#wyznanie #gownowpis

Przez 23 lata byłem związany z jedną firmą. Z miesiąc temu zatrudniłem się w innej. Przerobiłem tam dokładnie 15 dni i nie pozwoliłem tym skurwysynom mnie wy⁎⁎⁎ać bo sam złożyłem wypowiedzenie. Bez żalu bo poznałem tam laskę z którą na pewno się nie ożenię. Jutro idę na 7 do następnej pracy z której wyjebią mnie pewnie przed południem bo jestem na⁎⁎⁎⁎ny jak ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Po prostu piłem klina i się zrobiło perpetuum mobile. Ale może nie będzie tak źle. Wish me luck mofos.

Komentarze (14)

>nie pozwoliłem tym skurwysynom mnie wy⁎⁎⁎ać bo sam złożyłem wypowiedzenie. Bez żalu


znakomite podejście! gdyby wszyscy za traktowanie jak niewolnika pieprznęli papierami, to by w końcu nastał tak długo wykłamywany "rynek pracownika". A tak to wszyscy gęba w ciupę, wzrok w dół by zapierdalać dalej za damski c⁎⁎j.


powodzenia!

@VonTrupka Wiesz, ja nie mam jakichś nie wiadomo jakich referencji czy kompetencji ale branża w której działam jest dosyć niszowa i takich jak ja nie ma zbyt wielu, i choć wiem, że w pracy się nie leży i umiem "zapierdalać" to jednak ewidentnie nie spełniłem czyichś standardów. Są po prostu pewne granice szacunku do samego siebie a niedawny pracodawca zdawał się tego nie rozumieć.

@Jim_Morrison wiadomo, nie ma ludzi niezastąpionych ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


Ja po rzuceniu roboty w branży przerobiłem już wystarczająco w wielu różnych miejscach za damski chuj, żeby nigdy więcej nie zagryzać zębów twierdząc, że niebawem będzie lepiej. W tym kraju nie ma pracy, jest tylko robota. Po łokcie, za jałmużnę a nie pieniądze.

Kto pomieszkał i szukał roboty w polsce B/C/D/.../Z, ten się rzadko śmieje. Miałem taki epizod w życiu, nigdy więcej.

Natomiast czasy w których pracowało się przez całe życie w jednym zakładzie minęły wraz z ubiegłym tysiącleciem.

A jeśli ktoś się przyspawał do roboty w takim zakładzie, temu życzę żeby nerwicy nie dostał. Bo dla mnie to jest od dłuższego czasu nieporozumienie by zapieprzać w jednym zakładzie dłużej niż 5 lat.


Co się zresztą okazuje podwyżkę to się dostaje wraz ze zmianą miejsca pracy. Tak było w IT, tak jest, i tak się rozeszło na wiele innych branż.

@Jim_Morrison w poprzedniej pracy niestety mnie ograli i powiedzieli że mi nie przedłużą miesiąc przed tym, jak chciałem złożyć wypowiedzenie

Ale ostatnio to pamiętam, że miałeś firmę produkująca sosy, których też nie wysłałeś, a ludziom obiecywales (nie mam o to pretensji, wytlumaczyles się niby). Więc jak to w końcu jest bo zaczyna mi tu pachnieć mitomanią ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

@Navane @sleep-devir

Tak, że - jak to ująłeś miałem, ale już nie mam, Co tu więcej tłumaczyć? Ot, wspólniczka nagle mi zmarła a że była to spółka jawna to nie mogła funkcjonować bez wspólnika. A, że była to produkcja spożywcza to kolejny odbiór sanepidowski i cała reszta sanitarnych pozwoleń kosztowałaby tyle, że nie miało to sensu. Wystarczy?

Zaloguj się aby komentować