Komentarze (35)

Pani Zioło-Pużuk chyba ma zakład z koleżanką z partii, Panią Żukowską, która z nich mocniej ośmieszy pojęcie "równości"

@dez_ trzeba mieć nasrane w deklu, aby takie sytuacje urabiać do skali problemów rangi państwowej xD. Z takimi ludźmi za sterem Lewica nigdy niczego nie osiągnie.


W trakcie debaty wiceminister stwierdziła, że nie można się starać usilnie o "równowagę i balans" między płciami

Fajna równość, taka nie za równa xD

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Nie było by problemu gdyby po takich słowach została wywalona na zbity pysk, ale widocznie lubią trzymać ludzi o określonym nastawianiu.

@FourF Nieśmiało przypominam, że to PiS stwierdził, że mamy pracować o 5 lat dłużej od kobiet, i że program „mieszkanie za pomówienie” to ich pomysł.


Nie wiem, czy kojarzysz, ale niedawno poszedł wniosek o uchylenie immunitetu Mateckiemu, następny będzie prawdopodobnie Ziobro. Zaraz rusza proces Misiewicza, trochę pomniejszych dyrektorów też jest już pod kluczem.


Gdyby nie Konfederosja ze swoim „mimo wszystko Duda”, to pierwsze zamknięte pisiorki cały czas by siedziały, no ale długopis is ułaskawił


Niestety, wyborcy to nieszczególnie inteligentny motłoch - jeśli wybiorą Nowogrodzkiego albo Memcena na prezydenta, to tyle będzie z rozliczeń

Klasyczne: równość wg polek to gdy one mają wszystko, a inni nic.


Osobiście znacznie bardziej wolę skandynawskie podejście do równości. Ale tam to jest zakorzenione od setek lat: gdy mężczyźni odpływali na dakkarach, to kobiety musiały ogarnąć gospodarstwo i przetrwanie rodziny.


Nasze pożal-się-boże szlachcianki mają po prostu zupełnie inne cele.

@qwarqq jakie szlachcianki? My to się wywodzimy w 95% z prostego chłopstwa. Nasi przodkowie to zapierdzielali u pana w folwarku jak niewolnicy, niezależnie od płci wszyscy mieli przerąbane. Wszyscy równo jedli gówno. Była przemoc i wyzysk. Garstka szlachty żyła sobie na wysokim poziomie wyzyskując innych. Nasze babki to zapierdzielały w polu razem z chopem. A brak równouprawnienia wynikał z tego że jak chłop był pijany to babę bił. Ale za to chuop na polu wpierdol dostał jak za wolno pracował. Bo bił silniejszy a to był taki świat że silniejszy miał przewagę. I to było tyle z patriarchatu, wszyscy wiedli równie marne życie.

@tomilidzons Wiceminister nauki Karolina Zioło-Pużuk z Lewicy


- Dobrym przykładem jest nieszczęsny Dzień Chłopaka, z którym skutecznie walczę odkąd moje dzieci są w szkole, bo po prostu to nie jest żadne święto. To jest po prostu argument tego jest taki, że "dlaczego wy dostajecie kwiatek raz do roku, a my nie możemy dostać też raz do roku czekoladki". No nie, bo pozostałe dni to jest tak naprawdę Dzień Chłopaka - przekonywała wiceminister nauki.


nie rozumiem czemu ktokolwiek głosuje na Lewicę. Mam nadzieję że kampanią Duńczyka to zmieni.

@wombatDaiquiri Za moich szkolnych czasów nie było nie było czegoś takiego jak Dzień Chłopaka. Z tego co pamiętam, pierwszy raz zetknąłem się z tym w ogóle w liceum. Koleżanki z klasy rozdały nam jakieś drobne upominki. Nie powiem, ale wszystkie ziomki z klasy były raz, mega zaskoczone, dwa, no po prostu nie bardzo mieściło nam się to wtedy w głowie. To było jak ten mistyczny komplement dla chłopa, który usłyszał lata temu i do dzisiaj go wspomina z dumą. No faktycznie jest z czym walczyć... A ten Dzień Chłopaka w pozostałe dni, to chyba polega na obskoczeniu wpierdolu w szatni albo pod szkołą, albo znęcania się psychicznego przez nauczycielki "bo tak" xd No to tak, takie dni faktycznie kształtują chłopaków...

@tomilidzons Jasne, chuop traktowany jak gówno, robi w kopalni, na budowie pracuje lata dłużej, żyje krócej. Często zarabia więcej bo ciężej i więcej pracuje. Normy mówią że ma więcej dźwigać. Jak się rozwiedzie to on płaci alimenty, dziecko to może sobie zobaczyć raz na 2 tygodnie. Jak przyjdzie wojna to jego wsadzą w Kamasze i wyślą na front. Ale w oczach feministek zawsze to będzie widziane jako przywilej. Bo i jest to święto kobiet, zawsze obchodzone z pompą. Kobiety dostają kwiaty, często jakieś lepsze prezenty. Ktoś chciał się odwdzięczyć i zapisali w kalendarzu dzień chłopaka. Chłop to co najwyżej na to święto piwo dostanie albo czekoladę. Bo to tylko taka formalność. I jeszcze przyjdzie taka baba i będzie pierdzielić takie farmazony. Większość bezdomnych to mężczyźni, większość samobuustw, wypadków w pracy, uzależnień to mężczyźni. O kobiete w związku musi się starać mężczyzna, ona palcem nie kiwnie czeka na gotowe. Gdzie te męskie przywileje? To jeszcze trzeba odebrać, żeby chop przypadkiem czekolady raz w roku nie dostał bo mu jeszcze przypadkiem ktoś niechcący sprawi jakaś przyjemność, a chuop jest do roboty i okopu a nie żeby mu przypadkiem miło było.

Wiceminister nauki walczy z dniem chlopaka - wlasciwa osoba na wlasciwym miejscu, nie trudno zgadnac ze to nowa lewica, pewnie dziala ramie w ramie z ministrantka ds rownosci

Zwykla debilka, a potem wladze partii sie zastanawiaja czemi walcza z progiem wyborczym. Razem z Żukowska nadaja sie ... eee nie nadaja sie do niczego w sumie.

Chłopcy dostają gorsze oceny, szkoła nie jest dostosowana do ich cyklu rozwoju i każe im siedzieć na d⁎⁎ie po 6-8h, potem dobrze studiów nie skończą i się wieszają po stodołach albo zapijają, ale to dziewczynki trzeba zaopiekować. Niech spierdala.

Normalna lewica: walczy o prawa pracownicze, troszczy się o klimat, równy dostęp do opieki zdrowotnej i edukację dla wszystkich.


Lewica w Polsce: nieee, dlaczego ktoś ma mieć miły dzień i dostać czekoladę.


Jak już mi się wydaje, że bardziej absurdalnie nie można, to ktoś rzuca temu wyzwanie.

Zaloguj się aby komentować