Ja dlatego tak się spinam ze wszystkim i wkurzam jak coś nie wyjdzie (czy to przez moje lenistwo czy inne czynniki zależne ode mnie) bo ja nie chcę być NPCem. Wszystko co robię jest taką walką o to, żeby być protagonistą, a nie zwykłym NPCem...

@tymszafa Możesz co najwyżej być głównym złolem xD

maiahirok temu

@tymszafa Ponieważ podchodzisz do wszystkiego emocjonalnie, będąc jak samochód który jedzie cały czas na czerwonym obszarze na obrotomierzu. Kosztuje Cię to mnóstwo energii, a jednocześnie masz trudności ( które są do rozwiązania) z wrzuceniem wyższego biegu. Jednocześnie inni mimo że jeżdżą na dwójce lub trójce to jeżdżą na niej na tyle wolno, że zauważasz, w momencie w którym zaczynasz się piłować, ze ich doganiasz, ale jak oni przyspieszą, to możesz mieć wrażenie że zostajesz daleko w tyle.

Jak brakuje Ci już siły, to musisz zatrzymać się w miejscu, wtedy dodatkowo się frustrujesz że "jesteś NPCtem". Możesz też mieć jakieś śmieci w głowie, jak nałogi, czy przekonania które są hamulcem ręcznym.

tymszafarok temu

Siema @maiahi, bardzo dziękuję Ci za post, trochę uruchomił procesów myślowych w mojej głowie. No i witaj na Hejto.pl

pescynrok temu

@tymszafa NPC są płascy, płytcy i bez zdania na żaden temat - jakby nie patrzeć na Twoją około-hejtową oraz poza hejtową działalność nijak się to ma do bycia NPC - rób swoje, na chłodno i logicznie, NPCowanie Ci nie grozi IMO.

tymszafarok temu

@pescyn no tak, ale wiesz - zawsze ktoś jest lepszym protagonistą ode mnie. Powoli dochodzę do wniosku że to w mojej głowie wszystko za mocno się kotłuje. Jednocześnie jestem w takim miejscu w życiu, że cieszę się z tego gdzie jestem i nawet jeśli okaże się, że jestem NPCem ogólnie w życiu, to protagonistą jestem dla konkretnych osób.

maiahirok temu

@tymszafa Nie ma sprawy, fajnie że mogę pomóc! I również witaj! Fajnie że jesteś!

@pescyn Bycie NPC w niektórych kategoriach, według mnie, to nic złego. Ja np. jestem NPC w kwestiach związanych z piłką nożną. Nie czułam nigdy potrzeby się w to zagłębiać, wiem tylko że kopią piłkę pyk pyk i do kwadratu strzelają nazwanego bramką.

Wydaję mi się, że przy pomocy internetu oraz "ery informacji" zrobiliśmy sobie olbrzymią krzywdę, wmawiając sobie że musimy mieć zdanie na każdy temat. Nie musimy, i nigdy mieć nie będziemy. Co więcej wmawiając sobie że "tak trzeba", często nastawiamy się na ilość, a nie na jakość. Dzięki temu, osoba która ma złe intencje będzie nam mogła wmówić każdą głupotę, a tę prędzej, czy później przyjmiemy.

@lubieplackijohn Już dołączyłam wcześniej, dzięki, choć daleko mi do autorytetu, po prostu interesuje mnie stoicyzm, sceptycyzm oraz psychologia i coaching.

@maiahi Super! Nam też daleko do autorytetów. Ostatecznie, nie o to w tej społeczności chodzi. Raczej o dzielenie się problemami i pewną formę dialogu. IMO powiedzenie na głos swoich problemów to pierwszy krok do ich rozwiązania.

pescynrok temu

@tymszafa

zadajesz sobie pytania, kwestionujesz różne rzeczy, czy nawet miewasz wątpliwości - wiem że wiele zależy od definicji, tutaj kolega @maiahi dużo fajnego opisał, ale w mojej głowię NPC nie mają takich ofruchów - biorą wszystko "na wiarę" i nigdy niczego nie kwestionują. Najgorsze z zadawaniem sobie tego typu pytań/myśli że jak już raz się zacznie, trudno przestać - ale z drugiej strony skoro już kołaczy Ci się po głowie obawa o bycie NPC, to prędzej czy później pojawią się pomysły co robić, by NPC nie być, więc ten, tego ... do przodu - po trupach światów do celu!

Zaloguj się aby komentować