@maximilianan ale to rozwinę czemu tak napisałem, mam nadzieje ze sie nie obraziłeś.
zastosowales, specjalnie lub nie, tani chwyt erystyczny polegający na użyciu fachowego terminu zamiast powszechnie używanego, aby złapać oponenta na jego nieznajomości, co przekuwasz w argument do obalenia jego całego wywodu, pomijając czy byl on słuszny czy też nie.
tymczasem nie trzeba było tego stosować aby kogoś o takim poziomie pokonać.
czyli w uproszczeniu „nie wiesz co to tlenek węgla (IV) a więc nie należy walczyć z wiatrakami jak twierdzisz”