Komentarze (35)

@bartek555 - żona marynarza już jest widać doświadczona - złoty rogal w tamtym roku mało nie kosztował - a benefitów dla niej z tego zakupu obrazka w internecie nie było żadnych

@koszotorobur no kurde se pomyśl.


Jak mąż żonie pisze, że kupił złotego rogala, ta się już cała czerwona zrobiła, rozmarzyła się itp. a to później się okazuje, że to jakieś poksele na stronce dla starych ludzi a nie wielki gumowy bydlak :)

@bartek555 pewnie by chciała żeby Maciej musiał jej chałupę wysprzątał, taka chałupa jak u marynarza to pewnie z 2 dni roboty

@bartek555 na pewno zmieniłaby zdanie, gdybyś jej powiedział, że 3k poszło na złotego rogala w serwisie ze śmiesznymi obrazkami i wannami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Iknifeburncat mysle, ze by nie zmienila, bo to dla niej to samo co nie dostac nic, a wplacic na wosp tutaj mamy przez to przynajmniej troche smieszkow

@NiebieskiSzpadelNihilizmu wiesz, jak sobie pomysle, ze nie place zadnych skladek na NFZ (no prawie zadnych), place jakis tam kilka zer po przecinku podatek, widze sprzet wosp, z ktorego moj syn i dzieci innych ludzi korzystali to co to jest raz w roku podarowac te kilka tysiecy? ja od tego nie zbiednieje, im sie przyda, a na hejto mamy rozrywke. albo niektorzy bol dupy, ale to juz mnie gunwo obchodzi

@koszotorobur


benefitów dla niej z tego zakupu obrazka w internecie nie było żadnych 


Powątpiewam i to bynajmniej nie żartobliwie Można się śmiać z tego, ale nawet złapanie spadającej łyżki jest jakimś "sukcesem" i "osiągnięciem", które boostuje dobre samopoczucie czy tam jakieś hormony czy coś. Taka osoba ze zboostowanymi hormonami jest bardzo pożyteczna w związku. I nie mam tu na myśli, że @bartek555 obsypał żonę diamentami albo zmywał gary czy opuszczał deskę w kiblu

Nie będę rozwijał, pozostawiam każdemu do przemyślenia, jak to może działać.


Pomijam opcję, że żona może się cieszyć sukcesem męża (albo "radością" dla tych, którzy wyrażenia "sukces" nigdy nie użyliby w odniesieniu do zakupu jakiegoś pieczywa na maleńkim portalu dla starych ludzi), bo mam wrażenie, że dla większości ludzi związek z drugą osobą to jest jakaś nieustanna walka i podchody i jakieś ciągłe zdobywanie i tracenie przewagi. Nawet tu takie rzeczy czytam.

@KLH2 lo kurde, we don't need to go deeper ale cos w tym jest i pewnie wiekszosc ludzi tak ma, ze cieszy sie i lubi obdarowywac innych wiedzac, ze to ucieszy czy pomoze drugiej stronie. to na pewno poprawia humor obu stronom

Zaloguj się aby komentować