Zbliża się ciekawa premiera w wydawnictwie Mando

Dobrze wychowani. Jak wytresowano milenialsów

___ "Starszym należy się szacunek”

"Dzieci i ryby głosu nie mają”

"Jak się nie uspokoisz, to pani cię zabierze”

"Nie płacz, bo to denerwuje tatę”

Te zdania przez lata uchodziły za niewinne zasady wychowawcze. Oznaczały dyscyplinę, porządek. W rzeczywistości były narzędziem uciszania emocji i odbierania głosu całym pokoleniom.

W swojej poruszającej książce Ewa Koza oddaje głos tym, którym odebrano go najwcześniej. Jej rozmówcy odsłaniają to, co przez lata skrywała fasada beztroskiego dzieciństwa i mitycznej rodzinnej sielanki. Za nią kryją się: strach, samotność, emocjonalne zaniedbanie i przemoc – często ubrana w słowo "szacunek”.

Osiem wstrząsających historii. Osiem mrocznych dróg dorastania. Bicie kablem, ręką, słowem. Upokorzenia pod szkolną tablicą, gdzie wstyd staje się publicznym spektaklem. Parentyfikacja, kiedy dziecko musi stać się dorosłym, zanim zdąży być dzieckiem.

#ksiazki #hejto30plus #gimbynieznajo

f76741bb-59da-4909-863d-1de8f305e317

Komentarze (22)

@JapyczStasiek niestety, w Polsce traumy generacyjne ciągną się dosłownie setkami lat i były wspomagane przez czynniki zewnętrzne regularnie co kilkadziesiąt. Dosłownie nie dało się wychować więcej niż jednego pokolenia, żeby nie było jakiegoś gigantycznego rozpierdolu, który wznawiał karuzelę spierdolenia...

@FriendGatherArena same pozytywy ( ͡~ ͜ʖ ͡°) nie potrafię odpuścić z pracą i pracoholizmem, nie zadowala mnie osiągany efekt, przez co muszę zawsze cisnąć najwięcej, nie doceniam siebie, ani tego co mam, bo jestem dla siebie turbo krytyczny, moje wszystkie potrzeby zawsze są na szarym końcu, za dobrem rodziny, pracy etc.

@JapyczStasiek Może to i lepiej, że pamiętam kabel od prodiża do tej pory. Moi kuzyni byli wychowywani bezstresowo w tamtych czasach. Jeden siedzi pod celą, a drugiego odcinali z gałęzi

@jakub-krol wszystko jest kwestią dawek i skali. Jeśli u Ciebie zdarzał sie wpierdol kablem ale generalnie miałeś poczucie,że rodzice cię kochają i nie było przemocy psychicznej/znecania się to cię to nie straumatyzowało po prostu. To nie jest tak że 9 razy jest git a po 10 dostajesz traumy jak jakiś achivement. To tak Apropos bicia jako metody wychowawczej

@Belzebub w zyciu mnie rodzice nie uderzyli. Nie wierzę, ze patrzylbym na nich tak samo, wiedząc ze bezbronnej osobie, ktora mowią ze kochają potrafili przypierdolić kablem

@FriendGatherArena niektórzy potem to usprawiedliwiają jak kolega - no bili ale przecież dobrze mnie wychowali…a nie jak tych kuzynów. Problem jest taki,że zawsze jest to samo pierdolenie pod tytułem no biliśmy cię z troski żeby cię dobrze wychować xD też nie rozumiem jak można bić bezbronne dziecko. Nie uderzyć raz w tyłek/dać klapsa tylko bić dziecko.

Każde pokolenie ma takie historie. Co mają powiedzieć zumerzy, którzy nastoletnie życie w znacznej mierze spędzili w izolacji kowidowej?

@DerMirker ciężko kogoś rozliczyć za izolację covidową, ciężej też kogoś winić za byle jakie wychowanie po wojnie, ciężej winić za złe wychowanie za komuny

Moim zdaniem pokolenie, które wychowało millenialsów było pierwszym, które miało całkowitą swobodę i bardzo szeroki dostęp do wiedzy, czego w swojej masie nie wykorzystali, bo albo zajmowali się tylko pracą albo alkoholem albo tworzyło toksyczne związki albo zostawiali dzieci wychowaniu na ulicy, to już nie byli ludzie, których życie zmuszało i do posiadania dzieci i do małżeństw

Nie ma tu za bardzo gdzie zrzucać winy, no może bieda początku 3RP miała duże komplikacje, ale no akurat bieda w dzieciństwie nie jest największym problemem

@JapyczStasiek omg, wyglada jak kolejny tytuł z serii "napiszę książkę zamiast pójśc na terapię" albo "rozliczę poprzednie pokolenia wedle dzisiejszych standardów" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@JapyczStasiek panie, socjologii w to nie mieszaj bo to poważna nauka a nie książeczka co ma sprzedawać się na kontrowersji

@Stashqo co zrobiło więcej dla tematyki ciężkiej doli naszych babek, poważne publikacje czy książeczka Chłopki? Żeby coś nagłośnić, żeby szły za tym pieniądze, to trzeba też trafić do szaraków

@JapyczStasiek "Chlopki" chociaż też były w pewnym sensie krzywym zwierciadłem, pokazującym jedynie wybrany fragment rzeczywistości to jednak promowane były dość neutralnie.


Tutaj masz czerwoną okładkę, pas w ręku "WYTRESOWANO MILLENIALSÓW", opisy przemocy, wnioski zawarte już w zapowiedzi. Moim zdaniem promocja tej ksiązki to poziom superekspresu i nie widzę (przynajmniej po zamieszczonym opisie) jakiejkolwiek chęci na naukowe zbadanie tematu. Bardziej zabawa w palenie czarownic.

@Stashqo po prostu nie znoszę takich komentarzy, które są zawsze (na wykopie pod takim samym wpisem jak tutaj powstała wielka kłótnia o to), że pokolenie depresyjnych millenialsów obwinia się za to, że im w życiu nie idzie i daje porady typu "sam odpowiadasz za swoje życie"

To ogromne spłycanie tematu, bo właśnie bardzo często to pokolenie, które ich wychowało ponosi tu winę, bo im została mentalność z komuny, a komuny już nie było

To względnie nowy wynalazek, że z dzieckiem warto się wybrać do psychologa lub zdobyć jakąś wiedzę czym jest dziecko

@JapyczStasiek trochę tu spłycę ale każdemu pokoleniu rodzice ryją beret, na ten czy inny sposób. Nawet obecni, wyedukowani rodzice popełniają błędy, które za 20 lat zostaną im prawdopodobnie brutalnie wytknięte przez ich dzieci. Po prostu przygotowujemy ich do świata, który widzimy, narzedziami które mamy w rękach i sporo z tego będzie prawdopodobnie nieadekwatne za te 20 lat.


Dlatego w mojej percepcji podstawą jest zrozumienie, że nasi rodzice, mimo że nas mniej lub bardziej zjebali to (poza rodzinami patologicznymi) mieli na sercu nasze dobro, robili co mogli i tak jak potrafili. Zrozumienie tego, wybaczenie i ruszenie ze swoim życiem jest słuszne i uwalniające. Natomiast przyssanie się do tego i używanie jako wymówki do niemożności zmiany swego losu - to do niczego konstruktywnego nie prowadzi.


Stąd pytanie, dokąd zaprowadzić ma czytelnika ta książka. Po opisie i okładce obawiam się, że na przedstawieniu problemów i wskazaniu winnych się zakończy. No ale może prawda jest inna a ja oceniam książkę po okładce ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Stashqo ja się wychowywałem w małym miasteczku i rodziny patologiczne to nie był jakiś mały margines, tylko wręcz norma, patologia w szkole to też była norma, na którą każdy przymykał oko

Nie każdy odmieni swój los, psychika się kształtuje w dzieciństwie tylko raz. A po co ta książka? Dla świadomości i zrozumienia czemu jest jak jest i że nie jest się z tym samemu.

Jest taka świetna książka "Pokolenie '89. Młodzi o polskiej transformacji", która tłumaczy dlaczego millenialsi mają ciężko w sferze ekonomicznej, książka z wpisu może być cegiełką w zrozumieniu czemu mają ciężko w sferze psychologicznej

Zaloguj się aby komentować