Zerwałem z dziewczyną przed jej urodzinami i świętami. Teraz się wyprowadzam, a ona myślała że to tylko nagromadzenie frustracji i że jakoś się z tego wygrzebiemy.

No kurde nie bardzo. Ponad 15 lat znajomości, z czego 4 w związku, jak krew w piach.

Kobieta prawie 40letnia, w studenckim mieszkaniu, bez chęci na ustatkowanie. Byle by pizza i netflix był. Na rozmowy zawsze był „zły moment”.

Jeszcze po moim oświadczeniu, odpaliła ze myślała ze zostaniemy ze sobą na zawsze. Zupełnie jej nie przeszkadzało brak intymności i rozmowy od trzech (sic!) lat…

Od trzech lat kręciła bekę ze mnie ze jestem nieporadny i jak będziemy mieć dziecko to będzie głodne bo nie ogarniam. Po akcji zrywania, naszło ja na oświadczenie, że będę jednak super ojcem i że wszystkim to powtarza. No k⁎⁎wa, jakoś tego ani nie usłyszałem ani nie odczułem…


#zwiazki #trudnesprawy

Komentarze (29)

@parapet-inferno Daj sobie czas a wyjdzie ci na dobre. Energię zużyjesz na siebie. Znam ostatnio masę przypadków 35+ co się rozchodzą. I każda z nich jest zadowolona z wyboru. Nowy rok, nowy ty!

@parapet-inferno Miałem kiedyś laskę w podobnych tonach. Zerwanie z nią i zmiana podejścia do mojego miejsca w związku było chyba najlepszą decyzją jaką w życiu podjąłem. Powodzenia Tomek, będzie dobrze

@parapet-inferno znajoma była kilka(naście?) lat z karpiarzem, wymusiła oświadczyny, potem jak się zorientowała, że sama organizuje cały ślub to zerwała zaręczyny, znalazła sobie kolejnego i po półtora roku znajomości świętowała różnicę ślubu będąc w drugiej ciąży.

Szczęśliwa.


Będzie dobrze

@parapet-inferno Z Twojego opisu wynika że to typ znudzonej księżniczki, którą trzeba wiecznie bawić, a sama nie wyjdzie z inicjatywą. Raczej beznadziejny przypadek.

@parapet-inferno nie chcę cię dobijać ale to nie jest tak, że wina leży po jednej stronie - nigdy tak nie jest. Druga sprawa to chyba ani ty ani ona nie za bardzo ogarniacie skoro przed 40 nadal mieszkacie na mieszkaniu studenckim.

Życzę Ci jak najlepiej ale skoro tak poświęciłeś 6 lat to zastanów się co zrobiłeś źle bo nie chcąc cię oceniać to brzmi jak brak organizacji życia i dążenia do jakiegokolwiek celu.

@rm-rf Rozumiem, wiem co masz na mysli i jestem tego świadom. Tylko ja od pół roku popylam na terapię i próbuję coś z tym zrobić, wkręcam się w bycie lepszym. Nadal narracja jest taka że jestem problemem. Może mieć rację, ale nie mogę się na to godzić dalej.

@rm-rf @parapet-inferno może być też tak, że obie strony są problemem, a oboje z innymi partnerami będą zadowoleni bez żadnych terapii i wymuszonych zmian

@imie-nazwisko dlatego się wyprowadza


  • z tej jabłoni jabłek już nie narwiesz...

  • z dziurawego gara wody nie nalejesz...

  • z pustego i Salomon nie naleje...

  • wysoko patrzała, a z niska sikała...

  • pieniądze się rozeszły, a koczkodan w domu...

  • panna nie jak wino, ale jako masło - traci z upływem czasu...

  • najlepsze są stare wina, a młoda dziewczyna...

  • poty panna przebierała, aż na koszu została...

  • synek ma dycki czas, a dziełucha ni...

  • w starym piecu diabeł pali...


itd itp....

@imie-nazwisko znam wiele par, które zdecydowały się na dziecko po 30. Pobawili się, pozwiedzali i się ustatkowali (dom/stabilna robota). Dzieci urodziły się zdrowe. Natomiast w wieku 40 lat to może sobie pieska kupić (lepiej adoptować).

Zaloguj się aby komentować