8/10. Jakby zadbano o lepszą fabułę, to mógłbym pomyśleć o wyższej ocenie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #avatar #sciencefiction

a60bc34d-ef3b-4518-bd8c-4548251457b1

@kodyak


Filmy trzeba oceniać w osobnych kategoriach. Na „Avatarach” bawiłem się znacznie lepiej niż na dowolnym filmie od Marvela i nie oczekuję od tej serii niczego innego oprócz „ładnych ruchomych obrazków”.

@cyberpunkowy_neuromantyk no ale to nie możesz oceniać ze to 8/10. Generujesz w taki sposób scam


Po porstu twoje oceny totalnie nie obchodzą nikogo skoro subiektywnie sobie oceniasz bo ładnie wyglądało.

Zaloguj się aby komentować

30 + 1 = 31

Tytuł: Wyspa psów

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Animacja / Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Wes Anderson

Czas trwania: 1h 41m

Ocena: 8/10


Opowieść o dwunastoletnim japońskim chłopcu imieniem Atari, którego wychowuje skorumpowany burmistrz wielkiego miasta Megasaki. Gdy na mocy specjalnego dekretu wszystkie psy domowe wygnane zostają na ogromne wysypisko odpadów, Atari leci na miniaturowej machinie powietrznej na „wyspę śmieci”, by odnaleźć swego ukochanego psa. Na miejscu gromadzi wokół siebie grupę czworonożnych przyjaciół i wraz z nimi wyrusza na wielką wyprawę, która zadecyduje o losach i przyszłości całej Prefektury

Specyficzny styl filmów Wesa Andersona nie jest dla każdego, ja również nie jestem fanem jego twórczości, ale tę animację bardzo fajnie się oglądało.

Animacja jest przyjemna dla oka, fabuła nie skomplikowana, dubbing (angielski) jest świetny, ale końcówka trochę zepsuła całokształt.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

dedb37a1-731b-4f64-a2d0-cc4d0df22a04

Zaloguj się aby komentować

29 + 1 = 30

Tytuł: Spawn

Rok produkcji: 1997

Kategoria: Akcja / Horror

Reżyseria: Mark A.Z. Dippé

Czas trwania: 1h 36min

Ocena: 3/10

Podczas wykonywania ściśle tajnej misji oficer służb specjalnych ginie z rąk przełożonego. Po pięciu latach zostaje jednak wskrzeszony i powraca na Ziemię.


Fabuła średnia, CGI daremne. Chyba najsłabszy film jaki oglądałem w ostatnich latach.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

8aeca198-c242-42df-b2b8-8aa52d9c7f06

Zaloguj się aby komentować

28 + 1 = 29

Tytuł: Sny o pociągach

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Clint Bentley

Czas trwania: 1h 43min

Ocena: 8/10

Pierwszy film jaki obejrzałem w 2026 roku to Sny o pociągach. Spodobał mi się głównie przez spokojne tempo akcji i sposób, w jaki pokazano przemijanie. Bardzo na plus były widoczki i leśny klimat, które budowały fajną, naturalną atmosferę. Całość dawała takie powolne, relaksujące doświadczenie — bez pośpiechu, bardziej do odczuwania niż do analizowania. Niekiedy smutny, ale ostatecznie chillujący film godny polecenia.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy #ogladajzhejto

eeffa58a-a1ef-424c-9a8d-f748a0ed87bd
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

27 + 1 = 28


Tytuł: Pearl

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Dramat / Psychologiczny / Thriller

Reżyseria: Ti West

Ocena: 6/10


USA, schyłek I WŚ. Młodziutka Pearl pod nieobecność męża walczącego na froncie mieszka na farmie z apodyktyczną matką i sparaliżowanym ojcem. Dziewczyna marzy o wyrwaniu się z rodzinnego zadupia i karierze w showbiznesie, czemu zdecydowanie sprzeciwia się jej matka. Narastający konflikt między nimi prowadzi do tragedii.


Ciekawy film, ale trochę nie rozumiem spuszczania się nad nim przez rozmaite tuzy kina (np. Martina Scorsese, który ponoć spać nie mógł po seansie), bo fabularnie ten film to trochę skrzyżowanie Psychozy i randomowego slashera dziejącego się na farmie, a wizualne nawiązania do kina lat 30-50. nie do końca się tu sprawdzają (nie ta epoka, tutaj powinny być nawiązania do estetyki kina niemego).


Monolog Mii Goth to chyba najlepsza rzecz w całym filmie https://www.youtube.com/watch?v=kj8UiWw2lxg


Dostępny na filmanie.


#filmmeter #wieczorzwampirem

27c0b6b9-0ee6-4f72-bf80-8fa298f20162

Zaloguj się aby komentować

26 + 1 = 27

Tytuł: Faust

Rok produkcji: 1926

Kategoria: Dramat / Fantasy / Horror

Reżyseria: F.W. Murnau

Czas trwania: 1h 56m

Bez oceny.


Kto zna historię doktora Fausta temu nie trzeba opowiadać fabuły. Dzieło Goethego w film zaklęte w wykonaniu mistrza Murnau.


W sensie wizualnym to arcydzieło. Oglądałam na flixclasiccu i tam było oznaczenie 7+, ale ja gdybym to oglądała mając 7 lat to bym miała koszmary, śniłabym o tych strasznych demonach. Brrr...


Kino nieme rządzi się swoimi prawami, czasami dla współczesnych kinomanów trochę prymitywnymi prawami, ale na mnie zawsze robi wrażenie jak bardzo twórczy musieli być wtedy reżyserzy, korzystając z takich a nie innych środków. Murnau, jak mało kto, wiedział w tamtych czasach, jak nakręcił historię tragiczną i straszną zarazem.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

6ed62024-83d2-45ce-ad31-5bf4358691dc
2ec00c6d-d0b9-43eb-aa47-891baee00c57
b73ea9fc-71f1-4160-9416-f41aeba6f4f4
3427078e-5494-4166-b536-f47f9f7b857a

Zaloguj się aby komentować

25+1=26

Tytuł: Matrix

Rok produkcji: 1999

Kategoria: Sci-Fi/Akcja

Reżyseria: Bracia Siostry Wachowski

Ocena 10/10


Nie jestem kinomaniakiem. Powiem więcej - nie lubię oglądać filmów. Dziwne lub nie - Matrixa widziałem pierwszy raz w życiu (w całości) i miło mnie zaskoczył. Przy tym filmie wszystkie poprzednie, które oceniałem w zeszłym roku zasługują na ocenę w dół (może poza Ghostbusters). Film, który ma w tym roku 27 lat wygląda w dalszym ciągu nieźle (a w 99 to pewnie musiał być kosmos totalny) i mimo wszystko jest filmem po prostu bardzo dobrym, chociaż nie idealnym. Swoją drogą nieźle się Lord Elrond rusza jak na takiego starca. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ano i bardzo mnie ucieszył RATM na koniec filmu.

Dla mnie film jest debeściak, a Pan Keanu Reeves też jest debeściak.


#filmy #filmmeter

c24f6478-10a8-46c4-96dc-11156da1da6f

A ja sie boję obejrzeć go ponownie bo mam same dobre wspomnienia (film kompletny).

No I Lawrence zasługuje na docenienie. Tez!

Nawet miałem takie śmieszne okulary Morpheus jak był hype na to. ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

24 + 1 = 25

Tytuł: Pieskie popołudnie

Rok produkcji: 1975

Kategoria: Dramat / Thriller

Reżyseria: Sidney Lumet

Ocena: 7/10

Zaległy wczorajszy film z Al Pacino w roli głównej. Obejrzałem, bo był wspomniany w "Planie doskonałym", który nadrobiłem przedwczoraj (później może opiszę xD). Film jest oparty na faktach i przedstawia wydarzenia z napadu na bank przez dwóch przestępców, w którym okazuje się że nie ma pieniędzy i przetrzymują ludzi jako zakładników przez następne kilkanaście godzin, a którzy to zaczynają czuć pewną nić zrozumienia i syndrom sztokholmski. Dość trzyma w napięciu już od początkowych minut, jest też niezły plot twist (na faktach), choć nie podobały mi się 2 rzeczy:

- brak pieniędzy w banku, realnie było tam parędziesiąt tysięcy

- zmiana imienia i nazwiska "John Wojtowicz" na "Sonny Wortzik", choć może to i zaleta, bo przestępca był synem Polaka i znowu byłoby na nas xD

Na uwagę zasługuje tu jednak gra aktorska Al Pacina, czuć było ten narastający strach i zakłopotanie głównego bohatera z brakiem pomysłu co zrobić dalej. Pomimo skromnego budżetu i ulokowania 95% czasu filmu w jednym miejscu, to przyjemnie się go oglądało. Niezły był też pewien plot twist w środku (który okazał się prawdziwy), ale bez spoilerów. Film jest na CDA.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy

ce683ef9-2b19-4279-8aca-774c7a886b08

@mannoroth no, właśnie to jak krzyczał mi się podobało, aż sobie film zapazuwowałem i googlałem o co w tym chodziło i to była dość świeża sprawa z tym więzieniem a akcją filmu.

@Atexor to jeden z tych niby nic nie znaczących momentów a został tak zagrany, że wrywa się w pamięć dożywotnio... To się nazywa aktorstwo. To się nazywa marka. To się nazywa Pacino

Zaloguj się aby komentować

23 + 1 = 24

Tytuł: Wędrująca Ziemia 2

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Akcja / Dramat / Sci-Fi

Reżyseria: Frant Gwo

Czas trwania: 2h 47m

Ocena: 6/10

Film jest prequelem filmu o tym samym tytule z 2019 roku. De facto można by go obejrzeć nawet jako pierwszy, bo wprowadza nas do fabuły z poprzednika (którego tu nie opisałem, ale ciii)

Opowiada nam o początkach historii budowy największego projektu w historii ludzkości - tysięcy ogromnych silników zdolnych wynieść Ziemię z orbity z powodu narastających problemami ze Słońcem, które w ciągu kilkuset lat zniszczyłoby jakiekolwiek życie na Ziemi, a które już teraz wywołuje coraz potężniejsze burze. Po krótkim wręcz piętnastominutowym wstępie, szybko wplątuje nas w wir akcji oraz rozgałęzia się na 2-3 wątki. Finalnie szkoda, że bardziej nie wyjaśniono z naukowego punktu widzenia rzeczy związanych z nasza gwiazdą. Irytowało też to, że główne skrzypce grali tylko Chińczycy i Ruscy (no cóż, chiński film), mimo że czasem się pojawiali też np. Francuzi (albo na jednym znaku była na parę chwil Polska). Brakowało mi też pokazania zaangażowania innych krajów. Również w paru miejscach fantastyka za bardzo popłynęła górą, ale Chińczycy nie mają chyba SciFuna od wyjaśniania paru rzeczy typu windy do nieba xd

Brakowało mi w nim postaci, z którymi można się utożsamiać i śledzić losy, również w przypadku ew. przeciwników. Te, które były wydawały się wręcz drugoplanowymi i nie czuło się takiego zżycia z ich losami. Za to nie można odmówić filmowi ładnych efektów specjalnych. Pomimo, że na każdym niemal kroku było CGI, to nie raziło po oczach. Film jest dość przyjemny do obejrzenia. Dostępny na cda-ha-de.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #filmy

48a28b20-eee6-4f3d-9b19-8f697e68f60e

Zaloguj się aby komentować