Komentarze (24)

publikacja sprzed 4 lat?


toż obecna sytuacja jest jeszcze bardziej tragiczna, w szczególności wśród dzieci

I to wciąż rosnąca, skuteczna ilość prób samobójczych wśród dzieci :<

@maly_ludek_lego Raczej to jest u osob dorosłych dużo, tam pracujesz za państwo zabiera tobie 80% co zarabiasz nie ma perspektyw. Ty zarabiasz 10 000 miesięcznie a lewicowa posłana zatrudnia syna w budżecie za 250 000 zł za 1 dzień pracy. Wszystko prowadzi do depresji.

@Stashqo Słuszna uwaga co do słownictwa, bardziej stosunek liczb. Nie podoba mi się jednocześnie jak sugerujesz że wypadki w ruchu drogowym powstają od 'zapierdalania'. To nie prędkość zabija tylko różnica prędkości - takie drzewo ma np 0km/h więc jak dobrze uderzysz w wystający konar to i pieszo zginiesz ¯\_(ツ)_/¯

Ludzie co ich to dotyczy też często nic nie robią. Nie ma co liczyć na państwo trzeba liczyć na siebie.


@tom-hetman W wypadku ciężkiej depresji, motywacja, energia do życia i walki o siebie, czy chęć do zrobienia czegokolwiek praktycznie nie istnieją. W tym cały problem. Dlatego tak ważna jest zewnętrzna pomoc, udzielona w sposób mądry.


W wypadku zwykłej choroby, nie wiem, np. nerek, czujesz się paskudnie, ale Twoja zdolność osądu i oceny sytuacji jest w miarę ok. W wypadku depresji, dla niektórych autentycznie samobójstwo wydaje się prostszym i skuteczniejszym rozwiązaniem problemu niż próby szukania pomocy z zewnątrz.

@LondoMollari Ale ale zanim do niej dochodzi jest coś przed, a to przed sami sobie olewają i staczają się powoli do dołka gdzie sami z niego nie wylezą.

Artykuł z 2020r i bazuje na danych z 2017r. Niemniej porusza ciekawe zagadnienie i w sumie warto zestawić go z dzisiejszą statystyką:

2017: 4,5k do 2,7k.

2023: 5,3k vs 1,8k.

Może i mamy bezpieczniejsze drogi, ale coraz więcej osób wybiera ostateczne rozwiązanie swoich problemów.

Ja np zauważyłem w swoim otoczeniu, że ludzie z którymi miałem rewelacyjny kontakt, jakoś po pandemii przestali się często spotykać i wychodzić. Generalnie wielu moich znajomych przestało wyciągać tylek z domu po pandemii.

No depresja murowana w 4 ścianach.

Zaloguj się aby komentować