#92

0
4

EJJ!! Dobre Crocsy ktoś wyrzucił!

Tylko... Czemu?

Zacznę od d⁎⁎y strony, i to dosłownie.

Wiecie, że Atlantyk wygląda jak kobieta? I to nie jest tylko wykopkowa pareidolia! Oddalcie sobie mapę, oddalcie na maksa, i zobaczcie. Pośladek w Zatoce Gwinejskiej, od granicy Angoli z Namibią bardzo wyraźna linia uda, a po drugiej stronie równika dwa potężne Cycerony: jeden skierowany z profilu w stronę USA, a drugi prosto w nas, z bardo wyraźnie zaznaczonym sutkiem w postaci Cabo Verde. Ba widać nawet prawę przedramie w postaci morza Karaibskiego, oraz dłoń w zatoce Meksykańskiej, a nawet i opadający na twarz fragment grzywki z południowej grenlandii.

No dobra, jednak jest to wybitna pareidolia, żadnej kobiety tam nie ma, ale jak raz ją zobaczycie to będzie tam na zawsze. Może jakiś rysownik Hejtowy chciałby to lepiej zaznaczyć, w każdym razie ja do tego sutka chciałem nawiązać.


Na oceanie, niedaleko Senegalu leży sobie Cabo Verde, a po polsku Wyspy Zielonego Przylądka, na których to znajduje się państwo pod niemal tą samą nazwą. Najczęściej jak już się tam leci to na Sal, ale od paru lat można też dostać się na o wiele bardziej surową Boa Vista, gdzie głównie na zachodniej plaży znaleźć można parę hoteli. Jeśli kiedyś byście tu trafili to warto wybrać się na wycieczkę po całej wyspie, mają takie atrakcje jak np ręcznie kładziona "Rota 66 Caboverdiana" gdzie (ponoć) samymi rękami wybrukowali prostą po horyztont drogę, albo Praia da Atalanta czyli plażę TUŻ przy której leży wrak statku Cabo Santa Maria, który to miał wieźć gazety pornograficzne do Brazyli, no ale się rozbił i gnije. Oprócz tego klimatyczne małe wioseczki, prawdziwe pustynie, ogromne plaże, ciężko się nudzić.

Drobną ciekawostką jest, że lotnisko na Boa Vista jest tak malutkie, że samolot w pełni zatankowany nie byłby w stanie wystartować z powodu masy, więc startuje prawie pusty, i osiada 15 minut dalej na Sal, żeby się zatankować przed powrotem do Europy. W sumie ciekawe dlaczego nie wydłużą pasa, skoro dookoła nie ma nic tylko piach, no ale może byłaby to zbędna inwestycja.

Jak już wspomniałem, większość hoteli leży na zachodnim wybrzeżu, ale nie wszystkie. Wschodnie jest całkiem puste, na północnym znalazłem jakieś domki na wynajem pośrodku niczego (serio xd), natomiast teraz chciałem napisać o południowym, bo to tam się ulokowałem, w hotelu o nazwie Riu Touareg. O nim samym nie będę pisał, ot hotel jak hotel, ale stanowi on jedyną zabudowę na całej tej potężnej plaży (nie tylko długiej ale i bardzo szerokiej). Sprawia to wrażenie przepotężnego osamotnienia i jeśli oddalimy się nieco dalej brzegiem i przypomnimy sobie, że znajdujemy się na środku oceanu, z dala od lądu kontynentalnego (tak się mówi w ogóle?) i bez zasięgu telefonu, to człowieka łapie taka sama "małość" jak czasem w nocy patrząc w gwiazdy, tylko że o nieco innym posmaku.

Dziś wyskoczyło mi to wspomnienie sprzed roku i przypomniałem sobie smutny detal jaki zobaczyłem przypadkiem, czyli parę klapków.

Pewnego ranka zdecydowałem się pobiec w prawo na mapie, a więc w lewo z perspektywy człowieka patrzącego na morze, a więc na wschód, mówiąc językiem precyzyjnym. Fale w tych okolicach są przepotężne więc bieg był iście hawajski. Po chwili dotarłem do miejsca gdzie fale bardzo mocno uderzały o kamienisty klif, roztrzaskując się o niego z hukiem jeszcze mocniejszym niż po drodze doń.


Przed samym klifem zauważyłem wspomniane Crocsy, pozostawione w pozycji "ściągam klapki i wskakuję do morza!" na tym totalnym odludziu, tuż obok trzaskających o klify fal. Chyba oczywiste dlaczego nikt po nie nie wrócił.

Warunki atmosferyczne zdążyły zmienić ich kolor w ciemno brudny, ale nie zdecydowały się ich ruszyć.

Zostawiły ten pomnik tragicznej decyzji w spokoju, co uczyniłem i ja, biegnąc spokojnie dalej. Niedaleko, na wspomnianym klifie właśnie, był usypany ładny kurchan z lokalnych kamieni. Ciekawe czy ma to związek z tymi klapkami.

Jeśli jakimś przypadkiem bylibyście kiedyś w tymże własnie hotelu, to jeśli to nie problem to chętnie dowiedziałbym się czy klapki nadal tam leżą, załączam widok street view na to dokładnie miejsce: https://maps.app.goo.gl/KEKPgq8f1jSCZPVv9

Od jakiegoś czasu moje wspomnienia są bardzo mocno skorelowane z zapachami. Może inaczej - zawsze tak miałem, ale było to na zasadzie "ooo coś mi pachnie jak ten jeden wieczór w Bieszczadach gdy miałem 7 lat" ale nie umiałem tego nazwać. Od paru lat mam bardzo skuteczne medium dla wspomnień zapachowych, czyli znany nam wszystkim pachnący alkohol.

Tym co towarzyszyło mi przez cały wyjazd była próbka Bvlgari Aqva Amara, którą otrzymałem wtedy od @Vilified a której to kolejną sztuką obecnie dysponuję dzięki wielkiej uprzejmości @dziadekmarian, których to obu pozdrawiam!

Myślę, że jest to zapach idealny do tego typu miejsc: świeży i cytrusowy, ale nie słodki. Taki gorzki świeżak. Wnoszący zarówno egzotykę cytrusów, jak i mineralne słone wodne nuty, balansujące te cytrusy.

Naprawdę ciężko mi go czegoś porównać; nie jest niczym co przychodzi do głowy na hasła "świeżak cytrusowy" ani też na "zapachy morskie", jest czymś innym, ale bardzo udanym. Szkoda, że tak oryginalna kompozycja spotkała się z wycofaniem, ale może to właśnie to pozwoliło nabrać jej tej legendy? Może nawet bym go nie powąchał gdyby nie wycofanie? Może gdyby nadal był na półkach to po prostu pogodzilibyśmy się z faktem, że takie coś istnieje, i stanowi  co najwyżej tanią ciekawostkę?

A nostalgia to najlepsza przyprawa.

#barcolwoncha odcinek #92 Bvlgari Aqva Amara

#gownowpis #grupaobnizaniapoziomu

7fcb0d45-8b15-468b-970d-f26b88ac1208

@Barcol Kurde, ja niby na wakacjach nie jestem, ale biegnąc dziś z rana do łazienki wdepnąłem bosą nogą w kurhan z kocich rzygów...


Chyba nigdy nie byłem w tak pustym miejscu. A ta kobieta - zwłaszcza gdy patrzysz na wersję mapy z zaznaczonymi izobatami (linie oznaczające poziom głębokości wód), to trudno to potem wygonić z głowy. Super sposób, by zapamiętać wszystko na mapie:)


Zapomniałem, że mam Amarę. Dziś użyję!

@dziadekmarian Robi się pogoda Amarowa A w kwestii kobiety to znalazłem dwa alternatywne podejścia do rysunku. Jeden prawidłowo zaznacza sutek, a drugi udo, ale reszte robią na odwrót

1c69d45c-6981-4c81-ab10-39c295c80b4c
5d57a580-6591-41f6-a1d1-3f814fd318ed

@Barcol Ale za⁎⁎⁎⁎ście, że ten zapach jeszcze u Ciebie pożył Pamiętam, że Twoja pierwsza reakcja na niego była bardziej w stylu "zwyklak".

Dla mnie to wodnisty, słony cytrus (przy czym taki bardziej pomarańczowy-mandarynkowy, jak cytrynowy.

@Vilified finalnie zdecydowałem się nawet na flakon xd chociaż tak jak mówisz, po pierwszym kontakcie nie byłem jeszcze porwany

@Barcol Ja na początku też uważałem, że nic specjalnego, a nawet byłem rozczarowany. Tylko przy kolejnych razach miałem na niego straszną ochotę i nie umiałem znaleźć zamiennika

Zaloguj się aby komentować

24 993,41 + 8,13 + 7,25 + 10,02 + 9,74 + 5,01 + 6,54 + 11,61 + 11,15 + 7,14 + 10,01 + 12,37 + 20,51 + 10,67 + 5,56 + 4,23 + 10,02 + 9,66 + 21,42 = 25 174,48


(Łącznie 7 Lipca do 26 Lipca natuptało się było wedle Pana Gałmina 181,07 km Czas odpocząć momencik ^_^


Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!


Od dawna nic nie wrzucałem (20 dni :O), bo ambitne plany realizowałem i przeżyć je usiłowałem! (Najpierw ułańska fantazja, a później ŁoBożeŁoJezu cożem se nawymyślał :O)


Najpierw relacja z dwóch trudnych biegów górskich. (Paproć, Młyn)


========================================================


Numero uno, i na dłuższą chwilę powtórki nie będzie:


VI Bieg Górski o Złotą Paproć

https://www.joniec-team.pl/wydarzenia/vi-bieg-gorski-o-zlota-paproc-prezesa-firmy-joniec-r


Jestem szalony (bo nie mam ani techniki, ani nie jestem Góralem), a wiec zapisałem się na Złotą Paproć w wersji półmaratonu,


Trasa troszkę krótsza, 20.5 km, ale za to jakie przewyższenia (800m ) , O Cie Panie... po zrobieniu górki "Paproć" trzy razy(3 pętle) nogi ze stanu gruzu wychodziły do tego czwartku


Nie polecam trzech pętli tego biegu, gdyż zbiegi są po betonowych płytach z dylatacjami, o ile zrobienie tego raz to jeszcze pół biedy dla nóg, to już trzy razy może być łaskawe jedynie dla biegaczy o wadze piórkowej, bardzo ciężko się zbiegało, kontuzjogennie.


Koleżanka skręciła kostkę i naderwała staw skokowy na tym biegu, więc jak się zamierzacie zapisać to pomyślcie kilka razy, czy na bank macie na tyle silne nogi, że tam wam nic nie trzaśnie i czy warto w razie W się rehabilitować po tym biegu.


Moim zdaniem nie, chociaż sama Paproć piękna


No i druga wada, ta sama pętla 3 razy, to co zobaczycie raz w Beskidzie Wyspowym wam wystarczy.


A teraz z zalet, nielimitowany bufet, wyrypa że Ja Cię Kręcę i bardzo przyjaźni wolontariusze, dla fanów Dominika można było sobie z nim pogadać po biegu


Także ten, taki trening nóg raz na dłuuuuugi czas.


Wyszło mi 20.5 km, z 2:10 biegu 33 minut to było chodzenie, jednak rura w górę i rura w dół daje solidnie popalić!

Także, super, wyrypa, ale trzeba z głową robić!


Wedle stravy dałem sobie mocniej popalić niż na swoim pierwszy maratonie w życiu, jestem w stanie w to uwierzyć.


========================================================


Duo, tu też raz na dłuższy czas (Progressive overload wersja biegi ) :


Młyn Trail Michałowice 21k

Od Paprotki minęło równe 6 dni, a więc nogi wcale nie były "świeże".

https://wmichalowicach.pl/mlyntrailmichalowice/?v=9b7d173b068d


Trasa trailowo-asfaltowa, mieliśmy farta, bo było na tyle sucho, że dało się spokojnie zrobić w butach do "gravelu" lub asfaltówkach ten cały dystans, Ja zachowawczo potuptałem w trailowch, ale koleżanka (z tych ,co nie potrafią wolno ) pruła grubo, no to usiłowałem wyrównać, jakoś cudem się udało


W samym Miechowskim lesie było całkiem trailowo, wiła się ścieżka na lewo i prawo, był też jeden ostry spadek w wąwóz, ale poza tym trasa nie była mega techniczna (I dobrze dla ciamajd początkujących jak Ja :D), udało się bez uszczerbku na zdrowiu przebiec, ale były momentu marszu.


Półmaraton Nas zweryfikował tak naprawdę na powrocie, udało się nie skwasić, wrócić po tym asfalcie do Michałowic i zamknąć bieg ciut poniżej dwóch godzin, co uznaję za sukces, rok temu na Wingsach mój pierwszy płaski półmaraton to były dwie godziny, a dziś w tym czasie się udało upchnąć 450m przewyższeń i marsz


Sam Młyn jest spoko, ten półmaraton dużo bardziej łagodny od Paprotki, wersja 11k to uważam taka wyważona opcja, by się zmęczyć, ale nie ryzykować za dużo zdrowia, polecam


Niestety klimat małopolski, posiłek regeneracyjny "taki se" i za cokolwiek więcej "dopłać Pan", no to, polecam pożerać Pomarańczki


Fajnie, tu to warto wrócić!


A poniżej relacja z regularnego tuptanda z ostatnich niecałych 3 tygodni, troszkę tego trenowania jest, ale nie zawsze na 100%.


========================================================


No to lecim, 8 Lipca


ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski


Test Coopera


Trucht z Avii do PLP


Pomiar kilometrówki (zegarek gubi 10-20m na okrążeniu)


Stretching dynamiczny

Skipy różnorakie


4x rytm 100m/100m marsz


Test coopera to 12' biegu ciągłego tempem powyżej 5k


Wedle zegarka 2880m, słabiej niż na stadionie, mocny bieg!


Sesja foto


Trucht z PLP na Avię


Samolotowe foto


Fajnie!


9 Lipca


ITMBW Grzegórzki - Paulina Gaj


Trening sprinterski


Trucht z pod ABB na tor VIII L.O.


Dluga rozgrzewka, skipy, plyometria.

Wyścigi w parach z różnych pozycji.


5x sprint na łukach toru/przerwa trucht na prostej. - Czyli 10 szybkich odcinków


Wychodziło mi okolice 3:25 na odcinku około tak z 90m


Stretching dynamiczny

2 kółka po torze na luzie na roztruchtanie.

Trucht z toru VIII L.O. pod ABB.


Fajnie, absolutnie bezużyteczny trening dla biegów długich, choć moim zdaniem sprawności nigdy za mało


10 Lipca


ITMBWieczorem #391 10k


Z "Jestem po antybiotyku" + Skurcz w łydzie... Adam Boruta i "Ja dziś nie biegam" Elzbieta K ^^^, uwielbiam!


Ale mega różnicę robi 10 stopni na tętnie.


Fajnie!!!


11 Lipca


Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek


Zabawa biegowa w terenie


Stretching dynamiczny

Trucht z Parku Tetmajera na skrzyżowanie Witkiewicza i Brzozowskiego (Pętla Kros Tetmajera)


Do wyboru

2 lub 3 kółka w interwale 1' szybko 1'30'' odpiczynek

Lub

Rozbieganie 2-3 kółka


Potuptałem z Adamem rozbieganie z mocniejszym akcentem pod koniec na górce Długoszewskiego


Stretching dynamiczny

Trucht z pętelki do Parku Tetmajera


Stretching statyczny


Tomasz Opyrchał obchodził 5tkę z przodu i nas obdarował Rafaello


Fajnie


12 Lipca


Parkrun Młynówka Królewska #92


Z Elzbieta K potuptane

(Elcia pozycja Open Kobiet... #1 oksykort )


13 Lipca


ITMBW Bagry - Rafał Sułkowski


Rozbieganie, sprawność, rytmy


Trucht wokół Bagr


Drabinka koordynacyjna i płotki


Sprinty w podziale na trzy drużyny


Trucht na miejsce startu.


Najtrudniejsze było skakanie jednonóż między płotkami.


Fajnie!


Również 13 Lipca, bo kto człowiekowi nie broni szaleć


Rekonesans Niepodległościowej XI w Białym Kościele 🇵🇱


BtB wraz z Adam Boruta \o/


I udało się pobiec porównywalnie do "wyścigu" z przed 2 lat, dobrze jest!


15 Lipca


ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski


Trening Interwałowy


Trucht z avii do plp


Stretching dynamiczny

Skipy różnorakie

2xprzebieżka 100m


Do wyboru 8/10/12 400/200 w tempie nieco wolniej niż 10k


Zrobił chłop 12 400tek w tempie 430, ostatnie 3 trudniejsze.


Próbowałem non toper oddychać przez nos,przy 4:10 jest trudno


Sesja foto

Trucht z plp do avii

Foto samoloto


Fajnie!


16 Lipca


ITMBW Grzegórzki - Bartosz Zając


Trening interwałowy


Trucht z ABB na tor VIII L.O.

Skipy różnorakie

2 przebieżki 70m


12x330 na przerwie 75'


1 kółko szybciej niż 10k, 1 kółko wolniej , tempo wyszło marzeniowe.

Wolne 310

Szybkie 355

Ostatnie 3:25


Trucht z toru pod ABB


Fajnie!


17 Lipca


ITMBWieczorem #391 10k


Z Adam Boruta - dziś w potężnej dyspozycji oraz przepotężną jak zawsze Elzbieta K :)


A znowu okolice życiówki, no nie da się z wami wolno \o/


18 Lipca


Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek


Trening Tempowy


Stretching dynamiczny i mobilizacja stawu skokowego

Trucht z Parku Tetmajera aż pod wiadukt przy skrzyżowaniu Długoszowskiego i Łupaszki

Stetching dynamiczny i kilka rundek skipów

2 rytmy 100m


Trening na wahadle

2x6x400m/90' przerwy (niektórzy spacerowali, truchtali...a niektórzy sobie robili podbiegi :O)


Pierwsze 6 tempem pod 10k

Najwolniejsze 4:12 najszybsze 4:03


Drugie 6 tempem pod 5k

Najwolniejsze 4:08, najszybsze 3:46


Stretching Dynamiczny

Trucht do Parku Tetmajera


Stretching Statyczny


Sesja foto.

Fajnie!


19 Lipca nie biegałem, bo robiłem za Wolo na Młynówce, na którą was nieustannie zapraszam \o/


20 Lipca była przemorderczotrudna Paproć!


22 Lipca


ITMBW Czyżyny - Rafał Sułkowski


Trening Tempowy


Trucht z avii do PLP


Kółko po kilometrówce

Stretching dynamiczny

Skipy różnorakie

2x krótki rytm


2x1000 na przerwie 3' w tempie 10k

3x600 na przerwie 3' w tempie 5k

4x400 na przerwie 2' w tempie powyżej 5k


Sesja foto

Trucht z PLP do avii

Foro Samoloto


Tysiące po 4:20 (odrobinę szybciej niż rekordowa dycha)

600-tki po 4:10 (odrobinę szybciej niż rekordowa piątka)

400-tki po 4:00


Jak na złom po niedzieli jestem w szoku, że dotrzymałem towarzystwu tempa

Fajnie!


23 Lipca


Najpierw Hoka x Sklep Biegacza Summer Test Challenger 8


Omówienie butków


Trucht z pod Kałuży na Aleję Waszyngtona

Trucht 5 minut po różnym terenie

Rozciąganie Dynamiczne

Skipy różnorakie


Elementy sprawności w zbiegu (slalom między pachołkami w dwóch różnych układach)


Trucht z alei Waszyngtona pod Kałuży


Jedzonko!


Fajnie


Moim zdaniem miękkie poduszkowce do łatwego biegania w terenie, buty są za miękkie na techniczne trasy i można łatwo skręcić kostkę w nich, nie są stabilne na zakrętach, nie jest to pełen vibram.


Następnie trening właściwy, a nie marketing


ITMBW Grzegórzki - Paulina Gaj


Bieg ze zmianą tempa


Trucht z ABB na tor VIII L.O.


Stretching dynamiczny

Skipy różnorakie

2 rytmy


8x prosta i łuk w tempie 10k i przyspieszenie na drugiej prostej i łuku na przerwie 60s


Okrążenia zajmowały mi 78s na 330m

Najwolniejsze 80s, a najszybsze 76s (3:50 - 3:40)


Stretching dynamiczny

Steretching statyczny


Trucht pod ABB


Fajnie!


Zajumałem trochę żeli z hokatestów i rozdałem na Grzegórzkach :).


24 Lipca

ITMBWieczorem #393 10k


Z Elzbieta K , Artur Kiklica i Paweł Pablo Stec


Elcia dziś wojowała dzielnie,

Artur leciał luźnie

Paweł kontrolował wysiłek, bo w sobotę Młyn!


Fajnie ^_^


25 Lipca, czyli wczoraj


Łączymy Bronowickie Parki - Radek Kłeczek


Rozbieganie i podbiegi


Trucht z Parku Tetmajera aż pod wiadukt przy skrzyżowaniu Długoszowskiego i Łupaszki, aż do początku podbiegu Długoszewskiego Góra.


Stretching dynamiczny.


Do wyboru 8 do 10 podbiegów 80 lub 160 metrów (2 lampy lub 4)

Zrobiłem 8, bo mam pospinane prostowniki po wczorajszym pumpie ~~


Trucht z powrotem do Parku Tetmajera przez osiedla.

Mocno, fajnie!


Udanego tuptania wam, jest lipiec, ale to nie oznacza, że nie biegamy wkrótce:


https://gorceultratrail.pl/


oraz


https://ironmankrakow.pl/


Zdrowia, dbajcie o siebie i nie zapominajcie o #codziennepiciu \o/

\o/


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie #biegajzhejto

3716b3bb-7f03-4744-ad55-51d7069604bc
da9d8a6f-06ff-47ac-ade0-14ca5308798b
58e0da83-2c5a-4536-a771-ac856769f9d4

Zaloguj się aby komentować

#barcolwoncha


#91 Encelade Marc-Antoine Barrois

#92 Tonka Ajmal

#93 Civet Zoologist Perfumes

#94 Apple Brandy on the Rocks By Kilian


Encelade Marc-Antoine Barrois

Oj, smrodek ( ͠° ͟ʖ ͡°) Jakiś taki dziwny, nieprzyjemny. Niby drzewny a jednak słodki - wykręcająco sztuczno słodki. Kojarzy ze słodyczą najgorszych lattafów o nazwach na 17 wyrazów. Nie można mu odmówić mocy i ku mojemu przerażeniu - trwałości. Bleh. Co najgorsze - nic nie zysuje z czasem. Powrót do opryskanego miejsca to pewny grymas na gębie. Rozważam nawet napsikać sobie do nosa żeby złapać noseblind, bo na zmycie go niestety nie widzę szans.


Tonka Ajmal

Przy pierwszym podejściu zostałem pokonany bardziej niż przez inne Ajmale, ale jak już wykształciłem tolerke to jest git xd

Bardzo elegancka słodycz tonkowo tytoniowa z dużo dawką oudu. Jest lekko stajennie, lekko apetycznie, i bardzo orientalnie. Parametry dobre, generalnie zapach jak najbardziej na plus. Nie wiem co więcej o nim napisać, polecam spróbować. Tylko ponownie uprzedzę: obora występuje xD


Civet Zoologist Perfumes

Jak pewnie każdy zauważył, brakuję nam tu kogoś na tagu. Brakuje nam @CheemsFBI . A mówię o tym bo jego ostatni post sprzed 4 miesięcy to było właśnie zdziwienie tym jak przystępną serią są te całe zoologisty. Nie inaczej jest z cywetem. Nie umiem powiedzieć czym pachnie xd Ale robi to w sposób piękny i pociągający. Piramida nut jest przepotężna, ale finalny blend bardzo zgrabny. Spodziewałem się więcej zwierza, kocich szczyn, nie wiadomo czego - nic takiego. Szkoda że parametry nie są bardziej kozackie, ale i tak jest nieźle. Dobry zapach.


Apple Brandy on the Rocks By Kilian

Ja jestem fanem Angels Share, może i ulepek ale naprawdę magiczny. Nie dziwi mnie siedem tysięcy klonów. Zainteresowany dalszym poznawaniem marki sięgnąłem po Apple Brandy. No i... No nie porwał mnie. Nieco sztuczny, nieco dziwny. Może i czuć tytułowe brandy jabłkowe ale totalnie nie tak jak sobie wymarzyłem. Do tego niestety zapach jest taki czysto chemiczny, zielone jabłko to niestety nie świeżo zerwany z drzewa owoc, a raczej octan etylu, który wsparty cytrusami daje nam w efekcie płyn do szyb. Zapach nie tylko nie jest wart tych pieniędzy, ale nie jest moim zdaniem wart w ogóle żadnych pieniędzy. Nawet gdyby kosztował 80zł za 100ml - NIE brałbym go.


#perfumy #recenzjeperfum #barcolwoncha

@Barcol Encelade całkiem fajny jest, kojarzy mi się z podobną scenerią co Safran Colognise, czyli ciepła wiosna/lato i bardziej wizytyowa sytuacja, ale mimo wszystko jest trochę basic, płacić klocka za coś takiego? xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować