Wśród cucków panuje dość powszechne przekonanie że branie dziewczyny która jest młoda i ma mały bądź zerowy przebieg jest bez sensu gdyż w pewnym momencie będzie chciała zobaczyć jak to jest z innym i cię rzuci. Owszem taka możliwość jak najbardziej istnieje ale wciąż jest wielokrotnie mniejsza niż przy #p0lka która została przejechana przez stado chadów. Wykresik na potwierdzenie - większa ilość partnerów = mniejsza szansa na stabilny długotrwały związek. Jest to dość logiczne, jakim cudem kobieta która pomiędzy 15 a 30 rokiem życia miała 15 partnerów będzie w stanie wytrzymać kolejne 50 lat z jednym partnerem? XD
@witam101 mi się wydaje, że cuckoldy specjalnie wmawiają kobietom, że przebieg i przeszłość nie ma znaczenia, bo oni nie chcą się wiązać na stałe, a świadomość kobiet, że przeszłość ma ogromne znaczenie spowodowała by, że nie rozkładały by tak szybko nóg, s to jest wbrew interesowi cucków i alfiaków.
Jak wiadomo podryw to gra, trzeba trzymać ramę i każda c⁎⁎a będzie wasza. Kluczową rolą w tym wszystkim jest dobór odpowiedniego PASKA do spodni. Kobiety są wzrokowcami więc zwracają uwagę na takie szczegóły. Znając tą prostą tajemnicę możecie bez problemu wyrywać i r⁎⁎⁎ać. Zdjęcie dla przykładu.
Khelgar Redpillfist - wybitny działacz krasnoludzkiego #redpill który zawsze trzymał ramę samca alfa, nigdy nie odpuszczał i zawsze ciężko grindował golda swoim toporem. Niestety brutalnie zderzył się z rzeczywistością gdy Neeshka, owoc miłości pewnego demona (posiadacza khutasa mającego 66.6 cm) i ludzkiej kobiety odrzuciła go w brutalny sposób.
Na nic wszelkie Khelgarowe starania, nawet to że miał 20 siły nie pomogło. Neeshka spulnęła na jego norwood 7 i odeszła aby zabawiać się z mierzącym ponad dwa metry półorkiem ( z inteligencją i charyzmą odpowiednio 3 i 4).
Wniosek z tej opowieści jest prosty - możesz być nawet wielkim wojownikiem ale nie podbijesz serca (tzipy) kobiety jeśli brak ci odpowiednich genów.
nie no kurhwa co ten redpillowy pajac pierhdoli z tym trzymaniem torebki o jakiejs meskosci i intymnosci xD az sie nie chce wierzyc ze on tak serio. mi sie wydaje ze jak fembot prosi cie o potrzymanie torebki to raczej oczekuje chwilowej pomocy a nie daje ci przyzwolenie na zagladanie co tam jest w srodku ale co ja tam moge wiedziec SKORO NIE TRZYMAM RAMY. #przegryw #blackpill #redpill i jeszcze #silownia bo to typ od was
@JSON zafiksowany redpillowiec to jest ciekawy przypadek - blackpillowiec doskonale wie ze pierhdoli kocopoly a bluepillowiec zastanawia sie jakim zargonem on sie wypowiada xD jakies trzymanie ramy i peak przeciez to blackpillowiec ma problem ze zrozumieniem tego a co dopiero bluepillowiec
Widzę, że mimo tłumaczeń ludzie dalej nie rozumieją co jest esencją #blackpill i nieustanie porównują #blackpill do HA TFU szkodliwej ideologii, kalki feminizmu dla facetów zwanej #redpill
Redpill owszem, daje ci "łatwe" rozwiązania do wprowadzenia już dziś. To trochę takie myślenie życzeniowe. Po prostu zmusisz się do siłowni, sztuk walki, trzymania diety. Wymienisz tanią garderobę na drogie i modne ciuchy. Zamiast do grażynki fryzjerki pójdziesz do BARBERA za 200zł/h i napijesz się whiskey. Zamiast byle jakiej pracy będziesz robił karierę w korpo, pójdziesz w jakiś handel, na prawnika, lekarza, stomatologa, developera mieszkań czy programistę. Kupisz mieszkanie, na które cię nie stać. Samochód w leasingu, na który cię nie stać. Drogie wakacje i hobby na które cię nie stać, musisz pokazać babom, że masz STATUS I POZYCJĘ. Swoją naturę cichego, nieśmiałego introwertyka zamienisz na FACETA ALFA TURBO DYNAMICZNEGO KLUBOWEGO EKSTRAWERTYKA (Jak? Nie wiadomo, po prostu "fake it till you make it") Będziesz czytał ksiażki o grze, PUA, trzymaniu ramy i zagadywał do 1000 kobiet na ulicy niszcząc sobie godność, samoocenę i poczucie własnej wartości.
I tak cierpliwie czekaj do 35-40 roku życia, gdy będziesz miał problemy zdrowotne, starą m0rdę, zmarszczki, zakola, łysinę, siwiznę, brzuchol, problemy z kręgosłupem, stawami, sercem. Wtedy naiwnie musisz wierzyć w to, że twoje ostatnie 10-15 lat pracy nad sobą przyciągnie ci NAJLEPSZE CIPCIE takie 7-8/10 studentki w wieku 20-25 lat. One magicznie oleją swoich wysokich rówieśników 190-200 z ryjem 7-9/10 i viffonem na głowie, którzy dostają 5k netto miesięcznie kieszonkowego od rodziców, dostali na 18 urodziny własne mieszkanie i mustanga! Oleją swoich rówieśników i wybierą redpillowca, karła, zakolaka udającego alfę, który dorobił się 10k w IT, Dacii Logan z salonu w leasingu i 50m2 w Warszawie na 30 lat kredytu.
Oczywiście - myślimy życzeniowo, przecież takie problemy jak: starzenie się i FAKT, że kobiety w 95% preferują rówieśników/facetów starszych o 3-5 lat starszych, a 10-15 lat starsi goście to dla nich OBRZDLIWE STARE DZIARY i nie czują do nich pociągu seksualnego, który oparty jest na wyglądzie, a nie na statusie, kasie, ramie, udawaniu alfa i zakolach (redpill owszem, działa, ale dla facetów Z TOPKI GENETYCZNEJ max 5-10% wszystkich facetów na świecie, którzy w wieku 40 lat wyglądają na 25-30 lat, wolno się starzeją. Tu nie wystarcza sama zdrowa dieta i siłownia, tu trzeba mieć idealne geny, coś co się otrzymuje w wyniku losowania. Popatrzcie na ulice - 90% facetów w wieku 30-40 lat mimo dbania o siebie wygląda po prostu TRA GI CZNIE. I nie gadajcie bzdur, że faceci o siebie nie dbają, bo wasze ulubione argumenty "ad wyjdź na ulicum" - statystyczny p0lak jest 3x bardziej zadbany niż #p0lka - więcej facetów dba o wygląd, fryzure, sylwetkę, ciuchy niż kobiety, w ciągu ostatniej dekady faceci zaczęli za⁎⁎⁎⁎ście dbać o siebie, ćwiczyć, chodzić do kosmetyczek, stylistek i barberów)
------
Czemu jako zdrowy, świadomy facet potrzebujesz jakiegoś GURU który mówi ci jak masz żyć? Właśnie przez to dajesz się omamić różnym religiom, psychologom, sektom, redpillarzom itd. Bo potrzebujesz kogoś, kto będzie cię prowadził przez życie za rączkę. Jeśli szukasz kogoś, kto będzie cię prowadził przez życie za rączkę, to jesteś idealnym materiałem do manipulowania i pomiatania, bo sam dajesz przyzwolenie innym na takie zachowanie. Będziesz dojony z hajsu i nigdy niczego się nie dorobisz, bo swoje zasoby oddasz GURU którzy powiedzą ci jak masz wypełnić swoją dobę.
Ciągle pada pytanie - "A LE A LE REDPILL DAJE ROZWIĄZANIA, A BLACKPILL NIE DAJE NIC!!! CO MAM ROBIĆ? CO MAM ROBIĆ?" Zastanów się - jeśli potrzebujesz jakiegoś GURU czy KOŁCZA - czym różnisz się od naiwnej starej babci, która kupuje komplet pościeli 15w1 za 10000 złotych? Czym różnisz się od ludzi, którzy biorą kredyt na kupno termomixa za 8k? Jesteś tak samo naiwny jak te osoby. Nie wstyd ci?
Blackpill daje ci prostą INFORMACJĘ. Blackpill to nie jest ideologia, tylko zbiór informacji o świecie. Co warto, czego nie warto. Nikogo nie potrzebujesz do życia oprócz samego siebie. Nikt nigdy nie pozna samego siebie tak jak ty znasz, bo to ty jesteś w 100% czasu same ze sobą. Więc nikt nie powie ci dokładnie - co masz robić, co w twoim przypadku warto, czego nie warto. SAM MUSISZ DOJŚĆ DO TEGO! Nie potrzebujesz autorytetu i guru, bo każdy ma WADY i nikt nie zna idealnej ścieżki. Masz wszystko w sobie co ci potrzebne, do wyznaczania własnej ścieżki w życiu. Użyj instynktu i rozumu i nie podążaj ślepo za różnymi GURU i KOŁCZAMi, bo ich interesuje TWÓJ HAJS, ZASOBY, a nie twoje szczęście. Taki jest cel wszelkich kursów i książek GURU - wyciągnąć hajs. Nie wiem, może nie wiecie, ale jak przeczytacie książkę "jak zostać miliarderem" napisaną przez miliardera i zastosujecie te rady w 100% to nie zostaniecie miliarderami. Bo ten miliarder zarobił miliard na tym, że sprzedał 100 000 000 egzemplarzy książek za 10$ i w ten sposób zarobił 1 000 000 000 ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
Blackpill daje ci jedynie prostą informację. Jako facet <5/10 z ryja i <175cm wzrostu OWSZEM, możesz zdobyć kobietę. Cały tag przegryw może przestać istnieć i jest to bardzo możliwe i proste do zrobienia. Blackpill jedynie daje ci informację, że WYSIŁEK NIE JEST WARTY SWOJEJ CENY! Tylko tyle i aż tyle.
Skoro jeden facet, który w wyniku losowania GEOGRAFICZNO GENETYCZNEGO może mieć bez problemu kobietę 8/10 z wyglądu na pstryknięcie palca, a inny facet musi poświęcić najlepsze lata życia, 10-15 lat pracy, rozwoju po godzinach, zmuszania się do terapii, siłownii, barberów, kosmetyczek żeby zdobyć kobietę 30+ 4/10 z wyglądu i często z bombelkami - to gra nie jest warta świeczki i trzeba się skupić na czymś innym. I to jest esencja blackpill.
A na czym dana osoba ma się skupić? Nikt nie zna każdej osoby, bo rużne som #pdk i każdy lubi co innego. Więc powiem tylko tyle - szczęśliwa relacja, rodzina, dzieci nie jest dla wszystkich, tylko dla wybrańców genetycznych. Więc pozostali niech skupią się na tym, co lubią robić, co daje im frajdę, poczucie spełnienia na tym świecie. Jeśli tego nie znacie - to szukajcie, aż znajdziecie. Znajdźcie swój #cope jeśli wasze geny są słaby i nie umożliwiają wam założenia rodziny. Życie to nie koncert życzeń i niestety od lat setki milionów facetów nie przekazują swoich genów dalej - to fakt historyczny, a natura jest okrutna. O tym nie mówi się głośno, żeby nie wybuchła rewolucja. Ale ile ksiązek historycznych nie przeczytacie - gwarantuje wam, w żadnej nie znajdziecie potwierdzenia, że 100% facetów miało potomstwo, 100% kobiet tak, zawsze i wszędzie uprawiało seks i było w związkach, a z facetami różnie, może 50%, może 70%, może 90% ale zawsze jest ten % odpadów ze słabymi genami, o których świat zapomni. NATURA.
Więc blackpill mówi - masz słabe geny, więc przestań walczyć z naturą i szukać szczęścia wśród kobiet! Twój przystojny kolega w wyniku losowania może znaleźć sobie 10 kobiet na pstryknięcie palcem w TYDZIEŃ. Ty żeby mieć jedną potrzebujesz WIELU LAT NIESPRAWIEDLIWEJ PRACY nad sobą. Więc może gra nie jest warto świeczki, tak po prostu.
Jednemu jest przeznaczone życie rodzinne, innemu realizacja w pracy, trzeciemu realizacja siebie w hobby. Świat wmówił wam MIT, że każdemu należy się miłość, szczęście, bycie kochanym, niestety tak nie jest. Prawda jest bardziej brutalna. W idealnym świecie by tak było, a my żyjemy w PIEKLE i każdy z nas ma inne problemy.
Charakter jest LINIOWO lub WYKADNICZO skorelowany wraz z jakością genów. Kobiety podświadomie oczekują, że im bardziej przystojniejszy/wyższy facet tym bardziej pewny siebie, wręcz arogancki i narcystyczny (dla kobiet arogancja i narcyzm to cechy POZYTYWNY mimo iż będą gadać inaczej), aczkolwiek kobiety są w stanie wybaczyć wiele - i z tego powodu kobieta oczekuje że osoba ze składu wygranych będzie pewna siebie (/run orgazm.exe), ale gdyby okazała się niepewna/nieśmiała to zareaguje w stylu "O JAKIE TO UROCZE, /run orgazm.exe"
A co w przypadku osoby ze składu przegranych? Otóż kobieta oczekuje, że taka osoba ze względu na swoją SŁABĄ JAKOŚĆ GENTYCZNĄ będzie - niepewna siebie, nieśmiała, będzie jej się plątać język, czerwienić, zacinać i tak dalej. I teraz uważajcie - normictwo będzie wam wciskać kit, że nawet jak jestescie niscy/brzydcy to macie być pewni siebie, charyzmatyczni, odważni i ta PEWNOŚĆ SIEBIE zrobi wrażenie na kobietach. Otóż to jest katastrofalny błąd.
Gdy do kobiety podchodzi niski zakolak, ale pewny siebie to kobieta to jako coś przeciwnego do komplementu - jako obrazę! Pierwsza jej myśl to "taki niski/brzydki facet ze słabą jakością genetyczną uznaje mnie za równą sobię? Jak on w ogóle śmie, ja zasługuje na wysokiego/przystojnego, co za cham" - kobieta będzie więc nastawiona wręcz agresywnie do takiego gościa, bo to tak jakby podszedł wysoki chad i powiedział "ale jesteś brzydka locha" - czyli OBELGA. Kobieta wręcz oczekuje, że niski/brzydki facet będzie niepewny siebie, nieśmiały, niezbyt gadatliwy, ponieważ taką role wyznaczyły mu GENY, taka jest jego słaba wartość genetyczna.
Dla kobiety od zawsze - pewność siebie, charyzma, odwaga faceta jest związana z ilością zaliczonych kobiet (w przypadku śmiałego faceta) lub z MOŻLIWOŚCIĄ zaliczenia wielu kobiet (w przypadku przystojniaka ładniaka, który dopiero zaczyna) - dlatego nieśmiałość jest wybaczona oraz urocza. Nie trzeba być żadnym samcem sralfa, alfa, kobiety mają RADAR który nieustannie testuje i sprawdza pewność siebie faceta.
Kobieta nie jest głupia i jeśli jesteś niski/brzydki - to nie ważne ile odbędziesz: sesji terapii, hipnozy, egzorcyzmów, kursów demonicznej pewności siebie - to kobieta zawsze odkryje to jako FASADĘ. Jedynie twoja pewność siebie zaakceptowana jeśli np: mimo wzrostu karła 170cm masz ryj 9/10 i zaliczyłeś 20-30 kobiet, wtedy pewność siebie jest UZASADNIONA mimo połowicznie słabych/silnych genów. Natomiast nie w przypadku gdy jesteś wykopkiem, czyli masz <175cm i jednocześnie mniej niż 5/10 z ryja, wtedy twoje próba bycia pewnym siebie to KARYKATURA. Kobieta prześwietli twoje zachowanie i będzie dla ciebie bardziej agresywna, defensywna, sfrustrowana, niemiła, niż gdybyś miał te <175cm ryj <5/10 i był zgodnie ze swoimi GENAMI - nieśmiały, cichy, niepewny
A więc druga kwesia - skąd bierze się ten CHARAKTER? Charakter jest niebezpośrednio skorelowany z wyglądem. Mianowicie sam charakter to po prostu kwestia RATIO sukcesy/odrzucenia. Osoba z fajnym charakterem wcale nie ma 100 czy 1000 "prób" z kobietami - pewność siebie, odwaga i charyzma chada bierze się z myślenia - podchodzi/zagada do powiedziemy 50-100 kobiet (z czego połowa sama zagada PIERWSZA lub nawet zaproponuje seks) w życiu i odniesie z tego odpowiednio 30-70 sukcesów, będzie miał skuteczność na poziomie 50-75% - to z tego powodu będzie pewny siebie. Co ma więc o sobie myśleć, skoro może mieć prawie każdą? "Jestem za⁎⁎⁎⁎sty, pewny siebie, nie ważne co zrobie każda moja" - oczywiście przewaznie taka osoba jest nieświadoma, że to chodzi o wygląd i daje brzydalom rady w stylu "bądź jak ja, czyli bądź sobom ziom, na luzie podchodź one kochają być zagadywane" - potem brzydki kumpel dostaje same odrzucenia kopiując zachowania chada, a chad nie potrafi zrozumieć czemu brzydkiemu kumplowi nie wychodzi, daje mu więc rady żeby lepiej dobrał pasek do butów albo poszedł na kurs tańca, mimo iż sam nosi złe kolory i nie umie tańczyć, bo wyrywa na mordę i wzrost.
Na pewność siebie największy wpływ ma właśnie powodzenie u płci przeciwnej. Możecie próbować przeczyć biologii, że praca, pasje czy inne terapie, przeczytane książki mają ważniejszy wpływ na pewność siebie i poczucie wartości, ale to mit. Biologia wyznacza pewność/niepewność siebie. Przypomnijcie sobie - najbardziej pewni siebie w podstawówce, gdzie nie masz jeszcze sukcesów, pasji, kasy - kto był? Czy nie ten najsilniejszy w klasie, któremu każda dziewczyna dawała karteczki i był każdej "walentynką". A kto był najbardziej nieśmiały? Czy nie ten, którego ŻADNA nie chciała? No właśnie.
Nawet zakładająć, że masz <5/10 ryj i <175cm wzrostu i chcesz być pewny siebie - jedyny sposób żeby ta pewność siebie była autentyczna to stanie się drugim MESSIM czy innym RONALDO - powodzenia w stawaniu się top 0,00001% czołówki świata, przecież to takie proste. Zwłaszcza w kraju gdzie masz konkurencję miliona innych facetów karłów 160-175cm i kazdy ma takie same słabe geny - wyścig szczurów. Bycie programistą nawet 20k to nie powód do bycia pewnym siebie, bo dalej takich gości są dziesiątki tysiecy.
Przegryw, failed normie, redpillowiec zagada do 3000 kobiet w życiu (w ciągu dekady 20-30 roku życia) i odniesie 10-20 sukcesów. Oczywiście pua-redpillowi szamani wymyślili sobie #cope "porażka nie istnieje" "to ja jestem nagrodą" "to ona straciła!!!" ale to jest świadome #!$%@? i kłamstwo.
Fakty:
- porażka istnieje i kumuluje się w twojej PODŚWIADOŚCI a nie świadomości. Sam fakt, że musisz poznać 100 kobiet żeby ci wyszło z JEDNĄ nie świadczy o twojej wartości, tylko że jesteś odpadem - i taki sygnał wypłynie z twojej podświadomości. Porażka istnieje i nie ty o tym decydujesz co jest porażką, tylko podświadomość
- sam fakt że musisz ZAGADAĆ, inicjować, pajacować świadczy o twojej niskiej wartości, nie jesteś żądną nagrodą, co najwyżej nagrodą pocieszenia, opcją D lub E dla samotnej matki, gdy opcja A, B, C da jej kosza. Zaakceptuj wreszcie brutalną prawdę, że faceci są ZAGADYWANI, ZAPRASZANI, BAJEROWANI z inicjatywy kobiety i to nie jest rzadki przypadek, w ch00y częsty. Po prostu nie obraczasz się w gronie viffoniarzy 190cm+
- ona nic nie straciła. Ty musisz czekać kolejny miesiąc lub latapo olaniu, żeby poznać kolejną. Ona następnej nocy może być już obracana przez CHADA. Ona będzie mieć wspomnienia, realizować prawdziwe pasje, podróże i inne pierdoły, mieć faceta którego chce (gdy jest młoda i ma 18-25 lat), ty będziesz robił redpillowe pasje, których zapewne nawet nie lubisz, stawał się osobą, którą nie jesteś żeby tylko zostać zaakceptopwanym, klasyczne redpillowe stawianie kobiety na piedestał i centrum swojego życia - to TY straciłeś po jej odrzuceniu.
Dlatego bycie niepewnym siebie, nieśmiałym jest twoim naturalnym stanem i przestań udawać pewnego siebie, bo żadna kobieta nie uwierzy w twojej "fejk it till ju mejk it" - świat to nie koncert życzeń, myślenie życzeniowe i syndrom sprawiedliwego nie działa, za to działa efekt aureoli - przystojnym wybaczone jest więcej, jako brzydal musisz być w ch00y idealny. Staranie się o kobiete będąc odpadem nie ma więc sensu, tylko nabawisz się frustracji z powodu setek skumulowanych odrzuceń i zaczniesz strzelać do kobiet tak jak ex-redpillowiec failed normik - Eliot Rodger - taki właśnie jest wynik redpill rage gdy po latach odrzuceń i okłamywania siebie, że "porażka nie istnieje" nagle twoje ukryte emocje wybuchną.
Zaakceptuj #blackpill , ochłon, zrozum że #p0lka jest nie warta dziesiątek lat katorżniczej pracy nad sobą i zmuszania się do redpillowych pasji sprzecznych z twoim charakterem. Jesteś nieśmiałym introwertykiem to directy i klubowa gra nie jest dla ciebie, nigdy nie będziesz nawet w 20% tak dynamiczny jak ekstrawertyk. Skup się na swoich ulubionych pasjach, które od zawsze lubiłeś - czy to było grzybobranie, wędkowanie, planszówki. Znajdź cokolwiek co lubisz robić, choćby to były gry komputerowe i nie patrz na pasje przez pryzmat tego, czy to jest "alfa" czy "beta" czy zapewni dostęp do kobiet. W wyniku LOSOWANIA GEOGRAFICZNO-GENETYCZNEGO masz 500 razy ciężej niż przystojna osoba. Zdobycie kobiety jest możliwe nawet dla <5/10 i <175cm wzrostu ale to efekt niewarty wysiłku, bo dla chada jest to julka 8/10 20 lat na pstryknięcie palca, a dla ciebie to 10-15 lat pracy nad sobą, żeby mieć samotną matkę 30+, 2 dzieci i 4/10 z wyglądu.
Chcecie się bawić w redpill? Ok, ale zdawajcie sobie sprawę z konsekwencji swoich działań! Zwłaszcza gdy jesteście niscy, brzydcy, zdeformowani, autystyczni, introwertyczni. A zwłaszcza nie bierzcie do serca wypowiedzi @eldzej_10
Nadzieja jest największym zabójcą! Motywatorem do zmian, rozwoju, pracy. Ale nadzieja działa pozytywnie tylko wtedy, gdy wszystko idzie po waszej myśli. Gdy mimo nadziei dzieje się przeciwnie w waszym życiu do oczekiwań - nadchodzi chęc zemsty i innych okrucieństw! Takie są konsekwencje frustracji spowodowanej bycie w stanie nadziei LATAMI
A czym że jest ten redpill? To jest NADZIEJA. Nadzieja na to, że z wzrostem 160-170 jako facet możesz być tak samo atrakcyjny jak 190cm wzrostak
Nadzieja, że ze swoimi zakolami lub łysą glacą ze słabo zandrogenizowaną twarzą możesz być tak samo atrakcyjny jak oskar z bujnym pędzlem z gestymi loczkami na głowie!
Nadzieja, że z bliznami po trądziku i innych bliznach na twarzy, owalną twarzą, oczami ofiary możesz być tak samo atrakcyjny jak model z idealnie gładką i czystą, młodą twarzą bez żadnych zmarszczek, oczami łowcy i ostrą szczęką czada.
Nadzieja, że jeśli urodziłeś się z GENAMI do bycia samcem beta, prowiderem, nieśmiałością, wrażliwością, lękliwością, introwetyzmem, aspergerem, autyzmem, jąkaniem się i przez 20-30 lat życia mimo walki z tym ci się nic nie udało zrobić lub maksymalnie POGODZIĆ (ale nie zmienić) po kilku terapiach (bo różne są) - to nagle kilka lat pracy nad sobą z regułkami PUA/REDPILL stworzy z ciebie SAMCA ALFA PRZEWODNIKA STADA który jest nieustępliwy, odważny, ambitny, zaradny, ekstrawertyczny, towarzyski, dynamiczny, trzymający non stop ramę jakby była przyklejona (nie mogę spać bo trzymam kredens, tzn. ramę #pdk )
Czym się kończą takie wręcz obietnice dające 90-100% gwarancji sukcesu, że wystarczy porzucić wszystkie twoje pasje (bo skoro nie masz kobiet to na pewno są one BETA) - kajakarstwo, bieganie, rower, planszówki, wędkarstwo, grzybobranie, poezja itd. i zacząć robić pasje ALFA do których musisz się zmusić bo są niezgodne z tobą - kitesurfing, nurkowanie w bogatych krajach, szybki ścigacz albo sportowe fury, imprezy w drogich klubach, siłownia itd. Porzucić cały swoj chrakter,przekonania, cechy charakteru, założyć maskę ALFA na 10-15 lat rozwoju i po prostu FAKE IT TILL YOU MAKE IT (udawanie że jest się alfa i na końcu ta maska jest tak twarda że zostaje na tobie, jesteś w stanie wiecznego grania/udawania kogoś innego)
Wyobraźcie sobie osobę, która poświęciła 10-15 lat życia na coś, czego absolutnie nie chce i nie lubi robić, ale robi to, bo zgodnie z zasadami redpilla/pua kobiete trzeba postawić na PIEDESTAŁ i spełniać wszytkie cechy alfa, które rzekomo kobieta lubi. I gdy taka osoba po latach rozwoju wbrew sobie odkrywa, że obietnice nie zostały dalej spełnione mimo 10000h pracy nad sobą i wydanych 200k w ciągu 10-15 lat na siebie zamiast kupić chatę/samochód? Powstaje wtedy prawdziwy REDPILL RAGE!
Kojarzycie może tego incela Eliota Rogera? Tego który zwariował i w wyniku frustracji zaczął zabijać ludzi i walnął samobója? Myślicie że on był blackpilowcem? NIE. To był EX-redpill, EX-PUA tryhard failed redpill-normie, który latami pracował nad sobą i nie miał rezulatów. Nadzieja przerodziłą się we frustracje, frustacja w gniew, gniew w nienawiść, nienawiść w działanie - jest to konsekwencja próby stosowania redpilla i życia takiego, żeby za wszelką cene przypodobać się kobietom mimo braków GENETYCZNYCH które psują cały wysiłek zmiany życia w kogoś innego.
Dalej będziecie bronić redpillu? Petersona, Andrew Tate, Tomassiego, Warszawskiego i innych? Pokażcie mi blackpillowcyh inceli, którzy odwalają takie akcje? Nie ma! Dziwnym trafem każdy agresywny incel to ten, którymi latami pracował nad sobą, rozwijał się bo dostał obietnicę "raju", ale nie wyszło, bo GENY.
Kiedy @eldzej_10 i inni wezmą odpowiedzialność za tysiące ludzi ze słabymi genami, którym obiecują gruszki na wierzbie, po 10-15 latach pracy i przyjęciu 1000 odrzuceń na klatę w wyniku braku 10-20cm wzrostu i braku ładniejszej mordy o 2-3/10? Czeka ich niesamowita frustracja, gniew, depresja, samobójstwa? Tacy właśnie failed-redpillowi incele to ci groźni przestępcy którzy sięgają po broń i mszczą się na kobietach! Ex-redpillowiec/ex-pua Eliot Roger, gdyby tylko znał blackpilla potrafiłby zaakceptować prawdę i nie miałby potrzeby zemsty! Potrzebę zemsty mają tylko osoby, które próbują i im nie wychodzi, czyli kto? Redpillowcy, Puasi!
Blackpillowiec akceptuje brudną prawde i nie potrzebuje mścić się za niepowodzenia na kobietach, bo wie że z jego wadami nawet nie ma sensu próbować!
Prawilnie przypomnę wszystkim redpillo-pua-bluepillowym kołpiarzom (wszystkie 3 do jednej kategorii wrzucamy nie bez powodu, pamiętajcie) kilka brutalnych faktów:
1. Według wielu psychologów, psychiatrów, psychoterapeutów - charakter w 90% kształtuje i cementuje się w wieku 0-20 lat. Na pozostałe 10% możemy wpływać w dorosłym wieku różnymi terapiami, hipnozami, medytacjami, opętaniami czy egzorcyzmami. To prawda, terapia działa !!!one!1 - ale przestańmy negować FAKTy, że dzięki "pracy nad sobą" możemy zrobić z turbo-introwertyka -> ekstrawertyka. Nie. Terapia poprawia sfery kosmetyczne, mało znaczące kwestie twojego charakteru.
Dlatego właśnie terapia i praca nad sobą nie poprawi twojego życia o 180 stopni tylko 10-20 stopni, bo głównie terapia pozwala ci zaakceptować #cope że np: masz 30 lat i 0 doświadczeń z kobietami - realna zmiana, która by ci pomogła to cofnięcie się w czasie o 10 lat i ruchanie w wieku 20 lat jak to robią inni, ale tak się nie da. Więc co ci powie terapueta? Że musisz zaakceptować fakt bycia 30 letnim prawikiem i brak posiadania 15 lat doświadczenia seksualnego względem innych ludzi. Chwilowo ci to poprawi nastrój, ale na dłuższą metę nie zmienią się fakty - jesteś w plecy, its over.
I teraz co możesz zrobić? Czy uda ci się nadrobić 15 lat w rok? Wątpię.
2. W wieku 0-20 (gdzie kształtowane jest 90% charakteru) jesteś w głównej mierze zależny od losowania GEOGRAFICZNO-GENETYCZNEGO - jest to jeden z najbardziej brutalnych mechanizmów, którego istnienia żaden redpillowiec nie jest w stanie obalić. Nie masz bowiem wpływu na to czy:
- urodzisz się w USA, w Polsce, w Afryce
- urodzisz się w rodzinie bogatej, normalnej - czy patologicznej, biednej, alkoholików
- nie masz wpływu czy masz geny do ładnej mordy i 200cm wzrostu czy brzydkiej mordy i karłowatości 175
- nie masz wpływu na to, czy w szkołach spotkasz normalnych rówieśników czy patusów-gnębicieli
- jesteś w 100% zależny finansowo od swoich starych (do pierwszej roboty możesz iśc w wieku 15 lat dorabiać sobie weekendowo, ale też nie masz wpływu na to, czy jak zarobisz 200zł w weekend czy pijany stary ci tej kasy nie ukradnie)
Brutalne? Prawdziwe. Sami widzicie, że na wasz charakter w dużej mierze ma wpływ LOSOWOŚĆ. To są główne czynniki, które kształtują wasz charakter i są one w pełni losowe. Urodzisz się w polsce C, rodzice alkoholicy, manlet 165, szkoła z patusiarzami-gnębicielami, którzy wybiorą cię na kozła ofiarnego
- postawisz się sam vs 3 patusów? - nie masz do tego warunków fizycznych
- skąd weźmiesz kasę na normalne życie, ciuchy, samochód, randki, pasje? - jesteś zdany na łaskę rodziców
3. Czym jest więc ten mityczny charakter? Jest to zwykła funkcja liniowa - twoja morda/wzrost (geny) + warunki społeczne [wynik losowania geograficzno-genetycznego] jest wprost proporcjonalna do ilości pozytywnych/negatywnych doświadczeń w życiu (czas)
Charakter = (morda/wzrost/geny + warunki społeczne) * (ilość sytuacji pozytywnych w życiu/ilość sytuacji negatywnych)
W dużym skrócie:
1 .jeżeli masz dobrą postawę fizyczną, dobre warunki społeczne i miałeś dużą ilość sukcesów, małą ilość porażek = normicki "fajny" charakter - normik, chad
2. jeżeli masz słabą postawę fizyczną, słabe warunki społeczne i miałeś dużą ilość porażek, małą ilość sukcesów = przegrywowy "niefajny" charakter - przegryw/incel
Np w kontekście kobiet: CHAD to nie jest osoba, która miała wiele interakcji z kobietami. Chad ma stosunkowo niewielką interakcje z kobietami, ale chodzi o proporcję: CHAD zagaduje do 10 kobiet (lub nawet kobiety do niego) i na 10 kobiet - 8 z nich jest na TAK - 2 od razu idą do łóżką, 2 chcą związku, 2 udają niedostępne, żeby potem dać na 2 randce, 2 go stalkują pod domem. Chad dostaje zaledwie 2 odrzucenia na 10 kobiet - stąd ta tak zwana mityczna PEWNOŚĆ SIEBIE - cecha charakteru.
Pewność siebie to mała ilość porażek/odrzuceń w życiu - po prostu
Zwykły normik czy przegryw ma znacznie większą ilość interakcji z kobietami niz chad - wynika to z faktu, ze jak chad poznaje kobiete to przewaznie taka 1 znajomość to są dni/miesiące/lata. Gdy normik/przegryw poznaje kobietę to ta znajomość przeważnie, czysto statystycznie trwa 5 minut i kończy się odrzuceniem = niska pewność siebie. Normicy i przegrywy musza zagadać do kilkadziesiąt razy wiecej kobiet, typowy normik pewnie zagada do 100 kobiet i tylko 5 będzie na TAK i to takie TAK na zasadzie "wykaż się, pajacuj, to może się łaskie zgodzę", podczas gdy u przegrwa to raczej 2-3 kobiety na 1000.
4. Rozstrzygnijmy więc to raz na zawsze - kto ma "lepszy charakter"?
A. Weźmy typowego przegrywa - Maciusia. Maciuś urodził sie w patologicznej rodzinie, ojciec pijak, rodzice biedacy. Nie ma swojego pokoju i wstydzi się zaprosić znajomych - pierwsza poważna trauma i upadek pod krzyżem. Maciuś idzie do szkoły, jest najsłabszy fizycznie, cichy, nieśmiały bo się wstydzi rodziców - równieśnicy go gnębią - druga poważna trauma, upadek pod krzyżem. Wszyscy jego koledzy dostają walentynki i liściki miłośne, grają z kobietami w butelkę (dla niewtajemniczonych przegrywów - siedziała sobie grupka normicka dziewczynki-faceci i kręciła plastikową butelką, wylosowana para musiała się pocałować), spotykają się poza szkołą, integrują - maciusa nikt nie zaprasza, bo chodzi w starych, śmierdzących ciuchach (a ma 10 lat i nie stac go na na nowe - to znowu nie jego wybór) trzecia trauma i kolejny upadek pod krzyżem. Okres dorastania - Macius jest już kilka lat w plecy jeśli chodzi o skill społeczny po totalnej izolacji od najmlodszych lat. Jego rówieśnicy już integrują się w pełni z kobietami - pierwszy SEGZ w wieku 13-15 lat to już standard. Maciuś jeszcze nigdy nie gadał z zainteresowaną nią kobietą - czwarta trauma.
Liczbaza, nowe grono znajomych? Te same problemy
18 lat - rówieśnicy dostają od rodziców samochody na urodziny, chodzą na imprezy, studniówki, 18, wszędzie z partnerkami. Maciusia dalej nigdzie nie zapraszają - albo go celowo ignorują/gnoją za słaby status, albo uważają że jest dziwny i dlatego go nie zapraszają - a jest dziwny nie z własnego wyboru, tylko ciężkiej historii i X lat izolacji. Albo nawet jeśli go zapraszają to Maciuś dalej ma biednych rodziców i go nie stać.
Maciuś kończy liczbazę i póki co ma same problemy:
- problemy z nauką, kiepskie wykształcenie
- problemy z brakiem skilli społecznych i wykluczenie
- bieda z domu, brak kasy na prawo jazdy, samochód, ciuchy, podstawowa elektronika i egzystencja
- konieczność wyprowadzki od rodziców i podjęcia drogiej TE RA PII
Prawdopodobna przyszłość Maciusia: maciuś skończył 20 lat - poszedł do januszeksu produkcyjnejgo pracować na 3 zmiany za 2500 zł netto. Wynajął pokój w dużym mieście wojewódzkim w mieszkaniu 6-osobowym. Niestety dalej braki w socjalizacji spowodwały wykluczenie. Przez najbliższe 5 lat chodził do terapuety gdzie oddawał miesięcznie 1/3 swojej wypłaty za 1 godzinę gadaniny tygodniowo. Oszczędzał również na prawko i samochód i w wieku 23 lat udało mu się kupić samochód. Uczył się też po godzinach i poprawił wyniki matur, poszedł na studia zaoczne i w wieku 25 lat udało mu się znaleźć pracę biurową za 5000 netto. Wyprowadził się wtedy do kawalerki. Wtedy też terapia zaczeła przynośić pierwsze skutki i w wieku 25 lat poznał pierwszych znajomych, poszedł na pierwsze imprezy, zmienił dietę i zapisał się na siłownie, zaczął chodzić do barbera. Niestety dalej pozostał pravikiem
B. Weźmy typowego normika - Kamila. Kamil urodził się w normalnej rodzinie w klasie średniej. Miał swój fajny wielki pokój i sprowadzał wielu znajomych. W szkole był średni fizycznie, ale razem z patusami gnębił przegrywów przez co miał kolegów. Dostawał liściki miłosne, walentynki, dziewczynki go podrywały, chciały z nim chodzić, całować się, dawały się dotykać po całym ciele. Gdy tylko skończył 15 lat przeżył wielokrotnie swój pierwszy raz. Dzięki kasie rodziców miał zawsze dobry telefon, świetnie ciuchy, chodził na zajęcia dodatkowe z języków, pływania, sztuki walki. Poszedł do liceum i od razu miał setki znajomych, był lubiany, podziwiany, zaliczał czasem laski, czasem chodził z Julkami. Wszędzie zapraszany, na kazdej imprezie musi być. Na 18 dostał od ojca samochód używany za 20k, nowy telefon, laptop, skuter i setki innych gadżetów
Kamil kończy liczbazę i póki co ma same problemy:
- jego samochód to głupie 1.6 z 80 km, a chciałby 2.0 ze 120 km do szpanu przed kumplami
- ma mnóstwo znajomych i nie ma dla wszystkich czasu
- spotyka się tylko z Zuzkami i Majkami 6/10 a pragnie Juleczek 7-8/10
- konieczność wyprowadzki od rodziców do kawalerki na okres studiów, ktorą opłacą mu przez najbliższe 5 lat rodzice
- konieczność cotygodniowego robienia melanży na kawalerce i sprzątania żygów i zużytych prezerwatyw po weekendowym melanżu
- problem z zapamiętywaniem imion poznanych lasek
Prawdopodobna przyszłość Kamila - Kamil skończył 20 lat. Czeka go 5 lat bezstresowago życia pełnego imprez, melanży, seksu, alkoholu, narkotyków. Zero problemów ze skillami społecznymi, kolegami, dziewczynami. Gdy skończy 25 lat przejmie skromny biznes rodzinny z dochodem 20k miesięcznie po rodzicach, albo rodzice załatwią mu prace po znajomości za 5k na start szybki awans po latach do 10k. Weźmie ślub, kupi mieszkanie, zrobi dzieci.
Na sam koniec założy konto na wykopie i będzie pisał wszystkim przegrywom, że to ich wina, siedząc w wynajętej kawalerce opłacanych przez jego rodziców, pracując w ich firmie czy jeżdżąc samochodem, który dostał za darmo na 18 urodziny.
Oczywiście kto ma lepszy charakter? Kamil? Kamil, który szedł przez życie i używał tylko słowa "TAK", obce mu są takie słowa jak "praca", "trauma", "przeszkody", który leci przez życie na automacie i nie musi nad niczym pracować ani nic zmieniać? Czy może jednak Maciuś, który przeszedł przez piekło i musiał pokonywać kolejne wyzwania, a zwycięstwa i tak doprowadziło go na wykop.pl, bo nie da się wszystkiego nadrobić, straconego czasu? Ilu takich bezstresowo-wychowanych Kamilów, którzy dostali najnowszego iPhona za 10k na urodziny siedzi teraz na wykopie i wyzywa Maciusiów, którzy mają 10 letni komputer kupiony na promocji za 2k za pracę w januszeksie na 3 zmiany? Odpowiedzcie sobie sami.
Przegryw ma statystycznie lepszy charakter od normictwa, change my mind!
Według wielu psychologów, psychiatrów, psychoterapeutów
Których konkretnie? Ilu to jest wielu?
Fenomenalnie mieszasz fakty tak, żeby pasowały ci do tezy. Grasz na uczuciu beznadziei jakie mają mężczyźni z problemami, z patologicznych rodzin czy po traumatycznych przejściach. Utrzymujesz ich w przekonaniu, że nie warto próbować, że wszystko stracone. Obrzydliwe.
W żadnym wypadku nie neguję #blackpill, nie wątpie w lookism, ani tym bardziej nie zaprzeczam #dickpill. Jest jednak pewna rzecz, która przekradła się do tych tagów. Tą rzeczą jest cope w formie badań napisanych przez posiadacza mikrusa, o tym że to niby biały człowiek jest tym rzekomo najbardziej pożądanym. Lurkowałem sobie portal tego słynnego smakosza rogali i szczerze mówiąc, Mirasy są tak przesiąknięci propagandą rozsiewaną przez posiadacza mikrusa, że nic już im nie pomoże.
#przegryw #blackpill chłop niedługo idzie do szkoły i ma dobry humor-ostatni dzień tym tygodniu ogladania płodnych Julczysk i Oskarków.Myślę już o weekendzie będę grał w grę i jarał a oskarki będą peklować na domówce julki ehh
Redpill potrafi zmienić chłopca w mężczyznę. To ogromna siła. Na takiej zmianie korzystają wszyscy:
sam zainteresowany, który odnajdzie w sobie siłę do działania,
kobiety w jego otoczeniu, które zauważą zmianę i świeżo zapaloną iskrę,
a także społeczeństwo jako całość, gdy z nową energią mężczyzna ruszy zmieniać świat na lepsze zamiast neetować w piwnicy i użalać się nad sobą.
Dzieje sie tak dlatego, że w swojej istocie redpill nigdy nie miał czepiać się kobiet, lecz mężczyzn. W swojej esencji wskazuje drogę do bycia najlepszą wersja samego siebie, każe wyrabiać dobre nawyki, budować silny charakter. Dopiero taki mężczyzna, który w życie rusza jak dzik w żołędzie, jest atrakcyjny dla kobiet, a jego opiekuńczość jest wartościowa. Odwracasz sytuację i opiekuńczy chlopiec w ciele dorosłego kończy jako simp.
Chciałbym odczarować tu na hejto te mity i ekstrema, które wyrosły na plecach redpilla. Wszelkie blackpille, purplepille, przegrywy - są to osoby, które moim zdaniem nie zrozumiały najważniejszego przesłania - robisz to dla siebie, nie dla zdobycia kobiet. Ubrali sie, uczesali, przypakowali, ale chwiejny charakter i słabość pozostały w głowie. Później zaczyna się złość, złość przeradza się w hejt. I ten hejt później widzą normicy. Dlatego nie dziwię się, że wiele osób chciałoby zakazać wstępu takim osobom.
Ja wolę po raz dziesiąty wyciągnąć do nich rękę, tak jak inni redpillowcy wyciągnęli ją do mnie, gdy sam byłem na dnie. A dziś tylko uśmiecham się do wspomnień spędzając czas z rodziną, którą założyłem i której jestem oparciem. Naprawdę - da się. Tylko skupmy się na najważniejszym, a nie na marginesie.
@TRPEnjoyer być może masz racje. Myślałem, że tacy jak @pozytywny_gosc1 zostali na wykopie kisić się w swojej bezsilności i wzajemnie udowadniać sobie statystykami, że teraz to już tylko Chady mają rodziny. Niesamowite, że typ wyśmiewa każdą pozytywną akcję, żeby tylko utrzymać więcej ludzi w przegrywie. Boi się, że zostanie sam w wiadrze.
Po odzewie kolegów przegrywów postanowiłem przestać próbować ich zbawiać. Kto będzie chciał z przegrywu wyjść, ten znajdzie drogę. Resztę czeka samotność i to jak widzę zasłużona.
Woda całego tego spierdolenia umysłowego jest dla mnie zbyt głęboka, bym odważył się w niej pływać i już popieram banicję tagu #przegryw. @TRPEnjoyer miałeś absolutną rację XD
@MichailBialkov Kto chce, znajdzie sposób. Kto nie chce, znajdzie powód.
Nie wiem, co poszło nie tak, #foreveralone takie nie było, ba! Incele takie nie są, przecież terminy jak gymmaxxing, statusmaxxing czy ascending zostały przez nich wprowadzone. Śledziłem kiedyś braincels zanim ich zbanowali, tragikomedia, acz z realnymi ludźmi zamiast aktorów. Swoje chłopy, po prostu w życiu im się źle wylosowało i popełnili kilka błędów i są w d⁎⁎ie - stąd też ten ból d⁎⁎y i pewna doza toksyczności, no ale to zrozumiałe.
A później przyszedł #blackpill, przyjęto dogmat "nic się nie da", zaczęto wściekle atakować ludzi mówiących, że coś się da (stąd zasrywanie redpilla). Dosłownie wzorcowy przykład "Crabs in a Bucket". Masakra.
Była terapia, był kurs tańca, był odpowiedni pasek do spodni, trzymanie ramy, a teraz n0rmictwo wynalazło kolejny sposób na wyjście z przegrywu: PO PROSTU IDŹ NA WYCIECZKE W GÓRY, BRO! XDDDDDD
To teraz czekamy na odprawianie rytuałów i szamaństwo xDDD
@Winiok Ciekawi mnie, jak ktoś połączył te dwa elementy, i jego mózg wypluł mu to, że ta osoba może identyfikować się z innym gatunkiem. Co ma do tego płeć? ktoś wytłumaczy? Ja rozumiem smiechy hihy ''haha utożsamiam się jaki helikopter mów do mnie maverick''' ale to przecież totalnie k⁎⁎wa nie ma sensu xD
Słownik świadomej kobieta co wie czego chce, czyli z karyńskiego na polski:
Sapioseksualna - lubię chadów ale w okularach, chcę uchodzić za mądrą, ale mam świadomość, że kieruję się głównie niskimi instynktami
Po przejściach - niejeden Oskarek mnie wydymał i zostawił
Szczera, nerwus, płaczka - jestem chamska i nie panuję nad emocjami, ale mogę sobie na to pozwolić, bo spermiarze zaakceptują wszystko, a Oskarki i Chady mają wywalone na takie rzeczy, bo chcą tylko poruchać.
Spraw, że znowu uwierzę w "miłość"[emoji z serduszkiem] - spotykałam się z typami, którym zależało tylko na seksie i myślałam, że kupię d⁎⁎ą ich zaangażowanie, ale nie wyszło.
Poprzedni mieszkali sami i nie mieli kontaktu z ex - masz mieć swoje mieszkanie, albo chociaż samemu coś wynajmować i liczę na to, że będziesz zaangażowany tylko we mnie, bo już mnie tacy ruchali i niżej nie zejdę.
Dusza artystyczna, musicale, tańce itd. - nie mam żadnych zainteresowań poza zwyczajną rozrywką i muszę jakoś napisać to tak, żeby to wyglądało na coś głębokiego.
Mam borderline - co to w ogóle jest za moda, że tak chętnie się tak opisują? czy to nie jest po prostu rodzaj stwierdzenia, że mogę sobie pozwolić na poj#&&ne zachowania, ponieważ pozwala mi na to moja atrakcyjność?
Cięty język - uprzedzałam, czyli lubi przekleństwa i obelgi jak patologia
Dość bananowych dzieci, wolę romantyków - tak ogólnie to lecę na bogatych Oskarków i uważam, że to jest mój poziom, bo już paru takich mnie przeleciało, ale chciałabym, żeby któryś w końcu się zaangażował, a nie tylko wyruchał i zostawił.
#przegryw #blackpill na palarni często widuje oskarka z 1 ogólnej który ma ponad 190 cm i symetryczną mordę 8/10 zawsze otacza się dziewczynami nawet ze starszych klas on od początku wygrał życie-może przebierać w julkach do wyboru do koloru ehh nie dla chłopa to dla oskarka!