Zdjęcie w tle

Społeczność

Filmy

839

1009 + 1 = 1010


Bomba, która okazała się bombką - dziś w #piechuroglada najświeższe dzieło Nolana.

----------

Tytuł: Oppenheimer

Rok produkcji: 2023

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria: #dramat #biograficzny

Czas trwania: 180 min

Moja ocena: 7/10


Wycinek z życia ojca bomby atomowej, skupiający się na działaniach prowadzących do jej powstania oraz konsekwencjach użycia, a także konflikcie na szczytach władzy.


Pamiętam, że hype na ten film był spory i jeden ze znajomych przedstawiał mi go jako takiego trochę Amadeusza, i choć jestem w stanie zrozumieć tę analogię, to myślę, że Formanowi jednak lepiej udało się przedstawić dynamikę między postaciami i motywacje Salieriego, niż to co zrobił Nolan z Oppenheimerem i Straussem. Ogólnie moje odczucia wobec tego filmu są raczej pozytywne, choć wydaje mi się, że upchnięto w nim za dużo rzeczy, przez co nie można złapać oddechu ani wczuć się w bohaterów i w historię - jest szybko, intensywnie, skaczemy od miejsca do miejsca, z jednej rozmowy w drugą, z przyszłości w przeszłość, brakuje momentu na zatrzymanie się i docenienie tego, co się dzieje. Wizualnie jest fajnie, choć w pewnych fragmentach miałem wrażenie, że Nolan za bardzo kombinuje i eksperymentuje z czymś, co nie jest jego mocną stroną, przez co sceny wydawały się trochę wymuszone i sztuczne. Film jest w mojej opinii za długi, nie trzyma aż tak w napięciu, żeby te trzy godziny zleciały niezauważenie. Aktorsko jest bardzo dobrze i obyło się na szczęście bez wpadek wynikających ze zwykłego stylu kręcenia Nolana (mała liczba powtórek). Polecam osobom cierpliwym i potrafiącym się skupić, bo jest tu dużo imion, zależności i powiązanych ze sobą zdarzeń.


#filmy #kino #filmmeter

74156f6e-4ac0-4e0e-aaeb-8c7ed2880936

Zaloguj się aby komentować

. #filmy #v4video #LefabuleuxdestindAmeliePoulain


Wiem że się powtarzam, ale to film jedyny w swoim rodzaju. Jak chociaż jeszcze jedna osoba się "zarazi" to będzie warto.

2a8123fa-4008-4d03-a139-1005ab64673d
deafone userbar

Zaloguj się aby komentować

1008 + 1 = 1009

Tytuł: Avatar: Istota wody

Rok produkcji: 2022

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: James Cameron

Czas trwania: 3h 12m

Ocena: 8/10


Bardzo lubię Avatara, to na początek, jestem fanką od samego początku i zdaję sobie sprawę, że fabuła jest prosta. Ale nie dla tego oglądam te filmy - tylko oczywiście dla pięknych krajobrazów, całej tej wizualnej otoczki, w którą Cameronowi udało się tchnąć ducha. A to wcale nie jest takie oczywiste w czasach natężonego ruchu cyfrowych efektów specjalnych.


W drugiej części Jack Sully musi uciekać ze swoją rodziną przed SkyPeople, czyli ludźmi, którzy wracają na Pandorę po nowy towar. Jaki? Tego dowiemy się nieco później w filmie. Najpierw obserwujemy nowy dom rodziny Sully - w plemieniu wodnych Na'vi. Grupka leśnych smerfów na początku nie radzi sobie, ale z czasem odnajdują wśród tych innych Na'vi swoją nową ostoję. Przynajmniej dopóki wrogowie znów nie trafią na ich ślad.


Był to rewatch, prawdopodobnie wybiorę się do kina na trzecią część, i chciałam sobie mniej więcej odświeżyć co i jak. Dla mnie każdy seans Avatara to świetna zabawa, więc nie było żadnym problemem obejrzenie tego znowu. Dla mnie to także fenomen, jak w czasach marvelowskich nakręcić wysokobudżetowy film właściwie sklecony z nowoczesnych technik i ten film dalej ma smak klasycznej przygodówki, ekspozycji świata (nawet w drugiej części ten prosty zabieg by przenieść akcję nad wodę i poznajemy nowe środowisko Pandory), bohaterzy są może i prości, ale pełnokrwiści, kibicujemy ich i płaczemy razem z nimi gdy zła ludzka korporacja po raz kolejny ma gdzieś delikatny lecz wspaniały świat Pandory, który współgra ze wszystkim. To więc jest też trochę ekologiczna przypowieść, mądra, bo z przesłaniem. Te dobre wartości są po stronie ekologicznych Na'vi, chęć zysku, zemsty i po prostu walki za to przebija od strony przybyłych ludzi


Wspaniały to seans, pewnie nie ostatni. Pierwszego Avatara oglądałam już chyba z dziesięć razy


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

019de078-06af-4c70-b240-cb90798483e0
e9647dbd-4f83-4768-911f-2778ea3112b2

Mnie się podoba jak Jack bez wahania porzucił lud, który go przygarnął i nawet zrobił wodzem. Typ jest konsekwentny przynajmniej.

Zaloguj się aby komentować

1006 + 1 = 1007

Tytuł: River of Grass

Rok produkcji: 1994

Kategoria: Dramat

Reżyseria: Kelly Reichardt

Czas trwania: 1h 16m

Ocena: 7/10


Debiut Kelly Reichardt. I całkiem ciekawy jak na debiut, nie dość sprawny moim zdaniem, ale wygrywa innymi rzeczami.


Cozy to rozczarowana życiem mężatka i matka. Jej smętne i nudne życie przerywa spotkanie w pobliskim barze chłopa o imieniu Lee, który dostaje od kumpla broń, którą wcześniej znalazł gdzieś w okolicy. Pijaństwo prowadzi Cozy i Lee na obcą posesję, gdzie chcą popływać w basenie, jednak właściciel przerywa im zabawę. Pada strzał i para ucieka. Wyrusza na przestępczą ucieczkę, z której wydaje się nie ma powrotu. Przynajmniej tak sądzą Cozy i Lee, są pewni, że zabili mężczyznę i są za to ścigani.


W sumie ten film można by określić jednym zdaniem - gdyby Reichardt nakręciła swoich Naturaln Born Killers. Tyle, że Cozy i Lee to żadni mordercy, przestępcy z nich słabi, a co najważniejsze - życie Cozy dalej jest smętne i nudne. Ale przynajmniej jest wolna. Więc co się stanie gdy dowie się, że nikogo nie zabili i Lee chce wrócić?


To już sobie sprawdźcie sami. Filmy Reichardt nie są akcyjniakami, fabuła się ciągnie jak makaron, taka stylistyka - jak widać zaznaczona od razu w debiucie. Ale film jest króciutki.


Mi się dobrze oglądało. Jeszcze jest parę jej tytułów na mubi, więc będę nadrabiać. Tam można też zobaczyć jej najnowszy film "Mastermind", który opisywałam wcześniej - https://www.hejto.pl/wpis/882-1-883-tytul-the-mastermind-rok-produkcji-2025-kategoria-kryminal-obyczajowy-


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #kinozmahjongiem

50684698-24e0-416b-b5c3-9ef6ba07bd5f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1005 + 1 = 1006


Tytuł: Zgiń kochanie

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Dramat / Psychologiczny

Reżyseria: Lynne Ramsay

Czas trwania: 1h 58m

Ocena: 4/10


Młoda matka ma depresję poporodową i dostaje pierdolca, ale tak naprawdę to wszyscy w tym filmie są pie⁎⁎⁎⁎⁎ięci.


Z arthousem jest tak, że albo wychodzi sztos (Drapieżcy ), albo mega gunwo. Jak widać po ocenie i opisie powyżej, temu filmowi bliżej, niestety, do gunwa.


Czwóreczka głównie ze względu na zdjęcia i ścieżkę dźwiękową.


Pattinson w tym filmie był po prostu poprawny. J. Law miała przez większość czasu minę srającego kota , co koniec końców jakoś wpisało się w postać.


Nie polecam tego filmu w kategorii "dramat o depresji poporodowej", bo Zgiń kochanie to trochę amerykański ekwiwalent polskiego Bejbi blues, tylko z lepszą warstwą audiowizualną. Właściwie to mogę polecić to dzieło tylko tym, co chcą zobaczyć, jak Jennifer Lawrence czochra bobra, lata nago i uprawia seks z Murzynem. Aczkolwiek tutaj uprzedzam, że od czasu sławetnego Fappeningu J. Law przybrała w biedrach jak Wisła na Bugu we Włodawie.


Aktualnie leci w kinach.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #wieczorzwampirem

585c26d7-e6a5-495d-9cca-c77344cc4d13

@Vampiress

Jennifer Lawrence czochra bobra, lata nago i uprawia seks z Murzynem

Pierwsze widziałem, drugiego nie chcę. Czyli nie ma po co włączać.


Chociaż nieprędko pojawiłoby się na mojej liście do obejrzenia, bo obsada odrzucająca.

Właściwie to mogę polecić to dzieło tylko tym, co chcą zobaczyć, jak Jennifer Lawrence czochra bobra, lata nago i uprawia seks z Murzynem. Aczkolwiek tutaj uprzedzam, że od czasu sławetnego Fappeningu J. Law przybrała w biedrach jak Wisła na Bugu we Włodawie.


@Vampiress w sumie mogę rzucić okiem

Zaloguj się aby komentować

1004 + 1 = 1005

Tytuł: Cop Land

Rok produkcji: 1997

Kategoria: Dramat / Thriller

Reżyseria: James Mangold

Czas trwania: 1h 44min

Ocena: 8/10


Wracający po służbie do domu nowojorski policjant, Babitch, zostaje zaatakowany przez dwóch mężczyzn, których zabija.


Liotta dziś miałby urodziny

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

d350c7d8-6711-4e72-991f-37bb548b319a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1002 + 1 = 1003


Tytuł: 40-letni prawiczek

Rok produkcji: 2005

Kategoria: Komedia rom.

Reżyseria: Judd Apatow

Czas trwania: 1h 56m

Ocena: 6/10


Historia mojego życia.


A tak na poważnie, to niewiele pamiętam z seansu.


Steve'a Carella jak zwykle miło się ogląda, szczególnie jego mimikę pełną wewnętrznego bólu i różne krzyki. W sumie jak przymknąć oko, to widać postać kierownika z „The Office”.


Na pewno szkoda, że główny bohater słuchał swoich kolegów z pracy, którzy na swój sposób troszczyli się o niego, ale często dawali mu kompletnie nietrafione porady. Z drugiej strony syty nie zrozumie głodnego, więc trudno ich winić o doradzanie czegoś, co pewnie w ich przypadku zadziałało.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #komedia #ogladajzhejto

704eebe5-373b-4d35-8691-345591a9d323

Zaloguj się aby komentować

1001 + 1 = 1002

Tytuł: Psychonauci, zapomniane dzieci

Rok produkcji: 2015

Kategoria: Animacja / Dramat

Reżyseria: Pedro Rivero, Alberto Vázquez

Czas trwania: 1h 16min

Ocena: 7/10


Całkiem spoko, mroczny klimat, ciekawa stylistyka - dawno takiej animacji nie oglądałem.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy #animacja

54b92cd3-0c30-4ddd-9903-618b4f436e97

Zaloguj się aby komentować

1000 + 1 = 1001


Tytuł: Kosmiczne jaja

Rok produkcji: 1987

Kategoria: Komedia / Sci-Fi

Reżyseria: Mel Brooks

Czas trwania: 1h 36m

Ocena: 5/10


Nie ma co się pastwić nad filmem, który premierę miał trzydzieści osiem lat temu - to więcej, niż ja żyję. ; )


Po ostatniej lekturze chciałem obejrzeć coś lekkiego i głupkowatego, a „Kosmiczne jaja” wydawały się dobrym wyborem. Co prawda humor mnie nie bawił - pod nosem uśmiechnąłem się parę razy, za to ani razu nie wybuchłem głośnym śmiechem, ale to kwestia osobistych preferencji. Bolało mnie, że ten humor był dość toporny i wiele gagów było od razu tłumaczonych tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie skojarzył nawiązania. Chociażby wydarzyło się tak z „wolkańskim uściskiem szyi”.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #komedia #sciencefiction

9f9fa0fb-ce10-4697-9c98-6fa76237aa1e

@cyberpunkowy_neuromantyk najlepszy gag to "przeczesać pustynie" i jak zjebał się teleport i Wiadro stwierdził, że przyjdzie na nogach, po czym otworzył drzwi i zrobił kilka kroków. Uwielbiam te stare parodie a "Czy leci z nami pilot" to majstersztyk (° ͜ʖ °)

@Klamra to prezes poszedł. I jeszcze narzekał, że nikt mu nie powiedział, że ma gruby tyłek Z chęcią obejrzałbym w podobnym klimacie kontynuację. Ale dziś już takie filmy nie powstają.

Zaloguj się aby komentować

#filmweb dodał podsumowanie roku, i w sumie ok, staty ile seriali, mapka z jakich krajów i czas (tylko filmów), niewiele więcej w sumie mogli z tych danych zlepić.


#filmy

989c2426-1825-4698-82c5-ae51873715e9
f9e76a25-e37c-4da9-bbde-56fd3a6cb264
9fcf3a69-4583-4984-8fff-0b7e23bc8bf1

Zaloguj się aby komentować

999 + 1 = 1000

Tytuł: Przybysze z przestrzeni kosmicznej

Rok produkcji: 1953

Kategoria: Sci-Fi

Reżyseria: Jack Arnold

Czas trwania: 1h 21min

Ocena: 6/10


John Putnam i Ellen Fields przypatrują się wielkiej kuli ognia zmierzającej w kierunku pobliskiej kopalni. Obydwoje wierzą, że ta "rzecz" jest nie meteorem, lecz obcym statkiem.


Na CDA

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajztygryskiem #filmy

fac6921a-d572-427d-8aa5-58819018b658

Zaloguj się aby komentować

998 + 1 = 999


Ktoś zrobił film o #zafirewallem , no nie wytrzymie. Zapraszam do #piechuroglada

----------

Tytuł: Dead Poets Society

Rok produkcji: 1989

Reżyseria: Peter Weir

Kategoria: #dramat

Czas trwania: 128 min

Moja ocena: 7/10


Nowy nauczyciel angielskiego w prywatnej szkole, która kieruje się zasadami dyscypliny i tradycji, próbuje z pomocą poezji przekazać swoim uczniom idee samodzielnego myślenia, kwestionowania zasad oraz podążania za głosem serca.


Z racji tego, że młody wilk, który we mnie hasa, coraz bardziej zarasta starym grzybem, mam inne spostrzeżenia związane z tym filmem, niż kilkanaście lat temu, gdy oglądałem go po raz pierwszy. Z jednej strony ogólna idea i przekaz w dalszym ciągu są mi bliskie, z drugiej jednak - postać nauczyciela Johna Keatinga nabiera w moich oczach coraz bardziej negatywnych cech. Jakkolwiek jestem w stanie zrozumieć naiwność młodych uczniów oraz ich małe/duże problemy związane z wkraczaniem w dorosłość, tak od dorosłego właśnie oczekiwałbym jednak większej wyobraźni. Opowiedziana historia jest w gruncie rzeczy bajeczką, momentami mocno prostoduszną (klub poetów przedstawiony jako coś innego niż totalne frajerstwo, L-O-L), jednak nie jest jednowymiarowa i w czynach każdej postaci jesteśmy w stanie odnaleźć jednak jakiś sens, bohaterów możemy zrozumieć - i to uważam za duży atut, bo pozwala na szeroką dyskusję. Zagrane fajnie, ciekawie było zobaczyć te młode, ale znane twarze. Polecam odświeżyć sobie ten obraz tym, którzy oglądali go w szkole, i zwrócić uwagę, czy nastąpiła zmiana perspektywy.


#filmy #kino #filmmeter

b95f4b1e-c013-47c1-a946-b3537ca61b70

@Piechur To w ogóle ciekawe doświadczenie, konfrontacja z takimi tytułami po latach - mi podoba sprawa przydarzyła się gdy na AFF poszłam odświeżyć sobie "Lot nad kukułczym gniazdem"

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

997 + 1 = 998


Tytuł: Towarzysz

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Sci-Fi / Thriller

Reżyseria: Drew Hancock

Czas trwania: 1h 37m

Ocena: 6/10


Taki film typowo do kotleta. Nie wnosi nic ciekawego do zagadnień związanych ze sztuczną inteligencją czy androidami, które moglibyśmy wykorzystywać jako tytułowych towarzyszy, ukochanych czy po prostu seks zabawek. Oglądało się dobrze, nie pamiętam, żebym się nudził, ale raczej nie wrócę do tego tytułu.


Oczywiście takie filmy zawsze skłaniają mnie do przemyśleń, do jakich zmian w społeczności mogłyby doprowadzić podobne androidy. Często przywiązuję się do rzeczy - wciąż używam ponad ośmioletniego laptopa, którego obudowę musiałem skleić taśmą, ponieważ połamały mi się już wszystkie zatrzaski, bateria wytrzymuje zaledwie parę minut, a dedykowana karta graficzna padła. Mimo to laptop działa i trudno byłoby mi się z nim rozstać. Skoro takimi uczuciami pałam do zwykłego laptopa, to co byłoby w przypadku androida, którego mógłbym dostosować do swoich potrzeb? Od wyglądu przez temperament po różne upodobania.


Dlatego nie dziwię się, że główny bohater, którego zagrał Jack Quaid, o czym za chwilę, postanowił przed zresetowaniem swojej towarzyszki wszystko jej wyjaśnić. Na pewno czuł do niej jakiś sentyment. Czy miłość? Raczej wątpię. Niemniej popełnił przy tym spory błąd. Logiczniej byłoby po prostu zresetować Iris, gdy została wyłączona. No ale wtedy nie byłoby reszty filmu.


Szkoda tylko, że Jack zagrał praktycznie identyczną rolę co w „The Boys”. Lubię, kiedy aktorzy stawiają sobie wyzwania i „wychodzą ze strefy komfortu”. Dlatego tak cenię Roberta Pattinsona.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #sciencefiction

6ea93906-2090-4a7c-9852-260d91e379e7

Zaloguj się aby komentować

The 51st State (2001)


Elmo McElroy (Samuel L. Jackson) to genialny naukowiec, specjalizujący się w wymyślaniu najróżniejszych środków odurzających. Jego najnowszy wynalazek to narkotyk o mocy 51 razy większej od kokainy. Elmo postanawia, że będzie to jego ostatnie przedsięwzięcie. Na zyski ze sprzedaży liczy narkotykowy boss - Jaszczur (Meat Loaf) - zleceniodawca McElroya. Jednak chemik ma inne plany. Jedzie do Liverpoolu, by za 20 milionów dolarów sprzedać specyfik najpotężniejszym dilerom na świecie.

#bezbiletu


https://www.youtube.com/watch?v=Kq4659v6GiY

Zaloguj się aby komentować