@Niewiedza_jest_blogoslawienstwem Mniejszy wolumen przerobu ropy w Rosji ma niewielki wpływ na ceny światowe, jeśli w ogóle jakiś ma (chyba, że czysto spekulacyjny, każdy powód jest dobry aby podnieść cenę sprzedaży). Ruscy będą musieli zamiast eksportować benzynę i diesla sprzedawać surową ropę naftową. Na świecie nie ma problemu z jej przerobem, nie brakuje mocy produkcyjnych, występujące niedobory ropy to skutek decyzji OPEC a nie fizycznego braku surowca. Takie artykuły jak w FT będą się pojawiały, Rosjanie wszelkimi dostępnymi sobie środkami będą próbowali zatrzymać ataki na ich rafinerie oraz inną infrastrukturę. Będą kłamać, straszyć, kupować przychylne sobie artykuły, przekupywać polityków i dziennikarzy, bo te ataki to w końcu działania Ukrainy które zabolały, i to bardzo. Zatrzymana rafineria to sprzedaż nieprzetworzonego surowca zamiast wysokomarżowego produktu, zaraz firmy naftowe zaczną jechać na stracie i wpływy podatkowe będą malały w oczach. Paliwo w Rosji jest tanie, rafinerie zarabiają na eksporcie a produkcja na rynek wewnętrzy pokrywa tylko koszty wytworzenia.