@smierdakow
To co, w ogóle zakażmy kredytów, to na pewno akurat znacząco obniży popyt na mieszkania i przyczyni się do spadku cen. Choć oczywiście wówczas 90% mieszkań będzie wykupywana w tych niższych cenach przez fundusze miliarderów, bo oni kredytów nie potrzebują, ale przynajmniej ceny będą niższe.
Jak dla mnie to sytuacja jak z myśliwymi. W normalnym środowisku byliby niepotrzebni bo natura sama by zadbała o równowagę. Tylko że my rozjebaliśmy już to środowisko. Tutaj tani kredyt pozwoliłby pracującym młodym unikać konieczności wynajmu, który jest nawet droższy. Choć oczywiście rozumiem, że wpłynie na wzrost cen (choć one i bez tego rosną)
Pierdolenie z tymi wysokimi cenami mieszkan.
Zawsze byly drogie i trudno dostepne.
Teraz i tak jest lepiej,wybor masz ogromny i tak samo mozliwosci finansowania.
Za prl placiles do spoldzielni,zeby sie wpisac na liste i dopiero po nastu latach i to jak sie w ogole udalo- mozna bylo dostac mieszkanie.
Kupic w latach 90?- owszem bywalo taniej,ale tylko przy platnosci twarda waluta,prawie nikt nie sprzedawal za zlotowki,tak samo kredyt hipoteczny to byl jakis kosmos,albo masz cash albo wypierdalaj mieszkac w 37 metrach z tesciami,zona i dzieckiem.
W wawie porownujac np. do 2005 roku to w stosunku do minimalnej bylo drozej niz teraz( wiecej minimalnych bylo potrzebne do zakupu takiego samego mieszkania).
@jajkosadzone
Zawsze byly drogie i trudno dostepne.
No kurwa rzeczywiście. To Twoje "zawsze" to komunistyczna polska za PRL i okres wychodzenia z PRL. Dobrze że nie użyłeś argumentu że teraz to chociaż mieszkania się buduje a nie jak w 39-45 burzy. Albo że kiedyś to chłop panu służył i nawet z wioski nie mógł wyjechać więc przestańcie narzekać.
Pobudka, mamy XXI wiek. Ludzie zaczynają rozumieć, że możemy żyć jako wolni ludzie a nie niewolnicy kasty ludzkich panów.
@wombatDaiquiri
Sam sobie zaprzeczasz xD
Najpierw marudzisz,ze krotki okres biore pod uwage,a potem chcesz zebym ogarnial jeszcze prehistorie xD
Skoro mamy XXI wiek to nie musisz sie przywiazywac do jednego miejsca- mieszkania w dluzszej perspektywie zarabiaja,wiec mozesz wziac kredyt na mieszkanie i po jakims czasie je sprzedac z zyskiem.
Jest tyle mozliwosci,ale widze ze lepiej marudzic.
Mieszkania w 2024 roku w stosunku do zarobkow np. do 2005 sa tansze ( w stosunku do zarobkow- minimalnej czy sredniej). Mowie o Warszawie,pewnie w duzych miastach jest to samo
Wiem,bo sam mam mieszkanie kupione na kredyt w 2005 i wiem ile jest warte teraz( nie ja bralem kredyt,ale splacilem je rodzicom i w zamian zostalo na mnie przepisane)- i porownujac np. do średniej dostane mniej,mimo ze w zeszlym roku byl remont generalny za ponad 60 000 zl( kawalerka na mokotowie)
Problemem nie sa ceny mieszkan,ale gwaltowne ich skoki
Tak samo bylo chwile po wejsciu do UE,gdzie mieszkania w moment drozaly( w 2008 czy 2010).
Nastepnie az do czasów covidu ceny byly w miare stabilne,dopiero covid wywalil wszystko do gory nogami.
Mozesz mowic,ze pierdole i ironizowac,ale fakty sa takie ze teraz sa najlepsze mozliwosci w historii.
Kwota 500 000 zl za kawalerke robi wrazenie,ale 135 000 zl w 2005 tez robila.
I to duzo bardziej.
@jajkosadzone ja mówię o tym, że jakiekolwiek "porównania historyczne" są po prostu z dupy, ale widzę że sens mojej wypowiedzi Ci umknął.
Już pomijam mieszkania z przydziału, budowanie domu z zajebanych materiałów czy inne chuje muje dziwne prywatyzacje.
Więc powtarzam pytanie: co mnie obchodzi jak było kiedyś, skoro widać że teraz może być lepiej? Mam się cieszyć i nie narzekać na ceny bo mam wodę bieżącą i prąd w gniazdku a kiedyś tego nie było?
Ale jak już chcesz porównywać, to pierwsza strona z google sugeruje, że siła nabywcza spadła o połowę, więc to Twoje mieszkanie powinno być warte 260k a nie 500k jeśli patrzymy tylko na siłę nabywczą złotówki. https://www.in2013dollars.com/poland/inflation/2005?amount=135000
Skoro Twój koronny argument nie ma sensu, to masz jeszcze jakieś czy to by było na tyle, obrońco banksterów?
@wombatDaiquiri
No popatrz,a w 2005 roku za 150 zl mogles miec pelny kosz zakupow,z chemia domowa i alkoholem,a teraz takie cos kosztuje 500 zl i to kupujac na przecenach glownie marki wlasne w biedzie czy aldi.
Zarobki wzrosly,wzroslo zainteresowanie mieszkaniami to i ceny poszly do gory.
A kiedy nastapil najwiekszy boom?- kurwa panika covidowa.
Tak samo z samochodami- do dzisiaj masz patologie i wzrost cen o jakies 40-50% w stosunku nie do 2005,a do 2019.
Pensje rosna szybciej niz wartosc nieruchomosci,a takie akcje typu bk 2% to jest tylko kropla w morzu.
Rozmawiajmy o faktach,a nie o populistycznych gadkach.
Mieszkania sa i byly drogie,trudno dostepne do zakupu.
A teraz jest latwiej niz kiedykolwiek.
Jezeli kredyt 0% wejdzie w zycie( a predzej czy pozniej wejdzie) to tez nie bedzie mial takiego wplywu jakim sie ludzi straszy.
Taki masz swiat,ze najwazniejszy wskaznik wzrostu to pkb i konsumpcja.
Dlatego masz co chwile konsumowac,kupowac,wiecej i wiecej
A jak pomoc? Takim kredytem.
Czy to sie komus podoba czy nie,nie bedzie niestety inaczej
@jajkosadzone no popatrz, a w Niemczech produkty spożywcze lepszej jakości i to tańsze. A pensje nadal wyższe. Też mam się cieszyć i to akceptować?
Powiedz mi jeszcze, kolego opierający się rzekomo na faktach, w jaki sposób kredyt 0% ma zwiększyć konsumpcję, skoro na rynku mieszkań mamy problem podażowy a nie popytowy?
Co masz w ogóle na celu? Przekonanie mnie że program kredyt 0% jest społecznie pożyteczny?
@wombatDaiquiri
Jedzenie w Niemczech jest gorszej jakosci niz w Polsce( i to powiedzi Ci kazdy,bo jest jeszcze bardziej nafaszerowane chemia niz w Polsce).
Dodatkowo normy unijne np. odnoscie miesa byly mniej surowe niz te w PRL czy przed wejsciem do UE.
W latach 90. jeszcze rozumiem ten bezgraniczny zachwyt Zachodem,bo nie bylo juz pewexow( patologia slowa droga),a produkty byly dostepne wszedzie. I rzeczywiscie elektronika,alkohol czy slodycze byly niebo od krajow,a juz od tego za prl to juz w ogole.
Ale aktualnie to juz nie.
Inna sprawa,ze porownywanie najbogatszego kraju UE do panstwa ktore 123 lata miala zabory,potem 44 lata komuny( ktora cofnela nas bardziej niz zabory)- sorry,ale porownujesz ugor do czarnoziemu.
I roznice coraz bardziej znikaja,baa,sa nawet miejsca gdzie Polska jest lepsza- np. jakosc internetu czy uwaga- ilosc posiadanych nieruchomości na osobe:)
Kredyt to jest najlepsze narzedzie jakie ludzkosc wymyslila- a ,ze wiekszosc nie potrafi z niego skorzystac albo popada w dlugi?
Alkohol tez dla ludzi.
Wszelkie dofinansowania kredytow sa patologiczne,jednak nie wplywaja na ceny nieruchomości tak jak jest to przedstawiane w mediach- po prostu latwiej jest znalezc wroga w polityku/bankierze( czyli osobie bez zaufania spolecznego) niz powiedziec,ze ludzie sa debilami i zamiast inwestowac w innych miejscach to leca na nieruchy i daja sie straszyc,ze jakis FUNDUSZ wykupi wszystko xD
I biora te kredyty bez popity.
P.S tak samo te gadki roznych specow,ze mieszkania to sie sprzedaja glownie za gotowke.
Owszem,ale wystarczy ze ponad 20% srodkow masz wlasne,a reszte kredyt i juz jestes klient gotowkowy.
Dodatkowo znajac zycie to ten kredyt 0% wezmie kilka osob na krzyz powiazanych z wladza,a nie na hurra jak ten 2% zrobiony przez pis.
@jajkosadzone Porównywanie do sytuacji prawie 20 lat temu jest bez sensu. Lepiej porównać czasy przed i po covidowe, które były niedawno a miały największy wpływ na mieszkania.
Podam na przykładzie z mojej okolicy:
2017 rok, mieszkanie w kamienicy ~44m2 sprzedane za 85k. Było trochę zniszczone, więc trzeba było zrobić remont w nim, ale dla kogoś kto pracował w IT to była realna kasa do zebrania samodzielnie bez kredytów. Gdyby wtedy nie wymagało remontu to byłoby wartę około 120k wtedy, bo takie były ceny innych mieszkań. Mieszkanie w tej samej kamienicy ~55m2 zostało sprzedane za 300k w 2024 roku.
2019 rok. Deweloper budował domy za 309k i za 279k : https://web.archive.org/web/20190102170608/http://eurohome.pl/pl/ochla-osiedle-savanna.html
Te same domy są teraz za 649k i 599k(znajomy mówił, że wcześniej w tańszych domach można było poddasze zaadaptować i zwiększyć metraż, teraz już jest to wliczane): http://eurohome.pl/pl/ochla-osiedle-savanna.html
Mamy wzrost cen o ponad 100% w ciągu 5 lat.
Ogólnie to każdy kto się interesował się nieruchomościami w okolicach Zielonej Góry (Lubuskie) wie, że tam ceny po covidzie skoczyły absurdalnie wysoko, nadal się trzymają i teraz tylko dalej rosną, zarówno nowych jak i starych nieruchomości.
Owszem, płaca minimalna w 2019 roku wynosiła 2250 zł, a teraz prawie 4242 zł(wzrost 88%). Za minimalną nie kupisz niczego za gotówkę, tylko na kredyt. Przeciętne wynagrodzenie w 2019 roku 4918zł, I kwartał 2024 8147 zł, czyli wzrost o 65%. Czyli mniej niż minimalna. \ Ale na mieszkanie czy dom nie zbiera się w rok. 2250zł zarobione w 2019 roku jeżeli siedzi w "skarpecie" to nadal 2250zł w 2024 roku. Dodatkowo każdy kto miał wyższą wypłatę i należał do tzw. "klasy średniej" nigdy nie dostał procentowo takiego samego wzrostu jak było na minimalnej. To powoduje, że w Polsce nie da się praktycznie kupić swoich 4 ścian za gotówkę bez posiadania naprawdę wielkiej wypłaty. Jak ktoś w ~2018 roku zarabiając te ~4-5k zdecydował się zacząć zbierać na mieszkanie, to pociąg ciągle odjeżdżał. Klasa średnia w Polsce ostro dostaje po tyłku. Coraz więcej osób zarabia minimalną. Biedni biednieją, bogaci się bogacą.
Moi rodzice czy rodzice niektórych znajomych mieli możliwość wykupu mieszkania za 5% wartości. Każdy kto się wtedy zdecydował to wygrał. Dzisiaj młody człowiek musi albo wziąć kredyt albo zarabiać >10k na rękę i mieszkać z mamą i nie płacić rachunków i liczyć, że ceny znowu nie wzrosną o 100% w ciągu 5 lat. Dlatego pewniej wziąć kredyt, bo te 10k dziś za 5 lat może się znowu okazać groszami ledwo pozwalającymi dzisiaj na przetrwanie. Jeżeli dziś młody chce własne 4 kąty i nie brać kredytu, to jedyną realną opcją jest opcja nr 3 - odziedziczenie mieszkania po rodzicach. Patrząc po znajomych to każdy kto kupił mieszkanie przed 2020 rokiem w jakimkolwiek stanie to bardzo dużo wygrał.
Rosnące ceny mieszkań i domów są też powodem czemu doszło do patologii i mieszkania stały się chyba najlepszą inwestycją. Żadna lokata nie da 100% zysku w 5 lat, a jeszcze do tego dochodzi zysk z najmu. A nawet gdyby mieszkanie stało puste i się płaciło za rachunki to i tak będzie się dużo na plusie.
@smierdakow Każdy kto mówi, że marzeniem młodego jest tani kredyt albo nie rozumie problemu albo nie reprezentuje interesów tegoż. Koalicja Deweloperska niby odżegnuje się od kredytu 0%, ale tak jak już pisałem: gdyby tylko pojawiło się widmo kryzysu w branży, natychmiast będą ich ratować.
Dopóki w tym kraju nie powstanie dobry system budowy mieszkań komunalnych i przyzwoita podaż poza prywatnym biznesem, dopóty będzie jak jest. Dzisiaj już gdzieś mi przeleciała informacja o tym, że mamy m^ na poziomie cen Berlina. Przecież to śmieszne.
Zaloguj się aby komentować