Ja myślę że ta decyzja nie wpłynęłaby na opinię nikogo o tym człowieku, nawet jakby wskazał Tuska nie zmieniłoby to niczyjego zdania o nim, więc dla niego zagranie na rękę swojej partii było lepszym wyjściem, był przydupasem prezesa i nim został do końca.
Swoją drogą ciekawa sprawa że przez 35 lat wolności, moim subiektywnym zdaniem, ale domyślam się że wiele osób ma podobne, najlepszym prezydentem tego kraju był alkoholik który robił z urzędu wiochę, pośmiewisko i to przede wszystkim za granicą. Jak to się mogło stać że przez 35 lat, 7 kadencji, Polakom nie udało się powołać na najważniejsze stanowisko w Państwie, kogoś charyzmatycznego, kogoś kto coś znaczy, coś potrafi ugrać na arenie międzynarodowej dla tego kraju, ktoś kogo nie trzeba się wstydzić, kto trzyma jakikolwiek poziom, ma swoje własne poglądy, zdanie.