Zdjęcie w tle

Społeczność

Rozkminy

618

Moje #mysliznadmuszli o relatywizmie moralnym:


Świat nie jest względny - nie u swoich podstaw. Tak samo jak istnieje obiektywna prawda, gdzie 2 + 2 = 4, tak istnieje też obiektywna i uniwersalna moralność.


Opiera się na uniwersalnych uczuciach i wrażeniach, jak szczęście, smutek, ból, cierpienie. Człowiek, niezależnie od kultury czy rasy, odczuwa ból jako zjawisko negatywne, niepożądane. Potrafi również dostrzec tą samą zależność u innych. Dlatego sprawianie bólu jest obiektywnie złe.


Problem ze znalezieniem moralnie właściwego wyboru często wynika ze złożoności sytuacji, której dotyczy. Zwykle dany nasz wybór niesie za sobą więcej niż jeden skutek, często skutki mają przeciwną dla nas wartość, stąd konieczność wartościowania wyborów i ich subiektywizowania na podstawie prawdopodobieństwa ich skutków.


Na pewno każdy nie raz pomyli się w wartościowaniu takich wyborów - wydaje się, że najlepszą drogą jest słuchać wewnętrznego głosu sumienia i postępować w zgodzie z nim - jeśli nawet postąpię źle, to tylko z powodu niedoskonałości mojego zrozumienia (którego rozwijanie jest też moim obowiązkiem), a nie z niedoskonałości woli.

Kluczem jest zrozumieć własne, szczere myśli i nie skupiać się na swoich egoistycznych chęciach i racjonalizowaniu złych wyborów.


Zapraszam do dyskusji

@sullaf o relatywizmie moralnym? Dla niektórych nie ma obiektywnej prawdy, nie ma obiektywnej moralności - z tymi osobami chętnie bym podyskutował, ale jak nie widzisz punktu zaczepienia to rozumiem, że raczej się zgadzasz. To chyba dobrze

Ja podchodzę do świata bez overthinkingu. Nie ma co dawać ludziom zbędnych zakazów jak nikomu krzywdy potencjalnie nie zrobią, i nie rób drugiemu tego czego ty byś nie chciał.


A tak wogóle to moralnie chciałbym by homoseksualne małżeństwa mogły bronić przy pomocy broni swoje legalne uprawy marihuany. Ale to jeszcze się nie zdarzy w tym kraju tak prędko...

@libertarianin z tą bronią to dla mnie jest śliski temat, bo jak kiedyś podobała mi się idea libretarianizmu, to jednak teraz uważam, że jest swego rodzaju intelektualnym skrótem i że świat jest bardziej skomplikowany, żeby upraszczać zasady w nim panujące do takiej prostej idei. Chodzi mi o to, że żyjemy w społeczeństwie i musimy zrezygnować z jakiejś części wolności dla dobra ogółu (oczywiśćie ważne jest, żeby tej wolności nie zabrać za dużo, ale to inny temat). strzelaniny w szkołach w USA pokazują, że powszechny dostęp do broni nie zawsze jest taki dobry, jak wielu chce go przedstawiać.

Zaloguj się aby komentować

nigdy w życiu nie byłem tak zgorzkniały jak teraz. Gardze tym krajem, ludźmi, pogodą, marketami, własnym hobby, rodziną, wszytkim. I to właśnie teraz gdy powinienem się cieszyć. Mam dom bez kredytu, pieniądze, możliwości, pomysły i zero ochoty na cokolwiek

e634ffcf-6886-4616-8798-4e800a60fc97

@JozefStalin też tak mam, z każdym kolejnym miesiącem świat staje się coraz cięższym miejscem do życia i chętnie bym się z niego wylogował. Mieszkamy w kraju rządzonym przez idiotów, a większość obywateli ich popiera Zostaliśmy zrujnowani ekonomicznie i gospodarczo. Bynajmniej na bombelki i emerytów dali.

Zaloguj się aby komentować

#gondolanadzis


Jazda samochodem po mieście w dzień i w nocy to dwa zupełnie różne doświadczenia. Nocą nie ma korków. Nie ma tłoku. Nie ma napiętych nerwów. Jesteś tylko ty, twój samochód, szeregi ulicznych lamp i spokojna muzyka z radia, której nikomu nie opłaca przerywać się reklamami.


Jedziesz i oddajesz się swoim rozmyślaniom.


https://www.youtube.com/watch?v=A0Z486GFvB8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

I zaś po dłuższym czasie...

Niegdyś mieszkając w kotlinie jeleniogórskiej uwielbiałem wypady rowerem. Jeden z najdłuższych chyba to taki gdzie w około 10 znajomych objechaliśmy Jelenia Góra > Karpacz > Piechowice > Jelenia Góra w jeden dzień. Gówniarze na fr/dh rowerkach. Lata 2003/2005 jakoś.

Parę lat temu kupiłem sobie fr'a ale że odczuwałem brak kondycji (1), oraz nie miałem czasu (2 - a myślałem że mam) to sobie dałem spokój.

Jako że ostatnim czasem jest go (czasu) więcej, to zdecydowałem że trzeba się ogarnąć z pracy i zacząć więcej czasu spędzać z młodzieżą a nie ciągle praca, praca w domu itp.

Zatem u mnie siadła glorka xD a u młodzieży (lvl 7) rozkminiam teraz małego mtb, i coś dla różowej.

Ah, no i kondycja (a raczej jej brak xd) - o dziwo mam odczucie że w miarę szybko wraca.


Ot takie tam marudzenie wieczorne

44c7f83e-2d22-439c-b413-1d04263d6e0e

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio mam tak, że szczerzę nienawidzę Polski. Nienawidzę tego kraju. Tutaj nic nie działa - na wypadek wojny jesteśmy zdani na siebie i swój portfel tudzież zasoby, które mamy. W pracy, każdy jest każdemu wilkiem - kultura związkowa nie istnieje przez co w każdym większym zakładzie produkcyjnym dochodzi do nadużyć prawa pracy. Zarząd Solarisa nie wpuszcza wybranej przez związek grupy negocjacyjnej. Teraz sytuacja na budowach podczas wichur (wypadek w Krakowie) pokazała, że dla firm deweloperskich najważniejszy jest zysk, a nie bezpieczeństwo pracownika. W porównaniu z kontrastem opowieści co się dzieje w innych krajach, to krew zalewa. Wkurza mnie podejście, że na każdą pracę znajdzie się wystarczająca ilość studentów (stażystów, praktykantów). Ten kraj nie działa, a ja coraz przychylniej patrzę na możliwość emigracji, tylko czy nie jest za późno?

@tymszafa Ehhh, kocham Polskę jako kraj, wiele pięknych miejsc, kulturę, tradycję ale dzisiejszy świat i rząd jest naprawdę do d⁎⁎y...

W ogóle się nie zestarzało. Może tylko na plus, że zarząd Solarisa przegrał ze związkowcami i zgodził się na ich warunki.

Zaloguj się aby komentować

Człowiek jeszcze niedawno walczył patykiem z pokrzywami, a teraz radość sprawia wymiana ściereczek kuchennych na nowe. Jak ten czas zapiernicza Oo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio popełniłem w napływie chęci mały wpis, gdy pomyślałem - co dzisiaj będę robił i co dzisiaj będę pił w pracy? Oryginalnie poszedł w newsletterze, ale dodatkowo puszczę tutaj, może ktoś będzie chciał podyskutować Gównoburzę czas start, ja zacznę:


Dzisiaj mało technicznie, chociaż może pewnym osobom się przyda. Będę mówił o "biohackingu", a dokładniej odpowiem na najtrudniejsze pytanie możliwe do zadania w biurze — co jest lepsze? Yerba, czy kawa?


Uwielbiam odpowiadać na takie pytania pewnym określeniem: to zależy.


Nie jestem chemikiem, biologiem, dietetykiem i nikim takim, co powinien się wypowiadać, co będzie dobre dla Ciebie czytelniku, ale mogę powiedzieć, jak ja stosuję oba specyfiki.


Kawa i Yerba mają podobne właściwości — mają za zadanie pobudzać i robią to fenomenalnie, chociaż nie zawsze jest to zauważalne. W moim przypadku korzystam z obu napojów, ale zależnie od sytuacji.


Sytuacja pierwsza:

Zabrakło mi yerby, zrobię kawę i w drugą stronę. To taki standardowy przypadek, nie planuję go rozwijać.


Sytuacja druga:

Praca ponad normę jest często wśród samozatrudnionych, freelancerów, itp. - by coś mieć trzeba robić, a żeby robić, to trzeba poświęcić swój czas i energię. Pierwszego nie uda się uzyskać więcej, ale za to można uzyskać drugi składnik, czyli energię. Zależnie od potrzeb, do zwiększenia swoich pokładów energii wykorzystuję kawę, yerbę i słodyczne. Słodycze używam w skrajnych warunkach, gdy naprawdę potrzebuję natychmiastowego piku energii i liczę się z tym, że to będzie efekt bardzo krótkotrwały.


Kawa jest świetna, gdyż dobrze zrobiona posiada cudowny smak i aromat, a dodatkowo przy odpowiedniej znajomości i świadomości własnego ciała, przewidzieć pik energetyczny i go utrzymać z czasem poprzez kolejne kubki cudownej czarnej substancji. Jednakże jest to ponownie pik wydajności i trzeba go podtrzymywać, ale to nie jest super idealne, gdy nie potrzebujemy nagłej super wydajności.


Jeśli wystarcza nam podwyższona wydajność i zależy nam na utrzymaniu jej - to stosuję yerbę. Nie daje takiego kopa jak kawa i cukier, ale daje mi coś innego - stały poziom tej energii. Dzięki temu mogę go stosować na co dzień.


Dlatego też stosuję wspomniane środki w sytuacjach:

  • Super spadek energii, a trzeba jeszcze co nieco wykrzesać — cukier, czyli batoniki, czekolady, energetyki itp.

  • Potrzebna wysoka wydajność przez określony czas — kawusia

  • Stała wydajność przez cały dzień (i czasem noc) - yerba


Nie zrozumcie mnie źle, ale tak wygląda przeze mnie stosowanie wymienionych specyfików. Pomijam kwestie smakowe, bo tutaj niepodzielnie w moim czarnym sercu gości czarna kawa, jak to czarne owce mają w zwyczaju. Chodzi o fakt, że staram się stosować dodatki energetyczne świadomie, a nie dlatego, że to pora na kawę, czy przerwa na batonika. Są dni, że jestem wypoczęty i nie potrzeba super wydajności — to piję wodę, bo mogę i chcę.


Stosowanie dodatków energetycznych nie jest lepsze niż wypoczynek, jednak czasem potrzeba tych 120% siebie. W biznesie albo na imprezie.


No to tyle z moich wypocin, które ostatnio wrzuciłem w ramach newslettera na CzarnaOwca.IT - nie mam czasu zbytnio pisać ostatnio

@otlet ze moich doświadczeń do długotrwałej pracy lepiej sprawdzą się yerba. Mniejszy, ale pewny i długotrwały napływ energii swoje robi jednak. Dodatkowo pijąc yerbe nie zauważam tak dużo negatywnych skutków jak w przypadku kawy. Mam tu na myśli chociażby drobne taki mięśniowe w okolicach brwi przez wypłukany magnez.

Jednakże jest jeszcze kwestia smaku. Nic nie dorówna naprawdę dobrej kawie:D

@Brickstone to już duże dofinansowanie naszego organizmu Wiem, bo dzisiaj tak zrobiłem, gdyż miałem rano okazję na dobrą kawę Działa i to znakomicie.

@alq a to prawda, chociaż ja problemów z magnezem nie miałem i fakt, żę yerba przez cały dzień u mnie sprawdza się lepiej.

Zaloguj się aby komentować

Hmm.. ostatnio myślałem o śmierci bo często miewam strach przed nią.

Uświadomiłem sobie, że już raz przecież nie żyłem, nie istniałem - przed narodzinami xd

Zaloguj się aby komentować

@alidzi jestem na etapie poszukiwania akwaterrarium dla tego gałgana. Trochę to trwa, bo czasu mało, ale moja wiedza potężnie rośnie xd

Zaloguj się aby komentować

Ja dlatego tak się spinam ze wszystkim i wkurzam jak coś nie wyjdzie (czy to przez moje lenistwo czy inne czynniki zależne ode mnie) bo ja nie chcę być NPCem. Wszystko co robię jest taką walką o to, żeby być protagonistą, a nie zwykłym NPCem...

@maiahi Super! Nam też daleko do autorytetów. Ostatecznie, nie o to w tej społeczności chodzi. Raczej o dzielenie się problemami i pewną formę dialogu. IMO powiedzenie na głos swoich problemów to pierwszy krok do ich rozwiązania.

@tymszafa


zadajesz sobie pytania, kwestionujesz różne rzeczy, czy nawet miewasz wątpliwości - wiem że wiele zależy od definicji, tutaj kolega @maiahi dużo fajnego opisał, ale w mojej głowię NPC nie mają takich ofruchów - biorą wszystko "na wiarę" i nigdy niczego nie kwestionują. Najgorsze z zadawaniem sobie tego typu pytań/myśli że jak już raz się zacznie, trudno przestać - ale z drugiej strony skoro już kołaczy Ci się po głowie obawa o bycie NPC, to prędzej czy później pojawią się pomysły co robić, by NPC nie być, więc ten, tego ... do przodu - po trupach światów do celu!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dla wszystkich denialistów klimatycznych: mam nadzieję, że jeśli już zmiany klimatu do was nie przemawiają to może paradoksalnie, uznacie , że zaciąganie się dwutlenkiem węgla na świeżym powietrzu przy noszeniu maseczek nie jest zbyt zdrowe.


I ostatecznie zdecydujecie, że jednak mają rację Ci co nie chcą tego gazu za dużo.


Czyż nie lepiej nadal wychodzić na zewnątrz się "dotlenić" a nie "dodwutlenkować"?

@tymszafa kiedy jestem na dworzu to wole swieze powietrze niz truc sie CO2.


Maski maja sens w zatloczonych, zamknietych pomieszczeniach jak nie wykonujemy zadnej pracy fizycznej i zreszta potrzeba okolo kilkunastu minut wdychania wirusa od zarazonego by sie zarazic.


Zreszta to chorzy powinni te maski nosci, a nie zdrowe osoby.

Zaloguj się aby komentować

Ale się ciesze, jak się wszytko dobrze ułoży to, będę Social Media Manager z certyfikatem niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Trzymajcie kciuki, aby się w następnych 5-6 miesiącach ułożyło.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować