— W Rosji zaczyna się ukryta mobilizacja. Kreml znalazł się w trudnej sytuacji, dlatego sięga po starą sztuczkę, znaną jeszcze ze średniowiecza czy czasów pańszczyzny. Każdy o niej czytał: firmom nakazuje się wyznaczyć określoną liczbę ludzi do służby wojskowej — powiedział Kyryło Sazanow, ukraiński autor wojskowy służący w 41. Brygadzie Zmechanizowanej.
Zgodnie z obowiązkowym systemem kwotowym, który właśnie wszedł w życie, mała firma musi "wytypować" co najmniej dwóch odpowiednich pracowników do służby wojskowej. Duże przedsiębiorstwa mają wskazać aż pięciu "kandydatów".
Wysoki rangą urzędnik mianowany przez Kreml narzucił sztywne limity dla robotników fabrycznych i pracowników biurowych mieszkających w uprzemysłowionym regionie centralnej Rosji, zobowiązując ich do "dobrowolnego" zgłaszania się do służby wojskowej — wynika z rozporządzenia rządowego, które we wtorek ujawniły niezależne media.
#rosja #wojna #wiadomosciswiat link