Z pamiętnika lidera - #2 Oceny roczne
hejto.plPrzepraszam, że tak późno,
Drugi wpis miał być dużo szybciej, ale dużo się u mnie działo w kwietniu i nie miałem jakoś do tego głowy.
Dziś przychodzę do Was z tematem, który w większości firm się właśnie zakończył, czyli Oceny roczne.
Firmy mają do tego 3 różne podejścia:
-
Ustalają pracownikom ocenę roczną w 3-5 stopniowej skali, a od oceny zależy wysokość podwyżki i/lub bonusu rocznego
-
Ustalają pracownikom ocenę roczną w 3-5 stopniowej skali, ale nie ma ona żadnego przełożenia na gratyfikacje finansowe
-
Nie mają ocen rocznych
Dlaczego podejście jest takie ważne?
Bo od tego czy jest to wariant 1 czy 2 lub 3 zależy, jak poważnie do oceny rocznej będą podchodzić Wasi menedżerowie.
Firmy z 1 podejściem mają ten proces bardzo formalny, do tego stopnia, że po za dokładnymi wytycznymi na każdą z ocen, mają również wytyczne odnośnie tego jaki % pracowników może daną ocenę otrzymać i ściśle się tego trzymają. Ten proces jest też wieloetapowy, ale o tym za chwilę.
Firmy z 2 podejściem mają proces oceniania dużo krótszy, mniej formalny, najczęściej ograniczający się tylko do poziomu Waszego menedżera, bez weryfikacji na kolejnych szczeblach.
Firmy z 3 podejściem nie mają ocen rocznych i najczęściej stosują jakąś formę gratyfikacji dla wszystkich pracowników, w postaci tego, co najłatwiej im akurat ogarnąć w budżecie i wpisać w opowiednie rubryczki w Excelu - czyt. impreza gwiazdkowa, impreza roczna, czy drobny upominek do kilkuset złotych.
Podejścia 2 i 3 nie wymagają jakiegoś wielkiego wyjaśnienia, bo oceny albo są żeby były, albo ich nie ma wcale.
Więc skupmy się na 1 podejściu:
Napisałem, że proces jest formalny i to jest pewne niedopowiedzenie, bo jest do bólu formalny. Dostaniecie dokładną rozpiskę ile macie czasu na samoocenę (np. 2 tygodnie), ile czasu będzie miał Wasz menedżer na Waszą ocenę i Waszych kolegów z zespołu (2-4 tygodnie) i ile czasu będą mieć kolejne szczeble na ustalenie ocen w swoich departamentach. Ten ostatni proces dla upraszczenia nazwę "sesjami kalibracyjnymi". Całość będzie się też pewnie odbywać w HRowym toolu, jak Workday czy SAP SuccessFactors, w którym każdy etap dostanie swoje zadanie do zrobienia/odhaczenia, może nawet nawiązania do wykonywanych przez Was zadań rocznych, jeśli narzędzie na to pozwala oraz liczne statystyki i dane historyczne. Wasi szefowie dostaną kilkudziesięciostronicowy dokument - Jak oceniać? do którego mają się zastosować przy wystawianiu oceny.
To co jest najciekawsze, dzieje się niestety za zamkniętymi drzwiami i firma Wam powie, że nie powinniście o tym słyszeć. Co mam przez to na myśli? Gdy już Wasz menedżer ustali Waszą ocenę, będzie musiał ją obronić przed swoimi kolegami i koleżankami, a także szefem. A jest to niestety festiwal tego, jak niewiele szefowie wiedzą o pracy swoich podwładnych i jak próbują porównywać oceny dwóch różnych pracowników robiącym totalnie co innego. Niektórzy menedżerowie będą też krytykować pracowników innych menedżerów, żeby ich "własny" pracownik wypadł lepiej w porównaniu. Granie dobrego i złego gliny, festiwal wylewania na siebie nawzajem gówna i kłócenia się o pierdoły czy płacz, wszystko już przerabiałem - nie polecam.
Taka sesja kalibracyjna to też szansa na poznanie, który menedżer walczy o swoich ludzi, a który ma wyjebane i wystawia wszystkim tę samą ocenę, najczęściej środkową w skali (np. 3 w 5 stopniowej, które oznacza 100%).
Dlaczego tak się dzieje?
-
Bo widział ten proces 20x i już mu się nie chce przygotowywyać argumentacji dla świetnego pracownika, którego i tak wrzucimy do szuflady "przeciętny".
-
Albo sam co rok dostaje środkową ocenę i nie wierzy, że "ta" firma daje pracownikom coś więcej.
-
Albo chciał dobrze, wystawiał pracownikom wyższe oceny, a później usłyszał, że oceny powyżej środkowej są zarezerwowane dla ludzi, którzy przynieśli firmie dochód, klientów, itd. Co w niektórych działach jak IT, czy HR jest wlaściwie niewykonalne.
-
Albo najgorszy przypadek - wie, że firma promuje różnorodność, konkretną narodowość, albo inne walory, których pracownik nie posiada, a nie otrzyma wyższej oceny nawet stając na rzęsach
Pula ocen też ma ogromne znaczenie, przykładowo dla 5 stopniowej skali, każdą z ocen może otrzymać:
1 - najniższa możliwa ocena - pracownik właściwie do zwolnienia, nie ralizuje zadań, a do tego inni muszą mu non-stop pomagać - 0-5% pracowników
2 - niska ocena - pracownik wykonuje większość zadań, ale czasami nie dowozi, albo się myli, kwalifikuje się do programu poprawy - 5-10% pracowników
3 - Standardowa ocena - pracownik wykonuje należycie swoje obowiązki - 60-80% pracowników
4- Wyższa ocena - pracownik, który robi coś extra po za swoimi obowiązkami, które wykonuje świetnie - 10-15% pracowników
5 - Najwyższa ocena - gwiazda - człowiek, bez którego nie da się rozwiązać większości problemów działu, a może tez pomóc innym spoza swojej działki - ma świetny PR - 5-10% pracowników
Pula ocen decyduje ile realnie osób może te oceny dostać i często stawia menedżerów w sytuacji, w której dostają jasne wytyczne, że w ich zespołach muszą mieć np. minimum jedną ocenę 2 i max jedną ocenę 5 i dwie oceny 4. A co jeśli mają w zespołach samych świetnych pracowników? No trudno, bo w zespole obok, który składa się z przeciętniaków i niedojd, jest taka sama pula. Czasem, ale bardzo rzadko da się to skalibrować na wyższym poziomie, ale to już nie będzie zależało od Waszego menedżera i od Was. Dlatego Wasz PR jest tak ważny, gdy nie ma Was w pomieszczeniu.
Takie oceny roczne w założeniu nie powinny być dla pracownika zaskoczeniem, ale jak się pewnie domyślacie, często są, szczególnie między ocenami 3, a 4 i 5. Z oceną 2 jest już trochę łatwiej, bo to, że pracownik ma braki i musi się poprawić często dowiaduje się dużo szybciej i sam też widzi. Pracownik z oceną 1, to ktoś kto jest na wylocie i dowody argumentujące dla HR są zbierane od miesięcy.
Oceny są też w teorii tajemnicą, ale jak się domyślacie, pracownicy ze sobą rozmawiają i prędzej, czy później się dowiedzą, jaki oceny dostali inni, szczególnie od tego samego menedżera. Niektóre firmy się z tego wyłamują mając specjalne programy dla piątkowych (5) pracowników, z odpowiednią fetą, imprezą, czy kolacją z prezesami. A takie rzeczy są już publiczne, choćby z racji zdjęć.
Żeby też nie było, że jestem tym zlym szefem, to wystawiałem pracownikom wszystkie oceny od 2 do 5, podobnie sam takie same otrzymywałem ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
A na koniec jest chyba najtrudniejsza część - zderzenie wystawionej oceny z oczekiwaniami pracownika i przekazania mu/jej tej wiadomości wraz z uzasadnieniem.
Mam nadzieję, że Wam się podobało. Zapraszam do komentarzy
#pracbaza #korposwiat #zpamietnikalidera
