Właśnie nastąpiła degustacja domowego boczusia wędzonego. Peklowany tydzień w worku próżniowym z dodatkiem czosnku i liścia laurowego, wędzony 3h i parzony do osiągnięcia 72 stopni w środku. Ideolo mięsko na takie chłodne jesienne dni.


#gotujzhejto #jedzenie

d94102ca-36b2-4805-a71e-3cfffcd69c57

Komentarze (17)

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta wędzona słonina to czysta zajebistość, a ze śladowym dodatkiem mięska tym bardziej.


Takie "boczki" potrafiły na półce leżeć w cenie niższej niż słonina czy podgardle.

@wonsz totalnie obrzydliwe. Mięso to ma być mięso, a nie smalec.


@DiscoKhan no nie wiem, może mięsa? Mój ojciec też wędzi, więc widziałem mięso w boczu. Kurwa, nawet sklepowe potrafią mieć więcej mięsa.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta jak świnie niedokarmione to takie są rezultaty, bieda w kraju, nawet świnie najedzone nie chodzą.

Do takiego boczusia nic tylko czysta wódeczka (może być na ziemniakach albo na zbożowa - co kto lubi) schłodzona, ale nie zmrożona. Do tego ogórek kiszony i można imprezować do rana. Styl mocno wschodnio-europejski.

Zaloguj się aby komentować