Czas już w końcu na wiosnę więc psiuk psiuk Roja Burlington 1918, świetne cytruski wygrzane w słoneczku.
To #conaklaciewariacie u perfumowych możnowładców.
Życzę wam miłego weekendu
#perfumy #sotd


Społeczność
Społeczność poświęcona perfumom.
Czas już w końcu na wiosnę więc psiuk psiuk Roja Burlington 1918, świetne cytruski wygrzane w słoneczku.
To #conaklaciewariacie u perfumowych możnowładców.
Życzę wam miłego weekendu
#perfumy #sotd

Zaloguj się aby komentować
Pytanie ma lub miał ktoś Oman Luxury Royal Incense, mocno daje to arabem?
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Siema wszystkim, jest to mój pierwszy post tutaj więc jeśli złamałem jakieś reguły proszę o wyrozumiałość.
Szukam vintage flaszek z mainstreamu mówiąc vintage mam na myśli od 2015r w dół. Najbardziej interesowałyby mnie dior,chanel,ysl oraz starszy creed aventus, ale rozważe wszystkie propozycje. Pokażcie co macie
#perfumymainstream
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Strzałka
Może miałby ktoś poratować odlewką ALD Creme de la Creme.
Może być również flaszka;)
Tak , wiem, powtarzam się , ale może ktoś się zlituje i coś odleje;)
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Hej, poszukuję flakonów w rozsądnej cenie:
- ubytkowy Creed Aventus Absolu
- ubytkowy/pusty LV Imagination, Pacific Chill, Afternoon Swim, On the Beach
- ubytkowy Bortnikoff Sayat Nova
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Tak było, nie kłamię.
A tak naprawdę to: "Pasteur: The Chemist Who Transformed Medicine", Robert Thom, 1952 , olej na płótnie
#perfumy #perfumemy #heheszki #malarstwo

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, dziś do kawy kolejna porcja notatek z testów zapachów mistrza kadzidlaków.
Filippo Sorcinelli / Ascetic Vanilla
Wanilia, ale specyficzna, nie kosmetyczna, a bardzo spożywcza. Przypomina mi wręcz syntetyczne aromaty do żywności, pierwsze skojarzenie to waniliowe białko WPC z Ostrovitu (nie polecam). Po chwili daje się również wyczuć mleczne toffi z realistyczną nutą palonego cukru, więc w efekcie zaczyna to pachnieć jak cukierki krówki. Słodko w opór, wybitnie spożywczo, zupełnie nie dla mnie to, choć doceniam jakość odwzorowania. Podchodzić ostrożnie, bo jest to mocarz, dwa strzały na łapę wyraźnie czułem cały dzień, z karku przeszło na komin i siedzi ponad tydzień.
Filippo Sorcinelli / Basilica di Assisi
Jaskrawy aromat petitgrain w otwarciu w połączeniu z paczulowym tłem przywodzi skojarzenia ze staroświeckimi męskimi perfumami - vibe typowej dziadkowej wody kolońskiej. Ta faza jednak trwa krótko, może kwadrans, po czym skręca w kierunku żywicznym za sprawą lekkiego kadzidełka z benzoesem i tonką. W drydownie zaś zapach staje się coraz wyraźniej paczulowy. Ładne perfumki, faktycznie szczególnie w drugiej fazie można się doszukać podobieństw do Shalimara, problem w tym, że bardzo szybko tracą projekcję i stają się ledwo wyczuwalne.
Filippo Sorcinelli / Notre Dame Notte di Natale
Na początku mamy, no nie zgadniecie… kadzidło! Z gatunku tych siermiężnych, drzewne i dymne zarazem niczym z Rundholza. Towarzyszy mu tradycyjny u Filippo goździk (przyprawa, nie kwiatek). Ewolucja natomiast może zaskoczyć, bo za sprawą wspomnianego goździka, a także cynamonu prowadzi w kierunku ciasteczek korzennych, takich mocno przyprawionych, ale za to posłodzonych zachowawczo, w dodatku miodem zamiast cukru. Gourmand można by rzec, ale daleki od ociekających cukrem i waniliną ulepców. Połączenie nietypowe, ale zaskakująco udane, z bliska ostre goździkowe, ale fantastycznie pachnie w powietrzu i solidnie projektujące.
Filippo Sorcinelli / La Voglia D'Amare
Odrobina cytrusów rozświetlająca otwarcie bardzo szybko zanika ustępując miejsca kokosowi. Z kokosem fajnie współgra maślana forma korzenia irysa tworząc w efekcie przyjemną kremową teksturę, trochę nawet kosmetyczną, niczym luksusowy irysowo-kokosowy balsam do ciała. Kontrastuje z nim smużka dymu w tle, ale smolistego, a nie kadzidła. Niezłe, ale coś mnie w nim męczy przy dłuższym noszeniu, może fakt, że irysa po prostu nie lubię.
Filippo Sorcinelli / Lentezza Carezza
To jest taki typ zapachu, z którym mam problem z opisem, może dlatego że rzadko takie noszę. Nie mam nawet do czego porównać, nic podobnego nie znam. W skrócie opisałbym go jako owocowo-zielony, ale nie potrafię wskazać konkretnego owocu. Soczysta owocowość spleciona z akcentami zielonymi a’la liście pomidora, choć jednak nie to oraz kwiatowymi tworzy obraz sielski i ogrodowy. Z czasem, jak na papieskiego krawca przystało, w tle pojawia się jeszcze mirra posłodzona delikatnie benzoesem. Fajne to, niezwykle oryginalne i pozytywne, ma coś w sobie, choć to nie moja stylistyka i nie wiem czy zdecydowałbym się regularnie nosić.
Filippo Sorcinelli / Symphonie-Passion
Kompozycja gorzko-kwaśna, otwiera się cytrusami, goryczkowo, może nawet bardziej samą skórką cytryny. Co ciekawe ta cytrynowa skórka nie ulatuje w kilka minut, a utrzymuje się relatywnie długo. Tematem przewodnim jest wetyweria z gatunku tych beztroskich, zielona i trawiasta, za to nie wyczuwam mocnych aspektów ziemistych jak np. w Nishane. Z wetywerią współgrają nuty drzewne, przestrzenne, prawdopodobnie molekularne powoli ewoluujące w stronę mydlanego piżma z kaszmeranem, którego akurat nie lubię. Ogólnie niezłe pachnidło, ale też nie wyróżniające się niczym spektakularnym na tle popularnych wetyweriowców.
Ilustracja z oficjalnego sklepu filipposorcinelli . com
#perfumy #recenzjeperfum #smrodysaradonina #filipposorcinelli

Zaloguj się aby komentować
A co mi tam, zacznę drugi raz z rzędu. Z okazji dzisiejszego #conaklaciewariacie postanowiłem założyć jednego z top 3 bortkow które poznałem (obok Monarcha i Tabac Dore) - Sayat Nova 🥃🍑 ależ to się dobrze nosi, wspaniałe pachnidło
#perfumy

@Lekofi YSL Y EDP. Miałem dziś nie pisać, bo taki typowy mainstream neutralny, ale jakie było moje zdziwienie jak dostałem po ponad 5 godzinach od aplikacji 1 psiku na nadgarstek pytanie co tak ładnie pachnie i to z korytarza, na którym byłem kilka minut wcześniej, no szok... Ja już sam prawie go nie czuję, więc tym bardziej zdziwienie. I na co mi te Hacivaty i inne, których nikt nie czuje po godzinie oprócz mnie xD
Zaloguj się aby komentować
[500zł]
Ostatnio nie udało mi się Was przekonać do zakupu zestawu olejków, więc zmieniam zasady gry.
Z puli wypada Margiela, bo nieco na siłę go tam wsadziłem xd Zamiast tego nowy skład oferty to:
Zestaw olejków Amouage (6 sztuk)
Zestaw olejków Marmin (8 sztuk)
Oud Assam Maison Anthony Marmin (1/4 tola, zużycie widoczne na fotce)
Dodatkowo w formie gratisu dla miłego kupującego:
12 dekantów w różnym stadium zużycia (Wrzucone w 2 zdjęciach w komentarzu)
Garść próbek House of Merlo
Wysyłka gratis hehe
Dekant Bortnikofff Triad (widoczny na fotce w komentarzu)
Całość: 500. PIĘĆ SET ZŁOTYCH
#perfumy #stragan



Zaloguj się aby komentować
#barcolwoncha
#91 Encelade Marc-Antoine Barrois
#92 Tonka Ajmal
#93 Civet Zoologist Perfumes
#94 Apple Brandy on the Rocks By Kilian
Encelade Marc-Antoine Barrois
Oj, smrodek ( ͠° ͟ʖ ͡°) Jakiś taki dziwny, nieprzyjemny. Niby drzewny a jednak słodki - wykręcająco sztuczno słodki. Kojarzy ze słodyczą najgorszych lattafów o nazwach na 17 wyrazów. Nie można mu odmówić mocy i ku mojemu przerażeniu - trwałości. Bleh. Co najgorsze - nic nie zysuje z czasem. Powrót do opryskanego miejsca to pewny grymas na gębie. Rozważam nawet napsikać sobie do nosa żeby złapać noseblind, bo na zmycie go niestety nie widzę szans.
Tonka Ajmal
Przy pierwszym podejściu zostałem pokonany bardziej niż przez inne Ajmale, ale jak już wykształciłem tolerke to jest git xd
Bardzo elegancka słodycz tonkowo tytoniowa z dużo dawką oudu. Jest lekko stajennie, lekko apetycznie, i bardzo orientalnie. Parametry dobre, generalnie zapach jak najbardziej na plus. Nie wiem co więcej o nim napisać, polecam spróbować. Tylko ponownie uprzedzę: obora występuje xD
Civet Zoologist Perfumes
Jak pewnie każdy zauważył, brakuję nam tu kogoś na tagu. Brakuje nam @CheemsFBI . A mówię o tym bo jego ostatni post sprzed 4 miesięcy to było właśnie zdziwienie tym jak przystępną serią są te całe zoologisty. Nie inaczej jest z cywetem. Nie umiem powiedzieć czym pachnie xd Ale robi to w sposób piękny i pociągający. Piramida nut jest przepotężna, ale finalny blend bardzo zgrabny. Spodziewałem się więcej zwierza, kocich szczyn, nie wiadomo czego - nic takiego. Szkoda że parametry nie są bardziej kozackie, ale i tak jest nieźle. Dobry zapach.
Apple Brandy on the Rocks By Kilian
Ja jestem fanem Angels Share, może i ulepek ale naprawdę magiczny. Nie dziwi mnie siedem tysięcy klonów. Zainteresowany dalszym poznawaniem marki sięgnąłem po Apple Brandy. No i... No nie porwał mnie. Nieco sztuczny, nieco dziwny. Może i czuć tytułowe brandy jabłkowe ale totalnie nie tak jak sobie wymarzyłem. Do tego niestety zapach jest taki czysto chemiczny, zielone jabłko to niestety nie świeżo zerwany z drzewa owoc, a raczej octan etylu, który wsparty cytrusami daje nam w efekcie płyn do szyb. Zapach nie tylko nie jest wart tych pieniędzy, ale nie jest moim zdaniem wart w ogóle żadnych pieniędzy. Nawet gdyby kosztował 80zł za 100ml - NIE brałbym go.
#perfumy #recenzjeperfum #barcolwoncha
Zaloguj się aby komentować
No niby mogę używać innych perfum niż Amouage Epic, ale po co? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#conaklaciewariacie #perfumy

Zaloguj się aby komentować
Szybko przyszlo szybko poszło
Na sprzedaż Boss Bottled Absolu pełna butelka 100ml minus jeden psik cena 330 z wliczona wysyłką paczkomatem inpost.
Szczególnie nie polecam fanom naturalsów z hejto
#perfumy #stragan


Zaloguj się aby komentować
Ma ktoś na straganie militry tworów od Fragrance World/French Avenue? ( ͡° ͜ʖ ͡°) #perfumy
Zaloguj się aby komentować
No i jak powiedziałem tak się stało będzie testowane ale dopiero jutro choć z ciekawości, poszło po psiku jednego i drugiego na reke
Carner Barcelona Botafumeiro bardzo fajnie się zapowiada jest kadzidełko jakiego szukałem, tester przychodzi z czapka, pierwsze wrażenie pozytywne.
Boss Bottled Absolu ciekaw jestem jak będzie kreaowala się jego sprzedaż bo faktycznie słabo pasuje do kanonu dzisiejszego mainstreamu, jestem pozytywnie zaskoczony, nie jest to żaden słodziak jak gdzieś tam wyczytałem, na pewno nie jest to zapach typowo dla klienta popularnych perfumerii, i jak Habit Rouge Parfum mi wogóle nie siadł tak ten zapowiada się naprawdę najlepsza premiera w mainstreamie powiedział bym nawet że od dwóch lat a nie tylko zeszłego roku jest potencjał, ciekawe, co oczywiście nie znaczy że ze mną zostanie
Oczywiście pozdrawiam sprawców zamieszania czyli @saradonin_redux @J.26 i @BND
P.S Saradonin pachnidelko zrobiło mnie w wała i nie dostałem sampla
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Jakby ktoś jeszcze tego nie robił to bardzo polecam użytkownika @Chavez . Kupiłem od niego flakon i odebrałem osobiście :). Usmiechnieta mordka i fajny vibe podczas transakcji. Czego chcieć więcej?
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
#sprzedam #perfumy #stragan
Zestaw 9 próbek perfum Annette Neuffer
7 zamówionych bezpośrednio ze strony Annette i 2 dekanty. Testowane oszczędnie także w każdej próbce zostało jeszcze sporo soku na testy.
Cena: 230 PLN + koszt wysyłki
Lista zapachów:
1) Chyprette
2) Estate
3) Missa Solemnis
4) Round Midnight
5) Tabac Santal
6) Blue in Green
7) Maroquin
8) Love
9) Per fumum: Ambar
Polecam sprawdzić, dobre i naturalne kompozycje.

Zaloguj się aby komentować
Lalique Pour Homme Equus. Powąchałem próbkę i musiałem mieć. Trochę szybko znika ale za taką cenę to klasa 😁
#perfumy #conaklaciewariacie

Zaloguj się aby komentować
Ahoj, deń dobry
Dziś w #sotd pachnie mi Jaipur od Boucheron, zapach o którym ostatnio wspominał @Barcol ,dla mnie najlepszy z tanich zapachów który można spokojnie czasami kupić poniżej 100 złotych a wymiata pół dzisiejszego mainstreamu, ciekawe jak pachniała pierwsza wersja.
A #conaklaciewariacie dzisiaj u Was, pozdrawiam i miłego dnia.
No i wiadomo smacznej kawusi.
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
Często piszecie: Okrutniku, ty jesteś prosty facet znad morza, co tam polecisz z morskiej niszy?
Odpowiadam: z Acqua di Sale poczujesz się jak w Sorrento, 40 Knots przeniesie cię na świeżo polakierowany pokład jachtu, a psikając Megamare poznasz rybki karmione margaryną. Jednak tym co powinieneś spróbować, tym co Cię zaskoczy jest Bale Perfumes Mare Goticum.
Mieszkając w Trójmieście musisz mieć w rodzinie kogoś związanego z branżą morską. U mnie to był to wujek w porcie i kuzyn chief mate na statku. Morskie opowieści były więc tym, co towarzyszyło mi od dziecka, rozpalało wyobraźnię. Jako gówniak ciągle włóczyłem się po przesiąkniętych mazutem portowych okolicach. Zapach stoczniowych lin, czy mokrych sieci po nocnym połowie, to dla mnie naturalne środowisko.
Mare Goticum, to moje dzieciństwo zamknięte we flakonie. Zapach, którego zawsze podświadomie szukałem. Perfumy są pełne brudu portowych zaułków i potu dokerów, ale nie przytłaczają. Mimo, że w czasie noszenia są bardzo lekkie, to pozostają bardzo mroczne i charakterne. Taki paradoks, który bardzo lubię w perfumach.
Jest to zapach bardzo przestrzenny, mineralny, wręcz musujący jak oranżada. Oranżada z glonów. Tę deseczkę wyłowioną z głębin i pokrytą wodorostami znakomicie odświeżają sosnowe nuty. I kiedy myślisz, że jest morsko i przyjemnie, w nosie zaczyna ci wiercić zapach świeżo zdrapanej z burty rdzy.
Noszenie Mare Goticum daje ogromną radochę. Najzabawniejsze jest to, że faktycznie czuć podawany w nutach mazut i gumę skafandra. Są one serwowane w małych ilościach, nie dominują nad resztą i świetnie się komponują z całością.
To trzecie perfumy Alana Balewskiego, które poznałem. Po świetnej bostońskiej herbatce i bardzo zmysłowej, oldskulowej Kleopatrze, Alan po raz kolejny dowozi. Mare Goticum wyszło w 100 flakonach. Obecnie jest dostępnych tylko kilka sztuk w Muzeum Bursztynu, w cenie 750 zł/50 ml. Po⁎⁎⁎⁎ne. Żałuję, że nie załapałem się na flakon bezpośrednio od Alana- 492 zł brzmi już lepiej. Pozostaje czekać na tegoroczny wypust.
Fotka z fejsa autora.
#perfumy #recenzjeperfum

@Okrutnik Zgadzam się z Tobą, że jest tu świetnie oddany klimat morskiego portu i wszystkich zapachów z tym związanych. Z jednej strony jest tu ciężkość ale też pewna przestrzeń oraz rześki, zielony akcent, szczególnie na wstępie, które paradoksalnie dodaje lekkości i całość kompozycji czyni przystępną, pomimo że temat przewodni niełatwy. Moja ulubiona kompozycja z serii bursztynowej.
Co do ceny, oczywiście nie jest to mało i jest to spora podwyżka względem serii pierwszej. Z drugiej, ludzie płacą większe pieniądze za niszę, która obiektywnie, oprócz całej otoczki, nie oferuje realnej jakości. Od Alana zaś dostajemy rzemieślniczy produkt, bardzo oryginalny i dopracowany zapach oraz , co istotne dla kolekcjonerów, ciekawą oprawę całości. Jak dla mnie, za włożoną w przygotowanie tej serii pracę, należy się stosowny zysk. Którego jak widać po wpisie Alana, w przypadku pierwszej serii nie było. Więc podwyżka zrozumiała. Trzymam kciuki za powodzenie kolejnych projektów, bo jest tu duży potencjał i już mocno wypracowany styl oraz warszat.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować