Dyskusja użytkownika GeraltRedhammer
Zastanawiam się czy na początku postawić swoją tezę, aby was sprowokować do dyskusji, czy jednak tego nie robić aby wam nic nie sugerować.
#odchudzanie #medycyna #ozempic #mounjaro #peptydy
Zastanawiam się czy na początku postawić swoją tezę, aby was sprowokować do dyskusji, czy jednak tego nie robić aby wam nic nie sugerować.
#odchudzanie #medycyna #ozempic #mounjaro #peptydy
@GeraltRedhammer szczególnie dla osób ze znaczną otyłością są błogosławieństwem (czy jakimiś innymi chorobami), dla osób mniej potrzebujących oczywiście, że będą efektywne, ale jedynie na krótką metę, bo jeśli nie zmieni się podejścia do jedzenia i aktywności fizycznej, to po odstawieniu leków szybko waga wróci do poprzedniego stanu
Zastanawia mnie punkt drugi, ponieważ Ozempic znacząco zmniejsza otłuszczenie wątroby, redukuje stan zapalny oraz wycisza procesy włóknienia narządu. Semaglutyd prowadzi także do znacznego spadku poziomu trójglicerydów we krwi oraz pomaga obniżyć poziom "złego" cholesterolu (LDL) i cholesterolu całkowitego.
@GeraltRedhammer leki dla chorych. mojemu ojcu ozempic pomógł ograniczyć ogromny apetyt i tym samym opanować wagę i cukry. efekty uboczne są uciążliwe, ale i tak lepsze to niż postępująca polineuropatia. czy bez leków by się udało? nie wiem, ale na pewno bardzo mu pomogły.
ale teraz coraz częsciej randomowi ulańce chcą brać leki z tej kategorii, bo nasłuchali się, że to magiczna tabletka na chudnięcie. ostatnio nawet moja teściowa, która ma zupełnie normalną sylwetkę, bmi w normie (i zdecydowanie lepszą niż jej rówieśniczki) coś rzuciła, że wzięłaby ozempic, aby zrzucić kilka kg XD. ktoś ludziom musi te brednie tłuc do głów.
@jedzczarnekoty problemy z tarczycą (wydzielanie hormonów, sprzyjanie powstawaniu guzków) określa się na bardzo rzadkie - mniej niż 0.01% osób przyjmujących lek. Sam Ozempic jest od 10 lat używany powszechnie przy leczeniu cukrzycy, na tyle długo, że zaczynają wygasać mi patenty ochronne.
A co do problemów gastrycznych związanych z ich przyjmowaniem. Po wywiadzie wśród rodziny i znajomych (tak, wiem. Próbka z dupy) skarżyli się na nudności i tyle. Każdy reaguje inaczej, ale chyba statystyka raczej przemawia na korzyść semaglutydu.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
Jestem świadkiem dwóch przypadków użycia przy insulinoopornosci i nadwadze. Jeden ozempic nie pomógł, madżuro (nie wiem jak się to pisze) trochę pomogło. Ale, bardzo duże ale, ten przypadek nie zmienił nawyków żywieniowych. Wpierdalanie jak świnia (na McDonald dwa burgery i wrap i frytki, ja bym na przynajmniej cały dzień miał, a tu jeden posiłek), zero wody - tylko woda stream i napoje dietetyczne.
Drugi przypadek, ozempic, poniżej dawki zaleconej, po 5 miesiącach bardzo duży efekt. Ale zmiany żywieniowe. Zero chipsów, ograniczenie słodkiego, na początku liczenie kalorii i ważenie posiłków, prawie rezygnacja ze smażonego, więcej gotowania na parze, ograniczenie produktów mącznych, prawie tylko mąka pełnoziarnistą. Regularnie rower.
Oba przypadki bez ubocznych.
Reasumując: lek to tylko lek, jak się nie chce zmienić nawyków to nie pomoże
@ruhypnol To chyba tak nie działa, bo według badań te leki są odpowiedzią na większość chorób cywilizacyjnych (nadciśnienie, cholesterol, choroby serca, stłuszczenie wątroby, miażdżyca insulinooporność, itd.). Problemy widzę 2:
Badania dokładne są raczej krótkoterminowe i obejmują do półtoraroku, są metaamalizy z dłuższych okresów, ale "niedokładne".
Odstawienie leków mówiąc lopatologicznie u 80% pacjentów prowadzi do efektu jojo i buć może powinny być używane dożywotnio a tonjuż nie jest fajne.
Dosyć mocno ingerują w psychikę. Ulotka mówi tylko o Anhedonii, ale już wiemy, że mają bardzo pozytywne skutki uboczne w postaci zmniejszenia, lub całkowitego zaniku uzależnień. Ale też bardziej negatywne jak wspomniana anhedonia czy coś Ala zespół amotywacyjny i stan samozadowolenia.
Z mojego punktu widzenia decyzja jest bardzo trudna i wieloaspektowa.
@GeraltRedhammer
1. MIT
każdy lek wprowadzany na rynek wchodzi w IV fazę badań klinicznych czyli monitoring rzadkich i długoterminowych działań niepożądanych w szerokiej populacji. Charakterystyka produktu leczniczego i ulotka jest uaktualniana na podstawie tych danych. Już nie raz lek zdarzało się, że lek był ściągany z rynku na tej podstawie.
Prawda, ale: Efekt jojo jest naturalną koleją rzeczy jeśli za farmakoterapią nie idzie zmiana stylu życia. Z drugiej strony w wysokim ryzyku sercowo-naczyniowych i BMI powyżej 35 zagrożenie życia jest na tyle duże, że spadek masy ciała bez modyfikacji stylu życia jest na początku akceptowalny. To nie jest problem farmakoterapii samej w sobie, tylko braku jej uzupełnienia dobrymi nawykami we właściwym momencie.
Trudna sprawa: niewiele wiedzieliśmy wcześniej o ośrodkowym (mózgowym) działaniu peptydów jelitowych i właśnie rozwój leków analogów GLP-1 popycha badania w tym temacie. To trochę zahacza o punkt 1, czyli aktualizację danych na podstawie szerokich danych populacyjnych. Jest ciekawa hipoteza na temat tej anhedonii, że radość z jedzenia jest jedną ze składowych "radości życia" i GLP-1 blokują ten szlak w ogóle, nie tylko dla jedzenia. Trudny temat do zbadania, bo to badanie na styku twardej farmakologii i psychologii.
@ruhypnol
To jaką wybierzemy farmakologię w znaczeniu metodę leczenia to bardzo często kwestia opinii,. bo zazwyczaj alternatyw mamy kilka. Teoretycznie podobne efekty do analagów glp-1 da wdrożenie diety mniej żreć -tylko, że trzymanie się jej bez leków jest cholernie trudne.
A bardziej obrazowo. Ktoś ma wadę wzroku, może zdecydować się na jej protezowanie okularami/soczewkami, może też spróbować ją wyleczyć operacją laserową lub wymianą soczewki. To od jego subiektywnej opinii i zasponmośc portfela zależy wybór metody leczenia. Protezowanie jest mniej wygodne, ale tańsze i bez skutków ubocznych. Operacja to ryzyko pogorszenia wzroku i od cholery skutków ubocznych, ale daje dużo więcej korzyści niż protezowanie.
@GeraltRedhammer mitem jest, że badania są krótkoterminowe. To, że lek jest na rynku nie znaczy, że badania się skończyły. Badania cały czas trwają i ulotka będzie na bieżąco aktualizowana. Co do lekarzy - oni nie są autorytetami. Widzą max kilkadziesiąt pacjentów. Autorytetami są badacze, którzy agregują wiedzę z badań populacyjnych.
Wybór metody leczenia to też nie do końca kwestia opinii, tylko odpowiedniego doboru. W leczeniu kompulsywnym lekiem z wyboru będzie bardziej Bupropion+naltrekson, a w otyłości z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowych analogi GLP1
@ruhypnol Masz rację tylko, że tak powinno być ale w praktyce w Polsce nie używa się bupropionu z naltreksonem, nawet psychiatra na leczenie problemów z otyłością przepisuje analogi glp-1(na podstawie kilku znanych mi przypadków). Inna sprawa, że jednak obiektywnie trudno odróżnić kompulsywne jedzenie od innych przyczyn otylości - ludzie jedzą, bo lubią, że stresu i z nudy a to podchodzi pod kompulsywne zachowanie.
W każdym razie jeśli chodzi o leczenie otyłości to jednak w Polsce jest kwestią opinii. W większości przypadków lekarze leczą tak jak pacjent wybierze i tylko czasem odmawiają leczenia farmakologicznego.
>Bupropion+naltrekson, a w otyłości z wysokim ryzykiem sercowo-naczyniowych analogi GLP1
A czy nie jest tak, że pozytywny wpływ Glp-1 to efekt schudnięcia i tak samo nędzie działał bupropion z naltreksonem jeśli pacjent zacznie chudnąć? Nie wiem,.bo o ile analogach glp-1 jest mnóstwo dostępnych artykułów naukowych i badań o tyle literatura o leczeniu Bupropionem z Naltreksonem jest bardzo trudna do zdobycia.
Zaloguj się aby komentować