@Mikel @smierdakow
Wszystkie Wasze argumenty można zastosować do każdej innej branży.
"Obecnie rolnictwo wytwarza ok. 2,5% PKB" - nie jest to kluczowa branża naszej gospodarki.
Podsumuję:
-
jeśli zboże nie spełnia norm, nie trzeba rozporządzeń - są już od tego przepisy, należy je wyegzekwować;
-
jeśli zboże spełnia normy, nie widzę żadnych powodów, aby go zakazywać. Tańsze zboże = tańszy chleb, tańsze mięso, tańsze mleko.
Nikt nie chroni producentów pralek, jeśli mają niesprzedane pralki z zeszłego roku, a z Turcji zaczynają wjeżdżać tańsze pralki Beko, gdzie pracownicy nie noszą masek, a bębny skręcają dzieci (produkcja agd to ponad 2,53 proc. PKB Polski).
Zamiast kombinacji z przewożeniem zboża tranzytem, trzeba było otworzyć hub przeładunkowy i giełdę. Polska gospodarka skorzystałaby na tym bardziej, niż na ochronie producentów ziarna. A tak, rozwiązywane są problemy, które sami stworzyliśmy.
Co do obniżania kosztów - potrzebne są nakłady. Jak w każdej branży. Na odpowiednie nakłady mogą pozwolić sobie tylko duże przedsiębiorstwa. Tak produkujące zboże, jak produkujące buty. Nie ma juz szewców, na codzień nikt nie szyje marynarki u krawca - w Zarze szybciej i taniej (a w Bangladeszu szyją dzieci). I nie ma co wyjątkowo żałować małych rolników - ich czas minął.