Ziemniaki z Biedronki i Lidla zbadano w laboratorium.

TL;DR - W ziemniakach z biedry 0 pestycydów, w tych z Lidla pozostałości jednego, ale zgodne z normami - można jeść.


(Edit: coś link nie działa i nie mogę podmienić, więc tu artykuł)


Fundacja Pro-Test przebadała kartofle kupione w Lidlu i Biedronce. Wyniki badań pokazały, że ziemniaki z Biedronki nie miały w ogóle pozostałości pestycydów, a w kartoflach z Lidla były pozostałości jednego pestycydu.


Kartofle odmiany gala, pochodzące z upraw w naszym kraju, zostały przeanalizowane pod kątem obecności w nich pozostałości 540 środków ochrony roślin oraz dodatkowo często stosowanego w uprawach kartofli hydrazydu maleinowego. Jest to regulator wzrostu roślin, który hamuje kiełkowanie ziemniaków podczas przechowywania.


Tylko w ziemniakach kupionych w Lidlu badacze wykryli pestycyd – związek o nazwie propamokarb. Jest to środek grzybobójczy stosowany do ochrony upraw przed tzw. zarazą ziemniaka – jedną z najczęstszych chorób atakujących te rośliny. Jego ilość w ziemniakach z Lidla nie przekraczała dopuszczalnej normy.


Natomiast ziemniaki kupione w Biedronce nie zawierały żadnych pozostałości pestycydów. Warto zaznaczyć, że tym samym, pod kątem badanych pestycydów, spełniają wymagania normy dla warzyw ekologicznych, podczas gdy są to ziemniaki z uprawy konwencjonalnej.


#rolnictwo #lidl #biedronka #ziemniak #pestycydy

Dzienniklodzki

Komentarze (31)

@RogerThat podstawowe źródło węgli w diecie wielu Polaków, więc bardzo dobrze, że spełniają normy. I dobrze, że w największych sieciach, bo większość osób głównie tam się zaopatruje.

@dildo-vaggins POTĘŻNE ZIEMNIAKI to nadwarzywo. Możesz jeść je gotowane, możesz zrobić puree ziemniaczane, możesz upiec, usmażyć, jak zetrzesz to zrobisz pyzy albo pyszne placki. Zrobisz z niego frytki, chipsy, a nawet wydestylujesz alkohol. W każdym z tych stanów smakują inaczej i w każdym są przepyszne Podaj mi jakieś inne warzywo, z którym tak się da.

Ale nie przekonuje na siłę do mojego zdania.

@dradrian_zwierachs zrób mi frytki z sałaty albo puree z cebuli. Albo alkohol z, dajmy na to, sałaty i szpinaku. Wiele warzyw jest dosyć uniwersalnych, ale nie wszystkie. A ziemniak jest królem uniwersalności

@Onestone frytki z sałaty? można ogarnąć smażone głąby., można zrobić papkę z cebuli, alkohol robią bodajże drożdze z cukrów, czyli może burak? czy z buraka zrobisz fryty, puree i flaszkię? myślę, że jeszcze miałbyś zupkie z botwinki;)

@dradrian_zwierachs Burak też mocno uniwersalny, zgadzam się;) Co do pozostałych, mocno kombinowane, bo nie wiem, czy takie smażone głąby z sałaty byłyby zjadliwe.

W sumie to wiele warzyw będzie miało różnorodne zastosowanie. Nie zgadzam się tylko z twierdzeniem, że z KAŻDYM warzywem da się zrobić to co z ziemniakiem

@Onestone być może po prostu jeszcze nikogo tak nie przycisnęło:) smażone głąby są wątpliwe, lecz nie nierealne. ogólnie warzywki są super, najlepiej z mięskiem;)

@instytut_gotyku topinambur gotowany przezajebisty, jak połączenie ziemniaka ze słonecznikiem, nawet masełka nie trza, tylko sól. a rośnie to dziko wzdłuż rzek, tylko trzeba wiedzieć co rwać.

@dradrian_zwierachs widzę tylko test płatków owsianych na ich stronie. Miały glifosat, ale artykuł za paywallem, więc nie dowiedziałem się które.

Ale słaby ten artykuł (a może i badanie). Zero informacji na temat badanej próby - równie dobrze mogli wziąć ziemniaki z losowej partii, z jednego i drugiego sklepu, zrobić analizę pozostałości, i opublikować takie wyniki.

A Kowalski - jak to Kowalski, zaraz zacznie ekstrapolować że w Lidlu Niemcy nas trujo, ale Biedronka super "polski" sklep z dobrą żywnością a "winny się tłumaczy".

Prawda jest jednak taka, że to Lidl od dawna wymagał od swoich dostawców certyfikatu Global G.A.P. Nie wiem jak wygląda to teraz w Biedronce, bo niestety wypadłem z branży ale nawet jeśli jakiś system certyfikacji wprowadzili to nie jako pierwsi.

Dwa - pisanie o tym że to żywność zbliżona do ekologicznej (bo tak ktoś może odebrać to sprytnie skonstruowane zdanie) to bzdury. Owszem, nie ma w nich pozostałości pestycydów, ale tak ma być - jeśli zachowuje się odpowiednie środki, nie wykorzystuje substancji zakazanych (a najwięksi producenci się w takie ryzyko nie bawią), przestrzega karencji itd. to w żywności nie będzie żadnych pozostałości. Ale to ciągle ziemniaki z upraw intensywnych, mocno nawożone, i z intensywnym stosowanie ze środków ochrony podczas produkcji. Nie twierdzę, że z automatu są gorsze, ale znam smakoszy którzy za takimi nie przepadają, i widzą różnicę pomiędzy "marketowymi", a tymi z własnej działki czy właśnie upraw ekologicznych. Ja te pierwsze kupują tak rzadko że niestety nie wiem jak smakują, bo produkuję kartofelki na własny użytek. I nie lubię takich tekstów bez dopowiedzianego kontekstu.

Zaloguj się aby komentować