Uwielbiam taki death metal. Daje prosto w mordę, przypomina jak się grało 25 lat temu, bez zbędnych kombinacji, śliczna okładka, tematyka: apokalipsa/zombie/voodoo i inne chuje muje. Piękne. Kojarzy mi się z Jungle Rot.
Jak nastoletnim kucem będąc wchodziłem w świat metalu i pierwszy raz usłyszałem zespół DEATH to nie zaimponował mi jakoś szczególnie. Takie sobie granie, charakterystyczne brzmienie, łatwy do rozpoznania, ale w sumie nic specjalnego. Trochę jakby wszystko na jedno kopyto.
Minęło kilkanaście lat, a metal w zasadzie zniknął z mojego codziennego życia, by tylko co jakiś czas szturmem przejąć mój odtwarzacz na kilka tygodni.
Teraz wróciłem do Death i mogę jasno stwierdzić, że Chuck król, a Death to najlepszy metalowy zespół jaki kiedykolwiek powstał.
Pierwszy kawałek z tej plyty usłyszałem na metal hammer show bodajże. Audycje nagrywalem więc lecialy powtórki az plyta wpadla do empika gdzie na bajach odsłuchałem całość. Świetna płyta
@lukmar Sound of... ostatnia i najbardziej dojrzała, widać po niej jaki mieli progres. Nie wiem od której zacząłeś, ale przy tej albo Symbolicu ciężko powiedzieć żeby wszystko było na jedno kopyto.
Wczoraj w Warszawskiej Hydrozagadcze, europejską trasę koncertową kończył Ulcerate.
Nigdy nie byłem na koncercie, gdzie brzmienie i wszystkie detale są identyczne jak na nagraniu. Jakbym płyty słuchał.
Udało mi się wbić pod samą scenę i miałem okazję oglądać z bliska perkusistę, który w moim rankingu jest po prostu najlepszy - chodzi o umiejętności jak i o kreatywność i budowanie dynamiki. Jak pierwszy raz usłyszałem nagrania, nie wierzyłem, że gra to człowiek, nie komputer.
K⁎⁎wa, jakie to było dobre- energia gitarzystów, ten wokal z czeluści. Jedno z najlepszych koncertowych przeżyć.
Oj tak, od tej płyty u mnie się zaczęło (dokładnie od The Drapery Falls na składance z Metal Hammera), przerodziło w miłość do Morningrise, ale i tak Blackwater Park uważam za opus magnum tego zespołu.
Pink Floyd Death Metal, tak by to można sklasyfikować. W sieci cały przekrój opinii, od gówno i zdrada ideałów do absolut i najlepsze dzieło kultury od czasu Starego Testamentu. A mnie się po prostu podoba. Pewnie dlatego, że ogólnie nie przepadam za klasycznym DM
Z dedykacją dla @jimmy_gonzale, to jest ten album o którym mówiłem. Kto by się spodziewał, że zespół od "Dorosłych Dzieci" wyda tak potężny album. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Turbo w ogóle robiło dobrą muzę, ale do mainstreamu przebiło się tylko Dorosłe Dzieci. Aż wstyd mi było, że nie znałem Ostatniego Wojownika, to jest wydaje mi się jeden z lepszych polskich metalowych albumów
@jimmy_gonzale już nawet nie pamiętam tego albumu a chyba go słuchałem. Trzeba sobie odświeżyć klasyki: pierwszy Kata, coś z Dragona, Turbo poza "Ostatnim wojownikiem", a Wilczego Pająka już zrobiłem.
Jezuuuuu, słucham po raz pierwszy od długiego czasu i się w końcu przekonałem do tego albumu w całości. Cytując, "babciu, to jest za⁎⁎⁎⁎ste". Outer Isolation słucham od 3 lat co najmniej, Terminal Redux jakoś od 2, a ten album jakoś nigdy mnie nie zachwycił. Do teraz. A z reguły ewolucja mojego stosunku do jakiegoś albumu od "aeeee, co to za gówno, nie kcem" do "kurde, dobre to" się kończy związkami na baaaardzo długi czas (z innymi albumami Vektora miałem tak samo, więc no). Dzielę się tym żebyście tak samo najpierw powiedzieli "ale co to jest" a po miesiącach lub latach się uzależnili
@Dalmierz_Ploza Ty podobno lubisz taki wokal #muzyka #chwalesie #metal #thrashmetal #blackmetal #deathmetal (dwóch ostatnich trochę tu jest, ale przede wszystkim pierwszy) #rockprogresywny bo przecież to prawie jak Rush