Wczoraj trafiłem na wpis w internecie gościa który przyłapał 9 letnią córkę na korzystaniu z AI i był to ciekawy punkt widzenia, z perspektywy kogoś kto nie ma jeszcze dzieci.
Dziewczyna min. pytała o to jak szybciej pływać itp. ale też jak przekonywać do czegoś rodziców, relacje z siostra i tego typu rzeczy.
A więc pytanie do tagu #rodzicielstwo #dzieci #wychowanie
"Czy uważasz że jesteś gotowy żeby powiedzieć dziecku jak korzystać z AI?"
Jak byś np zareagował gdyby twoje dziecko przyszło do ciebie z rysunkiem wygenerowanym promptem zamiast narysowanym kredkami? Albo wygenerowanym wierszykiem/piosenka?
AI niewątpliwie jest potężnym narzędziem, zwłaszcza do nauki ale też niesie bardzo dużo zagrożeń min plaga na partnerów AI czy też degradację kreatywności, wiarę w jego nieomylność (a potrafi niezłe bzdury zasadzić), czy jeszcze większa izolacja (bo po co masz z kimś rozmawiać o jego doświadczeniach jak możesz zapytać AI).
Komentarze (37)
Ja młodego- lvl prawie 6- musztruje na Amidze :] poznaje gry typu Dizzy, Statki, international karate itp. Na pc to co najwyżej pogramy razem w house bulidera czy obejżymy Maćka i klocki. Ma jeszcze czas by odkryc co to AI. Wytlumacze mu kiedyś co to te "ej aj" i z czym sie to je. Póki co ma czas, sam maluje a budowlami z lego i mnie przegonił w aspekcie konstrukcji :o.
@Czokowoko Mój starszy syn (11 lat) już korzysta. Dużo o tym rozmawialiśmy i wie, mam wrażenie, sporo na temat w miarę rozsądnego korzystania z tych narzędzi. Zresztą ma ograniczony czas na internet i "ekrany" jako takie. Wiem też, że w szkole o tym rozmawiali z wychowawczynią, a że akurat mają bardzo fajną panią, to wyciągnęli z tej rozmowy całkiem słuszne i ciekawe wnioski.
@Czokowoko Moje starsze dziecko sobie samo zaczęło korzystać bez pytania.
Kazałam jej jakiś czas temu zrobić sobie listę, co potrzebuje na wyjazd na ferie, na narty (pierwszy) - wiecie, żeby wiadomo było co jeszcze trzeba dokupić wcześniej i tak dalej. Za jakiś czas przychodzi do mnie z wydrukowaną listą, ładnie sfomatowaną, podzielone tematycznie na segmenty, z checkboxami. Zamurowało mnie. Nie dość że bez gadania i przypominania, to na dodatek tak elegancko, nie na odwal się. Pytam "Sama to zrobiłaś?". "Poprosiłam chata GPT" - odparła. Do tej pory mam mieszane uczucia. Z jednej strony dziecko powinno ćwiczyć myślenie, planowanie, wyobraźnię. Z drugiej strony - poradziło sobie ekspresowo z zadaniem, które otrzymało, a zamiast myślenia nad tym, co zapakować, dokonało myślenia, w jaki sposób ułatwić sobie zadanie.
@GazelkaFarelka Wydaje mi się że w tym wieku liczy się bardziej droga niż cel. Jasne zrobiła to ale czy właściwie przemyślała to co GPT jej napisał? Jeśli korzystała z tego na zasadzie "Stwórz mi listę na wyjazd", to średnio ponieważ jeśli przywyknie w tak młodym wieku do delegowania myślenia do AI, czy będzie sobie w stanie bez niego poradzić?
Wydaje mi się że rozsądnie było by przepytywać dziecko o to czemu dokonało takiego czy innego wyboru aby włączyło krytyczne myślenie.
Bo jeśli GPT tylko sformatował ładnie to imo ok. Ale wiadomo ja jestem randomem z internetu który nie ma dzieci więc "Nie wiem ale się wypowiem".
Trochę offtop ale ciekawi mnie w sumie co z takich dzieci potem wyrośnie. W sensie chodzi mi jak od małego będą się wyręczać z wieloma zadaniami za pomocą AI tak jak tutaj ludzie podają w komentarzach. No bo już moje pokolenie było wyśmiewane, że jest głupie bo od małego wszystko już miało i że bez telefonu sobie nie poradzimy to co dopiero teraz xD.
Okay no to ja z innej beczki. Mam córkę lvl9 z autyzmem. Kiedyś tu o tym pisałem, jej funkcjonowanie pod względem edukacyjnym jest kilka lat do przodu a emocjonalnie kilka lat do tyłu. Problemem nie jest nauczyć się i wiedzieć ale często potrzebuje dodatkowego tłumaczenia niektórych zachowań i działań. No i tu AI realnie mi pomaga i rozwija jej zainteresowania. Przeglądam jej historię promptow i widzę jak pyta o procesy chemiczne, szczegóły biologiczne i inne rzeczy, których przeciętny człowiek po prostu nie wie. Przez chyba ostatni rok nie przepaliła żadnego tokena na AI na zapytania typowe dla dzieci, więc ja jestem na tak o ile jako rodzic sprawujesz nad tym kontrolę.
@Czokowoko wiesz to jest w cholerę skomplikowane. Nauczyła się czytać sama jak miała 3 lata, ulubione książki to encyklopedie - nie znam nikogo kto siedzi i w ramach rozrywki czyta encyklopedie od deski do deski, ona tak i najlepiej by była po angielsku. A później słyszysz od 5 latki "tato a dlaczego tam jest napisane przez żołądek do serca jak to przecież jest do jelita cienkiego, grubego, odbytnicy a do tego soki trawienne spływają z wątroby i enzymy z trzustki.". I się tak zastanawiasz co z tego wyrośnie jak ma 5-6 lat a emocjonalnie 2-3. Ogólnie ona korzysta z AI codziennie ale raczej dopytuje o brakujące puzzle rozumienia świata. Nieraz zapyta mnie, nieraz żony ale nieraz pytania są raczej dla 50 letniego profesora danej dziedziny niż zjadacza chleba jak ja.
Zaloguj się aby komentować